polowkajablka
23.04.07, 18:27
Przechodzę teraz bardzo ciężkie chwile. Moja rodzina nie akceptuje związku, w
którym jestem od roku.W końcu przyszedł taki moment, na który moi rodzice
długo czekali. Nieporozumienie, zawiedzenie moim mężczyzną (pierwszy raz,
powiedział przy tym, że ,,chyba nie nadaje się do związku") i w końcu
powiedziałam mu, że potrzebuję trochę czasu na przemyślenie, czy chcę być z
nim (na co on zgodził się bez żadnych protestów). Nie zerwaliśmy ze soba
jednak kontaktu. Co jakis czas piszę do niego maile i SMSy, na które on
odpisuje. Jednak z jego strony nie ma żadnego znaku. To ja musze zawsze robic
pierwszy krok (napisałam mu nawet, że łatwiej byłoby mi sie zdecydować, gdyby
on też dał mi czasem znak o sowim istnieniu). KIedy piszę mu o swoich
uczuciach, on tez pisze. Kiedy ja jestem chłodna, on też jest chłodny.Jestem
w bardzo trudnym położeniu, bo rodzice dali mi ultimatum: oni albo on. Trudno
mi jest zdecydowac sie, kiedy on nie przejawia żadnych rekacji. Kiedy napiszę
mu, że go kocham to on dopiero wtedy mi pisze, ze on też i że marzy o tym,
abyśmy byli razem. Chciałabym, aby był bardziej uparty, aby pokazał chęć
walki o mnie.On natomiast okazuje obojętność.
Czy ja za dużo żądam od faceta, przez którego mogę stracic rodzinę?