Dodaj do ulubionych

samookaleczenia

27.04.03, 17:53
dlaczego ludzie sie okaleczja i robia sobie inne swinstwa?
Obserwuj wątek
    • gravell Re: samookaleczenia 27.04.03, 18:04
      Najczęściej aby sobie ulżyć lub coś udowodnić.
      • pstosia Re: samookaleczenia 27.04.03, 19:00
        a czemu to robia chociaz wiedza ze to jest zle? ja raczej nie chce sobie
        niczego udowodnic
        • gravell Re: samookaleczenia 27.04.03, 19:26
          Bo i nie musisz. A co to znaczy złe? To co byłoby złe dla Ciebie dla innych
          nie musi. Jeszcze jest coś takiego jak mniejsze i większe zło do wyboru.
          Niektórzy mają tylko taki wybór bo tego naprawdę dobrego nie widzą.
    • nabokoff Re: samookaleczenia 27.04.03, 19:26
      by uzyskać kontrole nad swoim cierpieniem - czy też złudzienie takiej kontroli

      by się ukarać

      chcąc się zabić, ale nie do końca

      żeby kogoś, komu na danej osobie zależy, ukarać

      żeby poczuć, że się żyje, czuje, jest

      w ramach rytuału - aby coś upamiętnić znakiem na swym ciele



      i nie jest to bardziej złe, od malowania ust czarną szminką


      ludzie okaleczają się z wielu powodów chyba "od zawsze" - i nie jesteśmy w tym
      odosobnieni, np. papużka falista gdy jest smutna potrafi wyrać sobie wszystkie
      pióra w zasięgu dzioba
      • Gość: Melba Re: samookaleczenia IP: *.chello.pl 27.04.03, 19:30
        aby "odsapnąć" i przywrócić kontrolę w swoje ręce :(
    • procesor Re: samookaleczenia 27.04.03, 21:38
      By dac upust swojej agresji - zamiast skierowac ją przeciw komus kieruja ja
      przeciw sobie.
      Zwłaszcza jeśli tak naprawde powinni ja skierowac przeciw komus kochanemu....
      • Gość: dodo Re: samookaleczenia IP: *.sympatico.ca 28.04.03, 02:45
        no dobra a gdzie sie w takim razie konczy owo
        samookaleczanie? czy to bedzie tylko ciecie skory,
        obsesyjne obcinanie wlosow, przypalanie sie zelazkiem lub
        petem, wydrapywanie ran... czy tez np. obsesyjne
        wyciskanie lub zdrapywanie tradzika z twarzy? a co
        powiecie o paleniu, ktore niszczy i okalecza nie tylko
        palacza ale i swiat wokol niego? co powiecie o
        obzartuchach, ktorzy krzywdza sie okropnie krzywdzac tez
        swoje rodziny, ktorym przyjdzie o nich dbac, gdy juz ich
        dopadna zawaly, wylewy krwi do mozgu, cukrzyca itd? co
        powiecie o pijakach, kierowcach-ryzykantach czy w ogole
        ryzykantach jako takich, ktorych dzialania posrednio lub
        bezposrednio prowadzic moga lub prowadza prosta droga do
        roznych okaleczen?
        czy my wszyscy nie jestesmy jakos tam zaprogramowani na
        nieustajace samounicestwianie sie? u jednych jest to
        bardziej widoczne, u innych mniej ale skutki wciaz sa
        podobne... a moze tylko tak naciagam teorie do moich
        intymnych obserwacji i doswiadczen? sama nie wiem...
        • pstosia Re: samookaleczenia 28.04.03, 11:58
          dodo, masz racje. wszystko to co wymieniclas to w jakims sensie samookaleczenia
          • mijaczek Re: samookaleczenia 28.04.03, 17:47
            moja "pocieta" kolezanka tlumaczyla mi to w ten sposob - bol psychiczny stawal
            sie nie do wytrzymania, musialam poczuc cos innego, bo inaczej zwariowalabym...
            to jest jej powod..
    • aleksandrynka Re: samookaleczenia 29.04.03, 23:32
      Ludzie robią to, bo bardzo cierpią, żyją w dużym napięciu i nie potrafią go
      rozładować inaczej, jak tylko na przykład przecinając własną skórę. Często
      łączy sie to z brakiem samoakceptacji. Ponadto jest to swoista forma wołania o
      pomoc. Robią to głównie ludzie bardzo młodzi, którzy z jakiegoś powodu stracili
      zaufanie do dorosłych, jednak bardzo potrzebuja ich uwagi, opieki i pomocy.
      Podświadomie sądzą, że być może w ten okrutny sposób zwróca swoją uwagę...
      Proszę pamiętać, że za takimi zachowaniami kryje się ogromne cierpienie,
      poczucie bezradności i krzywdy, bez względu na to, czy obiektywnie stwierdzimy
      ku temu powody, czy nie. Nie przypisujmy więc z góry takich cynicznych
      intencji, jak na przykład: "robią to, żeby wywrzeć presję", "żeby coś
      udowodnić", "żeby kogoś zranić"... Oczywiste jest, że najbardziej tu ranią
      samych siebie, dosłownie. Bo ran psychicznych nie widać, ale może chociaz ktoś
      zauważy te na ciele...
    • Gość: ryba Re: samookaleczenia IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 30.04.03, 00:07
      pstosia napisała:

      > dlaczego ludzie sie okaleczja i robia sobie inne swinstwa?


      Zeby zwrocic na siebie uwage innych...
    • Gość: eliza Re: samookaleczenia IP: *.client.comcast.net 01.05.03, 23:01
      Ja tez to robilam w wieku 14-15 lat. Zafundowalam sobie pamiatke na cale zycie :
      ( Nie wiem wlasciwie, czemu to robilam. To w ogole byl dla mnie trudny okres,
      czas buntu mlodzienczego, ktory ja przechodzilam wyjatkowo gwaltownie. Nagle z
      najlepszej uczenicy i grzecznej dziewczynki zamienilam sie w malego potwora.
      Byly przede wszystkim pretensje do calego swiata i zycia w ogole, bol
      istnienia, uzywki, szpan, no i samookaleczenia.
      Chyba glownym powodem byl fakt, ze nie umialam sobie poradzic sama z soba i
      tym, co sie ze mna dzialo. To w jakis sposob uspokajalo, dawalo ulge.
      Najczesciej sie cielam w momencie, gdy zycie mnie czyms mocno rozczarowywalo,
      gdy bylo mi niewyobrazalnie zle, nie radzilam sobie z emocjami. Czesto dzialo
      sie tak przy niepowodzeniach milosnych, ktore w takim wieku sa dosc czeste i
      zawsze sa koncem swiata ;) W pewnym sensie chcialam takze ukrac w ten sposob
      kogos, kto mnie skrzywdzil (na zasadzie "zobacz co mi zrobiles, do czego mnie
      doprowadziles"). Mysle, ze po czesci kierowaly mna wszystkie wymienione przez
      Was powody. Poza tym to bylo zdecydowanie cos zlego i nieakceptowanego, a w tym
      czasie wszystko co zle pociagalo mnie najmocniej. Bylam kims, bo robilam cos,
      na co ktos inny by sie nie zdobyl, w jakis sposob mnie to dowartosciowywalo.
      Mysle, ze kazdy kto to robi jest czlowiekiem wyjatkowo wrazliwym i jednoczesnie
      niedojrzalym emocjonalnie, bedacym w konflikcie z samym soba i ze swiatem.
      • pstosia Re: samookaleczenia 04.05.03, 10:33
        jak sobie pocielam reke, to nastepnego dnia jak szlam do szkoly to sobie
        wyrzucalam, ze znowu bede miala blizny, ktorych i tak mam pelno... no dobrze,
        to po co sie pocielam???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka