maaharet
01.01.07, 20:56
Czytam na forum różne historie. O porzuceniu o zakochaniu i zastanawiam się
czemu to takie ważne? Czemu poszukiwania drugiej osoby są tak dla nas ważne,
że uzalezniamy od tego własne życie? Ile z was myśląc o swoich planach,
wyobraża sobie,że nagle na swojej drodze spotka jego czy ją? Czy macie taką
tęsknotę w sercu, która rozrywa was na strzępy? I wcale nie do kogoś , tylko
do kogoś konkretnego, kogoś kto wiecie, że istnieje, bo tak wam mówi serce? A
może to taki strach przed tym, że człowiek sobie sam nie da rady w życiu? Może
to niewiara we własne możliwości sprawia, że chcemy miec towarzysza w doli i
niedoli? Co myślicie? Bo moje serce ma nadzieję, a mój rozum wątpi..