efektmotyla1 12.09.07, 00:07 Z nauka nigdy nie miałam problemu, nie o takie relacje miedzy ludzmi mi chodzi. Widze, że nikt mnie nie zrozumie.. wiedzialam , ze jestem "inna". dziekuje za uwage i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
green_land Re: 1 12.09.07, 11:01 Czy Ty, dziewczyno pomyślałaś o poszukaniu pomocy? Piszesz, że nikt Cię nie rozumie - a czy dałaś im szansę? Co to za gadanie, że "wiedziałaś, że jesteś inna"? Od 2 lat tak się dzieje, a Ty wyrokujesz na całe życie? To Twoje życie, zrobisz jak uważasz. A do psychologa lepiej się udaj, nie zaszkodzi, a baaardzo moze pomóc. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piesbaskervill Re: 1 12.09.07, 11:25 jest inna i dobrze jej z tym,więc po co psycholog,skąd taka potrzeba równania do hipotetycznej średniej normy ? Odpowiedz Link Zgłoś
ravenheart1 Re: 1 12.09.07, 12:17 piesbaskervill napisał: > jest inna i dobrze jej z tym,więc po co psycholog,skąd taka > potrzeba równania do hipotetycznej średniej normy ? Psycholog to by się przydał wszystkim, którzy nie potrafią uszanować czyjejś odmienności. Każdy człowiek jest inny więc dlaczego wszyscy mają żyć tak samo i dążyć do tego samego? Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: 1 12.09.07, 14:05 To tylko moje skromne zdanie - jeżeli dziewczyna od 2 lat zachowuje się inaczej i alienuje od ludzi, pisze, że jej ze sobą baaardzo dobrze (!), że nie potrzebuje innych... - nie chodzi, o leczenie typu - wariatka, niech coś z tym zrobi, ale o fakt, iż taka nagła bądź co bądź zmiana może być objawem chorobowym, albo świadczyć o tym,że dzieje się a dziewczyną coś niedobrego. Ja nie wyrokuję i daleko mi od tego. Dziewczyna pisze też, że nikt jej nie rozumie, że jest inna itd, to wszystko ma dziwny wydźwięk. Odnosze wrażenie, że jej się ta inność bardzo podoba, za bardzo. Do tego pociąga ją fakt, że "jest inna". Tak, jakby oznaczało to jakąś wspaniałą cechę godną pochwały. Nie napisałam,że każdy powinien być taki sam, więc prosze nie posądzać mnie o to. Nie napisałam też, że wszyscy do tego samego muszą dążyć. To gruba nadinterpretacja. Jak dziewczyna chce - może zyć tak dalej, jej wybór, jej decyzja. Ale warto uświadomić jej, że czasami pewne zachowania mogą świadczyć nie tyle o cechach charakteru, co o toczącym się procesie, który niekoniecznie wyjdzie jej na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
ryd Re: 1 12.09.07, 14:43 To może też nadinterpretacja. Ale może tworzy sobie tą inność ("wyjątkowość") bo sobie z czymś nie radzi, może to reakcja na zagrożenie od strony innych ludzi. Pisze że wychowała się w dosyć trudnych warunkach, tylko co robiła w tych warunkach aby przetrwać?? Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: 1 12.09.07, 16:03 Zgadzam się. Ona nie prosi o pomoc, nie chce rozwiązac problemów, ale szuka potwierdzenia dla swojej odmienności. Ludzie z reguły szukają cech wspólnych, ona się chce różnić. Teraz ma 19 lat, kiedy rozpoczął się ten proces miała 16-17. To trudny czas. A ja mam wrażenie, że przez to odsunięcie się od innych zbudowała sobie mur, który być może chroni ją przed czymś złym - myślami, wspomnieniami itd. Ale to może nadinterpretacja... :) Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: 1 12.09.07, 16:06 ludzie szukają cech współnych :))) widziałaś kiedys radość dwóch kobiet ubranych identycznie na przyję ciu ? Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: 1 12.09.07, 16:21 Mój szwagier, gdy brał ślub miał taki sam garnitur jak kelnerzy z pzyjęcia obok:))) Też nie cieszył się hi hi:) Wracając do wątku - właśnie dlatego dziwi mnie, że dziewczyna szuka potwierdzenia dla swojej inności i słowa "nikt mnie nie rozumie" i "jestem inna" przynoszą jej satysfakcję. Odpowiedz Link Zgłoś