Dodaj do ulubionych

Ocena Komandosa

23.05.03, 11:16
Chłopak młody ,dość inteligentny , podjął pewną grę na tym forum. Czemu na
tym? bo wydało mu się elitarne, pełne wyrafinowanych wątków i takich samych
wypowiedzi. Podjął bo pewno czuje się trochę samotny może
niedowartościowany .I oto nagle wprowadził swoje zasady gry czekając na
reakcję . Zanim to zrobił dokładnie- przestudiował posty, znał głownych
graczy i reguły dotychczasowe. Miał juz ugruntowany stosunek do niektórych
osób. I faktycznie bardzo ciekawe było obserwować reakcje ludzi na jego
kolejne prowokacje. Niektórzy nie podjęli gry - odcięli się od reguł - z tymi
można powiedzieć Komandos przegrał, inni postanowili zawalczyć -przeciwstawić
się , zaprotestować, niestety to on wygrał , no i wreszcie grupa osób ktora
podjęła reguły gry i postanowiła wejść w dialog , a czasem zawalczyć z tym
chłopcem jego metodami . Naprawdę muszę przyznac że sie momentami nieźle
uśmiałam. Myślę, że cel osiągnął - zaistniał w wielkim stylu, nawiązał nawet
pewne sympatie ( obok antypatii) - a przynajmniej tak mu się wydaje. I tak
oto w swoich walonkach obracał się po tym salonie intelektualistów wywołując
w nas najprzeróżniejsze odczucia i prowokując do takichże reakcji.
A i jeszcze mała dygresja - przy okazji tego przypadku; nie wiem jak Wam ale
mi stają przed oczami pewne postaci z naszej sceny politycznej, które w
minionych latach zrobiły i nadal (!) robią karierę, ostatnio nawet człapali w
walonkach po parlamencie europejskim.

Natomiast ostrozna byłabym w ocenie postaw wobec pKOmandosa, stworzyl o n
jednak pewna sytuację może nie ekstremalną ale nietypowa na pewno. A każdy z
nas jest inny , ma inną wrażliwość np na chamstwo. I w takich sytuacjach
zachowujemy sie bardzo różnie, co wcale nie znaczy że dajemy przyzwolenie na
takie zachowanie, myslę że zdecysdowana większość osób (przynajmniej
świadomie ) nie dała go.
Obserwuj wątek
    • Gość: oak Re: Ocena Komandosa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.03, 11:52
      psze Pani
      ja myślem, że Komandos był postaciom pozytywnom. Bo dzienki niemu teraz na tym
      forumie jest duzow wątków i duzo nowych wpisów. Ja bym go przyrównał do tego
      milijona co to za milijony siem poswiencał i cierpiał. Komandos tesz wzioł na
      siebie straszny cienzar bycia szwarccharakterem we tym miejscu. Postanowil
      zostac postaciom negatywnom by inni dobrzy ludzie mogli wcielic siem we role
      rycerzów, nauczycielów i pełnych zrozumnienia samaratynów podajacych mu rence
      by wyciongnonć go ze bagna. Sadzem ze jeszcze dlugo bohaterska postawa
      Komandosa bedzie opiewana na tym forumie, by nie zaginela pamienć o nim ..... i
      bylo o czym pisac asz do zimy lub kolejnego desantu.
      co zas siem tyczy walonkóf to mysle ze to symbol wymierzony w naszom
      wysokoobcesowom dume
      • qw5 Re: Ocena Komandosa 25.05.03, 20:17
        Zasadniczo się zgadzam . Pierwsze zdanie jest jednak dyskusyjne, za to ostatnie
        o walonkach :-) strzał w sedno .
    • komandos57 Re: Ocena Komandosa 24.05.03, 18:27
      Juz sie zesralem po tej ocenie.Ze smiechu.
    • Gość: mahoney Re: Ocena Komandosa IP: *.man.polbox.pl 24.05.03, 18:53
      rzeczywsicie masz racje zaistnial ,teraz kazdy wie kto to jest
      tylko powiedz mi ,
      czy godzi sie pochwalac to co on robil
      ten sposob w jaki sie pojawil
      i w jaki sie objawia
      dla mnie jest zalosny
      obraza ludzi tylko po to zeby ktos mu odpowiedzial i zeby ktos go zauwazyl
      i czy jezeli pochwalasz go
      a taki niestety jest ton twojego listu
      to czy zaakceptowalabys powiedzmy 25 takich komandosow
      ktorych kazdy watek lub odpowiedz na post zaczynala by sie od
      ale ty jestes pojebany
      to rzeczywsicie fajny sposob
      powiem komus ze jest h@@@ i zobacze jak zareaguje
      ale prowooooooooooookacja rany
      nad tym to pewnie 3 dni trzeba siedziec
      no tak komandos musi byc socjologiem
      ciekawe jaki mu wychodzi wynik
      przepraszam ale nie jestem w stanie zaakceptowac kogos kto w jednej odpowiedzi
      na pytanie kogos chocby glupie pytanie mowi mu ze jest pojebany , ponizej
      poziomu i nic wiecej tu sie nie da powiedziec
      ani mnie on grzeje ani ziebi ,
      moze byc moze nie byc
      jest inteligentny i duzo widzi
      ale jak chce byc naprawde zauwazony i powazany na forum , nie na zasadzie
      zwierzatka zza krat z zoo , ktoremu sie rzuca orzeszki i cieszy ze jest za
      kratami
      to musi szanowac swoich rozmowcow nawet jakby sie nie zgadzal z ich pogladami
      inaczej takie rozmowy o kant dupy potluc ,
      to sie takze tyczy nastepnych podobnych " dyskutantów " , ktorzy inwektywami i
      chamstwem beda chcieli zyskac rozglos
      • Gość: Malwina Re: Ocena Komandosa IP: *.d1.club-internet.fr 24.05.03, 18:54
        wiec chodzi o to co (kogo) godzi sie pochwalac lub nie ?
    • komandos57 Re: Ocena Komandosa 24.05.03, 18:56
      Powiedzialem-zesralem sie.To fizjologia nie psychologia.
      • komandos57 Re: Ocena Komandosa 24.05.03, 19:21
        qw5 nie badz taka(i) mila(y).Wytrawni forumowicze mogo sie obrazic.Oni sa wytrawni.Nie tak jak wino.A Ciebie
        pozdr.
        • qw5 Re: Ocena Komandosa 25.05.03, 20:11
          Po pierwsze , dziękuję Komandos za pozdrowienia. Po drugie pozwól że teraz ja
          się uśmieję. A nawet zdechnę ze śmiechu - też fizjologia :-) Otóż ostatnią
          rzeczą o jakiej myślałam to były peany na Twoją cześć, a jeśli ktoś tak to
          zrozumiał, to jest w błędzie. Ostatnie moje zdanie mówi jasno że chamstwo w
          każdej postaci jest nie do zaakceptowania myślę że nie tylko przeze mnie ale i
          przez wiele osób tutaj. Mahoney myślę że nie do końca mnie zrozumiałaś/łeś. Co
          jednak nie znaczy, że nie doceniam pewnych cech Komandosa jak np inteligencja i
          poczucie humoru które gdyby odsiać wulgarny język potrafię docenić, co nie
          znaczy że każdemu musi sie podobać(ponieważ poczucie humoru to sprawa bardzo
          indywidualna i np co jednego śmieszy drugiego już tylko irytuje)
          Natomiast jeśli chodzi o te różne postawy wobec Komandosa to mnie osobiście
          jednak bliższy jest postawa Cossy,Ryby - tak zresztą pracuje się z ludzmi tzw
          trudnymi, i nie chodzi o to żeby je obłaskawić tylko o to żeby nawiązać
          kontakt, starać sie zrozumieć i zobaczyć w nich jednak człowieka który mimo
          często odpychającego wyglądu , języka , zachowania , też czuje, też cierpi , ma
          swoje marzenia, sumienie itd, i to naprawdę daje efekty. Zresztą często ( myśle
          ze w przypadku Komandosa rówinież ) taki wygląd albo zachowanie to nic innego
          jak wołanie : zwróćcie na mnie uwagę! A bywa i tak że aby dotrzeć do takiego
          człowieka trzeba się zniżyć do jego poziomu, trzeba niekiedy mówić jego
          jezykiem i spróbowac chociaż wczuć się w niego i jego sytuację (to się fachowo
          nazywa czasem empatią ) Pozdrawiam serdecznie wszystkich :-)
          • Gość: J.S. Re: Ocena Komandosa IP: *.hemocleanse.com 27.05.03, 18:34
            qw5 napisała:

            A bywa i tak że aby dotrzeć do takiego
            > człowieka trzeba się zniżyć do jego poziomu, trzeba niekiedy mówić jego
            > jezykiem i spróbowac chociaż wczuć się w niego i jego sytuację (to się
            fachowo
            > nazywa czasem empatią ) Pozdrawiam serdecznie wszystkich :-)
            *********
            A mozesz wyjasnic dlaczego trzeba znizac sie do takiego poziomu?
            J.S.
            • qw5 Re: Ocena Komandosa 27.05.03, 21:19
              Mówiąc najkrocej ponieważ daje to efekty. (myślę tu o poziomie językowym-
              komunikacji)
    • pastwa Ja go oceniam na 4 z minusem. n\txt 25.05.03, 21:01
      • Gość: Stan Re: Ja go oceniam na 4 z minusem. n\txt IP: *.proxy.aol.com 25.05.03, 21:40
        Komandos debilu twoje miejsce jest na forum Polonia (a nie Psychologia)!!!
    • Gość: ryba Re: Ocena Komandosa IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 26.05.03, 00:21
      qw5 napisała:

      > Chłopak młody ,dość inteligentny , podjął pewną grę na tym forum. Czemu na
      > tym? bo wydało mu się elitarne, pełne wyrafinowanych wątków i takich samych
      > wypowiedzi. Podjął bo pewno czuje się trochę samotny może
      > niedowartościowany .I oto nagle wprowadził swoje zasady gry czekając na
      > reakcję . Zanim to zrobił dokładnie- przestudiował posty, znał głownych
      > graczy i reguły dotychczasowe. Miał juz ugruntowany stosunek do niektórych
      > osób. I faktycznie bardzo ciekawe było obserwować reakcje ludzi na jego
      > kolejne prowokacje. Niektórzy nie podjęli gry - odcięli się od reguł - z
      tymi
      > można powiedzieć Komandos przegrał, inni postanowili zawalczyć -
      przeciwstawić
      > się , zaprotestować, niestety to on wygrał , no i wreszcie grupa osób ktora
      > podjęła reguły gry i postanowiła wejść w dialog , a czasem zawalczyć z tym
      > chłopcem jego metodami . Naprawdę muszę przyznac że sie momentami nieźle
      > uśmiałam. Myślę, że cel osiągnął - zaistniał w wielkim stylu, nawiązał nawet
      > pewne sympatie ( obok antypatii) - a przynajmniej tak mu się wydaje. I tak
      > oto w swoich walonkach obracał się po tym salonie intelektualistów wywołując
      > w nas najprzeróżniejsze odczucia i prowokując do takichże reakcji.
      > A i jeszcze mała dygresja - przy okazji tego przypadku; nie wiem jak Wam ale
      > mi stają przed oczami pewne postaci z naszej sceny politycznej, które w
      > minionych latach zrobiły i nadal (!) robią karierę, ostatnio nawet człapali
      w
      > walonkach po parlamencie europejskim.
      >
      > Natomiast ostrozna byłabym w ocenie postaw wobec pKOmandosa, stworzyl o n
      > jednak pewna sytuację może nie ekstremalną ale nietypowa na pewno. A każdy z
      > nas jest inny , ma inną wrażliwość np na chamstwo. I w takich sytuacjach
      > zachowujemy sie bardzo różnie, co wcale nie znaczy że dajemy przyzwolenie na
      > takie zachowanie, myslę że zdecysdowana większość osób (przynajmniej
      > świadomie ) nie dała go.


      Wiem ze kilka razy go "trafilem". Trafile go humorem. Nie potrafil sie
      obronic, zaczalem odczuwac jego bezradnosc. W koncu przestal pisac jako
      Lolek222. Zaczal wykorzystywac moj watek do Lolka222 jako Komandos. I wtedy
      juz tylko mnie zaczepial w bardzo waskim torze. Torze Komandosa. Chociaz
      ostatnio jego stosunek do mnie sie bardzo "ocieplil". Niestety, wtedy juz nie
      mialem tyle wolnego czasu na dyskusje...

      Nikt nie lubi chamstwa, ale ciagle uwazam ze komandoskie chamstwo bylo
      specificzne. Staral sie nim wyeliminowac pewnych ludzi z dyskusji. Czekal az
      sami odejda, wiedzac ze tak do konca nie odeszli. Przestali pisac ale czytaja.
      Dlatego co chwile ich atakowal chociaz nie dawali znaku zycia na forum. Te
      czyny byly z jego strony ciekawe, nie tylko dlatego ze przypominaly tym co
      odeszli ze nie zapomnial o nich, ale wprowadzaly pewien terror dla tych co
      pozostali.

      Pozdr.


      ryb
      • Gość: mahoney Re: Ocena Komandosa IP: *.man.polbox.pl 26.05.03, 22:02
        ciagle sie z wami nie zgadzam ryba , qw5
        moze jego chamstwo bylo specyficzne ale to ciagle bylo chamstwo
        ciagle to bylo lekcewazace podejscie do czlowieka
        z tym ze on wola ze chce byc zauwazony ,
        ok , rozumiem , kazdy z nas czasami tak sie czuje
        ale przeciez co to za slawa ktora sie zyskuje w taki sposob
        z tym ze eleminowal ludzi ktorzy pozowali na tym forum na kogos kim nie byli
        tez nie lubie tych falszywych wypowiedzi majacych na celu tylko pokazanie
        patzrcie ja tu jestem
        ale uwazam ze takie pozerskie wypowiedzi eleminuja sie same , wystarczy na nie
        nie odpowiadac , nie potrzeba nikogo kto by nad tym czuwal a do tego inna
        sprawa juz tym bardziej wywieral presje na jakas powiedzmy mila ale jeszcze nie
        pewna siebie nastolatke , ktora normalnie boi sie geby do kogos otworzyc a
        tutaj ma taka mozliwosc , tymczasem trafia na takiego komandosa , ktory mowi
        jej zeby sie poszla jebac , no i jak taki czlowiek ma sie poczuc , tu mnie tez
        olali , ale jestem do dupy , komandos , daj sie ludziom wypowiedziec , chocby
        pletli glupoty
        odpowiednie malolatom , to jest ich prawo probowac sie wypowiadac , kazdy ma
        takie prawo , trzeba byc bardziej ludzkim , tzreba wyciagac czasami to co
        ludzie chcieli powiedziec , ale chocby te rzeczy byly zalosne to trzeba byc
        chamem zeby komus rzucac prosto w oczy jak bardzo ten ktos ma pojebane pomysly ,
        uswiadamiac ludzi mozna w inne sposoby , bardziej cywilizowane ,
        prosze bardzo chcecie zeby ludzie sie zamykali w sobie i nie pisali ok , ja
        jestem za wiekszym pluralizmem wypowiedzi
        • Gość: ryba Re: Ocena Komandosa IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 26.05.03, 22:46
          Gość portalu: mahoney napisał(a):

          > ciagle sie z wami nie zgadzam ryba , qw5
          > moze jego chamstwo bylo specyficzne ale to ciagle bylo chamstwo
          > ciagle to bylo lekcewazace podejscie do czlowieka
          > z tym ze on wola ze chce byc zauwazony ,
          > ok , rozumiem , kazdy z nas czasami tak sie czuje
          > ale przeciez co to za slawa ktora sie zyskuje w taki sposob
          > z tym ze eleminowal ludzi ktorzy pozowali na tym forum na kogos kim nie byli
          > tez nie lubie tych falszywych wypowiedzi majacych na celu tylko pokazanie
          > patzrcie ja tu jestem
          > ale uwazam ze takie pozerskie wypowiedzi eleminuja sie same , wystarczy na
          nie
          > nie odpowiadac , nie potrzeba nikogo kto by nad tym czuwal a do tego inna
          > sprawa juz tym bardziej wywieral presje na jakas powiedzmy mila ale jeszcze
          nie
          >
          > pewna siebie nastolatke , ktora normalnie boi sie geby do kogos otworzyc a
          > tutaj ma taka mozliwosc , tymczasem trafia na takiego komandosa , ktory mowi
          > jej zeby sie poszla jebac , no i jak taki czlowiek ma sie poczuc , tu mnie
          tez
          > olali , ale jestem do dupy , komandos , daj sie ludziom wypowiedziec ,
          chocby
          > pletli glupoty
          > odpowiednie malolatom , to jest ich prawo probowac sie wypowiadac , kazdy ma
          > takie prawo , trzeba byc bardziej ludzkim , tzreba wyciagac czasami to co
          > ludzie chcieli powiedziec , ale chocby te rzeczy byly zalosne to trzeba byc
          > chamem zeby komus rzucac prosto w oczy jak bardzo ten ktos ma pojebane
          pomysly
          > ,
          > uswiadamiac ludzi mozna w inne sposoby , bardziej cywilizowane ,
          > prosze bardzo chcecie zeby ludzie sie zamykali w sobie i nie pisali ok , ja
          > jestem za wiekszym pluralizmem wypowiedzi


          Postaram Ci sie wytlumaczyc moj tok myslenia. Wez pod uwage fakt ze Komandos
          wybral sobie na swoje ataki, tylko kilku stalych bywalcow tego forum. Niestety
          mnie w to rowniez wmieszal, chociaz moj staz jest bardzo krotki. Wiedzial co
          robi.
          Teraz wez pod uwage taki scenariusz.
          Stali bywalcy tego forum, czyli tzw. wyjadacze, zapadaja sie pod ziemie, bo
          jak zwykle pojawil sie komandos. Nie odpowiadaja na zadne watki. Wchodzi
          nastolatka, jak sam podkresliles w swojej wypowiedzi i co sie dzieje? Zostaje
          skazana na humor komandosa. Albo mu sie podoba albo nie. Ma absolutna kontrole
          nad ta nastolatka.
          Dlatego uwazam ze jest bledem uciekanie od komandosow. Uwazam ze "nasze"
          odpowiedzi w takich momentach powinny sie nasilic, nie wazne co odpowie
          komandos. Ta nastolatka doskonale bedzie widziala ze sa jeszcze normalni
          ludzie na tym forum. Mozna jej zaznaczyc zeby ignorowala jego wypowiedzi. Ale
          kto ma na to odwage??? Chamstwo mozna zwalczac sila wlasnych wypowiedzi. Wiem
          ze to czasami trudne, poniewaz sam mialem trudnosci, ale prawde mowiac uwazam
          ze zrobilem dobrze prowadzac konwersacje z nim. Jezeli nie podzielasz mojego
          zdania, no coz, trudno przezyje to :)))


          Pozdr.

          ryb
        • qw5 Re: Ocena Komandosa 27.05.03, 15:04
          Mahoney , ja nie twierdzę że nie masz racji. Jasne że Ci ktorzy go ignorowali
          postępowali prawidłowo, gdyby wszyscy tak robili - poszedłby sobie. Ale to
          tylko teoria . W praktyce jest to niemożliwe. A skoro tak, to metody niektórych
          osób - próbujących znależć w nim jednak partnera do rozmowy, odniosły skutek
          taki że faktycznie zaczał przemawiać momentami ludzkim głosem. Jeszcze raz
          zaznaczam, że chamstwo jakie prezentował też mi się nie podobało, nie podobało
          to mało powiedziane. I zgadzam się, że przez takie typy osoby które faktycznie
          szukają tu pomocy, mogą sie wystraszyć, nie każdy jest takim bohaterem jak
          Ryba :-) albo ma cierpliwość i wyrozumiałość Cossy :-) Niestety muszę przyznać
          sie że miewam czasem słabość do bandziorów, a niektórymi dialogami i walonkami
          mnie momentami rozbrajał, przyznaję sie do tego :-(
          • Gość: oak Re: Ocena Komandosa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 15:39
            qw5 napisała:

            > Niestety muszę przyznać sie że miewam czasem słabość do bandziorów, a
            niektórymi dialogami i walonkami mnie momentami rozbrajał, przyznaję sie do
            tego :-(

            Hm.. wiesz co. Jest drobny niuans pomiędzy żulami z parków, dworców, cuchnących
            melin i podłych knajp, a tym co wyrabiał Komandos. Pośród tych pierwszych wielu
            jest bardziej ludzkich i czułych niż z pozoru mogłoby się wydawać i właśnie
            przez tą swą ułomność - nieumiejętność dostosowania do oczekiwań
            społecznych "dobrowolnie" zepchneli się na margines, zyjąc w pogardzie dla
            naszego świata. I róznią się jeszcze tym, że dla nich jest to "strój powszedni
            i jedyny". Znają tylko swój język, choć niektórzy kiedyś znali kilka. Znają
            tylko swoje prawa, choć niektórzy całe ustępy dziennika ustaw mają jeszcze w
            pamięci, znają tylko swoje pijackie śpiewy, choć niektórym fugę Bacha
            przyszłoby łatwiej odegrać niż mnie sklecić te parę wersów.
            Komandos nie był menelem. Meneli nie stać na podróże lotnicze i internet,
            (nawet amerykańskich). Na codzień pewnie był (jest) "porządnym" pracownikiem,
            studentem, synem, męzem, matką, żoną, nauczycielem czy cholera go tam wie Tu
            odstawiał swoiste przedstawienie zupełne świadomie odgrywał rólkę "wszystkiego
            złego i najgorszego" i twierdzę, że nie było nawet w tym żadnej złości czy zalu
            do całego świata, a raczej ciekawość reakcji pomieszana z rozrywką.
            Dlatego uważam, że te historyjki o "uczłowieczeniu", "ucywilizowaniu" i tym
            podobne sukcesy można między bajki włożyć. Nie twierdzę, że nie polubił Cossy
            czy Ryby naprawdę i wytworzyła się taka nieplanowana "uboczna" nić sympatii.
            Ale Komandos ty był tylko gracz, a nie nawrócony syn marnotrawny Jej
            Wysokości "F.Psycho". Choć niektórzy chętnie wpisaliby go do grona
            uleczonych "pacjentów" tego "szpitala".

            • cossa Re: Ocena Komandosa 27.05.03, 16:34
              ajc.. nie odpuszcze sobie
              napisalam w swoim poscie o czyms podobym. o tym, ze
              komandos na forum zaczal mowic "normalnie". to nie
              nawrocony syn marnotrawny:) dobrze wiesz, ze komandos
              doskonale posluguje sie jezykiem polskim, umie mowic bez
              przecinkow, po prostu po ludzku. dobrze sie stalo, ze
              oprocz wulgaryzmow powiedzial cos wiecej, bo leczyc go
              nie bylo z czego. a to co napisalam w poscie zabarwilam
              szczypta ironii:) ale ofkors kazdy ma swoje zdanie.

              cossa

              Gość portalu: oak napisał(a):

              > Dlatego uważam, że te historyjki o "uczłowieczeniu",
              "ucywilizowaniu" i tym
              > podobne sukcesy można między bajki włożyć. Nie
              twierdzę, że nie polubił Cossy
              > czy Ryby naprawdę i wytworzyła się taka nieplanowana
              "uboczna" nić sympatii.
              > Ale Komandos ty był tylko gracz, a nie nawrócony syn
              marnotrawny Jej
              > Wysokości "F.Psycho". Choć niektórzy chętnie wpisaliby
              go do grona
              > uleczonych "pacjentów" tego "szpitala".
            • qw5 Re: Ocena Komandosa 27.05.03, 21:10
              Oak. Nie mam zastrzeżeń do Twoich spostrzeżeń ( zrymowało sie :-)) . Prócz
              jednego - nie wiem dlaczego słowo bandzior dla Ciebie to synonim osoby
              bezdomnej (żul) brudnej szlajającej się bez celu, pijaka etc. Dla mnie bandzior
              to człek ktory coś narozrabiał , wyrzadził KOMUS krzywdę. Oczywiście jest to
              definicja moja własna ale nie ma nic wspólnego z kloszardami ,menelami,itp
              nieszczęsliwymi ludżmi, którzy jeśli kogoś krzywdzą to najczęsciej siebie i swe
              rodziny(często nieświadomie) Pedziałam jasno że imć Komandos to stary cwaniak i
              gracz - tu sie zgadzam w 100% z Tobą , chociaz określenie że to co wyprawiał
              było grą , pochodzi jednak ode mnie . Rżnął bydlaka bez skrupułow i czekał na
              efekt. Efekt był taki że niektórzy go ignorowali , inni z nim na serio walczyli
              i irytowali się i tu pewno miał najwiekszy ubaw i pole do popisu, a inni brali
              go na poczucie humoru i próbowali mimo chamstwa wejść z nim w dialog i wobec
              tych osób zachowywał się fair, częściowo sie odsłonił tzn odsłonił karty -
              ponieważ jest on- to jasne i az szkoda czasu na dyskusje- normalnym niegłupim
              młodym facetem ze swoimi słabosciami i innymi przywarami i pewno co dostrzegły
              niektóre osoby nie jest to zły człowiek. Jeśli użyłam słowa że niektórzy
              zobaczyli w nim człowieka to faktycznie myślałam o tym, że się odkrył i zaczął
              odnosić w sposób cywilizowany a do niektórych nawet nie krył sympatii. Uff już
              mam dość wałkowania tego tematu, i jeśli jest on ciekawy to tylko w kontekście -
              jak postępowac wobec chamstwa ? Komandos jest tu tylko przykładem.
              • Gość: oak Re: Ocena Komandosa IP: 80.51.254.* 27.05.03, 22:18
                qw5 napisała:

                > Oak. Nie mam zastrzeżeń do Twoich spostrzeżeń (
                zrymowało sie :-)) . Prócz
                > jednego - nie wiem dlaczego słowo bandzior dla Ciebie
                to synonim osoby
                > bezdomnej (żul) brudnej szlajającej się bez celu,
                pijaka etc. Dla mnie bandzior
                >
                > to człek ktory coś narozrabiał , wyrzadził KOMUS
                krzywdę. Oczywiście jest to
                > definicja moja własna ale nie ma nic wspólnego z
                kloszardami ,menelami,itp
                > nieszczęsliwymi ludżmi, którzy jeśli kogoś krzywdzą
                to najczęsciej siebie i swe
                >
                > rodziny(często nieświadomie) Pedziałam jasno że imć
                Komandos to stary cwaniak i
                >
                > gracz - tu sie zgadzam w 100% z Tobą , chociaz
                określenie że to co wyprawiał
                > było grą , pochodzi jednak ode mnie . Rżnął bydlaka
                bez skrupułow i czekał na
                > efekt. Efekt był taki że niektórzy go ignorowali ,
                inni z nim na serio walczyli
                >
                > i irytowali się i tu pewno miał najwiekszy ubaw i
                pole do popisu, a inni brali
                > go na poczucie humoru i próbowali mimo chamstwa wejść
                z nim w dialog i wobec
                > tych osób zachowywał się fair, częściowo sie odsłonił
                tzn odsłonił karty -
                > ponieważ jest on- to jasne i az szkoda czasu na
                dyskusje- normalnym niegłupim
                > młodym facetem ze swoimi słabosciami i innymi
                przywarami i pewno co dostrzegły
                > niektóre osoby nie jest to zły człowiek. Jeśli użyłam
                słowa że niektórzy
                > zobaczyli w nim człowieka to faktycznie myślałam o
                tym, że się odkrył i zaczął
                > odnosić w sposób cywilizowany a do niektórych nawet
                nie krył sympatii. Uff już
                > mam dość wałkowania tego tematu, i jeśli jest on
                ciekawy to tylko w kontekście
                > -
                > jak postępowac wobec chamstwa ? Komandos jest tu
                tylko przykładem.

                Propozycje mam taka: bandziorow odstawmy na bok, bo to
                nie o tym piosenka, ok ? Jak na razie Komandos nikogo
                nie napadl nie ukradl portfela, samochodu, nie
                spowodowal kalectwa, nie wymuszal haraczy. Gral na
                totalnego zula i chamidlo pospolite. I tu sie rozbiega
                twoja definicja dobrego czlowieka ze zlym bo ile
                chamidla parkowe czy dworcowe sa uciazliwe dla
                niektorych uszu w przypadku zbyt blisko przecinajacych
                sie trajektorii ruchu. To raczej za nikim nie laza, nie
                pchaja sie gdzie ktos ich nie chce i zyja swoim
                chamskim zyciem bo takie lubia, moze innego nie znaja w
                swoim wlasnym gronie. Oczywiscie incydenty, utarczki z
                "cywilizacja" tez maja miejsce.
                O tyle Komandos urzadzal sobie polowania w dodatku na
                slepo i nim sie "nawrocil" co bardziej czulym krzywde
                uczynil i TO JEST FAKT. Wiec nie mow mi ze to dobry
                czlowiek, ktory dla zabawy "skopie" dziesiec osob, po
                czym laskawie ze dwie najbardziej odporne przeprosi.
                Jesli tak wyglada wedlug ciebie definicja dobrego
                czlowieka, to ja nie mam wiecej pytan.
                Czlowiek ktory zdaje sobie sprawe ze krzywdzi, w
                dodatku dla wlasnej uciechy, nagle okazal sie wrecz
                krysztalowym charakterem.
                Ja tez mam slabosci. Ty ich nie masz ?. Znasz kogos kto
                nie ma ? To moze olejmy wszelkie konwenanse i
                pofolgujmy sobie. Jak bedziesz zla opluj, obrzuc miesem
                pierwsza osobe, ktora sie nawinie. Potem dygnij, ladnie
                przepros i juz. )
                Napisalem juz ze najwieksze zaslugi w "uciszeniu"
                Komandosa ma Cossa. Jej sposob okazal sie efektywnym.
                Nie mniej nadal bede twierdzil, ze "nie podlewane
                usycha, a nie karmione zdycha".
                Koniec tematu dobrego czlowieka "inaczej".

          • Gość: mahoney Re: Ocena Komandosa IP: *.man.polbox.pl 28.05.03, 16:30
            sorki ze dlugo nie odpowiadalem ,
            jak sie pewnie domyslasz moj post byl spontaniczny
            i nie mial zamiaru ciebie ani ryby do czegokolwiek przekonywac ,
            po prostu przekazal moje odczucia
            ryba ma racje z tym ze gadanie z takimi ludzmi jak komandos moze uchronic
            innych od jego wadliwego humoru i wtedy ma to sens ,
            mnie chodzilo raczej o to , choc napisalem co napisalem
            ze wlasnie czasami nie mam sily do takich ludzi i wtedy ich olewam ,
            jezeli juz wejde z nimi w dyskusje ,
            normalnie ich ignoruje
            pozdr
            • komandos57 Re: Ocena Komandosa 28.05.03, 16:36
              A czy ty jestes z tego dupnego filmiku akademii policyjnej?Mahon
              Chlopie zdejm walonki.Popatrz jak tu pieknie.
    • otryt Analogia 27.05.03, 15:20
      Uważam,że poniżej pewnego poziomu dyskusji nie należy schodzić nigdy.
      Słusznie, że wiele osób nie podejmuje polemik z pismami typu "Nie" lub "Fakty i
      mity". I nie sięgnę nigdy po żadne z nich, choćby nie wiem jakie rewelacje
      zamieścili. Tam wulgarne są nie tylko teksty, ale i rysunki, urąga się
      podstawowej logice, paskudne jest ich słowotwórstwo i odpycha szata graficzna.
      • Gość: Malwina Re: Analogia IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 27.05.03, 15:25

        znow mi przekora zadziala :-)
        wystarczy zebym takie "prawomyslne" opinie przeczytala to zaraz mam ochote
        prowokowac i ciesze sie ze takie NIE (drugiego nie znam) istnieje
        zgodnie ze zdaniem ze dam sie zabic za wolnosci opinii innego nawet jesli
        jestem przeciw

        otryt napisał:

        > Uważam,że poniżej pewnego poziomu dyskusji nie należy schodzić nigdy.
        > Słusznie, że wiele osób nie podejmuje polemik z pismami typu "Nie" lub "Fakty
        i
        >
        > mity". I nie sięgnę nigdy po żadne z nich, choćby nie wiem jakie rewelacje
        > zamieścili. Tam wulgarne są nie tylko teksty, ale i rysunki, urąga się
        > podstawowej logice, paskudne jest ich słowotwórstwo i odpycha szata graficzna.
        • otryt Re: Analogia 27.05.03, 15:31
          Ja jestem w stanie różne opinie przyjąć i z różnymi racjami dyskutować, ale
          jeśli są podane w sosie fekaliowym to dziękuję, choćby z powodów estetycznych.
          • malwinamalwina Re: Analogia 27.05.03, 15:33
            estetyka sprawa umowna
            tyle jest kodow komunikacyjnych
            czasem warto odkodowac

            otryt napisał:

            > Ja jestem w stanie różne opinie przyjąć i z różnymi racjami dyskutować, ale
            > jeśli są podane w sosie fekaliowym to dziękuję, choćby z powodów estetycznych.
            • otryt Re: Analogia 27.05.03, 15:36
              malwinamalwina napisała:

              > estetyka sprawa umowna
              > tyle jest kodow komunikacyjnych
              > czasem warto odkodowac
              >

              Wolę, żeby ktoś inny odkodował, np Ty Malwino. Sam nie będę wkładał rąk do
              kloaki.

              • malwinamalwina Re: Analogia 27.05.03, 15:38
                a ja wole zebys byl uwazniejszy i zobaczyl, zauwazyl ze jako nieliczna nie
                wkladalam rak do kloaki
                nie musze


                otryt napisał:

                > malwinamalwina napisała:
                >
                > > estetyka sprawa umowna
                > > tyle jest kodow komunikacyjnych
                > > czasem warto odkodowac
                > >
                >
                > Wolę, żeby ktoś inny odkodował, np Ty Malwino. Sam nie będę wkładał rąk do
                > kloaki.
                >
                • otryt Re: Analogia 27.05.03, 15:41
                  Przepraszam, jeśli uraziłem. A czym się różni Urban od Komandosa?
                  • malwinamalwina Re: Analogia 27.05.03, 15:42
                    a czy ja specjalistka od jednego i drugiego ?

                    otryt napisał:

                    > Przepraszam, jeśli uraziłem. A czym się różni Urban od Komandosa?
                    • otryt Re: Analogia 27.05.03, 15:44
                      Nie dyskutujesz z jednym, ale pochwalasz drugiego. Przecież obydwaj
                      reprezentują to samo.
                      • malwinamalwina Re: Analogia 27.05.03, 15:46
                        moglabym pochwalac , czemu nie, ale tego nie zrobilam - to twoja interpretacja.
                        Nigdy sie nie tlumacze z wolnych mysli ...innych ludzi.

                        otryt napisał:

                        > Nie dyskutujesz z jednym, ale pochwalasz drugiego. Przecież obydwaj
                        > reprezentują to samo.
                        • otryt Re: Analogia 27.05.03, 15:51
                          malwinamalwina napisała:

                          .
                          >
                          > Nigdy sie nie tlumacze z wolnych mysli ...innych ludzi.


                          I to w Tobie bardzo cenię.
                          Pozdrawiam serdecznie
                          >
                          • malwinamalwina Re: Analogia 27.05.03, 15:54
                            poczta zwrotna pzdr (zdziwione) przesylam rowniez

                            otryt napisał:

                            > malwinamalwina napisała:
                            >
                            > .
                            > >
                            > > Nigdy sie nie tlumacze z wolnych mysli ...innych ludzi.
                            >
                            >
                            > I to w Tobie bardzo cenię.
                            > Pozdrawiam serdecznie
                            > >
                            • otryt Re: Analogia 27.05.03, 15:57
                              skąd zdziwienie?
                    • Gość: Anka Re: Analogia IP: 213.241.43.* 27.05.03, 15:49
                      malwinamalwina napisała:

                      > a czy ja specjalistka od jednego i drugiego ?
                      >
                      > otryt napisał:
                      >
                      > > Przepraszam, jeśli uraziłem. A czym się różni Urban od Komandosa?

                      Komandos jest młodszy i nie ma tyle kasy ale z tego co widzę to jakby miał to
                      pomógłby biednym.
                      • otryt Re: Analogia 27.05.03, 15:53
                        Gość portalu: Anka napisał(a):

                        >
                        > Komandos jest młodszy i nie ma tyle kasy ale z tego co widzę to jakby miał to
                        > pomógłby biednym.

                        Gdyby pisał inaczej znacznie więcej osób spośród nas by to dostrzegło.
    • basia Re: Ocena Komandosa 27.05.03, 22:20
      hihihi....rozbiór komandosa...co się narobiło

      ps.narobiło, nie było fizjologiczne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka