piotr.kalinowski
17.11.06, 20:28
Witam! Prosiłbym o wypowiedź kogoś, kto sie troche zna na psychologii. Mam
cholernie niską samoocenę, zawsze stawiam sie w pozycji uległej, chce dla
innych jak najlepiej i wychodze z założenia że ja zawsze sie jakoś dostosuje.
Ta niska samoocena i wraz z tym ciągła dominacja we wszsytkim niemal mojej
dziewczyny doprowadziła do zerwania ze mną... Ja zawsze stawiam się jako
biedny ktoś kto zawsze chce najlepiej dla innych i dale im pierwszenstwo
wyboru (moja dziewczyna). Jak sie wyzbyć tej zbyt niskiej samooceny? Jak
nabrać pewności siebie, o którą Ona tak u mnie walczyła? Dodam ze da sie
wszystko naprawic, tylko musze naprawić swój problem. Dzieciństwa nie miałem
przyjemnego. Wytykanie palcami, przezywanie takie rzeczy. Teraz jest inaczej,
normalnie, ale głęboko zakorzenione urazy i zadry pozostały we mnie i teraz
stają się poważnymi problemami. Pomóżcie :(