14.04.03, 00:54
Hop hop!
Spróbujmy od nowa atmosfere dawną forum przywrócic!!! :o)

Święta za pasem - gdzie nasze watki o porządkach? i ich psychologicznych
konsekwencjach? :o)
Gdzie pieczenie wirtualnych ciast i ciasteczek?
Gdzie snucie planów co tez my robic będziemy w ten wolny wiosenny czas?

Gdzie?
:o)

Ja tradycyjnie nie zdarze zrobic porządków światecnych. I chyba to bedzie
moja osobista tradycją świąteczną.
Ale święconka musi być! Albo i dwie! Palemki nieco sfatygowane przez dzieci
(wymachiwały jak szalone) stoja na razie spokojnie w wazonie. Potem pójda na
jeszcze jeden spacerek...
Jajek zapas jutro musze kupić - i wydmuszki robić! i chyba czas jakowes
mazurki upiec bo cos z pierwotną zawartościa wydmuszek trzeba zrobić. :o)

A co wy robicie przed świętami???

inka_sama_z_umiechem_przedświątecznym
Obserwuj wątek
    • calusna Re: tradycja 14.04.03, 01:13
      Mazurek , mazureczek i .. pascha. mmmniam .. jaka pyszna! Mleko gotuję na
      ogniu , wlewam śmietanę z rozwierconymi jajkami, odcedzam serek.. słodziutki ,
      ucieram masło z cukrem pudrem i łączę z serem.Dzielę na 3 części. Jedna z kakao
      i czekoladą posiekana na kawalątka , druga z kawą , trzecia z wanilią. Wierzch
      zalewam galaretką. Znasz ten smak , inko? :-)
      Dobranoc!
      pozdrówka
    • Gość: Sławek Re: tradycja IP: 212.106.159.* 14.04.03, 01:58
      Przed świętami posprzątam.
      W święta się ożenię z "the right person".
      Po świętach będę spokojnie czekał na swoje "10000 days in love".
      Potem się zobaczy.
      • Gość: Sławek Re: tradycja IP: 212.106.159.* 14.04.03, 02:04
        p.s.

        Na 10000 days in love bedę czekał aktywnie przytulając the right person 2 razy
        dziennie.
    • roseanne Re: tradycja 14.04.03, 03:33
      na sprzatanie nie mam sily...
      na gotowanie , sie okaze
      Piatek wolny wiec tradycyjnie z przyjaciolmi bedziemy malowac jaja
      potem w Sobote swieconka
      Niedziela - wielkie obzarstwo
      Poniedzielke - woda :)
    • ellenai Re: tradycja 14.04.03, 04:25
      ......a ja sobie tym razem upieke pyszny sernik, poswietuje na obczyznie tak
      jak przystalo,namiastka tego co zwykle bywalo. Slawek ehheheheh nie"zaprzytulaj
      wybranki przez te 10000 dni na smierc hehehehehhehe
      • Gość: Renka Re: tradycja IP: *.home.cgocable.net 14.04.03, 05:26
        Wielkanoc kojarzy mi sie z tlumami kolorowymi przed kosciolami, sloncem i
        baziami. Kupilam juz bazie. Kosztowaly majatek:)
        Mysle, ze w tym roku bedzie troche inaczej, bo barszcz bialy na sniadanie
        bedzie zamojski, a nie warszawski ;))
        Swieconka to sliczna tradycja. Nigdy nie ominelam w zyciu swieconki!
        W Warszawie chodzilo sie na Krakowskie Przedmiescie na groby..
        Tu w Wielka Sobote wszyscy pracuja, tylko nieliczni nie.
        Sniadanie w Wielkanoc bedzie z szynka, rolmopsami, ale i z seafood, ktora jest
        specjalnoscia gospodarza :)
        Sernik i pascha.. to pewne jak Smigus -Dyngus, do tego cukrowy baranek z
        obgryziona glowa i juz bedzie po.. Swietach :)
        A w Wielki Tydzien, Wielki Piatek..tradycyjnie Wielki Post.
    • vicca Re: tradycja 14.04.03, 07:30
      Ha! U mnie juz po porzadkach.
      Zawisilam wczoraj tylko zaslonki i juz (w tym roku mnie ominely porzadki
      generalne)
      Za to tradycyjnie pojde ze święconką w sobote rano - razem z najmłodszą siostrą
      (tradycja od 10 lat).
      A w piątek - malowanie jajek i robienie pisanek. I mazurka ale to już moja
      siostra.

      No i bedę świętować urodziny - jak raz w Wielką Sobotę ;P

      Pzdr Vicca
      • Gość: Mevillian Re: tradycja IP: *.blich.krakow.pl 14.04.03, 10:00
        czesc :>

        a u mnie.. jak zwykle od czterech lat. Facet jedzie sobie do siebie do
        rodzinki; ja zostaje sama. Chociaz bedzie tez cos innego - w tym roku ide na
        krotko do Mamy i mam zamiar nadrobic zaleglosci zwiazane z pisanem roznych
        rzeczy [ha! komputer tylko dla mnie :>]. W domu jak na razie tylko zawieszona
        firanka [na oknach czystych od dwoch tygodni] - zawiesila mi ja kolezanka, bo
        ja jestem za niska :> To byl jej debiut w wieszanu firanek.. do zawieszenia
        firanki w pokoju wykorzystam jej faceta, jest wyzszy :P
        No i nowa tradycja tez sie pojawia - wiekszosc znajomych wyjezdza, nie
        zobaczymy sie dlugo, wiec.. wzorem z "Mistrza i Malgorzaty " w pierwsza pelnie
        ksiezyca odbedzie sie bal. Bal jak bal - pogaduchy raczej w wiekszym gronie,
        zalatwianie trudnych spraw i odswiezanie znajomosci z tymi, ktorzy znikli w
        powodzi pracy. Motyw przewodni - oczywiscie zolte, wiosenne kwiaty :>
        Na Swieta u Mamy zaniose mazurka. Mojego ulubionego - korzennego, z ciasta
        niemal piernikowego, przekladanego masa i z mnostwem migdalow :> I salatke byc
        moze, jak fundusze pozwola :) Udzial w sprzatanu jej domu juz wzielam, ledwo
        sie ruszam po myciu okien :>

        Zycze wszystkim odnowy, nowych sil witalnych, milosci do swiata... i..
        porzucenia niektorych tradycji - tych najbardziej niewygodnych :) [zyczenia sa
        takze dla tych, co swiat nie obchodza...]

        Pozdrawiam, Mevillian
      • Gość: hej Re: tradycja IP: *.telia.com 14.04.03, 20:21
        No,to 100 albo wiecej, byle w zdrowiu!
    • xkropka Re: tradycja 14.04.03, 11:21
      Jeden pokoj juz sprzatniety, okno umyte, firanka zawieszona (kota trzeba bylo
      za ogon lapac, zeby na wiosenny spacer z IXp. nie wyskoczyl), smieci zza komody
      wymiecione, tylko do trzepania dywanu nikt sie nie kwapil jakos...
      A jedzonko - u mamusi: wielkie drozdzowe baby, domowa wedlina, zurek bedzie jak
      przywioze zakwas.
      A mi zostanie do zrobienia aranzacja stolu i wyjscie ze swieconka w sobote.
    • anahella to i ja spadam do sprzatania:) n/t 14.04.03, 12:20

    • otryt Wielkanoc 14.04.03, 13:59
      Dla mnie Wielkanoc wraz z upływem lat nabiera coraz większego znaczenia. Będąc
      dzieckiem zdecydowanie wolałem Boże Narodzenie. Ostatnio te zimowe święta
      zostały mocno zawłaszczone przez największe w ciągu roku zakupy i konsumpcję.
      Nazywam je czasem „świętami konsumpcji” wywołując tym stwierdzeniem protesty i
      zgorszenie.
      Wielkanoc na szczęście ma mniej komercyjny charakter. W moim domu Wielki
      Tydzień to trzepanie dywanów, pucowanie i pieczenie ciast, dzieci malują jajka.
      Wieczorem rekolekcje w katedrze oliwskiej. Pamiętam z ubiegłych lat ks
      Mieczysława Malińskiego, Józefa Tischnera, Józefa Życińskiego i wielu, wielu
      innych. W tym roku będzie „Stabat Mater” Pergolesi`ego. I tak trzepiąc dywany w
      zadumie rozważam słowa naszych wielkich księży profesorów.
      Największą radością dla dzieci jest oczywiście zajączek, który przynosi jakieś
      drobiazgi już w sobotę po poświęceniu pokarmów. I już wtedy dla nas zaczynają
      się święta.

      W tym miejscu życzę wszystkim Drogim uczestniczkom i uczestnikom forum miłego
      świątecznego wypoczynku i wielu radości :))))

      otryt
    • trzcina Re: tradycja 14.04.03, 18:55
      CO roku sobie obiecuję, że zwolnię przed świętami, żeby nasycić się czasem
      przed i w trakcie i dobrze go przeżyć. I ciągle mi się to nie udaje. WIdać tak
      ma być, że ma być gęsto, gęsto, coraz gęściej i krótko, a intensywnie.
      WYdłużyć święta i czekanie na nie, to pozbawić je ich treści. Tak jest, czy tak
      się pocieszam?

      Niech będą dobre i naprawdę świąteczne
      Dla wszystkich

      t.))
    • roseanne Re: tradycja 14.04.03, 20:11
      jeszcze raz ja :)
      nasunela mi sie wlasnie taka refleksja, ze coraz mniej odczuwam swieta jako
      siweta
      co innego bylo w dziecinstwite wszystkie okolicznosciowe rytualy - chodzenie
      na nabozenstwa, oczekiwanie , wolne w szkole, radosc z planowanego spotkania
      sie z rodzina, przyjaciolkami. A teraz
      teraz daleko od wszystkich. niby dalej sa zwyczaje ,tradycje...
      nadal jest okres wyciszenia w post, jest zbieranie lupinek z cebuli do
      barwienia jajek, ale to jakos inaczej, nie to samo
      Nie ma od srody do srody - tu wolny jest Piatek i Poniedzialek (mam na mysli
      szkoly) nie ma Dyngusa.
      Jedyny plus to koscioly kanadyjskie przejely zwyczaj swiecenia jedzenia. Mozna
      chodzic z koszyczkiem... od jakis 3 lat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka