Dodaj do ulubionych

skąd się bierze gościnność?

13.04.03, 16:39
dlaczego jedni ludzie, jedne rodziny są bardziej gościnne
a inne mniej?

wielu ludzi mnie gościło ostatnimi czasy (mam kredyt, że
hej!), a ostatniej nocy, zasypiając po raz kolejny w
gościnnym domu, zacząłem się zastanawiać - skąd się
bierze gościnność?

i najpierw przyszło mi do głowy, że gość jest tym bardziej
"kłopotliwy" im większy zamęt swoją obecnością wywołuje,
i że jednych łatwo "zamącić" a inni znowuż wydają się być
"niezmącenie otwarci"

właśnie, może jest tak, że im mniej ma się rzeczy do
ukrycia (także przed sobą samym) - tym bardziej skorzy
jesteśmy do wpuszczenia kogoś "innego" na nasz
prywatny teren?

co o tym myślicie?

po sobie czuję, że także doświadczenie gościnności na
własnej skórze ma spore znaczenie dla osobistego
goszczenia innych - i że rola gościa nie jest bierna w
pobieraniu tej nauki, trzeba też być w pewien sposób
"przejrzystym", bez niepokojącego cienia za plecami etc.

pzdr! (tu szczególnie dla wszystkich, co mnie ugościli)

fnoll
Obserwuj wątek
    • re_ne Re: skąd się bierze gościnność? 13.04.03, 17:20
      Wydaje mi sie, ze goscinnosc wyplywa z serdecznosc i sympatii do zaproszonego
      goscia.
      Ale jak mowi przyslowie, jaki i kim by ten gosc nie byl - na trzeci dzien
      zaczyna smierdziec jak ryba.
    • ta_ Re: skąd się bierze gościnność? 13.04.03, 19:40
      Z nudów ;), z potrzeby serca, z samotności, z przymusu, z konwenansów, z
      ciekawości, z potrzeby seksualnej, aby zrobić "na złość" komuś z domowników, z
      pazerności - w nadziei otrzymania prezentu np, z głupoty..., z pomieszania z
      poplątaniem, ze zbiegu okoliczności...

      Na uszach mam słuchawki i dudnią w nich bębny afrykańskie( celem odstresowania-
      mnie pomaga), więc truję trochę, ale pewnie coś koło tego.

      Osobowość zapraszanego jest nie bez znaczenia, myślę :)

      Ta_ zanurzona w dudnienie
      • Gość: Renka Re: skąd się bierze gościnność? IP: *.ADSL.mnsi.net 13.04.03, 21:34
        Ja mysle, ze goscinnosc jest rozna,jak rozni sa ludzie :)
        Mnie osobiscie gosc nie przeszkadza, o ile jemu nie przeszkadza codzienne
        odkopywanie sie z balaganu :)
        Skad sie bierze? Mysle, ze z potrzeby :)
        • Gość: Ewa Re: skąd się bierze gościnność? IP: *.abo.wanadoo.fr 13.04.03, 23:00
          W moim przypadku z egoizmu.
          Sprawiam sobie przyjemnosc goszczac kogos.
    • basia Re: skąd się bierze gościnność? 13.04.03, 23:24
      a goście zalogowani ,to cały czas goście?
      • procesor Re: skąd się bierze gościnność? 13.04.03, 23:28
        basia napisała:
        > a goście zalogowani ,to cały czas goście?

        Albo goście albo gościówy.. :)
        • basia Re: skąd się bierze gościnność? 13.04.03, 23:38
          procesor napisała:

          >
          > Albo goście albo gościówy.. :)

          ten gościniec mi nie po drodze ;)
    • zet1 Re: skąd się bierze gościnność? 14.04.03, 15:02
      Pewnie bierze się z kultury. (tej osobistej na drugim planie)
      Wychowanie, rola społeczeństwa itp.
      Zachodnie kultury mają to do siebie, że ta gościnnośc objawia się w inny sposób.
      Takiego na przykład człowieczka z Polski potrafią obwozić cały wieczór po
      mieście, by mu pokazać to co najciekawsze, a potem zawioza do najlepszego
      hotelu. A Polak, jak przyjedzie ktoś do niego, to nie pozwoli spać gościowi w
      hotelu, tylko zabierze go do siebie, poczęstuje rodziną, kiełbasą, wódeczką...
      Co nas bardziej ujmuje? Jaką potrzebę gościnności mamy w sobie?
      Są osoby, które niezależnie od chęci gospodarza, będą się starały "wepchnąć" na
      jedną choćby noc, kiedy mają taką potrzebę. Inne będą pytały o zgodę na takie
      rozwiązanie, inne znów poinformują tylko o fakcie bytności w danym miejscu.
      I jak to się ma do gościnności?
      Wymuszonej? Wproszonej? Prawdziwej?
      I z jakiej to potrzeby bierze się taka gościnność?
      U mnie wiele osób znalazło miejsce, nawet jak miałem tylko materac. Ale sam nie
      potrafię zadzwonić i wprosić się jak jestem w danym (innym ) mieście.

      Pozdr
    • Gość: Imagine Re: skąd się bierze gościnność? IP: *.unl.edu 14.04.03, 17:19
      Tego jeszcze nie analizowalem. Pierwsze co mi sie nasuwa, to, ze nie ma
      goscinnosci bez odrobiny chciwosci.
      Pozdr, Imagine.
    • trzcina Re: skąd się bierze gościnność? 14.04.03, 17:41
      Jest przyjmowanie pod swój dach z powodów różniastych, tych najwięcej to tu Ta_
      spopod bębnów zapodała.
      Ale takie najzwyklejsze, które mi sie ze słowem gościnność kojarzy i to w obie
      strony - przyjmowania i bycia przyjmowanym, to sie bierze tak.
      Lubi się świat, lubi sie ludzi, to się z ludźmi spotyka. Tej przyjemności można
      zaznawać wszędzie, a więc czemu by nie także i w domu własnym.
      W czasie, kiedy za ludźmi się nie przepada, goszczenie kogoś czy u kogoś staje
      się udręką.

      zdrowienia
      t.))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka