clarissa3 13.06.07, 22:57 Nie znajduję rozwiązania. Porozumienia. Nie potrafię w tym uczestniczyć. Odizolowałam się? Nie ja. Ja chcę czego ja chcę. Odleciałam? Nie wiem co zrobić! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
narko_manka Re: Chyba wpadam. 13.06.07, 23:00 Kiedy zdenerwujesz sie na srodowisko, odzywaja sie geny i masz reszte gdzies Odpowiedz Link Zgłoś
arsenaa Re: Chyba wpadam. 13.06.07, 23:02 Gdybyś trochę bardziej oświeciła o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_adam Re: Chyba wpadam. 13.06.07, 23:03 Jak mozna sie zgubic w w-wie i to na saskiej kępie! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_adam dalej masz z tym problem? 13.06.07, 23:05 Mój rozkład dnia ustala mój sąsiad. Babcia dała mu mieszkanie. Mieszka pode mną ze swoją narzeczoną. W bloku brak izolacji akustycznej - budownictwo lata '60-te. Wszelkie zabawy z psem - którego prowokuje do piskliwego szczekania, lub tańce i zabawy z trzaskaniem drzwiami rozpoczyna około północy. Dziś długo nie odbierał dzwoniącego telefonu o 6.30 rano (śpi mocniej niż ja ). Prosiłam, groziłam - NIC!! Też macie gdziś swoich sąsiadów i ich spokój? Co radzicie zrobić? Nie jestem bokserem z grubym karkiem. Ale już chodzę na rzęsach ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
ja_adam Re: Dumny jesteś? 13.06.07, 23:11 gdy piszę do kogoś zawsze czytam jego wszystkie posty nawet gdyby to było kilka tysięcy sztuk...to nie kwestia dumy, tylko nadziei że dotkne ciebie tam gdzie trzeba, zranię i nie zabiję... Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: . 13.06.07, 23:23 ja_adam napisał: > bojownicza jesteś...na barykady lubisz wchodzić Nawet sie tym szczycę! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_adam Re: . 13.06.07, 23:30 by wygrać, nie potrzeba być empatą. Wystarczy doskonale oszukiwać. Oszukiwać tak, że już samemu wierzy sie w swoje kłamstwa, przewrotne słowa, wyimaginowane uczucia, tak że juz nawet lis nie wie dzie kita slady zaciera a gdzie głowa co wietrzy zamysły innych Ci co wchodzą na barykady, są nieśmiertelni ale i samotni. Pewnie dlatego, że wielu boi sie płacić własna krwią za marzenia innych. Nawiasem...Wchodząc na barykady to jak wypowiadać słowa których nawet zaprzęg 4 koni nie wycofa. Barykada wyklucza pokorę...bo nie musisz sie cofać, bo najzwyczajniej nie ma dokąd... Odpowiedz Link Zgłoś
e_w_a_g_5 Re: . 13.06.07, 23:31 afirmacja zakłamania? Siebie, innych...to niebezpieczny grunt Odpowiedz Link Zgłoś
narko_manka Re: . 13.06.07, 23:33 Ja nie placic krwia za marzenia innych, to nie to ze sie boje. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_adam Podoba mi się chińskie przyslowie 13.06.07, 23:33 Pokonaj wroga uderzając swoją włócznią o własną tarczę... okazuje sie czesto, że wroga nie ma był w nas, karmiony lękami. A najwięcej sie boja ci co machają sztandarami na szczycie barykady Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: wiesz? 13.06.07, 23:33 A ja dalej wolałabym by więcej ludzi walczyło o swoje - nie to pokrętne wykorzystywanie, ale o swoje prawa! Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: . 13.06.07, 23:21 Chyba właśnie wyprowadziłeś mnie od pokusy doświadczania empatii - i utwierdziłeś w przkonaniu że jest jak jest. I tu! Do... Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Chyba wpadam. 13.06.07, 23:05 arsenaa napisała: > Gdybyś trochę bardziej oświeciła o co chodzi? I chętnie i sie boję. Bo właśnie chyba zbyt odważnie i wprost sie przez lata wyrażałam i mam co mam. Odpowiedz Link Zgłoś