08.06.07, 04:46
Nie moge sobie poradzic z uczuciami. Zostalam bardzo zle potraktowana przez
faceta. Naprawde zle i nie chce tego rozpamietywac. To nie byl jednorazowy
wyskok ale sytuacja trwajaca prawie rok. Urwalam kontakty, zwyzywalam,
nalezalo mu sie. Mimo ze uplynelo juz pare miesiecy, nie mija mi poczucie
krzywdy i rozgoryczenia. Nie radze sobie z tym, nie sypiam po nocach,
cierpie. Nie wiem co robic.
Obserwuj wątek
    • lemoniada.cytrynowa Re: Uczucia. 08.06.07, 18:08
      Czemu tak jest, że dłużej pamiętamy tych co nas źle traktowali niż tych, których
      my źle traktowaliśmy ? ? ....... to nie do założycielki wątku, to tak do siebie.
    • ma_gala Re: Uczucia. 09.06.07, 01:21
      doskonale Cię rozumiem - też przerabiałam coś takiego. Poczucie krzywdy i
      jakiejś takiej beznadziei, ze można było mnie potraktować w tak chamski,
      nieludzki sposób po tym co było wcześniej - było to dla mnie nie do przejscia.
      Do tego stopnia, ze zerwałam kontakty z kumplem, który nas poznał a przez
      bardzo długi czas nie mogłam w ogóle patrzeć na facetów, mężczyźni dla mnie nie
      istnieli prawie dwa lata!! Wydaje mi się, ze czujesz się tak dlatego, bo nie
      wyzwoliłaś się spod emocjonalnego wpływu jego osoby na Ciebie. Bardzo
      negatywnego wpływu - skoro cierpisz też fizycznie. Typowa toksyczna relacja.
      Nie przebaczyłaś mu ani też nie wierzysz w to, ze to naprawdę nie Twoja wina,
      ze tak sie stało, ze pewne sprawy potoczyły się bez Twojego udziału, poza Tobą
      i ze i tak nie miałaś na to wpływu! Musisz te męczące Cię sytuacje "przerobić"
      w głowie albo z kimś zaufanym, kto na pewno Cię wysłucha i zrozumie, a
      przynajmniej pomoże Ci w procesie zapominania o tym, co się stało. Pozwól też
      sobie na przeżywanie tego bólu, krzywdy, rozgoryczenia, najważniejsze jest, aby
      uczucia te popchnęły Cię do czegoś pozytywnego, a nie do autodestrukcji!
      Przeżyj to do końca, ale nie rozpamiętuj w nieskończoność ani nie rozgrzebuj!
      Pamiętaj - najważniejsze to przerobić tę sytuację we własnej głowie i
      zrozumieć, ze potrzebujesz czasu. A pewnego dnia poczujesz, ze "odtajałaś" i
      jestes w stanie znowu śmiać się, masz ochotę kogoś poznać, a nawet zaufać i się
      zaangażować :-). Będzie dobrze! W razie czego pisz na mojego gazetowego maila -
      chętnie wysłucham i pomogę w miarę możliwosci.
      • lsilanow Re: Uczucia. 09.06.07, 03:23
        tzn. poczuj to

        *prócz tego, możesz też poczuc to, co dobre
        **dbaj o siebie
        *** módl się
        a efeky mogą sprawic, że będziesz zdumiona... :)

        przepracowac znaczy nie tyle rozmyślac, co wyrazic, zrozumiec, poczuc w sobie, pozwolic odejsc
        pozwolic sobie na złosc, na płacz, na żal
        by móc pozwolic sobie na radośc
        ale komu ty masz to biedna powiedziec, gdy siedzisz w nocy w czterech ścianach?

        Płacz, mała płacz, rycz, maleńka, rycz, i wyobrażaj sobie bananowy świat.

        * czyli to, co dobrego dzieje się wokół Ciebie
        ** bądź dla siebie dobra, gdy zaczniesz dbac od siebie, wiele rzeczy nabierze zupełnie innego wymiaru, odrobina dobra i myśli staną się inne, on Cię nie lubił, to sama się polub, chęci przyjdą, tak jak powiedziała koleżanka ma_gala
        *** jeżeli jesteś wierząca, a nawet jeśli nie, to też pomaga, módl się o spokój, a wtedy przyjdzie nadzieja na lepsze, rozmawiaj sobie z Bogiem, Abosolutem, Wszechmocnym, Drogim Ojcem, jak go nazywasz, a wtedy myśli same zaczną się układac
      • flowerbomb5 Re: Uczucia. 09.06.07, 17:05
        Dziekuje bardzo za wszystkie dobre slowa.
    • mskaiq Re: Uczucia. 09.06.07, 13:00
      Mysle ze to sprawa wybaczenia. Trzeba nauczyc sie wybaczac innym a takze sobie.
      Brak wybaczenia przynosi zal nad soba nad krzywda ktorej doznalismy.
      Nie istnieje krzywda ktora moglaby wywolac we mnie zal, wiem ze bo moj zal jest
      wiekszym zlem niz krzywda. Kiedy to zrozumialem przestalem sie bac
      krzywdy, to moj zal kreuje krzywde, podnosi ja do rozmiarow trudnych do
      zniesienia.
      Jesli to zrozumiesz, wtedy wybaczysz bo wybaczenie to pozbycie sie zalu nad
      soba.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lsilanow Re: Uczucia. 09.06.07, 19:41
        no to leniuszek ze mnie
        ja, ktory innym radzilem wybaczac
    • shangri.la Re: Uczucia. 10.06.07, 20:04
      Poczucie krzywdy jest proporcjonalne do niej samej a cierpienie trwa długo, dużo
      dłużej niż pamięta o niej krzywdziciel.
      Życzę Ci powrotu do równowagi tak szybko, jak to możliwe:)
    • solaris_38 Re: Uczucia. 12.06.07, 00:03
      spróbuj rozpamiętywać w obecności psychologa
      samo uciekanie pogłębi problem
      i nawet kiedy będziesz myślała ze zapomniałaś to przyjdzie z wnętrza w innej
      skórze

      staw temu czoło już teraz

      wbrew pozorom to będzie przyjemniejsze niż to co teraz czujesz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka