sdfsfdsf
20.04.03, 16:55
z cyklu polak potrafi, spacerowe impresje - pod oknami wiezowcow wraz z wiosenna trawa wyrosly kupy smieci ktore pomyslowi polacy wyrzucaja przez okna zgodnie z zasada lenistwo wyzwala inwencje, wsrod smieci malowniczo sie komponujac kraza stada psow porzuconych przez wlascicieli na okres swiateczny lub dluzszy nieco (domyslam sie ze wizytowana rodzina z pierdziszewa nie toleruje zwierzat w chalupie), na kwietniku pojawily sie ponownie nowe sadzonki i ponownie w tajemniczy sposob zniknely - zaczynam widziec w tym reke obcych, co to ma do psychologii? spacery paradoksalnie zamiast odprezac spinaja mnie, pane doktore co robic?