Dodaj do ulubionych

odnośnie rodziców

13.05.07, 16:43
nie moge patrzec jak moi rodzice marnuja czas:/ mama nie pracuje i cale jej
zycie to wstawanie po poludniu, jakis obiad, sprzatanie i czytanie gazet/
ogladanie tv do pozna. Tata natomiast pracuje i ciagle jest wszystkim
zmeczony. Popoludnia spedzaja ogladajac TVa jedyna ich rozrywaka to wypad do
Tesco czy jakies innego marketu. Obydwoje pala conajmniej paczke dziennie i
nie ma mowy aby namowic ich na jakikolwiek ruch. Tata pare razy sie
przejechal na moim rowerze pare lat temu i juz mu przeszlo. Mama natoamist na
aerobik ze mna nie pojdzie bo kondycja zerowa, na basen tez ne bo uwaza ze
jest za chuda i jej wstyd, poza tym nie ma stroju etc. same problemy sie
tworza. Czasem da sie ewentualnie namowic na spacer ale rzadko bo ma czasem
rozne depresyjne stany i nie jest z nia łatwo.Ogolnie smutno mi sie robi gdy
tak na nich patrze. Rodzice moich znajomych wyjezdzaja sobie na wczasy ( moi
nigdy), czy robia soibie jakies weekendowy wypady/ wycieczki etc. ,
zapraszaja znajomych ( u nas od wielu lat nie bylo zadnch znajomych rodzicow,
nie liczac urodzin)Nawet o dom zbytnio nie chce im sie zadabac. Tata uwaza ze
szkoda kasy a mama nie protestuje,
ehh... i pomyslec ze po slubie bede ciagle skazana na mieszkanie z nimi
Obserwuj wątek
    • bszalacha Re: odnośnie rodziców 13.05.07, 18:15
      Bardzo chętnie zaadoptowałabym taką córkę gdyż mam odwrotny problem:wciąż
      jestem sama ze swoimi pomysłami a moi synowie odmawiają mi towarzystwa za
      kazdym razem,gdy poproszę.zazdroszczę wszystkim matkom ,których dzieci nie mają
      problemów z towarzystwem swoich rodziców.Nie wiem,co ja takiego złego zrobiłam!
      • beata825 Re: odnośnie rodziców 13.05.07, 18:29
        dzieki;)
        mysle ze z tym towarzystwem rodziców to jest tak ze kazdy nawet zbuntowany
        nastolatek tak naprawde chciałby miec dobry kontakt ze swoimi rodzicami tylko w
        takich jakby to powiedziec pewnch granicach niestety,
        ja na przyklad chetnie wybralam bym sie z moja mama na zakupy bo nigdy nie ma
        mi kto doradzic ale dla niej to za wielki wysiłek:/
        ja mam tez taki troche inny rozkad dnia bo zwykle gdy wstaje rano i miałabym
        czas zeby np. pogadac z mama to ona wtedy spi, za to po poludniu ja pracuje
        albo mam rozne jakies tam swoje zajecia wiec jedynie wieczorem moge z nia
        pogadac. Zreszta z mama to roznie bywa ...
        Z kolei gdybym chciala porozmawiac z tata to on niestety jakos nie umie sluchac
        albo sie wymadrza;)
        w sumie sama mogłabym namowic rodzicow na jakis wypad gdzies razem ale szczerze
        mowiac to gdy mam jakis wolny weekend to wole spedzic go ze znajomymi niz z
        rodzicami. Chcialabym aby sami jakos zadbali o siebie i zorganizowali sobie
        czas i zrozumieli jak marnuja zycie nic nie robiac,
        szczerze mowiac to marze o takie mamie jaka pewnie ty jestes;)moze Pan Bog w
        tesciowej mi to wynagrodzi;)
    • d.o.s.i.a Re: odnośnie rodziców 13.05.07, 20:45
      Chyba musisz na nich huknac po prostu! Wyrzucic telewizor, albo cos...
      • monikate Re: odnośnie rodziców 13.05.07, 21:23
        Nie da rady. To ludzie-nieludzie, przy życiu trzyma ich instynkt przetrwania.
        Puste życie, żadnych zainteresowań. Moja mama ma podobnie. Są tacy ludzie, choć
        ja za diabła nie rozumiem takiej postawy.
    • sloneczna_polana Re: odnośnie rodziców 13.05.07, 23:47
      Rodzicow sie nie wybiera... rodzicow sie ma.

      Piszesz o dezaprobacie wobec ich stylu zycia.

      Wyobraz sobie ze sytuacja moglaby byc odwrotna: ty mozesz byc rodzicem ktorego
      dziecko lub jedno z dzieci ma preferencje nie tylko inne od twoich ale
      nielubiane przez ciebie.

      Madry rodzic pogodzi sie z sytuacja stwierdzajac ze pewne preferencje sa
      kwestia gustu i spory na te tematy sa dosc jalowe.

      Jesli natomiast martwi cie to ze styl zycia twoich rodzicow zle wplywa na ich
      zdrowie - powiedz im ta czesc problemu, nie oceniaj, nie porownuj do innych
      rodzicow (bo zaden z takich komentarzy nie jest motywacja pozytywna do zmiany)
      tylko daj im do zrozumienia ze przykro ci patrzec jak na wlasne zyczenie
      pogarszaja swoje zdrowie.

      Cokolwiek nie odpowiedza bedzie podstawa do dalszej dyskusji.
      • ewag52 Re: odnośnie rodziców 14.05.07, 07:39
        jak zwykle polano, napisałaś mądrze.
        Myśle, że to najlepsze porównanie.Można rodzicom, powiedzieć
        własne zdanie, ale krytyka, ocena i wtłaczanie im na siłę
        innego modelu życia, niż ten który prowadza, to najgorsza metoda.

        Sa dorosli, wiedza co robia i niekoniecznie, musi sie to podobac innym.
        Jasne,że córką powoduje trosliwy niepokój, ale to jej sprawa.
        Mnóstwo rodziców, nie akceptuje trybu życia dzieci i ich sie uczy...
        że toksyczni,że próbują zmieniac i takie tam...i co? i porównuja swoje
        dzieci do innych, stawiaja za przykład, a w dzieciach, budzi to bunt
        i złe emocje.
        NIE musisz akceptować, ich życia. To ICH życie i mają prawo z nim robić co zechcą!
        Możesz powiedzieć tylko o swojej trosce, niepokoju -bo ich kochasz.
    • asidoo Re: odnośnie rodziców 14.05.07, 08:29
      Mogłabyś być córką mojej teściowej - jedna różnica - nie pali tylko je.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka