Dodaj do ulubionych

Zyjmy przeszloscia

08.05.03, 16:16
W wielu watkach pojawia sie temat bycia tu i teraz, zycia w czasie
terazniejszym, bez ogladania sie za siebie, jesli juz, to wlasnie
przed siebie. Czy w miare uplywu lat nie staje sie jasnym coraz bardziej,
ze ciekawosc jutra, nasze z zapartym tchem oczekiwanie "czegos tam", staje
sie wspomnieniem ? Stad moje pytanie: czy przypadkiem wszystko czym jestesmy,
do czego mozemy sie odwolac nie jest wlasnie schowane w pamieci ?
Chodzimy, czytamy, projektujemy, piszemy tylko dlatego ze w przeszlosci stalo
sie cos, co umozliwia nam te wszystkie czynnosci. Moze jednak nasze zycie
to przeszlosc ? Moze warto rozpamietywac lata, ktore minely, zatapiac sie we
wspomnieniach, saczyc aromat mlodosci ?
Dochodze do wniosku, ze tu i teraz jest jak surowe mieso, ktore dopiero
poddane obrobce (czasu ?)nabierze smaku i "bukietu". Zauwazylem ze wspomnienie
o wakacjach niejako wygladza je, pozbawia malych upadkow, niewygodnosci,
zostawiajac wspomnienie tych jedynych, cudownych chwil.
Moze wiec przeszlosc nie jest taka zla ? Moze tu i teraz musi dojrzec w
pamieci jak wino w chlodnej piwnicy. Im dluzej tym lepiej.

Pozdrawiam.
Myslewiecjestem.
Obserwuj wątek
    • re_ne Nie! 08.05.03, 16:20
      • myslewiecjestem Re: Nie! 08.05.03, 16:23
        Dlaczego ? Twoj komentarz, jesli sie podejmiesz dyskusji, bedzie wlasnie
        rozbieraniem mojego tekstu, ktory jest przeszloscia.
      • re_ne Re: Nie! 08.05.03, 16:27
        Zatapianie sie w przeszlosci, Myslewiecjestem, oznaczaloby poddanie sie,
        calkowita stagnacje. Wydaje mi sie, ze aromatem zycia powinno byc tworzenie
        nowych coraz to piekniejszych chwil, a nie sieganie po stare gdzies na jakims
        zakurzonym strychu. To stare, zakurzone, zniszczone uplywem czasu wspomnienie,
        nigdy nie dorowna odczuciu tego terazniejszego, tego ktore jest motorem
        napedzajacym Twoje zycie.

        Pozdrawiam,
        Rene
        • myslewiecjestem Re: Nie! 08.05.03, 16:32
          re_ne napisał:

          > Zatapianie sie w przeszlosci, Myslewiecjestem, oznaczaloby poddanie sie,
          > calkowita stagnacje. Wydaje mi sie, ze aromatem zycia powinno byc tworzenie
          > nowych coraz to piekniejszych chwil, a nie sieganie po stare gdzies na jakims
          > zakurzonym strychu. To stare, zakurzone, zniszczone uplywem czasu
          wspomnienie,
          > nigdy nie dorowna odczuciu tego terazniejszego, tego ktore jest motorem
          > napedzajacym Twoje zycie.
          >
          > Pozdrawiam,
          > Rene

          Przyjrzyj sie starym ludziom, bez przyszlosci, za to z cala panorama
          przeszlosci, ktora wlasnie sa. Sa szczesliwsi od mlodych, gniewnych,
          ktorzy nie wiedza co ich czeka. A co ich moze czekac ? Tylko to co i tak
          pozostanie pamiecia. Czasu terazniejszego nie ma. To nie on wiec jest motorem
          napedzajacym Twe zycie. To co napedza Twe zycie ma korzenie w przeszlosci.
          Czy chcesz tego czy nie.
          • kwieto Re: Nie! 08.05.03, 16:37
            Ale ich przeszlosc musiala kiedys byc terazniejszoscia, by stac sie
            przeszloscia. Aby byla przeszlosc, musi byc terazniejszosc.
            • re_ne Re: Nie! 08.05.03, 16:42
              kwieto napisał:

              > Ale ich przeszlosc musiala kiedys byc terazniejszoscia, by stac sie
              > przeszloscia. Aby byla przeszlosc, musi byc terazniejszosc.


              Oczywiscie!
            • myslewiecjestem Re: Nie! 08.05.03, 16:43
              kwieto napisał:

              > Ale ich przeszlosc musiala kiedys byc terazniejszoscia, by stac sie
              > przeszloscia. Aby byla przeszlosc, musi byc terazniejszosc.

              Zgoda, ale to wcale nie takie pewne, ze musimy dzisiaj robic wszystko
              cacy by miec dobre wspomnienia. Pamiec, a raczej jej optymistyczna tendencja
              wygladzi wszystko.
              Kwieto, mozna nie miec przyszlosci i byc czlowiekiem. Gdybym wypral Cie
              z Twojej przeszlosci (Alzheimer ?)bylbys nikim. Czlowiek bez pamieci jest
              tylko ... wspomnieniem.
              Wszystko jest przeszloscia. Terazniejszosc w momencie zaistnienia, nie istnieje
              juz. Wiec jak to jest ?
          • re_ne Re: Nie! 08.05.03, 16:41
            A co w takim razie z tymi ktorzy nie maja milych wspomnien? Jesli jak
            twierdzisz wspomnienia z przeszlosci sa motorem zycia, to takim nie pozostaje
            juz nic innego, jak tylko polozyc sie do trumny.

            Mnie napedza to, co przede mna. Wiem np ze juz za pasem wakacje, a wiec jakas
            podroz, zmiana otoczenia, no i to nieznane, to daje chec zycia.
            Moze u Ciebie jest z tym inaczej? Inny masz silnik - wiec tez i inny naped :))
            • myslewiecjestem Re: Nie! 08.05.03, 16:50
              re_ne napisał:

              > A co w takim razie z tymi ktorzy nie maja milych wspomnien? Jesli jak
              > twierdzisz wspomnienia z przeszlosci sa motorem zycia, to takim nie pozostaje
              > juz nic innego, jak tylko polozyc sie do trumny.
              >
              > Mnie napedza to, co przede mna. Wiem np ze juz za pasem wakacje, a wiec jakas
              > podroz, zmiana otoczenia, no i to nieznane, to daje chec zycia.
              > Moze u Ciebie jest z tym inaczej? Inny masz silnik - wiec tez i inny naped :))

              Jesli twoj silnik jest z przodu, to raczej Cie ciagnie niz napedza. Ale
              zaprzeg psi najlepiej gna do przodu, gdy na wysiegniku trzymasz przed nim
              smaczna kielbaske. Tak wlasnie zyjesz. Te wakacje to kielbaska. I tak ich nie
              dosiegniesz (tych idealnych)a wspomnienia zrobia dopiero z nich to, o czym
              marzyles. Twe wakacje to zywe mieso, ktore bedziesz trawil i rozprowadzal
              dopiero po swym ja, pozniej. W momencie przezywania wakacji, tu i teraz
              nie zdajesz sobie sprawy, ze wszystko co Cie tak urzeka, to juz przeszlosc.
              Milisekundowa, ale przeszlosc. I tylko to sie liczy. To co bylo. Przeszlosc.
      • Gość: Witold Nie! zgadza sie NIE tylko..................... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 08.05.03, 20:31
        Nidy nie wracamy do przeszlosci planujac przyszlosc
        Wspomniena tylko na zasadzie <bylo bardzo dobrze bedzie
        jeszcze lepiej>
        Zle minelo na zawsze
        Bo jak sie zyje tylko wspomnieniami to poswadomosc
        "mysli ze to juz koniec" i po co zyz dalej
        czlowiek bez celu w zyciu umiera!!!!!!!!!!!!

        Witold
        • myslewiecjestem Re: Nie! zgadza sie NIE tylko.................... 08.05.03, 21:13
          Gość portalu: Witold napisał(a):

          > Nidy nie wracamy do przeszlosci planujac przyszlosc

          ****** Zludzenie. Zycie w czasie i przestrzeni jest ciagiem a nie jakims tam:
          "hej, od dzisiaj zaczynam od nowa". Przyszlosc siedzi w przeszlosci, tak jak
          owoc zaczyna sie od korzenia.

          > Wspomniena tylko na zasadzie <bylo bardzo dobrze bedzie
          > jeszcze lepiej>

          ******** nadmuchane to jak glowa marichuana. bylo jak bylo i bedzie jak bedzie.
          to lepiej pasuje.

          > Zle minelo na zawsze

          ****** nie minelo na zawsze. dobro bez zla nie istnieje. kto Cie nauczyl
          tych czarow marow ?

          > Bo jak sie zyje tylko wspomnieniami to poswadomosc
          > "mysli ze to juz koniec" i po co zyz dalej
          > czlowiek bez celu w zyciu umiera!!!!!!!!!!!!

          ********** z celami tez umiera. to nie ma znaczenia, czy je masz czy nie.
          skad ty wiesz co podswiadomosc mysli, w tym przypadku ze to juz koniec ?

    • sellma Re: Zyjmy przeszloscia 08.05.03, 16:58
      Nie wiem, na ile sie odnalazlam w temacie, ale czasami (rzadziej niz bym
      chciala) odnajduje sie w przeszlosci. Potrafie sie przyjrzec przeszlosci z
      dystansem, choc czasem rozdrapuje rany. I rzeczywiscie, kiedy stac mnie na ten
      dastans, znajduje pewien szkic siebie w przeszlosci. Znany, bezpieczny w
      przeciwienstwie do przyszlosci. I pewnie tego sie boimy w przyszlosci - braku
      odpowiedniego szkicu nas samych. Moze rzeczywiscie wystarczy "pamietac" siebie,
      zeby moc odnalezc sie w przyszlosci.

      Teraz to juz chyba w ogole pisze nie na temat. Coz, nie ja jedna.:>

      pzdr,
      sellma
      P.S.: Nie lubie gier online i prawie zawsze przegrywam w szachy.
      • Gość: Malwina olejmy czas IP: *.d1.club-internet.fr 08.05.03, 17:27
        czasu nie ma - to my przemijamy
        dlatego najwazniejsze jest zyc akcje - te wlasnie w ktorej jestesmy teraz.
      • mijaczek Re: Zyjmy przeszloscia 08.05.03, 17:29
        a ja od 6 m-cy zyje przeszloscia, bo moja terazniejszosc jest wybrakowana o te
        jedna osobe, z ktora moge myslec o przyszlosci... wiem, ze z tego okresu, kiedy
        jestem sama wspommnienia nie beda mile, ale za to dzieki wspomnieniom z
        przeszlosci, ktorych mam mnostwo moge przetrwac do pazdziernika...
    • pastwa ??? 08.05.03, 17:53
      myslewiecjestem napisał:

      > W wielu watkach pojawia sie temat bycia tu i teraz, zycia w czasie
      > terazniejszym, bez ogladania sie za siebie, jesli juz, to wlasnie
      > przed siebie. Czy w miare uplywu lat nie staje sie jasnym coraz bardziej,
      > ze ciekawosc jutra, nasze z zapartym tchem oczekiwanie "czegos tam", staje
      > sie wspomnieniem ? Stad moje pytanie: czy przypadkiem wszystko czym jestesmy,
      > do czego mozemy sie odwolac nie jest wlasnie schowane w pamieci ?

      Kazda pamięć jest teraźniejsza, nawet jeśli dotyczy wydarzeń z przeszłosci, bo
      nie da się wspominac czegokolwiek inaczej niż przez pryzmat emocji, procesów
      myslowych zwiazanych własnie z teraz, tworzonych na bieżąco.
      Nie da się jak to piszesz patrzec przed siebie( chcesz tego czy nie) w
      oderwaniu od tego co się przezyło, to przecież oczywiste, podobnie jest z
      teraźniejszymi przezyciami, jednakze wszystko co nas spotkało i jest wspominane
      dzieje się w teraźniejszosci.
      Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość nie mają żadnego odcienia, nie można
      mówic na starcie, ze sa one złe czy dobre, takie mogą być tylko poszczególne
      zdarzenia z naszego zycia, a to jak ktos oceni przeszłośc zalezy już od
      indywidualnych ścieżek ludzkich. Dla jednego będzie okropna, a np. dla Ciebie
      świetna.



      > Chodzimy, czytamy, projektujemy, piszemy tylko dlatego ze w przeszlosci stalo
      > sie cos, co umozliwia nam te wszystkie czynnosci. Moze jednak nasze zycie
      > to przeszlosc ? Moze warto rozpamietywac lata, ktore minely, zatapiac sie we
      > wspomnieniach, saczyc aromat mlodosci ?

      Żyjemy zawsze poprzez teraźniejszośc, która obrabia to, co sie kiedys
      stało,jest wiec "myslenie teraźniejsze o przeszłosci" lub "teraxniejsze"
      lub "myslenie teraxniejsze o przyszłosci".

      > Moze wiec przeszlosc nie jest taka zla ? Moze tu i teraz musi dojrzec w
      > pamieci jak wino w chlodnej piwnicy. Im dluzej tym lepiej.

      Przeszłośc moze byc rózna, tak samo jak teraxniejszość z której robi sie
      przeszlośc, tak samo jak przyszlośc, ktora zmieni sie w teraz, a nastepnie w
      przeszlośc. Gdyby przeszłośc była z założenia zła, automatycznie byloby tez
      takie "teraz" i "przyszłośc", a to bezsens. Owszem im dłuzej od danej chwili
      sie oddalamy czasowo, tym pamięc bardziej szwankuje i nieprzyjemne fakty staja
      sie z czasem mniej nieprzyjemne itd.
      • myslewiecjestem Re: ??? 08.05.03, 18:04
        >
        > Kazda pamięć jest teraźniejsza, nawet jeśli dotyczy wydarzeń z przeszłosci,
        bo
        > nie da się wspominac czegokolwiek inaczej niż przez pryzmat emocji, procesów
        > myslowych zwiazanych własnie z teraz, tworzonych na bieżąco.
        > Nie da się jak to piszesz patrzec przed siebie( chcesz tego czy nie) w
        > oderwaniu od tego co się przezyło, to przecież oczywiste, podobnie jest z
        > teraźniejszymi przezyciami, jednakze wszystko co nas spotkało i jest
        wspominane
        >
        > dzieje się w teraźniejszosci.
        > Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość nie mają żadnego odcienia, nie można
        > mówic na starcie, ze sa one złe czy dobre, takie mogą być tylko poszczególne
        > zdarzenia z naszego zycia, a to jak ktos oceni przeszłośc zalezy już od
        > indywidualnych ścieżek ludzkich. Dla jednego będzie okropna, a np. dla Ciebie
        > świetna.
        Wedlug mnie pamiec nie jest terazniejsza. Pamiec to wehikul czasu. Emocje,
        ktore mowisz ze przywoluja pamiec, moga byc wytworem terazniejszosci, ale
        pamiec, jak album ze zdjeciami, cofa nas do przeszlosci. Wspominajac cos,
        jestesmy calkowicie w innym czasie, czasie, ktory nie istnieje juz dzisiaj,
        ale istnieje w innym ukladzie. Nasza swiadomosc jest w stanie dokonywac tych
        podrozy. I to jest jak najbardziej realne. Podrozujemy w czasie, nie zdajac
        sobie z tego sprawy.
        • pastwa Re: ??? 08.05.03, 19:40
          myslewiecjestem napisał:

          > Wedlug mnie pamiec nie jest terazniejsza. Pamiec to wehikul czasu. Emocje,
          > ktore mowisz ze przywoluja pamiec, moga byc wytworem terazniejszosci, ale
          > pamiec, jak album ze zdjeciami, cofa nas do przeszlosci. Wspominajac cos,
          > jestesmy calkowicie w innym czasie, czasie, ktory nie istnieje juz dzisiaj,
          > ale istnieje w innym ukladzie. Nasza swiadomosc jest w stanie dokonywac tych
          > podrozy. I to jest jak najbardziej realne. Podrozujemy w czasie, nie zdajac
          > sobie z tego sprawy.

          My jedynie powtórnie przezywamy to cos, co powstalo w naszej pamięci pod
          wpływem zdarzeń przeszlych.Jest wiec to proce czystoteraźniejszy, bo nie cofamy
          sie wczasie, ale czas przeszły przywołujemy do teraźniejszosci i generujemy na
          nowo i zawsze troszke inaczej.To juz nie jest raczej przeszłość.
    • saana Re: Zyjmy przeszloscia 08.05.03, 17:59
      chyba masz racje .ale nawet tak uksztaltowany czlowiek w nowym miejscu z nowym
      jezykiem musi na nowo sie odrodzic, to czym byl albo nie pasuje, albo bariera
      jezykowa zamyka to jego wnetrze przed innymi alebo nie te wartosci.
      Teoria sie zalamuje.
      Niczego nie zaluje , zadnych lez
      i usmiechow zadnych.
    • Gość: meee:) Re: Zyjmy przeszloscia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 18:51
      jesli weźmiemy pod uwagę, iż to co przeżywamy tu i teraz jest zbiorowym snem
      (wiara staropolinezyjska), to istnieje szansa, że istnieją też 2
      pozostałe 'korytarze - światy', ktore nazywamy przy- i prze-szłością, w ktorych
      symultanicznie istniejemy i działamy... więc apel, by życ przeszłoscią jest
      zbędny, bo cały czas tam jestesmy obecni...
      • myslewiecjestem Re: Zyjmy przeszloscia 08.05.03, 19:34
        Gość portalu: meee:) napisał(a):

        > jesli weźmiemy pod uwagę, iż to co przeżywamy tu i teraz jest zbiorowym snem
        > (wiara staropolinezyjska), to istnieje szansa, że istnieją też 2
        > pozostałe 'korytarze - światy', ktore nazywamy przy- i prze-szłością, w
        ktorych
        >
        > symultanicznie istniejemy i działamy... więc apel, by życ przeszłoscią jest
        > zbędny, bo cały czas tam jestesmy obecni...

        chodzo o to by sobie zdawac z tego sprawe.
      • Gość: Biedronka14 Re: Do Autora!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.03, 19:48
        Pieknie napisane, Myslewiecjestem. Uniwersalna Prawda, dotyczaca kazdego z nas
        i wszystkiego. Przyszlosc jest synteza przeszlosci. Nasze doswiadczenia
        dyktuja nam potrzebe zmiany, i eksperymentacji. Bez tego nie bylo by
        penicyliny, sztuki, technologii, nawet uczycia milosci ktorego uczymy sie cale
        zycie. Pojecie czasu dzielone na trzy, to motor napedowy kazdej z cywilizacji.
        Czas i zmiana nie moga istniec oddzielnie. Sa katalizatorem postepu.
        • komandos57 Re: Do Autora!!!! 08.05.03, 19:52
          Gość portalu: Biedronka14 napisał(a):

          > Pieknie napisane, Myslewiecjestem. Uniwersalna Prawda, dotyczaca kazdego z nas
          > i wszystkiego. Przyszlosc jest synteza przeszlosci. Nasze doswiadczenia
          > dyktuja nam potrzebe zmiany, i eksperymentacji. Bez tego nie bylo by
          > penicyliny, sztuki, technologii, nawet uczycia milosci ktorego uczymy sie cale
          > zycie. Pojecie czasu dzielone na trzy, to motor napedowy kazdej z cywilizacji.
          >
          > Czas i zmiana nie moga istniec oddzielnie. Sa katalizatorem postepu.
          ////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
          Biedronko, ty zyjesz przeszloscia?Jaka?Ilu facetow zaliczylas?
          • Gość: Biedronka14 Re: Do Autora!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.03, 19:55
            Komandosku, kochanie, jezeli chcesz to moge zaliczyc takze i Ciebie, kutaska
            nie mama ;-)
            • komandos57 Re: Do Autora!!!! 08.05.03, 19:58
              Mila Biedroneczko.Jak ty chcesz mnie zaliczyc?Ty jestes starym pypciem.Ja mam 23 lata.Wiec moglyby wiory ci z
              dupska posypac sie.
              Jedziesz ze nma na wakacje do Polski?
            • Gość: Biedronka14 Re: Do Autora!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.03, 20:00
              Czasami mysle , bylo cudownie, bombowo, niezapomnianie, lub, fajnie by bylo
              zeby bylo, a czasami, mimo wszystko dobrze jest ;-)))))))

              A ty kiciu?
              • Gość: Biedronka14 Re: Do Autora!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.03, 20:02
                Koteczku slodki, ja jestem twoja rowiesnica, to co jedziemy razem do Polski?
              • komandos57 Biedroneczko. 08.05.03, 20:05
                Masz racje.Byloby pieknie,ale jest jak jest.
                Mimo ze jestem ty 17 lat to jestem Polkiem.Majac 6 lat,przyjechalismy tu.Ale tam mam najlepszych
                kolegow,wspomnienia.Od 10 lat kazde wakacje spedzam w Kraju.Cudownie.A juz jak mowie po polsku to doskonale
                sama wiesz.
                A kiedy ty bylas ostatnim razem w Kraju?
                Pozdr.
    • komandos57 Lubie czerwone kaptury 08.05.03, 20:11
      Wiec pojedz ze mna.Ja jade 25 maja na 2 miesiace.I naprawde masz 23 lata?To dlaczego cie nigdy w Polsce nie
      widzialem?
      • Gość: Biedronka14 Re: Ja czerwone kaptury tez lubie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.03, 20:33
        Wlasciwie 24, ale z reka na sercu. W Polsce bylam 4 lata temu i wakacje tez
        mialam niezapomniane. Tam mnie nie widujesz, bo sie nie znamy. W tym roku,
        chcialabym bardzo, ale nie moge. Funduszy brak. Szkoda, bo bardzo tesknie, a
        serduszko moje male calkowicie slowianskie :-)Kanadyjskie lasy pachnace zywica
        piekne sa, ale nic im do blekitnych jezior mazurskich i polnych drog na
        Podlasiu.

        Polski masz dobry, tylko czasami za pikantny ;-)))))
        • komandos57 Re: Ja czerwone kaptury tez lubie 08.05.03, 20:51
          Jem polski ketchup,ten pikantny i dlatego taki jezyk.Piszesz o pieknych lasach w Kanadzie.Ale powiadam ci ze nigdzie
          nie ma piekniejszych widokow od tych,jakie sa u moich znajomych za stodola.Sa polskie,i dlatego.Cztery lata bez
          wyjazdu do kraju?Zobacz co sie ze mna dzieje przed wyjazdem.A gdybym nie pojechal to bylbym bardzo,bardzo zly.
          Pozdr.
          Jednego sie tylko obawiam.Gdzies w szuwarach miedzy Bugiem a Narwia moze siedziec Kwieto.I tym swoim truciem
          moze mi spieprzyc cale walacje.
    • cossa Re: Zyjmy przeszloscia 08.05.03, 23:35
      przeszlosc jest wazna. i ma duzy wplyw na to co dzis
      czujemy i myslimy. zyjemy na swoj sposob przeszloscia. w
      przeszlasci sa juz zrodla nszych pogladow, ktore mamy
      dzis, w przeszlosci sa korzenie kompleksow,
      przyzwyczajen, zachowan wobec ludzi. w przeszlosci bylo
      pierwsze dotkniecie ognia, sparzenie sie i dzieki temu
      dzis wiem, ze ogien jest goracy. ale to chyba mniej na
      temat. chodzilo mi jedynie o to, ze to jaka jestem dzis
      bierze sie z przeszlosci.

      inna sprawa jest, ze chwila, ktora wlasnie teraz trwa,
      gdy pisze i mysle co dalej madrego napisac zaraz sie
      skonczy, bedzie wyslij i puuff.. poszlo do przeszlosci.
      teraz robie cos co na dzien dzisiejszy, na chwile obecna
      wydaje sie sensowne. dopiero gdy bede w przyszlosci bede
      mogla spojrzec na obecna chwile juz w przeszlosci i
      wyciagnac z niej wnioski. a jakie? to sie pewnie okaze:)

      wiec wszystko sie zazebia. przyszlosc przeszloc i chwila
      obecna. we wszystkim wazny jest umiar:) nalezy dbac o
      chwile obecna miejac na uwadze przeszlosc i patrzec ufnie
      w przyszlosc:)

      uff..:)
      cossa

      pees. a na marginesie, myslewiec jestem - usmiechnij sie,
      prosze:)
      • myslewiecjestem Re: Zyjmy przeszloscia 08.05.03, 23:41
        > pees. a na marginesie, myslewiec jestem - usmiechnij sie,
        > prosze:)

        ale tylko dla Ciebie, kwiatuszku.
        • cossa Re: Zyjmy przeszloscia 08.05.03, 23:44
          dziekuje, ale chytry ze mnie lisek i rozmnoze go i
          porozsiewam - moze zakielkuje:)

          trzymaj sie cieplutko:)
          cossa

          myslewiecjestem napisał:
          > ale tylko dla Ciebie, kwiatuszku.
    • rupaul Re: Zyjmy przeszloscia 08.05.03, 23:46
      Zyjmy,cieszmy sie,kochajmy sie,bez wzgledu na plec.Ty kochaj mnie a ja ciebie.
      • myslewiecjestem Re: Zyjmy przeszloscia 08.05.03, 23:48
        rupaul napisał:

        > Zyjmy,cieszmy sie,kochajmy sie,bez wzgledu na plec.Ty kochaj mnie a ja ciebie.

        ru(chaj)paul na lewo i prawo. tak jest. zyje sie krotko.
    • rupaul Re: Zyjmy przeszloscia 08.05.03, 23:50
      Chlopcy,czemu sie tak droczycie.Pokochajmy sie.
      • Gość: Renka Re: calkowanie IP: *.home.cgocable.net 12.05.03, 07:05
        Ja UWIELBIAM surowe mieso i wcale go specjalnie nie trzeba obrabiac, jezeli
        pochodzi ze swiezo zabitej sztuki.
        Mnie odpowiada zycie terazniejszoscia, ktora zreszta jest zcalkowana
        przeszloscia.
        A przYszlosc to blizej nieokreslona nieskonczonosc.Bez granicy.Moze byc
        fascynujaca, bo niewiadoma, z racji istnienia wielu mozliwych i niemozliwych
        kombinacji.
        Liczba kombinacji jest nieskonczona i dlatego zabawa jest swietna.
        PrzEszlosc istnieje wszedzie i zycie przEszloscia to bezruch, tylko bierna
        obserwacja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka