Dodaj do ulubionych

zadaję sobie pytanie

24.08.07, 21:01
o sens tego wszystkiego i o bezsens, który zapanował w moim życiu, a właściwie
panuje w nim od dawna. Zastanawiam się czy istnieje Bóg, a jeśli tak , to po
co stworzył nas? teatrzyk kukiełkowy, porusza sznurkiem i patrzy. Z
wnikliwością uczonego, obserwuje poczynania swoich złych stworzeń.
nie jestem szczęśliwa i nie będę już, czemu te cholerne świerszcze nie
przestaną???
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:05
      Świerszcze są fantastyczne:)
      Ja mam za oknem również mnóstwo różnych ptaszków i przezabawne wiewiórki na leszczynie...
      To wszytko należy do tego pięknego świata, który został nam dany...gratis.
      Może nie we wszytkim należy doszukiwać się sensu?
      • gamilakasia Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:17
        Tak czasem wydaje się że to nie ma sensu, świerszcze nie mają tego problemu,
        pewno by nie grały gdyby to było bez sensu.
    • upsik_u Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:14
      masz po prostu zły czas, a czas to coś, co mija co ułamek sekundy ...
      • shangri.la Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:27
        Czas nie płynie, to my się zmieniamy, odchodzimy każdego dnia....
        • upsik_u Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:48
          a to ciekawe, że czas nie płynie, to nowatorskie podejście, wręcz
          rewolucyjne
          • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:56
            każdy tłumaczy sobie jak może
            najfajniejsze i najgorsze w czasie jest to, że płynie właśnie
            • shangri.la Re: Polecam lekturę jostein Gaarder;) 24.08.07, 22:04
              Nie ma w tym założeniu nic nowatorskiego, zapewniam:)
    • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:18
      może nie należy, ale coś sobie muszę znaleźć, żeby sobie wytłumaczyć dlaczego
      nie udało mi się tyle różnych rzeczy i dlaczego na końcu wszystkiego jestem SAMA
      na świecie
      • gamilakasia Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:26
        Zawsze jak mam "dołek" to mówię sobie że wszystko dopiero przede mną i czeka
        mnie wspaniała przyszłość, potem uśmiecham się do mojej naiwności no i robi mi
        się lepiej. Czasem koniec wszystkiego jest początkiem nowego.
        • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:30
          może to i jest myśl :)
          ale przyszłość właśnie nadeszła
          tak sobie tylko wpadłam popisać, żeby coś stukało.
          cisza w mieszkaniu jest porażająca, jak wyłączy się TV, grają tylko świerszcze
          gorąco jak w Hawanie
          • gamilakasia Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:38
            Tak takie nastroje też mają swój urok. U mnie kot mruczy i gra muzyczka, nic się
            nie dzieje - lubie to.
            • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:40
              u mnie tak wygląda każdy wieczór, najgorsza ta monotonia
              boję się, że już nic się nie zdarzy
              • shangri.la Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:42
                To nie monotonia jest najgorsza......
                Najgorsza jest mogąca się z niej zrodzić depresja
                • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:46
                  nie mam depresji :) za dnia jestem najbardziej rozrywkową biurwą
                  tylko tak się życie ułożyło
              • gamilakasia Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:47
                Nie wiem jak Ci poradzić, każdy ma swoją Panią Samotność.
                • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:49
                  :) dzięki, już mi pomogłaś. Dobrze jest czasem coś napisać
    • narko_manka Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:43
      Bog moim zdaniem ma to do siebie, ze madrych ludzi uczy, daje im
      wpie.. jak to przezyja, to juz sie tylko bawia:)
      • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:44
        ale po co?
        • narko_manka Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:45
          blanche_neige napisała:

          > ale po co?

          Zeby byc mniej ufnym na przyszlosc
          • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:47
            Nie, po co Twoim zdanie Bóg miałby to robić?
            • narko_manka Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:49
              blanche_neige napisała:

              > Nie, po co Twoim zdanie Bóg miałby to robić?

              Skad moge wiedziec, mi spuscil wpiernicz za to, ze dalam sie
              spolonizowac, chociaz nie do konca:)
              • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:54
                no to chyba powinno Mu się podobać, wróciłaś na łono Mesjasza Narodów i
                Przedmurza...
                Ciekawe co ja zrobiłam
                • narko_manka Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:55
                  blanche_neige napisała:

                  > no to chyba powinno Mu się podobać, wróciłaś na łono Mesjasza
                  Narodów i
                  > Przedmurza...
                  > Ciekawe co ja zrobiłam

                  Ja na lonie Mesjasza narodow narozrabialam strasznie:)
                  • upsik_u Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 22:00
                    a w to to już chyba na tym forum nikt nie wątpi :)
                    do blanche - nie dopatruj się w tym co Cię spotyka kary za coś, to,
                    że teraz jest jak jest, to nie jest kara, to przejściowy okres,
                    wynikły z jakichś tam okoliczności, miałam ich w życiu wiele,
                    mijają :)
                • narko_manka Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 21:56
                  Zajrze do wikipedii, bo powaznie nie wiem kto to byl Mesjasz
                  • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 22:01
                    No jakże, Polska Mesjaszem narodów.
                    ja nie rozrabiałam. Zawsze byłam miła, grzeczna, dobra. Przynajmniej się starałam.
                    • upsik_u Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 22:02
                      a nie miałaś ochoty byc niemiła, niegrzeczna i narozrabiać?
                      • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 22:08
                        nie, było mi dobrze
                        dopóki się nie okazało, że przyszłość, która miała być świetlana, nadeszła
                        czarna i ponura :) Jak jakaś pułapka
                        ale to nic, zrobię swoim zwyczajem plan. 2 letni
                        • upsik_u Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 22:15
                          to dobrze, że masz plan 2 letni, zazdroszczę, ja tak długoterminowo
                          nie patrzę :) często jest tak, że spodziewamy się realizacji swoich
                          zamierzeń, a tu dup i wtedy taki 2 letni plan może coś zmienić :)
                          • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 22:22
                            :)) zobaczę co się wydarzy w ciągu 2 lat. Jeśli nic, to się stąd zwijam
                            • upsik_u Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 22:44
                              masz Ty dziewczyno dużo cierpliwości:) nigdy nie czekałabym aż dwa
                              lata na zmianę czegokolwiek, podziwiam :)
                              • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 22:52
                                zabawne :) Musisz być jeszcze bardzo młoda, skoro uważasz, że 2 lata to dużo
                                wiesz, w pewnym momencie czas tak przyspiesza, że to są 2 oka mgnienia
                                • upsik_u Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 23:00
                                  wcale nie jestem juz taka młoda, trzydziestka stuknęła mi jakiś czas
                                  temu:)ale mimo wszystko została we mnie jakaś raptowność,
                                  niecierpilwość, to chyba kwestia temperamentu, a nie wieku :) dla
                                  mnie dwa lata na planowanie to morze czasu, choć nie ukrywam, że
                                  czas zapiernicza mi tak szybko, że na nic nie mam czasu :)może
                                  właśnie na tym ten widz polega, że ja nie mam czasu na nic, a jak
                                  juz zacznę zagłębiać się w refleksję, to to na nią też nie mam tyle
                                  czasu, co bym chciała, i to może lepiej, bo moje refleksje
                                  doprowadzają mnie do złego nastroju :)
                                  • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 25.08.07, 09:17
                                    ja mam już lat 32, też dużo pracuję, praca zabiera mi większość czasu, a
                                    refleksja przychodzi właśnie wieczorami i czasem w weekendy
                                    chociaż i tak za wszelką cenę staram się nie myśleć, zobojętnieć i się znieczulić :)
                                    szkoda, że medycyna nie zna jakiegoś skutecznego znieczulenia, typu zastrzyk w serce
                                    • upsik_u Re: zadaję sobie pytanie 25.08.07, 11:05
                                      witaj stracony roczniku '75, możemy sobie podać ręce :)często nie
                                      zastrzyk w serce jest potrzebny, ale kop w tyłek :)
                                      a medycyna zna zastrzyki w serce, ale z adrenaliny :)
                                      • blanche_neige Re: zadaję sobie pytanie 26.08.07, 18:23
                                        :) ja nie potrzebuję adrenaliny, żyję wystarczająco intensywnie, tylko nie tak
                                        jakbym chciała
                                        życzę udanego tygodnia pracy ;)
                    • narko_manka Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 22:02
                      blanche_neige napisała:

                      > No jakże, Polska Mesjaszem narodów.
                      > ja nie rozrabiałam. Zawsze byłam miła, grzeczna, dobra.
                      Przynajmniej się starał
                      > am.

                      Z ja chodzilam codziennie po piwo, palilam marichuale, haszysz,
                      opium, czasem amfe sobie wzielam, na kokainie spalam:)
                      • narko_manka Re: zadaję sobie pytanie 24.08.07, 22:06
                        A Niemcy tylko smiali sie jak ch.. Amerykanom i Polakom zaczal stac
                        po viagrze, prozacu tyle zezarli, ze malo na smierc sie nie zesrali
    • psychoguru Zadaj sobie pytanie skąd pytanie 25.08.07, 11:33
      blanche_neige napisała:

      > o sens tego wszystkiego i o bezsens, który
      zapanował w moim życiu, a właściwie
      > panuje w nim od dawna. Zastanawiam się czy
      istnieje Bóg, a jeśli tak , to po
      > co stworzył nas?

      Oglaszasz publicznie jakie mysli pojawiaja sie w
      twoim mozgu. To dobrze. Jednak nie chodzi tu o
      odpowiedzi na te pytania, one sa wyrazem
      glebszego procesu zachodzacego w twoim mozgu.

      Teraz wiec powinnas sie wiec zastanowic nie nad
      odpowiedziami na te pytania, ALE NAD TYM
      DLACZEGO i skad pojawiaja sie te mysli w twoim
      mozgu? Bez przyczyny? Z powietrza, z nieba?

      Tak nie jest, to twoj mozg wytwarza te mysli ale
      na poziomie podswiadomym i gdy przechodza one do
      poziomu swiadomego powstaje iluzja ze pojawiaja
      sie znikad.

      Ale jak wytwarzane sa takie mysli na poziomie
      podswiadomym w twoim mozgu? Otoz jest tam system
      planowania i oceny aktywnosci zyciowej. Pod
      wplywem negatywnych sygnalow z otoczenia oraz
      przy jego nieprawidlowym nastrojeniu system ten
      przesyla sygnaly kwestionujace caly plan zyciowy
      i aktywnosc, stad twoje pytania.

      Twoje pytania sa wiec objawami zaklocenia
      dzialania mozgu przez niekorzystna sytuacje oraz
      problemy z nastrojeniem.

      Czesto pojawienie sie tych pytan sygnalizuje
      toczacy sie proces depresji w mozgu czyli
      silnych sygnalow redukcji aktywnosci zyciowej. W
      miare postepow tego procesu pytania zwiazane z
      sensem zycia pojawiaja sie coraz czesciej i
      natarczywiej by w koncu na poziomie swiadomym
      doprowadzic do odpowiedzi ze zycie jest bez
      sensu. To uruchamia z kolei patologiczne
      przestrojenie systemu planowania aktywnosci
      zyciowej na plan skonczenia z zyciem ktoreg
      objawami sa z kolei mysli samobojcze.

      >teatrzyk kukiełkowy, porusza sznurkiem i
      patrzy. Z
      > wnikliwością uczonego, obserwuje poczynania
      swoich złych stworzeń.
      > nie jestem szczęśliwa i nie będę już, czemu te
      cholerne świerszcze nie
      > przestaną???

      Jezeli tego typu mysli pojawiaja sie coraz
      czesciej, sa natarczywe, twoja ogolna sytuacja
      jest zla to warto pomyslec o terapii. Terapia
      moze szybko skorygowac nieprawidlowe nastrojenie
      mozgu lekami co z kolei spowoduje eliminacje
      tych mysli i umozliwi planowanie aktywnosci
      zyciowej by wyjsc z trudnosci. Znikna wtedy
      negatywne sygnaly z otoczenia. Zauwazysz ze
      poprzedni stan spowodowany byl zakloceniem
      dzialania mozgu a myslisz o tym jak przyjemnie
      jest rozkoszowac sie zyciem.
      • blanche_neige Re: Zadaj sobie pytanie skąd pytanie 26.08.07, 18:32
        dziękuję za diagnozę, na forum piszemy gdy potrzeba nam zainteresowania ze
        strony innych, chociażby w postaci paru słów odpowiedzi, i to jest fajne. Pisać
        tutaj zdarza mi się rzadko, bo cierpię na chroniczny brak czasu, ale się zdarza...
        nie wiem czy leki antydepresyjne mogłyby coś zmienić, raczej nie używam leków.
        Poprawiony nastrój, taki efekt można osiągnąć, myślę, u osób,u których ów
        obniżony nastrój jest niezależny od życiowych okoliczności. Ale w innych
        przypadkach, to niczego nie zmienia w sytuacji. Może pomaga przetrwać. Wiem,
        próbowałam. Ale co z beznadziejnym życiem, które przeszło w stan chroniczny?
        Aha, i nie bardzo da się zmienić
        Tak czy owak, dziękuję za wszsytkie wpisy :)
    • synvilla Re: Wspanialy tekst! 26.08.07, 18:47
      Pasowalby do piosenki w stylu trubadory. Gitara do tego fiol i
      te ....slowa. dech zapieraja:=))))
      Pisz wiecej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka