carinaa5
20.02.07, 11:58
i to nie z powodu wlasnych osobistych zmartwien.Problem w tym,ze niczego mi
nie brakuje,mam szczesliwa zdrowa rodzine,a nie potrafie sie tym
cieszyc,kiedy pomysle,ze moje dziecko sie usmiecha,a jakies inne placze..moje
ma dom,a inne opuszczone,wciaz teskni w domu dziecka.
...podalam jeden przyklad...wyliczac mozna dlugo.
Zdawanie spbie sprawy ze zla na swiecie wywoluje u mnie
depresje,smutek,nerwice..
jak sobie z tym poradzic?
prosze nie piszcie tylko..Boze daj mi madrosc abym zaakceptowal rzeczy
ktorych nie moge zmienic..to,u mnie nie dziala