Dodaj do ulubionych

Cieszyc sie zyciem

10.06.07, 18:04
Cieszycie sie zyciem? I co to dla was znaczy, jak to rozumiecie? Na czym
polega cieszenie sie zyciem?
Tak sobie ostatnio rozmyslam i doszlam do wniosku ze chce miec zycie lekkie,
latwe i przyjemne, chce robic jak najwiecej przyjemnych rzeczy w zyciu.
Wypisuje sie z wyscigu w dazeniu do zdobywania coraz wiecej i wiecej, nowych
kwalifikacji, kolejnych studiow po to zeby miec lepsza prace, po to zeby
zarabiac coraz wiecej, po to zeby kupic wieksze mieszkanie lub dom i lepszy
samochod i jezdzic coraz dalej i w bardziej egzotyczne miejsca na wakacje i
tak dalej i tak dalej. Po raz pierwszy w zyciu zaczelam sie zastanawiac czy
lubie moje zycie, czy tak chce zyc, czy chce cos zmienic, wczesniej nie
zwracalam na to uwagi tylko z rozpedu i wedlug schematu, tak jak wszczyscy
znajomi mialam cele i probowalam je realizowac czyli skonczyc studia , znalezc
prace, podnosic kwalifikacje, wszyscy wokol sie doksztalcaja czy trzeba czy
nie trzeba, studiuja po kilka kierunkow i koncza rozne inne szkoly
podyplomowe, ucza sie kilku jezykow, maja interesujace hobby, chca byc
interesujacymi osobami, ciagle w biegu. Ilez tak mozna wytrzymac i przede
wszystkim po co? Naszla mnie taka refleksja po przeczytaniu wypowiedzi jednej
pani psycholog, ktora pisala ze przychodzi do niej coraz wiecej mlodych
sfrustrowanych ludzi, ktorym wydaje sie ze musza osiagnac w zyciu jak
najwiecej i czesto nie daja rady co konczy sie depresja, nerwica, lekami i
mnostwem innych chorob. I w tym dazeniu do doskonalosci nie potrafia sie
cieszyc dana chwila.
Wiem ze zadnej Ameryki nie odkrylam, od dawna wiadomo ze wyscig szczurow do
niczego dobrego nie prowadzi, przynajmniej nie wszyscy sie do tego nadaja, ale
jakos ciezko sie od tego odciac, wprowadzic to w zycie i zaczac zyc inaczej.
Dlatego jestem ciekawa jak wyglada wasze zycie, czy jestescie zadowoleni ze
swojego zycia czy moze chcielibyscie zyc inaczej?

Obserwuj wątek
    • lsilanow Re: Cieszyc sie zyciem 10.06.07, 18:06
      miłe i ważne pytanie, ale nie odpowiem teraz na nie
      ale dla mnie w moim życiu Twoje słowa są szczególnie ważne
    • arwen8 Re: Cieszyc sie zyciem 10.06.07, 18:33
      "Cieszyć się życiem" możemy kiedy wpierw nauczymy się cieszyć SOBĄ, czyli kiedy
      będziemy żyć w zgodzie ze sobą.
      • incogn Re: Cieszyc sie zyciem 10.06.07, 19:56
        Odpowiem Ci wedlug molego doswiadczenia zyciowego, ale jest niemale, autentyczne. Jest to
        doswiadczenie osoby dojrzalej, ktora wychowala juz dziecie. Wiec
        • incogn post scriptum 11.06.07, 10:46
          Jeszcze dwa slowa, tak podsumowujace. Wazne jest
          • lsilanow Re incog. 11.06.07, 11:01
            Piękne słowa. Mówiąc piękne jednak kłamię. Są to jedyne słowa, które są tu na miejscu. Pozdrawiam tych w mniejszości, i życzę spokoju tym w większości.
          • mahadeva Re: post scriptum 11.06.07, 11:38
            mi sie wrecz wydaje, ze sport, ksiazki, natura rozwiaja czlowieka i pomagaja
            w 'wyscigu szczurow', ale najwazniejsze, ze to sa zajecia godne czlowieka, a
            nie jak pisalas dokladnie liczenie kazdej przepracowanej godziny, kazdego
            grosza, kazdego certyfikatu zrobionego z poczucia obowiazku a nie pasji :)
    • mahadeva Re: Cieszyc sie zyciem 11.06.07, 10:59
      tez mysle o tym osttanio, nawet zalozylam podobny watek :)

      mam sporo znajomych, ktorzy wlasnie tak robia: zycie wg schematu, kolejne
      studia podyplomowe, szukanie nowej pracy... paradoksalnie jednak nawet w
      wyscigu szczurow nie zaszli daleko :) najdalej zachodza ludzi z wizja i
      odwaga :) ci, ktorzy osiagneli najwiecej wcale nie maja zrobionych
      podyplomowek, maja za to rozwiniete cechy, ktore okreslilabym mianem
      spolecznych :) ja tez najwiecej osiagam, gdy sie nie przemeczam i jestem po
      prostu soba :)

      przypominaja mi sie osoby, ktore na studiach marnowaly czas uczac sie do
      egzaminu miesiac przed, gdy wystraczylo uczyc sie dwa dni przed :) wcale nie
      mialam gorszych wynikow od nich - gdy trzeba bylo to sie duzo uczylam, ale nie
      zawsze trzeba bylo, czasem to byla strata czasu - staralam sie zawsze byc
      efektywna :)

      teraz tez sie okazuje, ze wcale nie trzeba tracic czasu na podyplomowki :)
      trzeba robic wszystko z glowa :) dla mnie bardzo wazne jest, zeby starczylo
      czasu na emocje, na rozwoj duchowy i fizyczny :) niektorzy moim zdaniem za
      bardzo sie organiczaja, najbardziej cenie osoby, ktore rozwijaja sie
      wszechstronnie :) a podyplomowki w wieku kiedy jest sie mlodym i powinno zajac
      miloscia i zabawa to dla mnie absurd :)
      • incogn Re: Cieszyc sie zyciem 11.06.07, 19:58
        Drobna uwaga. Do takiego podejscia do pracy jest konieczny jeden warunek
    • solaris_38 Re: Cieszyc sie zyciem 11.06.07, 23:53
      ludzie cieszą sie życiem także w wyścigu
      inni w bezruchu na pustyni inni inaczej

      dobrze że dla siebie znalazłaś także swoją drogę
      przez życie lekkie i przyjemne

      ale to nie takie łatwe dojść dojść do tego celu

      wielu idac do łatwego i przyjemnego życia zabrnęło w nędzę choroby kompleksy
      na ulicę do szpitali w trud i kłopoty prosto zaszli

      • mahadeva Re: Cieszyc sie zyciem 12.06.07, 00:06
        nie wiem, jak moze byc szczesliwy czlowiek, ktorego interesuje tylko wysokosc
        pensji i kolejne podyplomowe :)
        • incogn do solareis 12.06.07, 00:51
          Czy zwracasz sie do mnie piszac o zyciu latwym i przyjemnym???
          Na zycie tzw, latwe i pzryjemne trzeba bardzo ciezko zapracowac. Nam juz nikt nic nie daje, wszystko
          mamy z wlasnej pracy, z wlasnego zaangazowania, z wlasnegom poswiecenia.
          Czy zyjac od pokolen w cieniu smierci najblizszych nie mam prawa cieszyc sie, ze nie ma wojny, ze
          jestesmy zdrowi, ze pomyslosc nam sprzyja, ze mam wspanialych przyjaciol. Sprobuj tez miec tzw,
          latwe i przyjemne zycie... mysle, ze dochodszi sie do niego wiele lat -
          • incogn post scriptum 12.06.07, 01:06
            Jezeli masz na mysli pomoc potrzebujacym, co maci obraz lekkiego i latwego zycia
            • lsilanow Re: post scriptum 12.06.07, 03:17
              ej, incgon, w liście solaris nie ma tego wszystkiego, o czym piszesz tutaj
              jeżeli są to wyrzuty sumienia, poczucie winy, obrona przed wmówieniem Tobie, że nie masz prawa tak życ, to się mylisz - nie miej wyrzutów sumienia :))))
              to, że innym się nie powodzi, nie oznacza, że musimy do nich równac :))
              • incogn do solaris 13.06.07, 18:16
                Moze faktycznie zle zrozumialam Twoje slowa. Jezeli Cie urazilam /przypuszczam, ze jestes b.
                delikatna osoba/ to przepraszam. Mialam po prostu wrazenie, ze zbyt pochopnie stworzylas sobie
                obraz mojego lekkigo i przyjemnego zycia. To pewnie te moje kompleksy, i faktycznie, poczucie winy.
                W sumie tu sie pisze tylko wyrywkowo, obraz moze byc calkowiecie falszywy, bo sadzimy sie nawzajem
                tylko i jedynie po slowach, i to tych kilkunastu lub kilkudziesieciu.

                Pozdrawam wszystkich starych znajomych. Zycze szczescia, pieknej pogody, pogody ducha, przyjazni
                ... no i zdrowia.
                • lsilanow Re: do solaris 13.06.07, 23:54
                  dzięki :)
          • solaris_38 Re: do solareis 13.06.07, 23:58
            nie czytałam twojej wypowiedzi
            mój list jest odpowiedzią dla Anny która pisze ze chciałaby mieć życie łatwe i
            przyjemne zrewsztą poczytaj post na który odpowiadasz

            w zasadzie to nei wiem o czym piszesz i w zwiążku z czym
            lecz jesli chcesz o coś spytać sformuuj to w formie pytania
    • maureen2 Re: Cieszyc sie zyciem 13.06.07, 18:30
      cieszę się błogim lenistwem i poczuciem dobrze wypełnionego obowiązku i to jest
      to o co mi chodziło.
      • incogn do solaris 2 14.06.07, 06:28
        Nie, nie chce zadac zadnego pytania. Jestem na tyle stara i doswiadczona, a moze i zarozumiala, iz nie
        mam zludzen, ze jest ktos, kto zna wiecej odpowidzi niz ja.
        A ta najtrudniejsza, jak znow spowodowac, aby moje cudowne, spokojne, pelne harmonii zycie
        wrocilo... tzn. abym znow mogla sie nim cieszyc?????? a moze jednak cos mi doradzisz?????
        Jak wyrwac z mojej glowy czlowieka, ktorego byc moze wcale nie rozumiem, bo znalismy sie zbyt
        krotko, ktorego nie widzialam od 7 miesiecy (raz na ulicy katem oka przez ulamek sekundy) i jedyny
        nasz kontakt przez te miesiace to bylo niedawnych pare smsow, a ktorego bliskosc stale czuje przy
        sobie /byc moze zludna/ i stale mysle jak rozwiazac te kwadrature kola, ze byc moze jednak jest jakies
        karkolomne rozwiazanie .... ale go nie ma...
        • incogn wazne pytanie do solaris 14.06.07, 09:51
          Czy w zyciu mozna miec WSZYSTKO??? Czy znasz takie przypadki???
          • ewiku Re: wazne pytanie do solaris 14.06.07, 11:07
            w życiu nie powinno się mieć wszystkiego bo za czym byśmy tęsknili i do czego
            dążyli?...:)))


            ----------------------------------------------
            Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
            • lsilanow Re: wazne pytanie do solaris 14.06.07, 17:18
              miec wszystko - czyli miec cały wszechswiat
              ponieważ to niemożliwe
              to albo mamy cały wszechświat
              albo nic nie mamy :)
              • ttttttt9 Re: wazne pytanie do solaris 14.06.07, 18:37
                trzeba sie cieszyc zyciem.ja mam poczucie zmarnow paru lat i kiedy to odkrylel
                postanowilem sie nim cieszyc na calego.nie mam duzo kasy i co z tego ale mam
                przyjaciol, podrozuje, uprawiam sporty, rozwijam sie,laze po klubach, kinach
                itd. potrafie wstac o 5 rano tylko po to, aby zobaczyc wschod slonca i jechac
                pol dnia aby zobacz jeden zamek.dla wszystkich: Cieszczie sie drobnostkami:
                ptakami , deszczm , wypita kawa.warto. a ja mam spokoj wewn i wypracowany
                optymizm.ann9944 napisz, ze to przeczytalas. dotarlo do ciebie. a wyscig
                szczurow- nie warto. mchelminiak.pl-polecam te strone
                • lsilanow Re: wazne pytanie do solaris 14.06.07, 18:56
                  :D cóż więcej zaprawdę trzeba?
                  • incogn Re: wazne pytanie do solaris 14.06.07, 22:27
                    Swiete slowa tttt9. Ja tez do tego doszlam i to praktykowalam, ale zycie jest pelne niespodzianek. Nie
                    mozna powiedziec, jestem rutyniarzem, wiem wszystko, nic mnie nie zdziwi.... zawsze moze zdarzyc
                    sie cos, co nas zaskoczy, co zburzy nam swietnie funkcjonujacy system....Nsz doskonaly patent na
                    zycie ... na prawde szczesliwe, pelne radosci i satysfakcji.. przeroznych...Tak sie stalo w moim
                    przypadku. Cala madrosc zyciowa wypracowana przez lata, cale doswiadczenie zyciowe, teoretyczna
                    wiedza oparta na doswiadczeniu .... nagle moze okazac sie bezradna wobec glupich uczuc nad ktorymi
                    nie mamy wladzy.... Czlowiek to jednak bardzo skomplikowana maszynka...
                    • solaris_38 od solaris 15.06.07, 00:48
                      :)
                      nie mam pojęcia jak wyrzucić z głowy meżczyzny
                      bo czasem jesli rzecz staje sie w PEWNEJ chwili odciska się we wzorcu
                      energetycznym bardzo mocno na długo nawet jesli było to błahe zdarzenie

                      wlecze sie i wlecze i nie chce wyjść jak cierń

                      z drugiej strony czasem wskazuje na niespełnioną ważną potzrebę i nawet jesli
                      to nie TEN facet
                      to jednak znak widoczny daje ci twoje ciało że ono chce mieć partnera

                      a to zawsze ryzyko

                      ale życzę szczęścia :)



                    • incogn solaris .. odezwij sie... 15.06.07, 00:52
                      Dlazcego ignorujesz mnie, dlaczego nie odpowiadzasz na moje pytanie, choc zaoferowalas odpowiedz.
                      ja serio pragne uslyszec Twoja opinie... powiedsz mi czy jest mozliewe zycie w harmionii ktore nie jest
                      kompromisem????????????????????
                      • incogn do solaris .. korekta 15.06.07, 00:55
                        Widzisz, tak jestem nakrecona, ze nie zauwazylam Twego wpisu, dziekuje....
                    • lsilanow Re: wazne pytanie do solaris 15.06.07, 03:23
                      Ale to już było
                      I nie wróci więcej
                      I choc tyle się zdarzyło
                      Wciąż do przodu pcha nas głupie serce
                      • lsilanow Re: wazne pytanie do solaris 15.06.07, 03:24
                        Incog, czy marzysz czasami o zatoczeniu pełnego koła?
                        i czy boisz się tego?
                        • incogn nie rozumiem... 15.06.07, 18:25
                          Twojego pytania... na prawde.... Czy myslisz o zaczynaniu zycia calkowicie od nowa, czy o nowym
                          poczatku starego zycia... Raczej o tym pierwszym, bo to tylko moze laczyc sie z lekiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka