Dodaj do ulubionych

problem z tatą

21.09.07, 22:39
dałam mojej nowo narodzonej córeczce imię mojej mamy - byłej żony
mojego taty z którą rozstał sie w niezbyt przyjemnych
okolicznościach. Imię bardzo mi się podoba - właściwie wymyśliłam
je już w połowie ciąży i przekonywałam męża. Tata gdy poinformowałam
go telefonicznie o naszej decyzji powiedział: dobrze ja na pewno
już do was nie przyjadę, dlaczego mi to robisz i rzucił słuchawką.
Każde z rodziców ma już nową rodzinę a tato dziecko. Rodzice
spotykają się na uroczystościach rodzinnych (chrzty wesela)ale
stasunki są chłodne. Jest mi przykro.
Obserwuj wątek
    • wiedzma15 Re: problem z tatą 21.09.07, 23:03
      To nie ty masz problem z tatą, to on ma problem ze sobą
      • nangaparbat3 Re: problem z tatą 22.09.07, 00:58
        Dokładnie tak jak pisze Wiedźma.
    • lu221 Re: problem z tatą 22.09.07, 09:33
      Czy Twój tata jest naburmuszoną szesnastolatką?
      Żeby dorośli ludzie się tak zachowywali...
    • naprawdetrzezwy No i? Jeśli ojciec cię utrzymuje, to przeproś. 22.09.07, 12:16
      Ale jeśli jesteś dorosłą, pozostającą na własnym utrzymaniu kobietą, to ciesz się, że zdemaskowałaś prymitywnego głupka tak niewielkim kosztem.

      I pociesz się, że to tylko samolubny głupek, a nie morderca, złodziej czy polityk...
    • asidoo Re: problem z tatą 22.09.07, 12:19
      Twój tato niech nie przesadza... Nie rozmawia z żadną kobietą np. o imieniu
      Maria , bo ex miała takie imię? Bez sensu zupełnie.
      • feenstra Re: problem z tatą 22.09.07, 13:06
        Tato zachował się jak rozwydrzony gó..arz. Takie zachowanie można
        by próbować zaakceptować u sześciolatka.
    • altinka Re: problem z tatą 22.09.07, 13:44
      tatotato333 napisała:

      > dałam mojej nowo narodzonej córeczce imię mojej mamy - byłej żony
      > mojego taty z którą rozstał sie w niezbyt przyjemnych
      > okolicznościach. Imię bardzo mi się podoba - właściwie wymyśliłam
      > je już w połowie ciąży i przekonywałam męża. Tata gdy
      poinformowałam go telefonicznie o naszej decyzji powiedział: dobrze
      ja na pewno już do was nie przyjadę, dlaczego mi to robisz i rzucił
      słuchawką.

      Trochę rozumiem twojego ojca. To imię jednoznacznie mu się kojarzy-
      trudno się dziwić ... W rozmowie telefoniczniej powiedział to co
      poczuł "w tym momencie". Jeśli imię nie było intencjonalne naprawdę -
      to ok. A słów ojca nie bierz do końca na serio. To były jego emocje.
      Wszystko to co było "siedzi" w nim głęboko. W takich przypadkach
      wystarczy niewielkie skojarzenie i ... wraca. Może z czasem zacznie
      traktować to imię trochę inaczej bo będzie już mu się kojarzyło z
      wnuczką, kto wie. Na pewno będzie okazja żeby ją poznał.
      • bszalacha Re: problem z tatą 26.09.07, 09:52
        Ale chodzi o to,żeby się własnie kojarzyło z mamą.I ztym,że
        córka/pewnie wbrew jego oczekiwaniom/TAK CZUJE SWOJĄ WIĘŻ!
    • jesiennapani Re: problem z tatą 22.09.07, 19:30
      Masz prawo do wyboru imienia swojego dziecka.
      Czy synkowi nadalabyś imię swojego ojca?
      i jaka byłaby reakcja Twojej mamy?
      • limba20 Re: problem z tatą 25.09.07, 23:56
        Nie martw się, tato z pewnością przyjdzie po rozum do głowy. Zareagował karygodnie i egoistycznie, ale pewnie pod wpływem chwili. Ciesz się Maleństwem i wszystkiego dobrego!
      • bszalacha Re: problem z tatą 26.09.07, 09:59
        To bardzo inteligentne pytanie.sama jestem ciekawa odpowiedzi
        autorki.Być może nie rozprawiła się dotąd ze swoimi emocjami wobec
        każdego z rodziców.Oboje ,jak pisze"mają swoje rodziny".To tak,jakby
        miała obowiazek usunąc się w cień,nie przeszkadzać,nie psuć
        nastroju...
        Do cholery z takimi rodzicami!Rozpraw się z tym dziewczyno,żebyś nie
        przeniosła problemu na swoje dzieci.Lepiej nie dawaj im imion,które
        żle wspominasz.
    • bszalacha Re: problem z tatą 26.09.07, 09:47
      A ja jestem ciekawa czego spodziewałaś się po takiej
      wiadomości.Mogłaś np.zachować w tajemnicy imię dziecka/jeżeli
      zależało ci na dobrych stosunkach z ojcem/.Ty jednak sama oznajmiłaś
      mu to nieproszona.Po prostu stałas się autorką waszych obecnych
      stosunków,co oznacza,że CHCIAŁAŚ,BY JEMU BYŁO PRZYKRO.
      Uważam,że bardzo prawidłowo zareagowałaś,bo dlaczego porzucone
      dziecko ma sprawiać ojcu przyjemnośc?
      • marianna72 Re: problem z tatą 26.09.07, 11:16
        bszalacha napisała:

        > A ja jestem ciekawa czego spodziewałaś się po takiej
        > wiadomości.Mogłaś np.zachować w tajemnicy imię dziecka/jeżeli
        > zależało ci na dobrych stosunkach z ojcem/.Ty jednak sama
        oznajmiłaś
        > mu to nieproszona.
        Nee bardzo rozumiem ???.Ma ukrywac przed dziadkiem imie
        wnuczki ."Oznajmila nieproszona" to chyba naturalne ,ze komunikuje
        sie imie dzieci.



        Po prostu stałas się autorką waszych obecnych
        > stosunków,co oznacza,że CHCIAŁAŚ,BY JEMU BYŁO PRZYKRO.
        > Uważam,że bardzo prawidłowo zareagowałaś,bo dlaczego porzucone
        > dziecko ma sprawiać ojcu przyjemnośc?
    • hubkulik Re: problem z tatą 26.09.07, 23:30
      No tak. No bo Ty bys chciala zeby oni byli razem. Zeby to bylo jednak mozliwe.
      • tatotato333 Re: problem z tatą - cdn 06.10.07, 22:22
        nie, nie chcę, żeby byli razem. oni naprawdę nigdy do siebie nie
        pasowali - najpierw była młodzieńcza fascynaja, potem wychowywanie
        dzieci i po latach raczej więcej rzeczy ich dzieliło niż łączyło.
        Mama miała odwagę wystąpić o rozwód i ułożyć sobie życie na nowo -
        tata do tej pory nie może jej tego wybaczyć - został "porzucony".
        Rozwiedli się jak już kilka lat nie mieszkałam w domu więc nie
        przeżyłam tego jakoś bardzo mocno. Uważam też, że są szczęśliwsi w
        nowych związkach - mają fajnych partnerów, których ja i moje
        rodzeństwo akceptujemy, wspólne pasje i zainteresowania, więc mimo
        tego, że mi jako dziecku komplikuje to życie (osobne swięta, dziwne
        sytuacje na uroczystościach rodzinnych itp) uważam, że w sumie na
        dobre im to wyszło.
        Natomist dostałam dzisiaj od taty @ (ja i moja siostra jednakowej
        treści:

        Moje drogie dzieci, od dzisiaj, 5.10.2007, znów jestem żonaty i mogę
        napisać w CV:"żonaty, czworo
        dzieci" Mam nadzieję, że z Basią podjęliśmy dobrą decyzję, opartą na
        kilkuletnim doświadczeniu. Mam też nadzieję, iż
        zaakceptujecie mój wybór. Całuję, tato.


        • tatotato333 Re: problem z tatą - cdn 09.10.07, 15:06
          to takie miłe jak bliska osoba zachowuje się jak gó..arz (rzuca
          słuchawką, grozi , że się nie odezwie więcej) a za tydzień informuje
          @, że wlaśnie podjął jedną z ważniejszych decyzji w życiu...
          • astrotaurus Re: problem z tatą - cdn 09.10.07, 15:23
            Pewnie że lepiej takie doświadczenia przeprowadzić na myszach, a nie
            na sobie (nie uchybiając myszom - mam w domu dwa szczury wyłącznie
            do kochania! :D ).


            Trudno, stało się , ze wszystkiego można się nauczyć zycia i
            przekazać swoją wiedzę jak najlepiej swoim następcom. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka