14.12.01, 21:47
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak
miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał
wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym
góry przenosił, a miłości bym nie miał - byłbym niczym. I gdybym rozdał na
jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym
nie miał, nic mi nie pomoże. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie
zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie
szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z
niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu
wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie
ustaje /.../.

Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Milosc IP: *.unl.edu 14.12.01, 21:53
      mika__ napisał(a):

      > Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak
      > miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał
      > wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym
      > góry przenosił, a miłości bym nie miał - byłbym niczym. I gdybym rozdał na
      > jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym
      > nie miał, nic mi nie pomoże. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie
      > zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie
      > szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z
      > niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu
      > wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie
      > ustaje /.../.
      >

      Nieprzezpieczny watek Wasci zaczal. Bedziem tu deliberowac, mundrosci wypisywac,
      a tyle o "tutulowej" wiemy ile wlasnie o drugiej stronie Seleny.
      Pozdr, Andrzej.
      • mika__ Re: male sprostowanie 14.12.01, 21:56
        tak sie sklada ze z tego co mi wiadomo jestem plci zenskiej.Wiec powinno
        byc "Wacpanny" chyba?
        • Gość: Andrzej Re: male sprostowanie IP: *.unl.edu 14.12.01, 21:58
          mika__ napisał(a):

          > tak sie sklada ze z tego co mi wiadomo jestem plci zenskiej.Wiec powinno
          > byc "Wacpanny" chyba?

          sory zgiete w pasisko zasylam i o zmilowanie upraszam.
          Andrzej.
    • taira Re: Milosc 14.12.01, 22:07
      "... Dawno, dawno temu, na oceanie istniala wyspa, ktora zamieszkiwaly emocje,
      uczucia oraz ludzkie cechy - takie jak: dobry humor, smutek, madrosc, duma; a
      wszystkich razem laczyla milosc. Pewnego dnia mieszkancy wyspy dowiedzieli sie,
      ze niedlugo wyspa zatonie. Przygotowali swoje statki do wyplyniecia w morze,
      aby na zawsze opuscic wyspe. Tylko milosc postanowila poczekac do ostatniej
      chwili. Gdy pozostal jedynie malenki skrawek ladu - milosc poprosila o pomoc.
      Pierwsze podplynelo bogactwo na swoim luksusowym jachcie. Milosc zapytala:
      - Bogactwo, czy mozesz mnie uratowac?
      - Niestety nie. Poklad mam pelen zlota, srebra i innych kosztownosci. Nie ma
      tam juz miejsca dla ciebie - odpowiedzialo Bogactwo.
      Druga podplynela Duma swoim ogromnym czteromasztowcem.
      - Dumo, zabierz mnie ze soba! - poprosila Milosc.
      - Niestety nie moge cie wziac! Na moim statku wszystko jest uporzadkowane, a ty
      moglabys mi to popsuc... - odpowiedziala Duma i z duma podniosla piekne zagle.
      Na zbutwialej lodce podplynal Smutek.
      - Smutku, zabierz mnie z soba! - poprosila Milosc,
      - Och, Milosc ja jestem tak strasznie smutny, ze chce pozostac sam - odrzekl
      Smutek i smutnie powioslowal w dal.
      Dobry humor przeplynal obok Milosci nie zauwazajac jej, bo byl tak rozbawiony,
      ze nie uslyszal nawet wolania o pomoc. Wydawalo sie, ze Milosc zginie na zawsze
      w glebiach oceanu... Nagle jednak uslyszala:
      - Chodz! Zabiore cie ze soba! - powiedzial nieznajomy starzec.
      Milosc byla tak szczesliwa i wdzieczna za uratowanie zycia, ze zapomniala
      zapytac kim jest jej wybawca. Bardzo chciala sie jednak dowiedziec kim jest ow
      tajemniczy starzec, zwrocila sie wiec o porade do Wiedzy.
      - Powiedz mi prosze, kto mnie uratowal?
      - To byl Czas - odpowiedziala Wiedza.
      - Czas? - zdziwaila sie Milosc. - Dlaczego Czas mi pomogl?
      - Tylko Czas rozumie, jak waznym uczuciem w zyciu kazdego czlowieka jest
      Milosc - odrzekla Wiedza."
      • sombre Re: Milosc 14.12.01, 22:16
        taira napisał(a):

        > - Niestety nie moge cie wziac! Na moim statku wszystko jest uporzadkowane, a
        > ty moglabys mi to popsuc... - odpowiedziala Duma i z duma podniosla piekne
        > zagle.

        A Shade śpiewa "Love is stronger than pride"...
        • taira Re: Milosc 14.12.01, 22:21
          Ale tylko spiewala.
          ...i moze nie czytala tej bajki. :-))))))
    • kwieto Re: Milosc 14.12.01, 22:09
      No i...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka