Dodaj do ulubionych

Masturbacja - problem :(

12.11.06, 00:02
Problem wcale nie jest smieszny , chodzi o to że praktycznie w dzień w dzień
musze się masturbować , sam już czuje obrzydzenie do tego ale nie moge
przestać , to jest ja papieros , gdy tego nie zrobi chodzą mi po głowie
wszytkie mozliwe zboczone rzeczy. Chcial bym przestac ale nie moge :/ nieby
to takie proste powiedzieć " jak nie chcesz to nie rób" ale wcale tak nie
jest. Z nikim jeszcze o tym nie rozmawiałem tu jest pierwszy raz :) co
zrobic? isc do psychologa?
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Masturbacja - problem :( 12.11.06, 00:03
      moze zapisz sie na silownie :)
    • ja_adam Re: Masturbacja - problem :( 12.11.06, 00:04
      zrób to z kobietą...
      ...a -ha nie musi byc ona psychologiem...
    • bruxellka77 Re: Masturbacja - problem :( 12.11.06, 00:24
      Narazie chyba nie wygrasz z popedem (seks to jeden z najsilnieszych popedow),
      wiec masturbuj sie, kiedy musisz. Jedyne co mozesz zrobic, to nie wystawiac
      siebie samego na pokuszenie, czyli unikaj ogladania fimow czy zdjec, ktore cie
      podniecaja. No i poszukaj dziewczyny ;)
    • solaris_38 grzech zaniechania 12.11.06, 03:42

      trudno zaniechać masturbacji
      coraz trudniej
      a daje ona (nie wiem kto tak powiedzał) grzech ZANIECHANIA

      zaniechujesz prawdziwego seksu z prawdziwą kobietą
      każdego dnia
      • skakacz przed ślubem to grzech... 12.11.06, 08:14
        ...uprawiac masturbacje
        • wlodekbar Re: przed ślubem to grzech... 21.11.06, 00:14
          A po ślubie to juz zupełnie :(:).
      • joanna_od_aniolow Re: grzech zaniechania 12.11.06, 12:56
        Dobry dowcip;))))
        • ja_adam Re: grzech zaniechania 12.11.06, 13:06
          uwielbiam patrzeć jak moja luba uprawia taki grzech zaniechania siedząc na
          przeciw mnie...
          A ja ja póxniej oczywiście wybawiam...')
      • nom73 Re: grzech zaniechania 20.11.06, 15:31
        przeciez on nie masturbuje sie, bo ma kobiete, tylko wlasnie dlatego, ze jej nie
        ma. :-)
        • ja_adam Re: grzech zaniechania 20.11.06, 17:22
          mam dobry pomysł
          niech idzie do burdel mamy by wzieła dla niego tolerancyjną nimfomankę...
          50 zł to nie kasa a moze mu uratowac życiorys...
    • soli37 Re: Masturbacja - problem :( 13.11.06, 14:06
      MUSISZ ZASTOSOWAC TZW."MALE KROCZKI", A POLEGA TO NA TYM, ZE:
      KROK 1) OBIECUJESZ SOBIE ZE BEDZIESZ TO ROBIL O OKRESLONEJ GODZINIE,
      CODZIENNIE, Z POMOCA FILMOW, GAZET,ITD.-DAJ UPUST ŻĄDZY!
      KROK 2) PO JAKIMS CZASIE ROB TO CO DRUGI DZIEN-WMAWIAJ SOBIE ZE O OKRESLONEJ
      GODZINIE JUTRO TO ZROBISZ I CZEKAJ CIERPLIWIE AZ TA GODZINA NADEJDZIE.BEDZIESZ
      TAK SPRAGNIONY ZE JUZ NIE BEDZIESZ POTRZEBOWAL ZADNYCH POMOCY
      KROK 3) ZA JAKIS CZAS ZNOW PRZEDŁUZ DZIEN OCZEKIWANIA
      KROK 4)ITD

      TO JEDYNY SPOSOB (I NAPEWNO SAMODZIELNY)ZEBY NAUCZYC SIE SAMOKONTROLI,NIE
      ZNIECHECAJ SIE JESLI CI SIE NIE UDA OD RAZU.
      NIE BYC NIEWOLNIKIEM WLASNEJ ŻĄDZY, SAM TO ZACZOLES- I SAM SKONCZYSZ!TO MOZE
      POTRWAC, ALE WIERZE ZE CI SIE UDA!

      ZYCZE POWODZENIA:))
    • vvitch Re: Masturbacja - problem :( 20.11.06, 22:15
      Dragon znajdz kogos wspolnego do tych masturbacji jakas fajna kolezanke...i baw
      sie wesolo. Powinno minac wraz z partnerem seksualnym...
    • wlodekbar Re: Masturbacja - problem :( 21.11.06, 00:18
      Do psycholożki :).
      Nie przejmuj się, minie.
      A jak chcesz, to sie przejmuj.
      Tylko po co.
      • anksis Re: Masturbacja - problem :( 21.11.06, 02:11
        A moze to lękowe? Stresujesz sie sporo? Moze jednak psycholog.
        • wlodekbar Re: Masturbacja - problem :( 21.11.06, 05:03
          Przestańmy wmawiać ludziom różne rzeczy.

          Wystarczy, że parę tytułów prasowych i parę stacji radiowych nawmawiało no,
          zapewne paru tysiącom osób jakże modną ostatnimi czasy depresję, i, załóżmy,
          sto-kilkaset osób wpadło z tego powodu w rzeczywistą depresję.

          Depresja jest czarna, bura, i osoba ją przeżywająca jest przeświadczona, że
          nigdy nie przejdzie, że nigdy nie minie (co jest oczywiście fikcją; nawet w
          wielu przypadkach można ja uleczyć prostymi ćwiczeniami odechowymi, i to w
          bardzo krótkim czasie).

          Nie wspominam już o kategorii uzależnień - te wmawia się notorycznie
          (uzależnienie od wmawiania, od kłamania?:D). Jerśli ktoś jest pracowity, a
          komuś innymu to sie nie podoba, to często zostaje pracoholikiem :D.

          I jaka jest kondycja społeczestwa?

          Co czwartemu-piątemu wydaje się, że z co czwartym-piatym jest 'coś nie tak', i
          co piątemu rodakowi wydaje się, że 'coś z nim jest nie tak'.

          Oczywiście składa się na to zespół przyczyn, ale owe mody też nie są bez
          znaczenia.

          Więcej zdrowego rozsądku, poczucia humoru, no i dystansu do owych rzekomych
          depresji i nadmiaru uzależnień (nawet słowo deprecha na określenie kiepskiego
          nastroju od dawna funkcjonuje, zwłaszcza wśród ludzi młodych, kiedyś modna,
          częstsza, była chandra; wolę tę ostatnią).

          A więc apeluję - usmiechnijmy się.

          I uśmiechajmy się nawet wówczas, gdy nam źle, i gdy kłopoty, i cienko... :).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka