Dodaj do ulubionych

czy psycholog wie wszystko?

24.11.01, 16:33
Psychologom wydaje się, że wiedzą lepiej "co nam w duszy gra" niż my sami.
Walczmy z pychą psychologów!
Obserwuj wątek
    • Gość: ryszard Re: czy psycholog wie wszystko? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 24.11.01, 17:08
      Mozeliwe ze wie,jezeli ma znajomego psychiatre
      Z psychiatra jest podobnie.
      To sa normalni ludzie ktorych zycie nic a nic
      nie rozpieszcza i sa jak szewc bez butow,czesto maja
      duzo wieksze problemy niz ich pacjenci.
      Tyle,ze maja prawo do wypisywania recept
    • Gość: fanny Re: czy psycholog wie wszystko? IP: *.chello.pl 24.11.01, 20:55
      Psycholog rzeczywiscie, podobnie jak psychiatra, wie wszystko. No, prawie
      wszystko. Zwykle nie wie, jak pomoc samemu sobie;-)
      • Gość: Toi Re: czy psycholog wie wszystko? IP: *.cm-upc.chello.se 24.11.01, 21:07
        Mialam fajnego wykladowce, ktory pracowal w poradni zdrowia psychicznego.
        Mawial, ze psycholog z problemami wie, ze jemu to nic i nikt nie pomoze.
    • kwieto Re: czy psycholog wie wszystko? 24.11.01, 21:14
      Nie wiem - wszystkiego psycholodzy raczej nie wiedza, zaloze sie, ze spora
      czesc nie ma pojecia o Teorii Wzglednosci, albo nie znaja Suachili...
    • Gość: agi Re: czy psycholog wie wszystko? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 01:40
      jot-jm napisał(a):

      > Psychologom wydaje się, że wiedzą lepiej "co nam w duszy gra" niż my sami.
      > Walczmy z pychą psychologów!

      To nie jest tak!! Psychologowie wbrew powrzechnej opini nie wiedzą wszystkego o
      ludzkiej psychice . Mogą jedynie domyślać sie jakie są przyczyny określonego
      zachowania czy problemu. Naczelną zasadą wegług której postępuje każdy psycholog,
      mówi o pomocy, zrozumieniu , akceptacji. Nie bójmy się więc psychologów !!!

      pozdrawiam ( studentka psychologii)
      • Gość: renka Re: czy psycholog wie wszystko? IP: *.home.cgocable.net 25.11.01, 04:43
        Psycholog zna teorie, ale zycie jest jak zwykle pelne niespodzianek i
        kombinacja sytuacji w przypadku jednej osoby wcale nie daje takiego samego
        efektu z inna osoba. Jest tu bardzo wiele zmiennych niezaleznych i
        ekstrapolacja czegokolwiek moze prowadzic do nikad.Kazdy przypadek jest inny.
        Nie jestem psychologiem , wiec prosze nie brac moich wymadrzen na serio.Tak
        sobie mysle, po prostu.
    • Gość: fnoll czy lekarz wie wszystko? IP: 195.150.224.* 25.11.01, 10:14

      Lekarzom wydaje się, że wiedzą lepiej "co nam w kiszkach gra" niż my sami.
      Walczmy z pychą lekarzy!

      Na początek proponuję bojkot szpitali i powrót do domowych sposobów leczenia!

      pzdr! ;-)

      pyszny fnoll
      • Gość: Toi pycha ! IP: *.cm-upc.chello.se 25.11.01, 10:19
        Wiecej takich pysznych fnolli, mniam ,mniam.
        Ja lubie.
        fnoll, usmiechnij sie ;)
        pzdr!
      • Gość: ida Re: czy lekarz wie wszystko? IP: *.csk.pl 25.11.01, 20:45
        święta racja, fnoll, pomysł godny rozpowszechnienia,

        z mojego punktu widzenia /jako lekarza/ wszystko byłoby świetnie gdyby nie ci
        cholerni pacjenci

        porządnym ludziom non stop głowę zawracają

        najpierw się trują przez 50 lat a potem mają pretensje do lekarzy, że ich źle
        leczą
    • czwarta-maska Re: czy psycholog wie wszystko? 25.11.01, 16:46
      Gdyby psycholog wiedzial wszystko i dawal gotowe recepty to nir mial by pracy,
      nie bylo by poradni, szpitalii, tylko sklepy szybkiej obslugi z
      szyldem "rozwiaze wszystkie problemy w niespelna 5 minut" ha, ha...
      Odczepcie sie od psychologow, zawod jak kazdy inny z czegos zyc trzeba

      - Świezo upieczony psycholog
      • jot-jm Re: czy psycholog wie wszystko? 25.11.01, 16:53
        trudno się od Was odczepić. To nie jest "zawód jak każdy inny".
        Wy włazicie ludziom do wnętrza i wydaje się Wam, że wiecie lepiej.
        Nie jesteśmy robotami, które można opisać i dopasować kluczyk do każdej śrubki.
        Psychologowie powinni zajmować się tylko dziećmi, i to w niewielkim zakresie.
        Dorosłym nie pomożecie, więc lepiej nie psujcie.
        • Gość: Toi Re: czy psycholog wie wszystko? IP: *.cm-upc.chello.se 25.11.01, 17:11
          Znam takich, ktorym p. pomogli...
        • Gość: fnoll a co z lekarzami jot-jm? IP: 195.150.224.* 25.11.01, 17:27
          Bo lekarz to nie jest "zawód jak każdy inny". Oni grzebią ludziom we
          wnętrznościach i wydaje się im, że wiedzą lepiej. A my przecież nie jesteśmy
          robotami, które można opisać, rozłożyć na tkanki i komórki, i dopasować procha do
          każdego cierpienia. Lekarze powinni zajmować się tylko dziećmi, i to w niewielkim
          zakresie. A już na pewno nie ingerując w prawa natury! Dorosłemu nie pomogą,
          tylko lek goni lek, a kto na tym zbija kase? Niby leczą, a jednocześnie trują,
          więc lepiej niech już nie psują! Poza tym sami przecież też chorują - to co oni
          tak naprawdę wiedzą?

          jot-tm, czy przyłączysz się do mojego bojkotu lekarzy?

          pozdrawiam!

          fnoll pełen zrozumienia

          • Gość: niunia Re: a co z lekarzami jot-jm? IP: *.opole.dialup.inetia.pl 25.11.01, 19:24
            jako patormorfolog chętnie zajmę się twoim problemem, mam nadzieję że nie
            zbojkotujesz mnie
            • Gość: fnoll do niuni IP: 195.150.224.* 25.11.01, 20:02
              chyba nie będę miał wiele do gadania, no nie? ;-)

              pzdr

              fnoll
            • cyklop Re: a co z lekarzami jot-jm? 05.12.01, 21:09
              Go�ć portalu: niunia napisał(a):

              > jako patormorfolog chętnie zajmę się twoim problemem, mam nadzieję że nie
              > zbojkotujesz mnie

              przed "że" stawia się przecinek...
              • niunieczka Re: do cyklopa 05.12.01, 21:27
                przepraszam cyklopie, poszukam tego przecinka jak cie bede sekcjonowac, w
                twojej głowce,
                • Gość: Kreska Re: do Niunieczki IP: 10.136.128.* 05.12.01, 21:47
                  niunieczka napisał(a):

                  > przepraszam cyklopie, poszukam tego przecinka jak cie bede sekcjonowac, w
                  > twojej głowce,

                  Niunieczko, przecinek był ślicznie, prawidłowo i ze wszech miar logicznie
                  postawiony. Żeby tak każdy patomorfolog... to bym się mniej bała ;-)
                  Kreska

                • cyklop Re: do cyklopa 12.12.01, 20:59
                  niunieczka napisał(a):

                  > przepraszam cyklopie, poszukam tego przecinka jak cie bede sekcjonowac, w
                  > twojej głowce,

                  przed "w" też nie i na końcu zdania również. Piszšc "Cię" grzeczno�ciowo używamy dużej literki. U�ciski...
              • Gość: kreska Re: a co z lekarzami jot-jm? IP: 10.136.128.* 05.12.01, 21:44
                cyklop napisał(a):

                > Go�ć portalu: niunia napisał(a):
                >
                > > jako patormorfolog chętnie zajmę się twoim problemem, mam nadzieję że nie
                > > zbojkotujesz mnie
                >
                > przed "że" stawia się przecinek...

                Że, że, że... też nie zajrzałam tu wcześniej - a mówiono mi, że (dobrze? ;-))
                tylko na grupach jezykowych wolno robić takie śliczne uwagi. W dodatku kompletnie
                do kitu!

                Przecinek jest cudownym urządzeniem stylistycznym, które służy wydobywaniu
                ekspresji wypowiedzi. I tylko dzieci (takie 6 - 14 lat) są tresowane w
                mechanicznych przecinkach przed 'że', 'który', 'aby'. Pozostali obywatele mają
                prawo myśleć swobodnie - co i Szanownemu Koledze serdecznie zalecam :-)

                Kreska (nie przecinek ;-))
                • cyklop Re: a co z lekarzami jot-jm? 15.12.01, 23:02
                  ale jednak go (przecinek) stosujesz jak Bozia, przepraszam, ortografia,
                  przykazała...
                  uściski kresko
          • Gość: ida Re: a co się dzieje z fnollem? IP: *.csk.pl 25.11.01, 21:19
            fnoll, Ty coś dzisiaj majaczysz...
            • Gość: fnoll Re: a co się dzieje z fnollem? IP: 195.150.224.* 25.11.01, 22:28
              troche humoru, ida, troche humoru ;-)

              a nie tylko proszki, recepty, rzeczowe argumenty...

              jak sie dogadac z baranem?

              nie, nie - wyrzuc precz retoryke i:

              BEEEEEEEEEEEEE!

              pzdr :-)

              fnoll
              • Gość: ida Re: a co się dzieje z fnollem? IP: *.csk.pl 25.11.01, 22:43
                a kto tu mówi o proszkach???
                wiesz, że ja się panicznie boję lekarzy?
                • Gość: Malwina Re: cure te ipsum czy jakos tak.... IP: *.abo.wanadoo.fr 26.11.01, 16:09
                  psycholog g ...wie bo to nie jego zawod wszystko wiedziec. Do psychologa nie chodzi sie po recepte na
                  zycie. Do psychologa idzie sie aby dac sobie szanse (i czas !) wyleczyc sie SAMEMU z tego co
                  przeszkadza, nie odpowiada, zakloca, truje, powoduje wielokrotne powtarzanie tych samych zachowan
                  destrukcyjnych w podobnych sytuacjach itd itp
                  A w ogole to nie lazic po psychologach tylko po psychiatrach. Bo psycholog to najwyzej moze byc
                  kompetentny w dziale personalnym u IBM (i teraz otwieram parasol bo mi na glowe zgnile pomidory
                  spadna ;-)
                  • Gość: fnoll psycholog - cos jakby bioenergoterapeuta ;-) IP: 195.150.224.* 26.11.01, 18:15
                    a psycholog niejedno ma imie

                    psycholog nie rowna sie psychoterapeuta

                    a psychoterapeuta mozna byc po medycynie, psychologii, socjologii i pedagogice

                    a psychologow mamy:

                    - akademickich (ogolna, poznawcza, biopsychologia)
                    - od zarzadzania (dawniej zapewne p. pracy) - wiele pododmian
                    - od reklamy
                    - od polityki
                    - klinicznych (rozne specjalizacje: psychosomatyka, nalogi, nerwice,
                    psychozy...) - ci zwykle szkola sie na psychoterapeutow (obecnie jakies 3-4
                    lata, oprocz studiow - dawniej bylo latwiej stad wielu partaczy wsrod
                    terapeutow "starej daty", za PRL psychoterapia jako podejrzana ideologicznie
                    byla bardzo zaniedbana sztuka)
                    - rozwojowych (od wychowania)
                    - sadowych

                    naturalnie kazda odmiana praktyczna ma swoja wersje akademicka

                    i kto wie jaka odmiana jeszcze powstanie w odpowiedzi na spoleczne
                    zapotrzebowanie

                    to o jakich psychologach wlasciwie jest to watek?

                    ja rozumiem, ze to mloda nauka i mlode profesje - ale poziom nieporozumien
                    wokol nich czasami mnie... hmm... smuci

                    pzdr!

                    fnoll
                  • Gość: niunia Re: cure te ipsum czy jakos tak....do Malwinki IP: *.opole.dialup.inetia.pl 26.11.01, 18:35
                    jak masz te kure to ja se ipsnij, pzpr
    • Gość: magda Re: czy psycholog wie wszystko? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 09.12.01, 18:47
      Wiecie, to nie jest tak, ze psycholog wie wszystko - i chyba wiekszosc nawet
      nie smie tak myslec. Moj kolega ma ladne okreslenie dotyczace
      psychologow: "architekci dusz". Ludzie sami dla siebie rzadko sa obiektywni,
      pewnych rzeczy nie "widza" a praca psychologa polega miedzy innymi na ttym, aby
      czlowiek sam doszedl do tego z czym ma problem, polega po prostu
      na "rozpoznaniu" przez klienta problemu - psycholog pomaga mu tylko go nazwac a
      potem w miare mozliwosci zalagodzic, usunac. Jestem studentka psychologii i
      naprawde nie wazam, ze wiem o WAS wszystko. Tylko ze taka wlasnie "opinia"
      krazy wsrod ludzi - ze jak spotkasz psychologa to lepiej za duzo nie mow, bo on
      juz bedzie wiedzial WSZYSTKO(?!) o Tobie - glupota!
      Psycholog to czlowiek jak kazdy inny, prawdopodobnie umiejacy tylko lepiej
      sluchac, dostrajac sie, skupiac uwage i zna praktyczne "sposoby" pomocy.
      To tyle ode mnie:-)
    • maly.ksiaze Roznica miedzy Bogiem a psychologiem 16.12.01, 05:28
      Bog wie, ze nie jest psychologiem.

      mk.

      PS. Wiem, ze stare, ale tak mi sie przypomnialo.
    • anomen Re: czy psycholog wie wszystko? 17.12.01, 02:50
      Masz zupełną rację.
      Psycholog to świecki duszpasterz. Stąd trochę mało wie o duszy, bo przecież
      nasza wiara religijna jest bardzo znaczącym elemntem naszej wenwętrznej
      konstrukcji.
      Pewnie, że trochę pomagają.Pójście na spacer też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka