beerd
06.07.07, 21:27
Jestem ateistką, a pochodzę z b.religijnego domu.
ZAWSZE ;) <no, przesadzam> dostaję od mojej cioci na urodziny - zaproszenie
na msze w mojej intencji.
Moja mama & ciocia należą do jakiegoś ruchu religijnego, i dla nich moje
pójście będzie odebrane jako "działanie Boga" etc, conajmniej jak cud w Kanie.
Z jednej strony - chamskie nie iść <a jeszcze nidy nie dotarłam na taką mszę,
mimo kilkuletniego już zapraszania>, a z drugiej trzepie mnie - jak one do
tego podchodzą. Ja chyba tylko z racji ich podejścia, nie jestem w stanie
tam pójść ... bo będą dopisywać do tego historie niemożliwe.
Nigdy też nie zdażąło mi się zachowywać w taki, jakby nie było, niekulturalny
sposób.
Dodam, że i mama i ciocia - są z kategorii zagożałych fanek kościoła; ale
jeszcze nie poziom moherowych beretów.
CO byście zrobili ?