evilwoman
05.10.07, 19:17
Witam.Mam problem z własnym uczuciami. Powinnam być szczęśliwą osobą (dobry,
kochający mąż, zdrowe dziecko, dom, samochód) jest jednak coś co nie pozwala
mi do końca czuć się sobą. Ciągle myślę o człowieku, którego znałam. Nasze
losy były dość burzliwe i przyniosły wiele cierpienia wszystkim. Zdecydowałam
więc zakończyć znajomość i nie żałuję tej decyzji. Dlaczego więc ciągle o nim
myślę i nie mogę czuć się szczęśliwa do końca? Czy dwa lata to za mało na
zagojenie ran (wiem ten tekst był banalny). Kocham moją rodzinę, ale nie wiem
co myśleć.