fnoll
16.05.03, 00:41
w świetle infromacji świeżo nabytych na popołudniowych pogadankach dla
miłośników pop-psychologii i ezoteryki przypadek wirtualny opatrzony
kryptonimem "re_ne" zaczął mi się jawić w całkiem nowych barwach, o czym
śpieszę donieść wszystkim tym, którzy spragnieni są psychologicznych nowinek
i smakowitych szczególików (reszta niech lepiej nie czyta, bo to nudne
okrutnie dla laika)
otóż przyznaję, że moje dotychczasowe epitetowanie przypadku "re_ne"
mianem "paranoik" było mylne, wynikało z fałszywych przesłanek i zbyt
swobodnego podejścia do fachowej terminologii, biję się za to w piersi i
proszę o wybaczenie wszystkich tych, którzy mi zawierzyli, których
wprowadziłem w błąd
re_ne swą postawą nie prezentuje wcale typu paranoicznego, lecz subtelnie
odmienny typ pieniaczy (spójrz w encyklopedię drogi czytelniku, nie będę się
tu rozwodził nad granicami i nadzieniem tego terminu, albowiem mógłbym z
pamięci przytoczyć je niezbyt dosłownie)
odwołuje się tym samym (re_ne) do staropolskiej, szlacheckiej tradycji,
zasługuje zatem na tabliczkę od konserwatora zabytków i wpisanie na listę
obiektów prawnie chronionych, o znaczeniu historycznym (choć niewątpliwie
bardziej ściśle winien być chroniony pan witold, przynależąc do klasy zero)
tym samym zastanawiam się mocno, czy by nie przestać re_ne dotykać - a nuż
się rozsypie?
honory oddając wszystkim istotom zgłębiającym tajniki ludzkiej natury
półwtajemniczony fnoll