Dodaj do ulubionych

Help - głośni sąsiedzi

21.11.01, 12:10
Ludzie, ja już nie mogę! Moi ukochani sąsiedzi z góry uwielbiają wieczorami:
a) głośno słuchać muzyki
b) przesuwać meble
c) trzaskać wszystkimi drzwiami po kolei
d) stepować (??!!) - a może to co innego, tylko na moje ucho brzmi to trochę
jak Fred Astaire...
Naprawdę ręce mi już opadają. Dodam tylko, że za godziny wieczorne uważam czas
po godz. 22.00 Czy to naprawdę takie dziwne, że niektórzy o tej porze chcą spać?
A te miłe odgłosy potrafią trwać do 1.00-2.00 w nocy.
I jeszcze jedno: kiedy moi przesympatyczni sąsiedzi planują jakąś większą
imprezę, to grzecznie meldują się u mnie dzień wcześniej i mnie o tym lojalnie
uprzedzają (i wtedy wszystko jest w najlepszym porządku-wiem, co mnie czeka i
się nie denerwuję).
Tylko jak nauczyć ich, żeby na codzień byli trochę mniej uciążliwi? Macie
jakieś pomysły?
Belferka - zła i niewyspana...
Obserwuj wątek
    • Gość: kwieto Re: Help - głośni sąsiedzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 12:11
      Pogadac i powiedziec, ze rozumiesz, ale ciebie to drazni i spac nie mozesz?
      • belferka Re: Help - głośni sąsiedzi 21.11.01, 12:23
        He he he, od tego właśnie zaczęłam...Pokiwali głowami, okazali zrozumienie,
        obiecali poprawę i ...robią swoje.
        • Gość: nata Re: Help - głośni sąsiedzi IP: 10.10.130.* 21.11.01, 13:15
          mam podobny problem - niestety oprocz glosnych sasiadow mam tez problemy ze
          snem. halas mnie zawsze wybudza, czasami konczylo sie calkiem bezsenna noca.
          koszmar. prosby i grozby nie pomagaly, niektorych ludzi trudno zreformowac. od
          kilku miesiecy sypiam z korkami w uszach :-) z poczatku trudno sie
          przyzwyczaic, a poza tym trzeba znalezc takie, ktore beda odpowiadac. ale
          pomoglo! polecam
          • belferka Re: Help - głośni sąsiedzi 21.11.01, 13:21
            No właśnie, ja chyba też zainwestuję w stopery. Ostatnio spałam ze słuchawkami
            od walkmana na uszach, włączyłam sobie spokojną muzyczkę i jakoś zasnęłam.
            Tylko jak długo się tak da? Poza tym z jakiej racji mam im odpuścić i się
            męczyć? Kurczę...do kogo ewentualnie można machnąć skargę?
            • Gość: kwieto Re: Help - głośni sąsiedzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 14:05
              Mozna robic rozne akcje - slyszalem o takich, ktorzy do sufitu przykladali
              deske i walili w nia z calej sily mlotkiem - pono efekt jest taki, ze sasiadom
              z gory serce staje!

              Sam kiedys uciszalem sasiada (jak bylem mlody i glupi) puszczajac dosc glosno
              muzyke, za ktora ja przepadalem, a on nie znosil - a poniewaz moj sprzet
              grajacy mial wieksza moc...

              A teraz mieszkam w takim bloku, ktory mimo koszmarnie grubych scian (okolo
              60cm), ma za to bardzo akustyczne stropy. Juz sie przyzwyczailem, ze slysze jak
              sasiad poprawia fotel, albo jak mu cos upadnie na podloge...
              • Gość: onnanohi Re: Help - głośni sąsiedzi IP: 213.17.193.* 21.11.01, 14:44
                Hm. To zależy. Od tego, ile maja lat. Ja swego, nie tak dawnego czasu też byłam
                uciążliwym sąsiadem. Ale - po prostu z tego wyrosłam. Także w moim przypadku
                prośby i groźby nie działały. A co do tej skargi - jeżeli to ich mieszkanie -
                wolnoć Tomku w swoim domku. Musiałabyś wezwać policję, oni musieliby
                stwierdzić, że faktycznie zakłócają spokój (a za przesuwanie mebli ... nie
                wydaje mi się), tak chyba 3 razy i kolegium. Ale nikt nikogo nie wyrzuci,
                jeżeli to jego własność. Także najpierw pomyśl - może ich stać na płacenei
                kolegiów, a potem z tym większą przyjemnością będą przesuwali Ci nad głową
                meble. Jak wynajmuja to powiedz, że pogadasz z właścicielem, to na pewno
                pomoże. Najważniejsza jest ich sytuacja prawna. Pozdrawiam i życzę dużo
                cierpliwości.
                • belferka Re: Help - głośni sąsiedzi 21.11.01, 15:21
                  Dzięki za odzew. Cóż, sąsiedztwo to mniej więcej 45-letnia matka i dwójka
                  dzieci (dziewczyna ma chyba 22 lata, chłopak ok.17). Mieszkanie mają
                  własnościowe, o ile się orientuję. Nie zależy mi na zatargach, wzywaniu
                  policji, itp, wolałabym rozwiązanie polubowne. Rozważałam zrobienie im
                  dyskoteki z samego rana, ale nie mogę, bo:
                  1)mieszkam z rodzinką, a po takiej akcji to by mnie chyba wykwaterowali do
                  piwnicy ;))
                  2)piętro niżej mieszka rodzina z piątką dzieci, sympatyczni ludzie i nie
                  zasługują na taką pobudkę.
                  Więc muszę wymyśleć coś innego.
                  P.S. Deska mówisz? I młotek? Hmmm...
                  • Gość: Toi Re: Help - głośni sąsiedzi IP: *.cm-upc.chello.se 21.11.01, 21:33
                    Mama moja bedac studentka (a studenci czasem sie ucza i z reguly cisza im do
                    tego potrzebna) mieszkala z sasiadami nad glowa, ktorzy produkowali uciazliwe,
                    regularne dzwieki ochrzczone przez nia, siostre i znajomych maszyna do
                    kapslowania butelek. Zycie tak sie ulozylo, ze po latach wrocila do tego
                    mieszkania z mezem i corka, a tam ci sami sasiedzi to samo, tylko w innym
                    rytmie i na szczescie ciszej. Wysnulismy hipoteze, ze maszyna unowoczesniona.
                    Potem troche przestali, albo my sie przyzwyczialysmy.
                    A deske i mlotek uwazam za propozycje kuszaca. pzdr
    • Gość: kwieto Eureka! IP: *.ipartners.pl 21.11.01, 22:37
      Poprzyklejaj do sufitu kartony od jajek!
      Powaznie!
      To jest niezly sposob na wygluszenie pomieszczenia, ze wzgledu na "klinowata" konstrukcje.
      Stosuja to audiofile, ktorych nie stac na profesjonalne matki czy pianki wygluszajace.

      A jesli mozesz sobie pozwolic na takie maty, zwroc sie do jakiegos sklepu z Hi-Fi tudziez
      Hi-Endem...
      W Warszawie - Centrum Hi-Fi, Al. Armi Ludowej 17 (przy Rivierze (M. Politechnika));
      Sklep "Audiofil" ul. Boya 6; jest tez sklep Audiofilski na Nowogrodzkiej...
    • Gość: feda mam to samo !!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 14:41
      Czytałam twój mail i nie wierzyłam własnym oczom - myślałam że to pisałam sama -
      to samiutko - głośna muzyka (o 24:00 10 x pod rząd puszczane Ich troje - już
      wymiotuję tym zespołem i jego muzyką) w prawie każdą sobotę , czasami w ciągu
      tygodnia też się zdarza np w środę do 2:00 imprezka głośna że nie idzie spać ,
      czytać , anie nawet pomyśleć a tańczą chyba jakieś pogo , skaczą odbijają się o
      d ścian czy coś podobnego - kiedyś żyrandol obracał mi się wokoło własnej osi
      (wtedy puszczali Orły i sokoły hej hej ..) Mam ich serdecznie dosyć! A co
      robię - nic - wściekam się i zapisałam sobie numer na policję i straż miejską
      ale nie wiem jak to się zgłasza więc cierpię w milczeniu. chciałam im pomalować
      wycieraczkę i drzwi pastą do zębów, potem rzucić nożyczkami w okno i przykelić
      na drzwiach kartkę (obowiązuje cisza nocna od 22:00, chamy są zwolnione od tego
      nakazu!!!!!) Pozdrawiam i łączę się w żalu - moi nie uprzedzają o imprezach -
      są spontaniczni widocznie!!!
      • Gość: belferka Re: mam to samo !!!! IP: *.csioz.gov.pl 23.11.01, 15:01
        Witam towarzyszkę niedoli ;)) Przez ostatnie dwa wieczory miałam wyjątkowo
        spokój (przesuwanie mebli skończyło się ok. 20.00, tupania nie zanotowano), ale
        z niepokojem myślę o zbliżającym się weekendzie... Pozdrawiam
        Belferka - pełna nadziei na dalsze spokojne noce...
        • Gość: dina Re: mam to samo !!!! IP: 195.116.167.* 23.11.01, 15:45
          Ooooo....mam to samo. Moi ulubieni sąsiedzi robią coś takiego, co brzmi jak
          upuszczanie na ziemie małej piłeczki. Ktos wie co to? Poza tym mają manie
          budowlaną i stukaja i pukaja ...wczoraj sie tłukli do 24. A co ich to
          obchodzi, że KTOŚ wstaje do pracy na 7?
          Chyba w przypływie desperacji skusze sie na ta deskę.
          Kiedyś jeszcze zrobili totalne przemeblowanie o 5 w sobotę ( słownie: o piętej
          bladym świetem).
          • Gość: Toi Re: mam to samo !!!! IP: *.cm-upc.chello.se 23.11.01, 17:18
            Czy sasiedzi maja duzego psa, bo pileczka i stepowanie to moze byc psa
            tluczenie ogonem o podloge, powaznie. Moi sasiedzi maja duzego psa...
            • kwieto Re: mam to samo !!!! 23.11.01, 17:26
              Sluchajcie, ale pasta do zebow na wycieraczce to raczej dziecinne... Ja robilem
              totalny remont, dwa tygodnie permanentnego kucia scian to bylo tylko preludium
              do calej imprezy... Konczylismy prace okolo 20stej (przynajmniej ta glosna typu
              kucie). Kiedys przeciagnelismy, przyszedl sasiad z dolu, powiedzial "panowie,
              dwa tygodnie wytrzymalem, trzeciego nie zdzierze!") i spokojnie sie
              dogadalismy...
              Przez trzy miesiace bylem naprawde uciazliwym sasiadem, ale sie jakos
              potrafilismy ze soba dogadac...
            • Gość: dina Re: mam to samo !!!! IP: 195.116.167.* 23.11.01, 23:14
              Nieeee....psa to oni nie maja. To oczywiste, sama bym sie dom=yśliła. Kota
              chyba tez nie. To dziwne, że sąsiedzi obok maja malutkie dziecko i nic nie
              słysze a ci z góry...winna jest chyba konstrukcja bloku. Wiem juz , że miarowe
              tłuczenie to wirująca pralka.
              • Gość: feda nie tylko ja ... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.11.01, 10:52
                Fajnie, że nie tylko ja mam kłopot z sąsiadami - nie wiedziałam że tak wiele
                osób to zna. Stuki i puki też u nich się zdarzają - takie monotonne i
                denerwujące bo trwające przez minimum 1 godzinę. Ale najlepsze w tym jest to że
                ja miałam przez 27 lat spokój a oni sprowadzili się w zeszłym roku i zaczęli
                burdy bo inaczej tego nie można nazwać - imprezy okolicznościowe rozumiem ale
                obchodzenie parapetówy przez ponad rok to chyba przesada. Ja ich nawet nie
                widziałam a i tak nienawidzę !!! A temu kto napisał że wyrósł z tego - życzę
                żeby trafił na podobną sytuację że musi wstać na 7:00 do pracy a ktoś się
                świetnie bawi "nad jego głową" - przecież są jakieś puby, dyscoteki i inne
                przybytki gdzie można pochulać.
                • Gość: Michael Re: nie tylko ja ... IP: 157.25.121.* 26.11.01, 11:16
                  Tomasz Beksiński pisał kiedyś, że kiedy jego sąsiedzi coś wiercili o 12 w nocy,
                  albo grali muzykę typu umpa, umpa to on włączał Black Sabbath na cały regulator
                  i po odsłuchaniu Iron Man, albo Paranoid sąsiedzi szybko się uspokajali.
                  • Gość: feda nie mam Black Sabath IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.11.01, 08:47
                    Nie mam żadnej mocnej muzyki ani sprzętu dobrej jakości ale też nie chcę
                    włączać muzyki o 2 w nocy bo ja tak nie robię - wolę jednak tę pastę do zębów
    • belferka Re: Help - głośni sąsiedzi 27.11.01, 11:03
      No cóż, widzę, że sporo osób ma ten sam problem co ja. Weekend na szczęście był
      w miarę spokojny, niestety wczoraj znowu zaczęło się tupanie i trzaskanie
      drzwiami. Tak się zastanawiam - czy to możliwe, żeby źle położone panele
      podłogowe powodowały ten hałas? Teraz słyszę dosłownie każdy krok sąsiadów i to
      tak, jakby chodzili w butach na obcasach. Już sama nie wiem... A psa owszem,
      mają, ale niezbyt dużego. I potrafi wyć godzinami, kiedy zostawiają go samego w
      domu. Ale to już inna historia...
      Pozdrawiam!
      • kwieto Re: Help - głośni sąsiedzi 27.11.01, 11:22
        Phi! Ja slysze szuranie ssawki po podlodze w trakcie odkurzania (samego
        odkurzacza juz nie), skrzypienie fotela pietro wyzej, czasem jestem w stanie
        zidentyfikowac jaki program TV sasiad z gory oglada...

        Nie przeszkadza mi to - jesli on tak samo wyraznie slyszy moja muzyke, to on
        jest bardziej biedny - ale sie nie skarzyl jak na razie :"))
        • belferka Re: Help - głośni sąsiedzi 27.11.01, 12:40
          Czyli wychodzi na to, że to są typowe "uroki" mieszkania w bloku i nie
          pozostaje nic innego, jak się przystosować i...polubić? :)) A przynajmniej
          zaakceptować. Cały czas nad tym pracuję, ale na razie nie bardzo mi wychodzi.
          • agma Re: Help - głośni sąsiedzi 27.11.01, 14:55
            Wiesz co, w chwilach kryzysu mozesz sobie pomyslec, ze inni maja gorzej. Ja w
            pewnym momencie musialam wyprowadzic sie z calkiem fajnego, wynajmowanego (na
            szczescie) mieszkania bo z sasiadami z gory nie dalo sie zyc. W ciagu dnia i do
            poznego wieczora cisza byla idealna (mysle, ze spali...)natomiast w okolicach 1-
            2 w nocy zaczynala sie impreza, muzyka na full, dzikie wrzaski, tupanie,
            walenie w podloge itd. Apogeum nastepowalo zwykle okolo 4-5 rano, kiedy sasiad
            darl sie z balkonu "ku... jak mi sie nie chce zyc!!!". I tak prawie co noc, bez
            wzgledu na dzien tygodnia. Ilekroc wzywalam policje pomagalo na jakies pol
            godziny a rankiem z balkonu sasiad dla odmiany wydzieral sie co mysli na moj
            temat... Gdybym sie nie wyprowadzila pewnie oszalalabym.
            Potem tez trafialam na mniej lub bardziej dokuczliwych sasiadow, np urocza
            starsza pania, ktora co rano o 6 urzadzala sobie w ramach gimnastyki pol
            godzinne marsze po mieszkaniu tupiac tak glosno, ze chwial mi sie zyrandol (czy
            tylko ja miewam takich odjechanych sasiadow???), ale zawsze myslalam sobie o
            tym przejemniaku z balkonu i od razu robilo mi sie blogo...
            Trzymaj sie!!!
            A.
            • belferka Re: Help - głośni sąsiedzi 27.11.01, 15:34
              O rany, współczuję Ci serdecznie takich doswiadczeń.
              Biegnę napisać sto razy:
              moi sąsiedzi to anioły
              moi sąsiedzi to anioły
              moi sąsiedzi to anioły
              ...
              Pozdrawiam!
              Belferka - podniesiona na duchu
              • Gość: Z UWAGA! IP: *.radio.com.pl 27.11.01, 17:34
                Moi bliscy znajomi też byli bardzo uciążliwymi sąsiadami, ale w jaki sposób!
                Sprowadzili się do wynajmowanego mieszkania, tuż przed narodzinami dziecka. Nie
                zdążyliśmy zrobić nawet parapetówy. W jakieś trzy tygodnie po narodzinach
                pojechali odwiedzić na dwa dni rodzinę. Wracają i co zastali? mieszkanie
                zaplombowane przez policję. Sąsiadka z dołu stwierdziła, że w mieszkaniu non
                stop odbywa się jakaś burda. A w środku po pokoju biegał sobie tylko królik.
                policja zwróciła za naprawę drzwi.

                A tak na serio, moim sposobem na normalne zasypianie przy niespokojnych
                sąsiadach jest włączenie do snu sprzętu, który powiedzmy wyłączy się po
                godzinie. Problemem czasami nie jest to że hałas przeszkadza, bo z tym można
                sobie poradzić, ale to że słyszymy dźwięki, których się nie spodziewamy. Wtedy
                włączenie spokojnej muzyki pozwala przełączyć sie w inny wymiar i sopkjnie
                zasnąć i odpoczywać all night long.

                Natomiast jeśli ktoś chce walczyć, polecam 8Hz. Jest to bardzo skuteczna broń.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka