Dodaj do ulubionych

nie moge scierpiec, ze...

22.06.07, 11:39
ze moja corka z kims sie spotyka... mam jakas obsesje i potwornie cierpie...
dlaczego tak jest i co z tym zrobic ? jestem ojcem.
Obserwuj wątek
    • asidoo Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 11:44
      Któregoś razu na pewnym forum wyczytałam zwierzenia gościa, który marzy o seksie
      ze swoją córką. Jeśli też tak masz, to szukaj psychiatry. Przerażają mnie takie
      typy.
      • radosc.zatruta Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 11:49
        marzenia jeszcze nic nie znacza... ja zdaje sobie sprawe ze mam problem, pytanie
        tylko jak z niego wyjsc ? izolowac sie ? co moze mi powiedziec psychiatra, czego
        jeszcze nie wiem ? nie mam odwagi by obcej osobie to wyjawic...
        • e_w_a_g_5 Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 11:51
          nie wiem, czy potrzebny jest az psychiatra. To raczej problem, dla terapeuty
          • radosc.zatruta Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 12:32
            jaki terapeuta, jaki psychiatra ? jaki psycholog ? jaka specjalizacja ? gdzie
            szukac ? bo mnie to dobija do tego stopnia, ze mam mysli ostateczne czasami....

            w sumie, pierwszy wpis to tylko wierzcholek gory lodowej...
      • radosc.zatruta Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 12:34
        jak znalezc ten watek ? chcialbym przeczytac zarowno o istocie problemu jak i
        komentarze...
    • cn_tower Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 12:33
      jestem pewna że jest to skutek jakichś przeżyć z wstecz, dobry terapeuta,
      psycholog pomoże Ci zrozumieć
      • cn_tower Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 12:34
        idź do psychologa w swoim lub innym mieście, On skieruję Cię tam gdzie trzeba,
        najważniejsze że wiesz że problem istnieje
      • radosc.zatruta Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 12:40
        > jestem pewna że jest to skutek jakichś przeżyć z wstecz, dobry terapeuta,
        > psycholog pomoże Ci zrozumieć

        tak, jest to skutek silnych i dlugotrwalych przezyc i w ogole mojej osobowosci,
        bo jestem osoba myslaca i bardzo wrazliwa... tyle ze ja to wszystko rozumiem,
        moglbym rzec ze znam siebie na wylot, analizujowalem kazda godzine mojego
        zycia.. nie umiem tylko sie tego pozbyc z mojej glowy.
        • cn_tower Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 12:45
          dlatego właśnie potrzebna jest pomoc drugiej osoby, każdy Ci powie że osoba z
          zew. potrafi na sytuację spojrzeć na "trzeźwo", z dystansu, i czasem nawet tak
          się zdarza że na tyle otwiera oczy że wtedy już samemu wiadomo co począć, powodzenia
          p.s nie masz nic do stracenia, możesz jedynie zyskać
        • e_w_a_g_5 Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 13:05
          skąd jesteś?
          • radosc.zatruta Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 13:16
            wawa
            • e_w_a_g_5 Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 13:36
              napisałam Ci @
    • toja_maja Re: A jaka jestw asza relacja. 22.06.07, 14:22
      Jakim jestes ojcem? Jako opiekujacy sie przyjaciel, gotowy na kazde skinienie
      corki?czy jako kompan, z ktorym czasam idzie sie na piwo? Czy jest dystans
      pomiedzy wami?
      Wielu ojcow wkurza fakt, ze corka spotyka sie z chlopakiem, nie jestes
      sam.czasami wynika to z nadmiaru opieki nad corka i checia ochrony jej
      przed "zlem" jakie panoszy sie po swiecie.

      Jak to jest u ciebie? Jakie uczcuia biora gore?
      • asidoo Re: A jaka jestw asza relacja. 22.06.07, 14:30
        Ewa na pewno dobrze Ci poradziła :)
        Nie szukam tego wątku, bo nawet nie pamiętam, w którym portalu był. Ja to należę
        do osób szybko się degustujących i nie czytałam tego do końca, bo się brzydziłam.
        Skorzystaj z pomocy terapeuty, bo to bardzo niedobrze patrzeć na córkę jak na
        partnerkę. Jest taki syndrom Genetic Sexual Attraction i być może to masz.
        Zazwyczaj jest to u rozdzielonych członków rodziny, ale nie znam tematu
        dokładnie, może u nierozdzielonych też się zdarza?
        • radosc.zatruta Re: A jaka jestw asza relacja. 22.06.07, 14:53
          asidoo napisała:

          > bo to bardzo niedobrze patrzeć na córkę jak na
          > partnerkę.

          wiem, zdaje sobie sprawe ze mam zaburzenia z tym zwiazane, ale od jakiegos juz
          czasu mam takie spojrzenie i chce to jakos przerwac bo stoi mi na drodze w
          ulozeniu sobie zycia... (to najmniejsze zmartwienie chyba)

          > Jest taki syndrom Genetic Sexual Attraction i być może to masz.

          3 kwietnia, godz. 21:00 DISCOVERY CHANNEL - niestety przegapilem, choc chetnie
          bym zobaczyl...

          > Zazwyczaj jest to u rozdzielonych członków rodziny, ale nie znam tematu
          > dokładnie, może u nierozdzielonych też się zdarza?

          rodzice nie byli rozdzieleni, ale czlonkowie mojej rodziny juz tak
          • asidoo Re: A jaka jestw asza relacja. 22.06.07, 15:12
            W programie o tym syndromie było, że np. rodzice odczuwali popęd do dzieci,
            których nie wychowywali (rozdzielenie). Być może, że zdarza się u
            nierozdzielonych także. Było też o tym, że trudno się tego pozbyć, ale wszystko
            bywa trudne - nawet rzucenie głupiego palenia.
            • radosc.zatruta Re: A jaka jestw asza relacja. 22.06.07, 15:33
              asidoo napisała:

              > W programie o tym syndromie było, że np. rodzice odczuwali popęd do dzieci,
              > których nie wychowywali (rozdzielenie).

              tak jest w moim przypadku, choc tylko czesciowo.

              > nierozdzielonych także. Było też o tym, że trudno się tego pozbyć, ale

              tak, to pocieszjace rzeczywiscie... ;)
      • radosc.zatruta Re: A jaka jestw asza relacja. 22.06.07, 14:45
        > Jakim jestes ojcem? Jako opiekujacy sie przyjaciel, gotowy na kazde skinienie
        > corki?

        zdecydowanie tak

        > Czy jest dystans pomiedzy wami?

        bardzo zatarta jest ta granica, w moim wyobrazeniu. jestesmy bardzo blisko,
        przyjaznimy sie.

        > Wielu ojcow wkurza fakt, ze corka spotyka sie z chlopakiem, nie jestes
        > sam.czasami wynika to z nadmiaru opieki nad corka i checia ochrony jej
        > przed "zlem" jakie panoszy sie po swiecie.

        ale u mie przybiera to rodzaj obsesji

        > Jak to jest u ciebie? Jakie uczcuia biora gore?

        wszystkie naraz, nadopiekunczosc, przewrazliwienie, uczucia milosci do dziecka
        ale niestety pojawilo sie zauroczenie, platoniczne pozadanie... - tych ostatnich
        chcialbym sie jakos pozbyc bo mnie przytlaczaja. moj nick jest adekwatny do
        mojego obecnego stanu ;)
        • toja_maja Re: A jaka jestw asza relacja. 22.06.07, 15:12
          To bardzo powazne, ale nikt ci nie pomoze tak jak lekarz czy psycholog.
          Koniecznie powinienes szukac pomocy bo to WYBITNIE ODBIEGAJACE OD NORM!
          • radosc.zatruta Re: A jaka jestw asza relacja. 22.06.07, 15:35
            toja_maja napisała:

            > To bardzo powazne, ale nikt ci nie pomoze tak jak lekarz czy psycholog.
            > Koniecznie powinienes szukac pomocy bo to WYBITNIE ODBIEGAJACE OD NORM!

            zdaje sobie z tego sprawe.
            jaka wskazana specjalizacja psychologa, psychiatry, lub kogo tam.... ?
    • jszhc Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 14:54
      kochany....ty sie zajmij zona, a nie dramatyzuj, ze corka dorasta:)
      • radosc.zatruta Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 14:57
        jszhc napisała:

        > kochany....ty sie zajmij zona, a nie dramatyzuj, ze corka dorasta:)

        jakbym ja mial, to bym pewnie nie mial takich problemow...
        nie moge nawiazac nowej znajomosci, bo w glowie na drodze stoi wyobrazenie o
        kobiecie widziane, wyidealizowane, przez pryzmat corki. jestem w kropce.
        • toja_maja Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 15:22
          jakbym ja mial, to bym pewnie nie mial takich problemow...
          ....
          Wiec dlaczego jestes sam? szukaj kobiety. Widac twoja energia seksualna jest
          nie zaspokojona i ci zwyczajnie odbija na psychice!
          przecez twoja corka to twoje "platoniczne-pozadanie" w jakis sposob odczuwa.
          Mozliwe, ze sie psychicznie meczy.Takie pozadanie ojca to starszne dla dziecka
          to jest tragedia!
          A kto cie wyleczy, jak nie dorosla kobieta.
          • radosc.zatruta Re: nie moge scierpiec, ze... 22.06.07, 15:46
            toja_maja napisała:

            > Wiec dlaczego jestes sam? szukaj kobiety.

            szukaj to tak latwo powiedziec... bylem samotnym ojcem poswiecajac doslownie
            cale emocjonalne zycie dla dziecka... przez ten czas wyizolowalem sie ze
            spoleczenstwa wiec nie jest to dla mnie latwe, ale probuje. sek w tym ze patrze
            na potencjalne partnerki nejako przez pryzmat corki i nawet ogladajac sie za
            dziewczynami doszukuje sie w nich, jej cech - ostatnio na tym sie wlasnie
            zlapalem... po prostu za dlugo to trwalo, za pozno sie ocknalem by zaczac myslec
            o sobie.

            > Widac twoja energia seksualna jest
            > nie zaspokojona i ci zwyczajnie odbija na psychice!

            co do tego nie mam najmniejszych watpliwosci ;)

            > przecez twoja corka to twoje "platoniczne-pozadanie" w jakis sposob odczuwa.
            > Mozliwe, ze sie psychicznie meczy.Takie pozadanie ojca to starszne dla dziecka
            > to jest tragedia!

            dlatego zastanawiam sie czy sie nie wyizolowac na jakis czas ?
            ech... chcialbym gdzies uciec... nie moge jej spojrzec w oczy po prostu, a tak
            ja kocham (jako corke).

            > A kto cie wyleczy, jak nie dorosla kobieta.

            ;) wiem ze tedy najkrotsza droga, ale ja jestem taki niecierpliwy, a tu jeszcze
            dopadlo mnie to chore uczucie... dobija mnie to.
    • moutard tez nie moglbym scierpiec, gdy... 22.06.07, 15:51
      jakis obcy chlop obmacowywalby moja corke.
      co innego , gdy sie ma syna. zawsze z zazdroscia i uznaniem mozna popatrzec,
      gdy obmacowuje coraz to inna panienke :)))
      • radosc.zatruta Re: tez nie moglbym scierpiec, gdy... 26.06.07, 15:26
        > jakis obcy chlop obmacowywalby moja corke.

        nawet trudno mi to sobie wyobrazic...
    • hubkulik Re: nie moge scierpiec, ze... 26.06.07, 18:18
      Moze dlatego, ze ja kochasz i jestes zazdrosny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka