02.09.07, 23:01
Może pokaż jej to co tu pisałeś? Dla mnie to widoczny dowód tego, że
Ci zależy. Oczywiście ona może odwrocić kota ogonem i znów będzie o
coś zla na Ciebie. Nie wątpię w jej miłość, tak jak w Twoją. Myślę,
że miałeś dobry pomysł z wizytą u terapeuty. Zawsze mówię, że jak
nie można się dogadać to potrzebny jest ktoś kto przetłumaczy to co
mówi druga strona. Bo można się bardzo kochać a jednak z wielu
róznych powowdów nie rozumieć co mówi druga osoba. A szkoda udanego
związku przez nieporozumienia. Wielka szkoda. Trzymam kciuki. A
swoją drogą - 3 lata to nie taka wielka różnica. I szkoda, że sama
siebie niszczy takimi problemami. trzymam za Wasz kciuki!!!
Obserwuj wątek
    • jasminowo To co powyżej nie miało być osobnym wątkiem tylko 02.09.07, 23:02
      odpowiedzią do country_fana.... sorki
    • country_fan Re: . 02.09.07, 23:21
      z jednej strony to dobry pomysł a z drugiej niekoniecznie, może oczywiście uznać
      że prywatne sprawy i problemy poruszam na forum, dwa może sądzić że pisałem "pod
      publikę", cały opis jest subiektywnym widzeniem sprawy z mojej strony, moja
      dziewczyna zawsze stawiała szczerość na pierwszym miejscu i kolejne kłamstwa
      budowały piramidę nieufności, ten login dopełnił jej zdaniem całości układanki,
      znów skłamałem i sam pewnie sobie bym już w takiej sytuacji nie wierzył,
      zarzucała mi że podrywałem kelnerki w knajpach- ja uważam że byłem zwyczajnie
      miły - próbując to ocenić maksymalnie obiektywnie wiedząc że tak to odbiera
      powinienem podchodzić z obojętnością, szczególne że te kelnerki były
      brunetkami... i tak dalej, spirala podejrzeń podsycana moimi błędami uruchomiły
      procedurę destrukcji... fatalnie :/
      • jasminowo Re: . 03.09.07, 10:40
        Koszmarna sytuacja. Nie ma co pognebiać Cię dalej, bo sam wiesz, ze
        kłamstwo było błędem. Wydaje mi się, że ona jest przewrażliwiona ale
        przecież znamy ją tylko z Twojego opisu. Najgorsze w tym wszystkim
        jest to, o czym ktoś tu już napisał - samospełniające się proroctwo.
        Tak długo wmawiała Ci, że ją oszukujesz, że ze strachu faktycznie ją
        okłamałeś. Namów ją na wizytę u psychologa (wspolną) - on postara
        się pomóc Wam w tej sytuacji. Jeżeli ją kochasz - probuj, choć wiem,
        że w końcu siły się kończą. Jedno jest pewne - obie strony muszą
        chcieć. Powodzenia.
        • country_fan Re: . 03.09.07, 13:56
          dla mnie najgorsze było jej powtarzanie że ja potrzebuję młodszej, że mam prawo
          do bycia szczęśliwym - zamiast wzmacniać mnie osłabiało, brakowało mi jej wiary,
          wiary że nam się uda, pewnie to ten mechanizm proroctwa. Napisałem jej o
          wspólnej wizycie wczoraj ale nie odniosła się do tego, czeka na to że przyznam
          się do "smutnych" faktów - do czegoś czego nie było...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka