Dodaj do ulubionych

dziecko zastraszone przez rówieśnika

11.09.07, 14:21
Witam,
w niedzielę, z powodu uwag na temat niewłaściwego ubioru 16 letnia
dziewczyna, zagroziła córce (również 16 lat, obydwie w pierwszych
klasach tej samem szkoły licealnej, mającej dobre imię w
środowisku) : "uważaj, bo pewnego dnia możesz nie wrócić do domu",
następnie wykonała telefon: "to zbierajcie się, czekam na was pod
blokiem" (świadkiem tego była koleżanka córki, ale ona boi się
cokolwiek powiedzieć; nie jest to także pierwszy tego typu występek
16 latki) Córka ją zna i wie, że brała udział w bójkach,
organizowała też kilku kolegów, których nasyłała na upatrzoną ofiarę
w celu "sprawienia lania", dlatego tez wróciła do domu zapłakana i
roztrzęsiona, zaczęła sie bać. W poniedziałek próbowałam zgłosic
sprawę na policji (próba zastraszenia), powiedziano mi, że nie było
konkretnej groźby (np. rozbiję ci głowę), więc sąd sprawę oddali, a
dziedzi niepotrzebnie będa narażone na stres przesłuchania.
Udałam sie do szkoły z zawiadomieniem, że ich uczennica dopuściła
się zastraszenia. Zastępca dyrektora i pani pedagog przyznały rację,
że trzeba takie praktyki uciąć radykalnie i zgłosic jednak policji,
wezwały obydwie dziewczynki, w konfrontacji napastniczka nie
przyznaje się do zastraszenia, mimo iż jej postawa wskazywała nato,
że kłamie, o czym poinformowała ją zastępca dyrektora (pomijając
fakt, że jak na uczennicę pierwszej klasy nosiła zbyt mocny makijaż
i tipsy, o czym tez została poinformowana przez pania zastepcę dyr.)
Panie miały jeszcze oddzielnie rozmawiać z uczennicami oraz
powiadomić mnie co do zgłoszenia sprawy policji. Dziś dowiedziałam
się, że tamta strona grozi złożeniem sprawy o zniesławienie a szkoła
zaczęła uważać, że nie mają powodu, żeby nie wierzyć "agresorce"
(sic! - teraz powołały sie na oceny z zachowania z gimnazjum
dziewczyn), czyli nota bene przestali wierzyć córce. Wymogli
obietnicę, że tamta dziewczynka nie zbliży się do córki, a jakby
córka jednak czuła zagrożenie, to wtedy ma sie zgłosić do pani
pedagog). Nadmieniam, że rodzina dziewczyny, która dopuszcza się
zastraszeń należy do bardzo dobrze sytuowanych, niestety nie idzie
to w parze z nauką odróżniania dobra od zła.
Po fakcie, jak szkoła "wypięła się" na problem poczułam się
bezradna, tym bardziej, że córka jest wrażliwa z mocnym poczuciem
wewnętrznego wzmocnienia, i często bywa tak, że sprawy, z którymi
sobie nie radzi powodują dolegliwości z przyczyn psychosomatycznych.
Co mam robic w tej sytuacji? Będę wdzięczna za każdą poradę
Obserwuj wątek
    • ja_adam Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 11.09.07, 14:31
      policja
      • ja_adam Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 11.09.07, 14:34
        wolałbym oddać sprawę policji
        Możesz dziecko przygotować na "walkę" siłową, intelektualną...
        Jednak przeciw sile jaka jest zwierzęcość humanitaryzm jest martwą ideą.
        Na psa trzeba psa.
        (ja inaczej bym tą sprawę rozwiązał, zademonstrowałbym pokaz swojej siły, ale
        tak mi podpowiadają emocje będące w konflikcie z rozsądkiem)
        • ja_adam Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 11.09.07, 14:36
          Niektórzy rodzice stosują ochrone innych ale starszych dzieci.
          Np dziecko sąsiada które ma 18 lat może z powodzeniem robic za "ochroniarza"
          W wielu szkołach rodzice podjeżdżają samochodem pod sama szkołę.
          • ja_adam lynk 11.09.07, 14:47
            www.babyboom.pl/dzieci_6_9/szkola/mobbing_w_szkole.html
    • synvilla Re: Tu nie ma co byc kulturalna 11.09.07, 14:32
      mamusia. A trzeba ostro walczyc o swoje dziecko.
      1. absolutnie zglosic sprawe na policje jeszcze raz - niech maja to
      w swoim rejestrze. Nie dawac sie policji, zmusic aby odnotowali
      historie.

      2. Jeszcze raz porozmawiac z kazdym kto ma doczynienia w szkole z
      dziewczynami. Poprosic jakas kolezanke albo o kolege o wsparcie dla
      corki.

      3: porozmawiac bardzo ostro z rodzicami tej dziewczyny,
      powiedziecze sprawa jest na policji i ty majac swiadkow, zglaszasz
      sprawe do adwokata. To nie musi byc prawda ale warto aby oni sie
      bali.

      Tam gdzie konczy sie kultura jest to co opisalas, tam ludzie
      wyciagaja swoje "maczugi" i walcza. Innej perspektywy nie ma
      inaczej taka dzicz zniszczy ci zycie.
    • synvilla Re: w ogole jestem zdziwiona reakcja szkoly. 11.09.07, 15:08
      Przeciez to oni powinni dac dzieciom wzgledne bezpieczenstwo, a na
      dziewczyne - bandytke, skierowac na leczenie ewnetualnie dac jej
      kuratora.
      zanim calkiem bedzie zle.

      ,
      • bosanowa Re: w ogole jestem zdziwiona reakcja szkoly. 11.09.07, 17:08
        Dokładnie, dlatego jutro złożę kolejną wizytę w szkole i poproszę o
        wyjaśnienie sytuacji. Pani pedagog "uświadomiła" córce, że jeśli
        tamta strona doprowadzi do wygrania sprawy o zniesławienie, to jej
        grozić może kurator (sic!), oraz, że nie zależy jej wyłącznie na
        bezpieczeństwie, ale na ukaraniu agresorki. Rozumiem, że chcą dać
        szansę tamtej dziewczynie, ale bulwersujace jest to, że teraz córka
        czuje się winna. Tym bardziej, że tamta miała wcześniej już założoną
        sprawę o zastraszanie, ale rodzina załagodziła sprawę i doszło do
        ugody.
    • piesbaskervill Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 11.09.07, 15:42
      mozliwości jest wiele
      • bosanowa Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 11.09.07, 17:13
        Niby tak, córka jednak zdążyła dowiedzieć się od pedagoga, że teraz
        wszyscy w szkole będą zwracać na nią uwagę - ma w czymś się
        pilnować??
        Rzeczywiście, doprowadzę do spisania protokołu z przesłuchania na
        policji, przeprowadzę też rozmowę z panią pedagog.. To chyba na
        razie tyle.
        • sankanda Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 11.09.07, 21:43
          idz z nia do psychologa, popros o papier, w razie czego o
          poswiadczenie w tej sprawie.
          wiesz, mowi sie, ze perwersja wsrod dzieci i nastolatkow powstaje
          dopier wtedy, gdy dorosli zaczynaja sie mieszac w sprawy, ktore
          znaja powierzchownie, a instytucje rownie powierzchownie potraktuja.
          dlatego dobrze by bylo, gdybys dowiedziala sie czegos blizszego o
          relacjach twojej corki z ta dziewczyna. czy byly wczesniej
          konflikty, dlaczego skrytykowala stroj kolezanki ( szkola te tipsy
          najwyrazniej toleruje), czy byla miedzy nimi niezdrowa rywalizacja,
          czy sie klocily itp. wszystkiego i tak sie nie dowiesz,
          najprawdopodobniej nie dojdzuesz do poczatku calej historii, ale
          przynajmniej bedziesz mogla porozmawiac z corka o rzeczach, z
          ktorymi jeszcze nie potrafi sobie poradzic. duza czesc zadania
          powienien wykonac psycholog. Twoje dziecko musi nauczyc sie zyc w
          dzungli rowiesnikow, by pozniej dac sobie rade w dzungli doroslych.
          Musi sie usamodzielnic i wzmocnic. Ty tez mozesz wykonac, ze swojej
          strony, taka sama prace dla siebie, ale wiedzac, ze to pomoze
          twojej corce.
          Psycholog jest niezbedny. Byc moze niezbedna okaze sie zmiana szkola
          jesli ta nie potrafi stanac na wysokosci zadania.
          Policja musi to odnotowac. Zloz skarge, w normalnym kraju kazdy ma
          do tego prawo.



          • bosanowa Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 11.09.07, 22:28
            Rozmawiałam z córką na temat tej dziewczyny, znały się, ale nie dość
            blisko, córka mówiła, że "nawet lubiła" ją, dlatego jej atak był dla
            niej kompletnym szokiem. W tym miejscu dowiaduje się, że uwaga pod
            czyimś adresem, nawet jeżeli słuszna, może spowodować agresję
            drugiej strony...
            • czerwonewytrawne Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 12.09.07, 01:38
              a może modny teraz dyktafon? specjalnie pokierowana rozmowa zeby tatma sie
              przyznala?

              Z doswiadczenia wiem, ze najlepsza bylaby, wiem ze to glupie, ale swiadomosc tej
              dziewczyny, ze Twoja corka, jest chronina przez kontrbande z podworka. U nas w
              szkole tak to sie zazwyczaj rozwiazywalo. Nigdy nie mieszalismy rodzicow w te
              spawy, bo szkola zawsze umywa rece od problemow. Chca by bylo cicho na zewnatrz,
              ze niby maja super uczniow.Smutne ale prawda.
              • piesbaskervill Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 12.09.07, 08:19
                jest to cenna umiejętność działania w grupie i najlepiej jest uczyć
                się tego w szkole średniej.
          • news21 Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 15.09.07, 11:43
            Załatwiaj wszystkie zgłoszenia na piśmie, nic ustnie ani
            telefonicznie, bo wtedy instytucje wszystkiego się wyprą. Na
            informację na piśmie muszą zareagować. Jeśli szkoła się wypina
            zawiadom kuratorium. Zawiadom media, w trybie interwencji, jak się
            zrobi za głośno instytucje będą zmuszone się ruszyć, a rodzinka
            przycichnie. Wyposaż córkę w dyktafon, niech nosi w kieszeni i
            nagrywa wszelkie pogrózki (jeśli takie będą) ze strony tamtej
            dziewczyny.
    • procesor Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 13.09.07, 10:50
      a gdzie w tym wszystkim reszta klasy i wychowawca??

      tylko z twoją córka jest w konflikcie?
      czy twoja córka zaprzyjaźniła sie juz kims z nowej klasy?

      swoją drogą, jest coś takiego jak dzielnicowy.. podobno bo mojego na oczy nie
      widziałam :) zawsze można poprosic o rozmowę i sprawdzić czy agresorka jest
      znana z jakichs wybryków
      • bosanowa Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 13.09.07, 14:07
        Sprawa oparła sie o dyrekcję i pedagoga. Panie zrobiły wywiad
        odnośnie obydwu dziewczyn, a ponieważ agresorka uparcie nie
        przyznaje sie do winy twierdząc, że nic takiego nie powiedziała,
        skończyło sie na poinformowaniu obydwu dziewczyn, że będą przez
        szkołę obserwowane.
        No cóż, pozostaje poczucie niesprawiedliwości i bezkarności dla
        odpowiednich stron.
        • sankanda Re: dziecko zastraszone przez rówieśnika 13.09.07, 20:24
          jednym slowem - pakt o nieagresji.
          nie ma za co ukarac tamtej dziewczyny, bo w sumie nic twojej corce
          nie zrobila. teraz bedzie uwazac na to co mowi, twoje dziecko tez
          czegos sie przy okazji nauczylo.
          poz.
    • shangri.la Re: Tak właśnie wygląda dramat osoby zastraszanej 15.09.07, 11:55
      Bez względu na wiek i okoliczności zawsze jesteś pozostawiona sama sobie.Szkoła nie ma żadnych kompetencji. Policja umywa ręce.
      Poniżej przykład.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=529&w=62267698&a=62356454

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka