Dodaj do ulubionych

Przemoc psychiczna

29.04.03, 15:17
Nawet nie wiem od czego zacząć. Mój partner dręczy mnie psychicznie. Nie wiem
co mam robić. Całymi dniami płaczę, stałam się ponura i nieciekawa. W nocy
nie śpię. Boli mnie ciągle głowa. Byłam już nawet u psychologa. Lekarz
powiedział mi, że to depresja związana z tym co przeżyłam i co przeżywam.

Mój chłopak powiedział mi, że tą rzekomą depresję wymyśliłam po to tylko
żeby wzbudzić w nim poczucie winy. Gdy są jakieś różnice zdań pomiędzy nami
(czyli kłótnie) w ogóle nie chce abyśmy doszli do porozumienia rozmawiając ze
sobą. Zamyka się w pokoju na kilka godzin i udaje, że coś mu się stało. Albo
leży na łóżku i udaje, że nie oddycha. Mówi o mnie bardzo obraźliwie. Innym
razem jest bardzo agresywny, mówi że jeśli od niego odejdę to zabije całą
moją rodzinę i przyjaciół lub przyjdzie do mnie do pracy i wszystko zniszczy.
Kilkukrotnie skutecznie uderzył mnie (ma prawie 2 metry wzrostu, rzucił mną
na kanapę, próbował dusić, kopnął, straszył, że któregoś dnia w ataku agresji
mnie zabije). Potrafi zabrać mi telefon komórkowy (po to żebym nie mogła
zadzwonić po pomoc). Potrafi zniszczyć jakąś rzecz (należącą do niego) i
zwalić winę na mnie. Oszukuje mnie. Pożycza ludziom pieniądze mówiąc mi
prosto w twarz, że wcale tego nie zrobił. Śmieje się ironicznie gdy nie mogę
kolejny raz powstrzymać płaczu. Umniejsza na każdym kroku moją wartość
np. „masz takie rzadkie włosy ”, „pewnie nie dostaniesz tej pracy”. Potrafi
umniejszyć moja wartość nawet przy moich rodzicach. Jest bardzo złośliwy.
Dobro innych ludzi stawia ponad moje. Po raz kolejny odwołał zaręczyny
(mieszkamy ze sobą od dwóch lat).
I co najważniejsze po ataku agresji mówi, że gdybym się zachowała w inny
sposób to do niczego by nie doszło. Zwala całą winę na mnie. Dodam, że
agresywny jest tylko gdy się kłócimy, ale wszystko inne jest na porządku
dziennym (złośliwość, docinki, poniżanie mnie).
Gdy wspominam o studiach podyplomowych, staje się nagle malutki, i mówi że
teraz to już na pewno znajdę sobie kogoś innego (lepszego – jego słowa). Nie
lubię chodzić do jego mamy. Zawsze jak u niej jestem jedynym tematem jest jej
28 – letni syn. To jak bardzo się martwi, że jej syn nie jada regularnie
obiadów, że nie zwierza się jej ze wszystkiego, że matka powinna być dla
niego najważniejsza, że matki trzeba zawsze słuchać, że jest najwspanialszym
synem i najlepszym człowiekiem. Mówi mu to wszystko przy mnie. A ja słucham i
zastanawiam się, czy to ja jestem taka beznadziejna. Mam wrażenie, że jego
mama jest wpatrzona w niego jak w obraz. Kiedyś próbowałam z nią porozmawiać
na temat jego postępowania, ale szybko znalazła usprawiedliwienie dla tego co
zrobił na jego korzyść. A wtedy właśnie mnie skrzywdził. Dlatego od tej pory
jak ognia unikam spotkań z jego rodziną.
Ja już właściwie jestem zdecydowana na odejście. Ale nie umiem poradzić sobie
z tym na płaszczyźnie emocjonalnej. Nie wiem co zrobić. Wstydzę się
powiedzieć o tym rodzicom, choć wiem, że zawsze mi pomogą. Jestem bardzo
przygnębiona i smutna, a ludzie to niestety widzą. Dlatego odsuwam się od
nich. Jeśli ktoś z Was był w podobnej sytuacji, proszę niech coś mi napisze,
coś poradzi. Jest mi naprawdę źle.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: joanna_1 Re: Przemoc psychiczna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.03, 15:34
      Chryste!!!!
      Uciekaj jak najdalej, uciekaj gdzie pieprz rośnie!
      Nie izoluj się od ludzi, bo będzie klapa totalna.
    • j.mag Re: Przemoc psychiczna 29.04.03, 15:39
      Ja wiem, że muszę uciekać, wiem...
      to wszystko zaczęło się gdy zaczęła narastać jego frustracja życiowa
      (nieskończone studia itp.)
    • j.mag Re: Przemoc psychiczna 29.04.03, 15:49
      Ja doprawdy nie wiem dlaczego w to wszystko się wplątałam. Pochodzę z rodziny
      pełnej, mój tato jest osobą wrażliwą i odpowiedzialną w stosunku do mamy i
      odwrotnie. Doprawdy nie wiem...
      • Gość: Maryla Re: Przemoc psychiczna IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 16:16
        Nie zastanawiaj sie tylko szybko uciekaj. To nie Twoja wina . Nie wiń
        sie za nic, uwierz w siebie, pędź do ludzi i uciekaj od niego. Zniszczy
        Cie,
        • Gość: xyz:-)) Re: Przemoc psychiczna IP: *.bos.east.verizon.net 29.04.03, 16:24
          a zacznij od tego, ze schowaj wstyd do kieszeni i idz do rodzicow - POWIEDZ IM
          WSZYSTKO!
          I nie martw sie, ze on cos zrobi Twojej rodzinie
          tacy ludzie to tchorze!
          przypuszczam, ze mieszkacie razem
          gdy nie bedzie go w domu, wez swoje rzeczy i biegiem do Rodzicow
          :-))
          powodzenia
    • Gość: kobo Re: Przemoc psychiczna IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 16:27
      Uciekaj i to natychmiast!!! Z tego co piszesz wynika, ze problemy twojego
      faceta maja swoja przyczyne w patologicznych relacjach z matka ( samotnie go
      wychowywala?) Prawdopodobnie stosuje na tobie wszystkie chwyty, ktore ona
      stosowala wobec niego. Bezwiednie powtarza kalke zachowan chorej milosci,
      nadopiekunczej i zaborczej matki. To nie milosc tylko zniewolenie.Nnie miej
      poczucia winy,ze go opuszczasz ( czuje, ze masz tego rodzaju obawy - on tez cie
      tresowal 2 lata), masz prawo bronic siebie. Dobra rada dla niego -
      NATYCHMIASTOWE rozpoczecie terapii...
      Powodzenia:)
      • j.mag Re: Przemoc psychiczna 29.04.03, 16:31
        Nie, wychowywał się w pełnej rodzinie.
        Jest oczkiem w głowie swojej matki.
        • Gość: kobo Re: Przemoc psychiczna IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 16:51
          OK` Jestem matka 25 letniego faceta, zaprzyjazniona ze swoim synem! Moj syn nie
          musi mnie sluchac bo jest dorosly! Nie musze wszystkiego o nim wiedziec tak
          jak i on nie musi o mnie wszystkiego wiedziec! Nie wnikam w jego zycie jesli
          mnie o to nie poprosi. Jednak - przyznaje - gdybym widzala, ze tak parszywie
          traktuje swoja kobiete, jak twoj chlopak ciebie, z pewnoscia bym z nim o tym
          rozmawiala!
          Twoj chlopak niestety dorosly - w sesie emocjonalnym - nie jest! Na tobie
          stosuje chwyty, szantaz emocjonalny, zastraszanie - te metody, ktore stosowala
          na nim matka! On - powtarzam - potrzebuje natychmiastowej pomocy
          psychologicznej a moze i psychiatrycznej! Ty masz swiete prawo bronic siebie!
          • j.mag Re: Przemoc psychiczna 29.04.03, 16:55
            Niestety nikt nie wie jaki jest naprawdę. Przed znajomymi odgrywa niemal
            anioła, przed rodziną również. Jest na każde zawołanie każdego, a ja gdzieś tam
            przycupnięta z boku proszę go cicho o pomoc. I co? I nic.
    • Gość: kobo Re: Przemoc psychiczna IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 17:00
      No to wiej!!! Natychmiast!!!Przeciez ty juz zapomnialas o tym, ze ten facet
      powinien stanowic dla ciebie wsparcie, dawac ci czulosc, radosc, rozkosz. Dla
      niego jestes workiem treningowym! Naprawde tak chcesz zyc?
    • j.mag Re: Przemoc psychiczna 29.04.03, 17:14
      No dobrze, przyznam się, że ja już od niego odeszłam - 5 miesięcy temu. Przez
      te pięć misięcy nie mogłam nic napisać, tyle było we mnie goryczy i żalu (nie
      za nim, ale za swoją naiwnością i ślepą wiarą w lepsze jutro). Dlatego piszę
      dopiero teraz tak jakby to się stało wczoraj. Odeszłam tylko dzięki wierze
      moich rodziców w moją wartość. A jego rodzina udaje, że mnie nie zna. No cóż
      mają do tego prawo.
      Pozdrawiam
      • Gość: Malwina Re: Przemoc psychiczna IP: *.d1.club-internet.fr 29.04.03, 17:27
        jak juz masz historie wymyslac (nie martw sie, wszyscy tu to robia) to chociaz
        z przyzwoita puenta - a tu szplufff balon z woda na ziemie
        blleeee
        • sdfsfdsf Re: Przemoc psychiczna 29.04.03, 17:36
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > jak juz masz historie wymyslac (nie martw sie, wszyscy tu to robia) to
          chociaz
          > z przyzwoita puenta - a tu szplufff balon z woda na ziemie
          > blleeee

          oooo co to to nie, wypraszam sobie, ja nic nie wymyslam i nie mam takiego
          zamiaru, nie rozumiem tego ze ludzie w sytuacji kiedy moga byc stuprocentowo
          szczerzy, byc po prostu soba w wirtualnej rzeczywistosci bez negatywnych
          skutkow, przenosza tu chore wzorce ze swiata realnego nacechowane klamstwem i
          hipokryzja, pytanie brzmi - po co?
          • sdfsfdsf Re: Przemoc psychiczna 29.04.03, 17:56
            j.mag moja wypowiedz nie ma nic wspolnego z twoim postem, to tak dla wyjasnienia
        • j.mag Re: Przemoc psychiczna 29.04.03, 17:36
          To jest niestety prawdziwa historia. Jeśli nie wierzysz - to nic na to nie
          poradzę. Twoje prawo
    • j.mag Re: Przemoc psychiczna 29.04.03, 17:19
      Dojrzałam do tego aby walczyć o przyjaciół i znajomych. Nie odzywają się do
      mnie bo pewnie opowiedział im, jak ja go podle potraktowałam. A mieszkam teraz
      w innym mieście i trudno mi to zweryfikować.Ale postanowiłam, że wszystkiego
      nie puszczę mu płazem. Nawet za cenę utraty przyjaciół.
    • j.mag Re: Przemoc psychiczna 29.04.03, 17:47
      Bardzo bym chciała, żeby to wszystko było tylko wytworem mojej wyobraźni.
      Dlaczego próbujecie mnie zgnoić, Wy stali bywalcy tego forum?!
      • Gość: Malwina Re: Przemoc psychiczna IP: *.d1.club-internet.fr 29.04.03, 17:50
        zgnoic ? ty to nazywasz zgnojeniem ?
        nie prowokuj (i nie potwierdzaj tego co mysle - nic mnie to nie obchodzi w
        sumie)
        • Gość: Renka Re: Przemoc psychiczna IP: *.ADSL.mnsi.net 29.04.03, 19:15
          Ja mysle, ze to patologia w dodatku najwyzszej jakosci.Grozenie smiercia
          najblizszym ? przeciez to przestepstwo. Bicie, szantaz emocjonalny?
          Taki czlowiek jest zagrozeniem spolecznym. Ofiara moze odejsc, jak ma sile
          albo zostac wyrwana sila innych, przyjaznych jej osob z tego niszczacego
          zwiazku. Ale jak pomoc jemu, zeby zmienil sie ? Zeby nie powtorzyl tego samego
          scenariusza z inna ?
    • myslewiecjestem Re: Przemoc psychiczna 29.04.03, 21:04
      Nie Ty pierwsza "nie mozesz" odejsc od swego tyrana. Ale masz tylko jedno
      wyjscie: ODEJSC WLASNIE.
      • Gość: kasia Re: Przemoc psychiczna IP: *.dip.t-dialin.net 01.05.03, 14:40

        Dlaczego dziewczyno ty o tym wszystkim piszesz? Decyzje podjete i
        przeprowadzone, oceny dokonane.Czyzbys nie byla pewna swego i szukasz poparcia?
        Znamy tylko twoja wersje, trudno wiec oceniac sytuacje obiektywnie. Mysle
        jednak, ze jesli kocha sie kogos naprawde, to nie dlatego, ze jest usluznym
        aniolem.Walczy sie o niego, o siebie. Sa takie zwiazki, gdzie ktos jest
        np.chory psychicznie, alkoholik itd., a jednak kochajaca osoba trwa przy nim i
        robi co moze zeby pomoc mu sie zmienic, uleczyc. Nie namawiam cie do takich
        prob. Trzeba byc pewnym, ze bez tego czlowieka zycie nie jest nic warte. Wtedy
        i sily sie znajda na wszystko.Jesli odeszlas naprawde, to sprobuj zapomniec,
        nie wracaj. Chyba, ze sie wahasz??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka