Dodaj do ulubionych

wizyta u wróżki

16.07.03, 11:45
Czy ktoś z Was był ostatnio u wróżki? Jestem na życiowym zakręcie, wiele
moich spraw wali się jak domki z kart, muszę podjąć ważne decyzje i chyba
pierwszy raz w życiu jestem tak zagubiona. Jeżeli znacie jakąś porządną
wróżkę najlepiej na Śląsku - to dajcie znać. Skoro sama sobie nie potrafię
poradzić to może Tarot albo wróżenie w ręki pomoże mi podjąć jakieś decyzje.
Z góry dziękuję:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Dora Re: wizyta u wróżki IP: *.int.warszawa.sint.pl 16.07.03, 11:52
      Ja nie mam zaufania do wrozek.
      Bylam u paru ale bardzo dawno temu.
      Za ktoryms razem spytalam o moja siostre (ktorej nie mam), i wrozka zaczela mi
      o niej opowiadac.....
      Zwykle mowia tak niejasno i tak ogolnie, ze ja sama bym to mogla wywnioskowac
      (ze cos sie powiedzi albo i nie)
      Teraz juz chyba bym nie poszla bo bym sie bala, ze przejme sie niepotrzebnie
      czym co sie nie zdarzy, bo jej sie cos pomylilo.............
      Takze jesli musisz isc to idz lepiej do takiej sprawdzonej przez kogos.
      (I najlepiej sama zrob test "z siostra" lub kims innym)
      Powodzenia
    • witka6 Re: wizyta u wróżki 16.07.03, 11:55
      Dzięki za radę. Pomysł z siostrą - genialny.
      Pozdrawiam serdecznie:))
    • Gość: ryba Re: wizyta u wróżki IP: *.acn.waw.pl 16.07.03, 13:06
      proponuję dobrego astrologa i to takiego, który zajmuje się tym od lat, a nie
      żadnego hobbystę. Zrobi Ci kompleksowy kosmogram. Określi w jakiej fazie życia
      jesteś, zasygnalizuje zagrożenia i perspektywy jakie się w wyniku tej sutuacji
      przed Tobą otwierają. Nie wiem, kiedy się urodziłas ale może przechodzisz fazę
      Plutona. To zawsze trwa kilka lat, ale jeśli zauważyłaś że coś się wali to
      najprawdopodobniej masz już najgorsze za sobą. To okres totalnych transformacji
      zawn,. jak i wewn. możesz poszukać w internecie pod hasłem astrologia. To może
      dużo kosztować. Im lepszy astrolog, tym droższy. Ok 100 zł. Pamiętaj jednak, że
      on nie powie ci konkretnie, co masz zrobić. Kosmogram to pewna potencja.
      Ostateczny kształt nadajesz mu Ty sama. Wróżki odradzam z różnych względów.
      pozdrawiam.
    • saana Re: wizyta u wróżki 16.07.03, 13:12
      bylam jakies 8 lat temu wedlug tego co mi ta pani powiedziala powinnam
      nianczyc, nienczyc i wogole miec inne zycie.
      Ale jest cos co mnie w tym wszystkim niepokoi mam przyjaciolke ,ktora uklada mi
      zawsze horoskop. Na nowy rok.
      I czytam go na koniec roku zeby sie nie sugerowac.Jest tam prawda. Musze sobie
      to kiedys uporzadkowac poki co nie wiem co z tym zrobic. I wole o tym nie
      myslec.
      w kazdym razie nie ukladalabym zycia pod wrozke.
      Znajoma rodzicow popadla kiedys w fobie-zadnej decyzji bez wrozki.np. Dostala
      niezly kontrakt zagranica wiec usunela ciaze, potem wiecej juz dzieci nie mogla
      miec. itd itd
    • Gość: jar Re: wizyta u wróżki IP: 195.136.33.* 16.07.03, 13:35
      bylem kilka razy, i to nie u tych ogloszeniowo-gazetowych (chociaz nie, u
      takich tez hehehe), ale u tych jak to sie mowi 'z gornej polki'...no taki czas
      zainteresowan jakos tak dawno temu i takie towarzystwo ;)... i mowie szczerze,
      nikt, absolutnie nikt z tych ludzi nie byl odporny na zwykle podpuszczenie,
      nikt z nich nie powiedzial niczego dokladnie co i jak, nigdy nie bylo trafione
      nic (horoskopy, tarot, karty i ch..wie co tam jeszcze bylo..a z reki z oczu, z
      twarzy hahaha) co nie byloby mozliwe do trafiernia przez zwyklego przecietnego
      goscia, ktory po prostu zgaduje z pewnym prawdopodobienstwem.... inna sprawa,
      ze chodzilem tam dla rozrywki a nie po pomoc ale to inna bajka.... moze ja
      mialem pecha z tymi ludzmi? nie wiem, ale wiem, ze najbardziej reklamowani byli
      tak samo dobrzy jak cyganka z bazaru:).. prawde mowiac to szkoda pieniedzy,
      ale... sa ludzie, ktorzy bedac u tych samych magikow co ja, wynosili stamtad
      tak przecudne i przedziwnie sprawdzajace sie informacje (wg nich), ze nie
      moglem uwierzyc (do dzisiaj nie wierze:).. tak wiec kto wie..kto wie:)
      • Gość: Malwina Re: wizyta u wróżki IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 16.07.03, 13:55
        nooo wiecie co o tym mysle : za bo bo ny !!!!
        wrrrr (zla)
        • Gość: jar Re: wizyta u wróżki IP: 195.136.33.* 16.07.03, 14:04
          to wesola rozrywka:)...
          ale kto wie.... kto wie hahaha
    • Gość: meee:) Re: wizyta u wróżki IP: *.pmp.one.pl 16.07.03, 15:35
      zgadzam się z rybem: dobry horoskop astrologiczny niezłym informatorem n/t
      życia jest...
      jest taka stronka, gdzie po wpisaniu odpowiednich danych 'wyskakuje' Ci
      horoskop z interpretacją, tylko czeba znać English.

      www.astro.com

      a tak to raczej do nieznanej wróżebnej baby nie poszłabym.

      pozdr.
      • Gość: jar Re: wizyta u wróżki IP: 195.136.33.* 17.07.03, 08:42
        > a tak to raczej do nieznanej wróżebnej baby nie poszłabym.

        nie nie, tylko do poleconej, to bardzo wazne.... trzeba pomagac znajomym:))
        • Gość: meee:) Re: wizyta u wróżki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.03, 13:52
          Gość portalu: jar napisał(a):

          > > a tak to raczej do nieznanej wróżebnej baby nie poszłabym.
          >
          > nie nie, tylko do poleconej, to bardzo wazne.... trzeba pomagac znajomym:))

          ech te układy i ukladziki ;)
          bez znajomosci nie da rady miec szczesliwy żywot?
          a buuuuuuuuuuuuu!
    • Gość: milunia Re: wizyta u wróżki IP: *.chello.pl 17.07.03, 14:24
      witka6 napisała:


      Skoro sama sobie nie potrafię
      > poradzić to może Tarot albo wróżenie w ręki pomoże mi podjąć jakieś decyzje.
      > Z góry dziękuję:)

      Witko,
      Zastanów się, myslisz,że wróżenie Ci pomoże? Wróżka podejmie za CIEBIE decyzje?
      Żebys potem mogła zwalic na karty SWOJE niepowodzenie?
      Może zamiast wrózki poradź się zaufanej osoby? Na pewno masz wokół siebie
      osoby, które ZNAJĄ Ciebie, i mogą Ci choc trochę doradzić.
      Trochę żyje na tym świecie, nie raz byłam na życiowym zakręcie, miałam (i mam)
      mnóstwo kłopotów, takich,że wydawało mi się,że już nie dam rady.
      Podejmowałam czasem też złe decyzje, przez co mogłam mieć do siebie pretensje,
      ale to były MOJE decyzje, i musiałam uczyć się na WŁASNYCH błędach. Ale
      wielokrotnie wystarczyło,że podzieliłam się z kimś swoimi problemami, i
      to "wyartykułowanie" problemu czasami wystarczało,że spoglądałam na pewne
      sprawy z dystansem.
      Moim zdaniem wróżka nic tu nie pomoże.
      Powie Ci przyszłosc? Wybierz A, zamiast B? Ty sama możesz dokonac wyboru.
      Wrózka tylko wyciągnie kasę i będziesz miała jeszcze dodatkowy problem.
      Naprawdę spróbuj podzielić się z kimś Twoimi problemami, ale nie z wróżką.

      milunia
    • Gość: chory Re: wizyta u wróżki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.03, 23:42
      A jesteście pewni, że macie wystarczające jaja,żeby iść do wróżki, czy tylko
      tak sobie wyobrażacie, ale nie byliście? To wali po mózgu jak jasna cholera,
      nieważne, czy wierzycie czy nie. Czu jest w tym prawa czy nie, co byście
      pomyśleli, gdyby ktoś wam wywróżył katastrofę waszego ułożonego (mam nadzieję i
      życzę wam) zycia? Olać czy myśleć o tym 23 na 24 h? Co nie zmienia faktu, że
      nie chcę was odwodzić od chodzenia do wróżki. Pewnie coś w tym jest, wasz cyrk,
      wasze małpy. Ale miejcie jaja. I tyle.
    • sdfsfdsf Re: wizyta u wróżki 18.07.03, 23:45
      jak musisz podjac istotne decyzje to nie radz sie wrozki, ..................
      powstrzymam sie od napisania tego co o tym mysle
    • rubina Re: wizyta u wróżki 19.07.03, 00:00
      Witam
      Widzisz, czasami się wydaje, że jak ktoś za nas zadecyduje, to będzie lepiej.
      Takie złudne pozbywanie się odpowiedzialności za własny los. Myślę, że będzie
      lepiej jak po prostu sobie z kimś pogadasz, opowiesz swój problem, nawet komuś
      przez internet. Czasami obcy nam ludzie, z zupełnie innych środowisk potrafią
      podsunąć takie rozwiązanie, które by nigdy nie przyszło do głowy. Osoba stojąca
      tuż obok, a jeszcze w jakiś tam stopniu zaangazowana w Twój problem może nie
      mieć dystansu. Wróżek nie polecam. Trzymaj się
    • clariette Re: wizyta u wróżki 19.07.03, 10:11
      wiesz co...
      ja tez mam dola, nawet nie o to chodzi, ze czego dotke to sie wali. ja nawet
      nie ma czago dotykac :(
      Tez sie zastanawialam nad wrozka, moze powie, ze sie polepszy w moim zyciu.
      Ale.... czy jak powiec zrob to i tamto to ja bede to slepo robic
      albo jak powie, ze bedzie jeszcze gorzej to co........ mam sie od razu powiesic.
      Zrezygnowalam z tej wrozki, bo boje sie, ze jej slowa za bardzo mi wejda do
      glowy i bede chodzila zakrecona.

      Mam namiar na babke w Wodzislawiu Sl i faceta w Zorach. Daj znac na priv jakby
      co
    • Gość: Jo Prawdziwa wróżka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.07.03, 11:13
      Porządna wróżka nie podejmie za Ciebie żadnych decyzji. Ona Ci tylko powie, co
      jej podpowiadają karty. "Prawdziwa" wróżka nie będzie Ci niczego sugerować, ona
      Ci niejako rozjaśni sytuację, ale nic poza tym. Prawdziwa wróżka musi być
      zdolnym psychologiem (nie z wykształcenia), i dlatego nie ufaj takim, co Ci z
      kart odczytują "poznasz bruneta wieczorową porą..."
      • Gość: mary Re: Prawdziwa wróżka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.03, 15:52
        byłam raz i wszytsko ,sie sprawdziło.nawet mam gdzieś to zapisane i
        zapomniałam i kiedyś zobaczyłam..niesamowite?w ciągu dwoch lat wszytskos ie
        sprawdziło.dobra wrożka doda odwagi do zycia!1
        ps choc raz jak wrózka -prywatnie przyjaciólka mojej koleżanki się upiła
        powiedziała ,ze mąż jej umrze za dwa lata.Klęzanka wróżke nazwała świnią i
        obraziła sie na nią.myslę,ze to zprzerażenia,bo to bardzo jasnowidząća
        wróżka,choc głupia jak mogłą nie pzrewidzieć ,ze się upije i straci
        pzryjaciólkę?:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka