Dodaj do ulubionych

Problem z bratem

05.01.07, 12:53
Pisałam już na ten temat na forum uzależnień, ale możę tutaj też warto.
Szukam pomocy. Mój brat jest dosyć mocno uzależniony od trawki (oby tylko od
tego...) . Ja nie mieszkam już w domu rodzinnym. We wrześniu zmarł mój Tata.
Bratm ieszka z Mamą. To ich wspólne mieszkanie to pasmo sprzeczek, awantur,
kłótni. Mama regularnie znajduje w pokoju brata lufki, zebrałą już ich chyba
ponad 10. Brat często zaprasza kolegów, grają w playa. No i palą. Pal tez
codziennie sam. Na początku nie byłśmy pewne, ale wczoraj Mama weszła do
pokoju i znalazła u chłopców fajkę wodną... Mama jest już na skraju załamania
nerwowego i chciałabym jakoś pomóc. Wiem, że jak osoba uzależniona sama nie
chce przestać to będzie to trudne. Dodam, że brat ma 22 lata.
Problem się powiększa ... Dzisiaj brat nie poszedłdo pracy bo ...
zdenerwowała
go Mama. Nie jest to normalne. Śpi do tej pory...A najgorsze jest to, że
człowiek staje się coraz bardziej bezsilny. Olewa pracę, a wymaga od Mamy,
któa
jest sama, dobrych obiadków, kasy, a sam nie daje kompletnie nic od siebie.
Chcemy skończyćz utrzymywaniem go, Mama przestanie gotować obiady, niech
sobie
radzi sam skoro jest taki mądry. Boję się tylko, że to będzie powodem
kolejnych
awantur. I koło się zamyka.. To chore, żeby taki człowiek zatruwał życie
wszystkim dookoła... Mama jest załamana, ja ciągle myślę, co dzieje się w
domu...Denerwuje się...

Może innym wyda się to śmieszne, ale my na prawdę jesteśmy bezsilne...
Obserwuj wątek
    • ari33 Re: Problem z bratem 05.01.07, 14:20
      sprawy posuneły się daleko.Ale dobrze że wogóle nastał taki czas że chcecie coś
      zmienić w swojej rodzinie.To wasz wspólny problem i tak pozostanie dopuki brat
      się nie usamodzielni.Musicie dużo rozmawiać o problemach ,o smutku który
      ogarnia waszą rodzinę.ale nigdy o słabości,o tym że nie wiecie co zrobić.Brat
      musi poznać wartości życiowe.kożyści ze skończenia szkoły,Pracy,.Musi wiedzieć
      że bez was może się zatracić.
      Dużo pisania a i tak nie dacie sobie sami rady.Proponuje pomoc specjalisty.Taki
      zakład może go zmienić i jest szansa że szare komórki które mu pozostały
      pozwolą normalnie funkcjonować.Te otrute przez trawkę już nie odrzyją.To
      pewne.Istnieje duże prawdopodobieństwo że jeżeli nie poddacie go
      leczeniu,chłopak młodo zejdzie.Najprawdopodobniej coś sobie zrobi.Sorry ale
      takie są realia.
      • bszalacha Re: Problem z bratem 05.01.07, 16:47
        Proszę iśc do poradni leczenia uzależnień i zgłosić problem tak,jak nam.jako
        członek rodziny ma Pani prawo podpisać zgodę na przymusowe leczenie
        brata,podobnie jak mama.Matki jednak nie maja siły psychicznej,by "oddać"dzieci
        na leczenie,Powinna więc Pani to zrobić.Następną drogą jest sąd-jeszze bardziej
        stresujące.
    • sir.vimes Co do fajki wodnej - sprawdziłyście co tam mają??? 05.01.07, 23:13
      Przecież mogli palić tytoń.

      A jeżeli to była trawka - czy brat nie mógłby kupić sobie pachnącego tytoniu i
      palić w tej fajce? Może to by mu pomogło odzwyczaić się lub chociaż ograniczyć
      trawę???
      • pyrteczka Re: Co do fajki wodnej - sprawdziłyście co tam ma 07.01.07, 15:27
        W fajce na pewno była trawka, o ile nie coś więcej. Wczoraj miał mierjsce
        kolejny incydent, Mama położyła się na chwilkę, a w mięzyczasie brat sprowadził
        do domu 7-miu kumpli. Mama weszła do pokoju no i znowu w obrocie była fajka
        wodna, wyrwała to jednemu z nich (nawet się z nią szarpał), wyrzuciła
        wszystkich z domu, a od własnego syna usłyszała, że jest popier.... i rzucił w
        nią tą butelką (na szczęście platikową)... W Nim zatraciły się już podstawowe
        wartości, według mnie on wcale nie ma poczucia, że źle robi. W tygodniu
        wybieramy się z Mamą do specjalistycznej poradni... Tak nie można żyć....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka