Dodaj do ulubionych

A ku_ku re_ne :)

17.05.03, 00:32
Obserwuj wątek
    • agnieszka_z_p Re: A ku_ku re_ne :) 17.05.03, 01:27
      Oto ja - wytwór twojej wyobraźni, wykreowałeś mnie,
      teraz się opiekuj.Będę śledzić każdy twój krok, ja
      - twoje ukochane dziecko. Mam twarz jaką sobie życzysz,
      mieszkam , gdzie chcesz, wcielam się w kogo sobie wybierzesz.
      Wyślę ci zdjęcie mojej wirtualnej twarzy, a ten straszny
      widok będzie cię budził z każdego snu.
      Plugawa jestem na twoje życzenie ,
      ku radości twojej, piewco mojej nikczemności.
      A.
      • pastwa Re: A ku_ku re_ne :) 17.05.03, 01:42
        Wybazc atkie moje bzdety;
        Na łajbie panoszył się szkorbut, w tak krwiozerczej formie, ze nawet butów nie
        oszczedził. Bose stopy kroczyły mlaskajac po pokładzie, kapitan statku zwany
        Magistrem zawiódł wszystkich w te mało lubiana częśc portalu. Wbrew pozorom,
        na statku panowała dobra atmosfera, a to dzieki pewnemu dzinowi, który za
        flaszke wódki zabrany został, zwał się ten dżin tonickiem pitym na boku.
        Owszem, tylko tak dało się pic gdyz statkiem kołysało na boki bezlistonie.
        Załoga, szescioro abnegatów, wsiadła na statek tylko dlatego, ze machnęli
        olewczo ręka podczas wyboru srodka transportu. Do czasu.
        Pewnego dnia Kapitan zakomunikował nastepujace wiesci:
        - z powodu szalejacej choroby i ograniczonych zapasów lekarstwa, proponuje jego
        wydzielanie ograniczyc jedynie do osób posiadających ja idealne.
        Tym sposobem ukatrupił abnegatów, którzy takowego „ja” nie posiadali, tzn.
        posiadali ale niczym się ono nie rózniło od ich ja rzeczywistego, a
        rzeczywistość na statku nie była rózowa, wiec i perspektywa kiepska.
        Abnegaci w odpowiedzi tak rzekli;
        - nam jest wszystko jedno jak wyzdrowiejemy, stąd możemy odstapic od
        kapitanskiego lekarstwa, jednakze chcielibyśmy w jego miejsce
        jakies „bylejakie”, które skutecznie, choc bez specjalnego wyszukania uleczy
        nas. Bo my do zycia potrzebujemy wyboru, inaczej nasza istota umrze.
        - Przykro mi ja nie posiadam substytutu jakiegokolwiek...
        - Mamy zginąć, my ? chluba Twej pracy ?!
        - Hmmm....lekarstwa nie posiadam ale znam pewne wyjscie z opresji, musicie
        podążać za mną, należy opuscic ten watek czym prędzej, tu nie ma dla was
        ratunku, podpadliscie jego włascicielowi i pewnikiem będzie sie nad wami
        pastwić przy kazdej sposobnosci...
        - Gdziez mamy zatem iść , ...?!
        - poprowadze was przez leżący niedaleko stąd prywatny watek tam szkorbut minie
        jak ręką odjął, uwaga otwieram przejscie..

        Abnegaci wedrowali unoszac sie w przestrzeni utkanej z tysiecy watków,
        powiazanych pajeczynami postów, czasem rzucił okiem w ich stronę jakowys tkacz
        o wygladzie zasuszonego pająka.
        Z oddali dało się jeszcze słyszeć;
        - to cud co uczyniłes kapitanie !
        - nie, to skandal ! przecie dopiero przyparty do muru ratowac nasze zycie
        raczył !



        • nabokoff o, pastwo dostojny! 17.05.03, 21:53
          dzięki za tak tołstą fabułę! treść z twego wnętrza wybornie okrasza mi ekran

          ech, w puszki ładować i za morze słać na eks-port...

          gib, gib

          naboku (off)
      • agnieszka_z_p Re: A ku_ku re_ne :) 17.05.03, 16:52
        Gdzie jesteś? Czy to ty mnie wymyśliłeś , czy ja ciebie?
        Rzuciłeś mnie w wirtual i tułam sie bez twojego towrzystwa :(

        A.
    • komandos57 Re: A ku_ku re_ne :) 17.05.03, 21:45
      A wczoraj kurwo bylas kims innym.Wytluku jebniety.
      • agnieszka_z_p ooo koza meeee :) 17.05.03, 21:50
    • agnieszka_z_p Re: A ku_ku re_ne :) 17.05.03, 21:47
      Za nic nie rozumiem re_ne.
      Szuka od 2 lat Agnieszki z Poznania,
      a jak mu się stawia przed oczy to olewa.
      O co chodzi re_ne ?
      Ja ci wszystko przypomnę,
      a to czego nie było zwłaszcza.
      A.
      • komandos57 Re: A ku_ku re_ne :) 17.05.03, 21:52
        Rene tez pewno zrozumial ze jestes zbyt pojebana by sie toba zajaz wywloko.A
        kim dzis bedzieszs kurewko?
        • agnieszka_z_p Re: A ku_ku re_ne :) 17.05.03, 21:54
          Bellą kozą albo dodo, jak chcesz
          meee :)
          A.
        • Gość: A. Drogi Komandosie IP: srv1:* / 192.168.1.* 17.05.03, 22:00
          Agnieszka z Poznania - to ja.
          A na dowód, że nie kłamię, powiem Ci, że wczoraj na obiad miałam pyry z
          gzikiem.
          A na deser - sznekę z glancem. A jak mi nie wierzysz, to Ci ryczką przywalę.
          A.
          • komandos57 Re: Drogi Komandosie 17.05.03, 22:06
            Ja ci wierze.Wczoraj gralas Cosse.I powiem ci ze bylo to plytkie.I nawet na
            chwile nie zwatpilem ze Cossa zmienila nik.Cossa ma zasady a ty masz walonki.I
            juz nie pierdol mi tu farmazonow.Na to konto ide do kibla sie odpryskac.Ty
            spadaj.
            • agnieszka_z_p Re: Drogi Komandosie 19.05.03, 19:34
              Grałam kozę i to bellę kozę ( mówisz w językach?)
              Kosa interesuje ciebie, nie pcham palców między drzwi,
              placu ustępuję.
              Idę pryskac porzeczki przeciw mszycom
              Całuj mamusię dodo na dobranoc
              cmok cmok
              A.
    • agnieszka_z_p Re: A ku_ku re_ne :) 19.05.03, 19:40
      Re_ne, mam pomysł.
      Opublikuj moje zdjęcie w necie
      oraz maile, którymi ciebie obraziłam !
      Niech świństwo wyjdzie na jaw !
      A. ( oczywiście Agnieszka z Poznania )
    • agnieszka_z_p Re: A ku_ku re_ne :) 19.05.03, 22:21
      Oto jak byłam widziana 15.03.2002, ale miło powspominać :)

      Re: Magia imion
      Autor: re_ne@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 15-03-2002 12:16 zarchiwizowany

      Znam tylko jedna Agnieszke, i moge o Niej z pelnym przekonaniem powiedziec, ze
      jest reinkarnacja aniola, jesli o czyms takim mozna wogole mowic, bo przeciez
      anioly znajduja sie juz na tak wysokim poziomie, ze juz wiecej nie musza
      wchodzic w ludzka powloke.
      Ale ta Agnieszka - aniol, przyszla do nas po to, by dla obcujacych z nia ludzi,
      zycie stalo sie piekne!!!!!

      Pozdrawiam, a w szczegolnosci Ciebie Aga!!! :)))

      ******************************************************************************
      Potem w re_ne zaszły spore zmiany w sposobie myslenia i traktowania innych,
      rowniez zwierzat...:


      Re: szukam kogoś...
      Autor: re_ne@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 25-03-2002 16:07 zarchiwizowany

      Kruzawik! Nie przejmuj sie!!! Nie potrzebujesz rzadnego psychoanalityka! Tez
      nalykalem sie sporo ksiazek o wewnetrznym rozwoju, sam zauwazylem, ze zaszly we
      mnie spore zmiany w sposobie myslenia i traktowania innych, rowniez zwierzat,
      co sprawilo, ze znajomi poczatkowo odnosili sie ze spora rezerwa do "moich"
      teorii, ale pozniej jakos takiego juz troche innego mnie zaakceptowali, chociaz
      nie do konca mnie rozumieja! Da sie z tym zyc !!! :))) Glowa do gory!!!

      Pozdrawiam

      ********************************************************************************
      I stało się...poszłam w odstawkę :(

      Re: poszłam w odstawkę?
      Autor: re_ne@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 12-03-2002 23:43 zarchiwizowany
      -------------------------------------------------------------------------------
      Tak cherchez, takie rozczarowania sa bardzo przykre, i jedyna chyba dobra rada
      na to, jest to, by w przyszlosci w stosunku do ludzi trzymac dystans, bo nigdy
      tak do konca nie wiadomo co tam pod ta skorupka / czyt. maska / jest.

      Pozdrawiam

      *******************************************************************************

      Za lekcje re_ne dziękuję i do twoich
      ostanich rad się zastosuję :
      w przyszłości w stosunku do ludzi trzymać dystans.
      Wszystkim paniom na forum mogę tę radę polecić,
      zwłaszcza co do jego (re_ne) osoby
      A.
    • agnieszka_z_p wybociny 19.05.03, 22:25
      Na szcęście re_ne umie wybaczać !

      *******************************************************************************
      Re: czy latwo wybaczacie?
      Autor: re_ne@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 06-04-2002 16:11 zarchiwizowany

      czarodziejka napisał(a):

      > wybaczanie nie przychodzi mi latwo, ale umiem wybaczac
      > tylko, ze wybaczyc nie znaczy zapomniec ;o(


      mila czarodziejko!
      Jesli twierdzisz, ze umiesz wybaczyc, ale nie potrafisz zapomniec - to znaczy,
      ze
      WCALE nie wybaczylas!!! Bo wybaczyc, to wlasnie znaczy zapomniec, wymazac z
      pamieci jakies przewinienia i dac tej osobie od nowa - czyste konto!!!
      Tak przynyjmniej ja wybaczam!!!

      Pozdrawiam! :))
      ******************************************************************************

      Jako i mnie wybaczył ;)
      A.


      • procesor YES! :D 19.05.03, 23:19
        O Agnieszko dzieki ci wielekie za ten cytat z Re_ne!!!!

        hihihi! tak, ciekawe jak to skomentuje - o ile w ogóle raczy to przeczytac..
        • Gość: xxx Re: YES! :D IP: 209.234.166.* 19.05.03, 23:21
          O tak.
        • agnieszka_z_p Re: YES! :D 19.05.03, 23:34
          Nie pojawił się na tym wątku,zcichł, zniknął, zczezł...
          A może to ja go wymysliłam ????
          Wydumany przez wymyślonego...
          To tylko Imagine pojmie
          A.
    • agnieszka_z_p Re: A ku_ku re_ne :) 21.05.03, 11:00
      Re_ne zaprasza "grupę krakowską"
      aby "godzić się" w mojej sprawie,hmmm.
      To dlaczego główna oskarżona nie jest zaproszona?
      Ja też przyjade, ja - upiór twojej wyobraźni

      Oni widać nie chcą,
      ciekawe dlaczego?
      A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka