Dodaj do ulubionych

Jak podejsc do nostolatka

21.03.07, 18:19
ktory zaczol miec porblem z zachowaniem w szkole? Sytuacja wyglada
nastepujaco. Corka mojego narzyczonego ktora na 14 lat zaczela sprawiac
problemy w szkole. Po wezwaniu prze nuczyciela rodzicow do szkoly moj
narzyczony dowiaduje sie ze jednym z powodow jest fakt ze jego corka caly
czas liczy na to za jej rodzice beda razem. Pomimo ze jej matka jest od 4 lat
z innym parnerem i posida z nim dwojke dzieci. Nasz zwaizek jest dosc nowy,
jestesmy razem od 8 miesiecy ale mam plany sie pobrac a najblizszym czasie.
Poniewaz jest to dosc nowa sytuacja dla mnie nie wiem jak do tego podejsc.
Czy powinnismy porozmawiac z jego corka we dwoje? Wiem ze on juz mial rozmowy
z corka na ten temat i kilka krotnie mowil jej ze nasz zwiazek to nie jest
przelotna znajomosc i jej mama i on nie beda juz razem. Prosze o porade,
dziewczyna jest dobra uczennica i szkoda by bylo aby teraz zaczely sie z nia
problemy wiem ze rownierz wkroczyla w ten "dziwny wiek" checemy jej pomoc
jakos przebrnac ten trudny okres....
Anya.
Obserwuj wątek
    • grzehuu Re: Jak podejsc do nostolatka 21.03.07, 18:30
      tak , dziewczyna w wieku 14 lat jest naprawde DZIWNA , w necie okresla się
      takie jako HOT-14 ale mniejsza z tym :] Jestem niemal pewien ze jej zachowanie
      jest buntem przeciw tej calej sytuacji. Ja mysle ze ty powinnas z nią
      porozmawiać i powiedzieć że ty nie chcesz zastąpić jej matki prawdziwej,
      najlepiej chyba bedzie jak sprubujecie się zaprzyjażnić, to jest dosc normlana
      reakcja dziecka na taką sytuacje - " nie nawidze kazdego , ktory sie kreci koło
      mojego rodzica " Ale to minie z czasem tylko nie mozna tego tak poprostu
      zostawic. I to ty powinnas pogadac z tą dziewczynką a nie narzyczony :) Mam
      nadzieje ze córka nie zacznie palić ( najlepszy sposob na bunt )
      • anyaw73 Re: Jak podejsc do nostolatka 21.03.07, 18:54
        Czyli twierdzisz ze rozmowa ja i ona? Wiesz nie chce za bardzo aby ona sie
        poczula osaczoan prze ze mnie. Nasze kontakty sa poprawne on zawsze jest
        grzeczna w stosunku do mnie, choc nie bede ukrywac ze nie ja sie nie wychylam z
        naszymi kontaktami. No coz musze sie przygotowac.
        • grzehuu Re: Jak podejsc do nostolatka 21.03.07, 22:33
          anyaw73 napisała:

          > Czyli twierdzisz ze rozmowa ja i ona? Wiesz nie chce za bardzo aby ona sie
          > poczula osaczoan prze ze mnie. Nasze kontakty sa poprawne on zawsze jest
          > grzeczna w stosunku do mnie, choc nie bede ukrywac ze nie ja sie nie wychylam z
          >
          > naszymi kontaktami. No coz musze sie przygotowac.

          myślę że tak, może nie koniecznie wszystko na jedną rozmowę ale stopniowo. Takie
          jest moje zdanie... Sam mam 17 lat więc patrze jeszcze z punktu widzenia
          nastolatka , poza tym moi rodzice tez się rozwiedli, moja matka znalazła kogoś
          sobie więc miałem taką podobną sytuacje i podobnie postępowałem jak córka
          twojego narzeczonego... Byłem zły jak osa , miałem głupie odzywki ale z czasem
          zrozumiałem że to i tak nic nie da... Wiem że najlepiej byś chciała usłyszeć
          rady jakiegoś psychologa na ten temat Ja niestety mam tylko 17 lat, ale czy
          psycholog wie o nastolatkach więcej niż sam nastolatek :] pozdrawiam ! :)
    • piesbaskervill Re: Jak podejsc do nostolatka 21.03.07, 18:47
      niech nie zawraca sobie głowy sprawami dorosłych,duża już jest,rozum ma,za 4
      lata będzie pełnoletnia i może się wyprowadzić,wprowadzić do mamusi,albo zna-
      leżć sobie inny obiekt zainteresowania.Na razie niech zajmie się nauką,a nie
      swataniem mamusi z tatusiem.
      • bszalacha Re: Baskervill jest trollem! 24.03.07, 12:37
        Baskervil,jesteś trollem,nie zabieraj głosu bo szkodzisz!!!
    • bszalacha Re: Jak podejsc do nostolatka 24.03.07, 12:48
      Słuchaj,jej jest bardzo potrzebna osoba sprawująca rolę matki.Musisz uczciwie
      odpowiedzieć sobie na pytanie o rolę,na jaką jesteś przygotowana w związku z
      jej ojcem.Będziesz w jej oczekiwaniach przede wszystkim na miejscu
      matki,niewiadomo,czy temu podołasz.Byłoby bardzo w porządku,gdybyś z tą sprawą
      poszła do terapeuty,który pomoże Ci zobaczyć się w adekwatnym zwierciadle i
      uporzadkiwać te relacje.Cokolwiek z tego wyniknie będzie prawdziwe a to już
      coś.Ja np.porozmawiałabym z nią,o tym,że dla ciebie też jest to trudne,że nie
      odbierasz jej ojca/ostatniego rodzica,jakiego ma/i że zdajesz sobie sprawę,że
      jesteście we dwójkę.To,co piszę jest po częsci własnym
      doświadczeniem.Najwazniejsze więc,co czułam po smierci swojej mamy to radość,że
      będę miała drugą/potem żli ludzie zniszczyli tę szansę,nie dopuść do tego/.
    • mskaiq Re: Jak podejsc do nostolatka 24.03.07, 12:50
      Mysle ze Ona boi sie zmiany. Z tego co piszesz Ona miala wiele rozmow ze Swoim
      Ojcem i pewnie jakies rozmowy z Toba.
      Nie rozmawiaj, sprobuj wyciagnac Ja gdzies, sluchaj co mowi i postaraj sie aby
      ten wspolny czas byl dobry i radosny. Nie rozmawiaj o Matce, chyba ze Ona sama
      bedzie chciala rozmawiac.
      Kiedy przekona sie ze mozesz byc Jej przyjacielem znajdziesz Jej akceptacje a
      pewnie nawet Jej milosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • cookies3 Re: Jak podejsc do nostolatka 24.03.07, 20:01
      Nie mieszać się.
      • incogn Re: Jak podejsc do nostolatka 24.03.07, 22:37
        Tak czy siak musisz stawic czola tej sytuacji, to jest na tyle starac sie zblizyc, na ile ona Ci pozwoli.
        Moze wspolne zapupy, wiem ze dziewczynki to lubia, no i staraj sie nie czuc winna, ze jestes z jej
        ojcem, bo nie popelnilas zadnej winy, traktuj to jako rzecz naturalna, rob dobra mine, co by sie nie
        dzialo.
        A swoja droga, to dzieci w tym wieku nawet z wlasnymi rodzicami moga byc w stanie wojny. Przy
        pierwszym moim nastolatku bylam zdesperowana jako matka, nawet powiedzialam, ze nie bez powodu
        Anglicy wymyslili szkoly z internatem, tak czulam sie szykanowana. Teraz wiem, ze to mija i to samo
        dziecko zmienia sie nie do poznania, gdy minie trudny wiek (niestety trwa to pare lat). Tak wiec byc
        moze tak bardzo latwo nie bedzie. Na szczescie nikogo nie skrzywdzilas, wiec walcz o swoje szczescie.
        Ona tez to musi zaakceptowac.
        • anyaw73 Re: Jak podejsc do nostolatka 26.03.07, 19:41
          No wiec okazuje sie ze dziewczynka pokazuje rownierz swoje rogi wlasnej matce,
          mysle ze jej problem jest bardzie skomplikowany niz "bede zla bo tatus ma druga
          kobiete". Wlasnie spedzilismy razem weekend, bylo fajnie, przyjemnie , dziecko
          z tata ogladalo filmy, bawili sie na internecie, pogadali sobie o tym i tamtym.
          Wszystko super az..... gdy odwiozilismy ja do mamusi, okazalo sie dziecko
          wzielo sobie tatusia telefon komorkow. Tatus dzwoni do matki prosi aby
          dziewczyka sprawdzila kieszenia czy nie ma jego telefonu, ona oczywisce ze nie
          i tak przez 10 minut, caly czas ze nie ma i ze przeciez mu go oddala, tatus w
          tym czasie traci cierpliwosc bo wie ze coreczka klamie prosto w mostu. Coreczka
          sie smieje do telefonu i wmawia caly czas tatusiowi ze nie ma jego telefonu. Po
          jakis 10 nagle telefon sie znajduje w jej kieszenie. Moj facet jest wsciekly ze
          dziecko mu prosto w oczy klamie, rozmawia z matka na ten temat a ona na to ze
          coreczk robi takie same rzeczy w stosunku do niej i przynajmniej on teraz wie
          z czym ona sie boryka i odklada sluchawke, pozniej dowidaujemy sie ze mamusia
          wziela corke na kina tego popoludnia.
          No wiec postanowail na razie sie temu przyjrzec i nie ingerowac.
          • incogn Re: Jak podejsc do nostolatka 26.03.07, 21:00
            Tak, trzeba miec anielska cierpliwiosc do dzieci w tym wieku. Gdybym przez to nie przeszla (nie raz,
            mam dorosle dzieci), nie uwierzylabym. Tak jakby diabel w nie wchodzil. To samo dziecko dorasta i jest
            Twom przyjacielem. Gdy rodzice sa dominujacy pewnie szczegolnie sie to nasila, lub w takich jak Twoja
            sytuacjach... dziecko manifestuje swoja niezaleznosc, odrebnosc, podwaza autorytet rodzica. To
            naturalne i normalne. To samo dziecko stale ma do Ciebie przetensje, a potem, po paru latach, Ci
            mowi, ze jestes wsopanialym rodzicem i ze inni mu zazdorszcza takich rodzicow. Tak wiec trzeba to
            przetrwac, byc ponad to ... oczywiscie nie pozwalajac przekroczyc pewnej granicy, ktora samemu
            trzeba sobie okreslic wedlug wlasnego wyczucia. Moja kolezanka psycholog powiedziala mi, ze dobre
            wyniki w nauce sa jakims probierzem. Jezeli dziecko dobrze sie uczy tzn,. ze jest OK. Niech sobie nosi
            zielone wlosy i niegrzecznie odpowiada... To minie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka