Dodaj do ulubionych

fale morskie

22.10.07, 13:49
ona istnieje ;P
Obserwuj wątek
    • fale_morskie Re: fale morskie 22.10.07, 14:02
      Przyjaźń? Pokaż! :)
      • zbieram_szkielka Re: fale morskie 22.10.07, 15:15
        znaczy jak pokazac?;) moich przyjaciol?;) czy zaprzyjaznic sie z
        Tobą na hurra?;)))) cholera, chcialam do Ciebie napisac na @, ale
        cos tam poprzestawialam i nie wiem, czy poza pierwszym mailem cos
        doszlo.
        A tak serio: to, że ktoś Cię wystawil, nawet to, że to się powtarza
        i powtarza, nie znaczy, że przyjaźni nie ma, albo że nie ma jej dla
        Ciebie.
        • fale_morskie Re: fale morskie 22.10.07, 15:20
          Jakoś ja w to nie mogę uwierzyć...
          • zbieram_szkielka Re: fale morskie 22.10.07, 15:33
            no, to przekonaj mnie, ze nie ma :)
            i że warto być obojętnym
            • fale_morskie Re: fale morskie 22.10.07, 15:49
              Jestem pewna na 99%, że nie istnieje na świecie osoba, która mogłaby
              przyjaźnić się z kimś, kto byłby dla niej przekochany, lecz poza tym
              byłby: mordercą niewinnych/ depresyjny/ pedofilem/ zoofilem/
              nekrofilem/ maiłby dwie osobowości :) / lub miał mniej drastyczne
              problemy: miłość do nieodpowiedniej osoby/ "zły" zawód/ odmienna
              orientacja seksualna/ odmienne wyznanie/ odmienne pochodzenie/
              pochodzi z rodziny patologicznej/ ma nałogi/ i wiele innych -
              niektóra powody są śmieszne, ale dla wielu ludzi to koszmar stanąć
              przy kimś takim :) Zwyczajnie, nie słyszałam o istnieniu człowieka,
              który by to zaakceptował...oprócz mnie. Tyle, ża ja spełniam
              podstawy (akceptuję wszystko, oprócz znęcania się nade mną), ale
              wymagam też od innych - a ładniej wygląda, gdy się udaje, że niczego
              się nie potrzebuje od przyjaciół :)

              Warto być obojętnym, ponieważ ma się więcej czasu na karierę i
              robienie pieniędzy, które dają najwięcej satysfakcji.
              Kiedy obojętniejemy, przstajemy czuć intensywny ból a jego resztki
              możemy przerobić, np. na nienawiść do wrogów a z czasem, zaczynamy
              wierzyć w prawdziwość pierwszego zdania tego akapitu :)
              • maureen2 Re: fale morskie 22.10.07, 15:53
                system operacyjny i zmiana dyskietk z programem to jest to,a reszta
                to zamulanie systemu
              • zbieram_szkielka Re: fale morskie 22.10.07, 15:57
                nie sądzę, zebys juz zaczęła wierzyc, ze najwiecej satysfakcji
                sprawia robienie kariery i pieniędzy, a odczuwanie negatywnych uczuc
                jest fajne (nienawisci).
                Fakt, trudno się przyjaznic z kims, kto narusza bardzo silne
                kulturowe tabu. Dlatego w naszej kulturze pedofil czy zoofil
                nielatwo znajdzie przyjaciol, jesli sie przyzna do swojego "hobby".
                Ale co do homoseksualizmu czy pochodzenia - nie przesadzaj. Cecny te
                mogą przeszkadzac, ale i pomagac w znalezieniu przyjaciol (np. wsrod
                podobnych osob albo wsrod osob nastawionych na "slabszych"
                czy "mniejszosci").
                Naprawdę, niekrzywdzenie Ciebie jest jedynym wymogiem, jaki stawiasz
                przyjacielowi? Nie masz tabu? Nie przeszkadzaloby Ci, gdyby dreczyl
                zwierzeta albo spał z wlasną corką?
                • fale_morskie Re: fale morskie 22.10.07, 16:06
                  Przeszkadzałoby mi, ale nie odeszłabym od takiej osoby, bo wiem, że
                  nikt nie jest idealny. Nie ukrywałabym tego, że mi się to nie podoba
                  i próbowałabym to zmienić, ale nie mogę żądać od kogoś, aby był
                  święty dla wszystkich.
                  • zbieram_szkielka Re: fale morskie 23.10.07, 08:31
                    falko, to nie chodzi o wymaganie od kogoś świętości, to są bardzo
                    mocne tabu. Jeśli nie odrzuca Cię zoofilia... hm, zakładając, że
                    zoofil nie krzywdzi tych zwierząt - ok. Twarda jesteś, ale ok (są
                    jeszcze skatofile, przytul skatofila w akcji:D). Ale jeśli
                    akceptujesz, że Twoj przyjaciel zachowuje się okrutnie (np. jest
                    terrorystą, gwałcicielem albo pedofilem), to wg mnie jest to
                    przegięcie. Czy wkopiesz takiego przyjaciela, jeśli będzie planował
                    zamach, a nie da Ci się przekonać do porzucenia tego zamiaru?

                    > Przeszkadzałoby mi, ale nie odeszłabym od takiej osoby, bo wiem,
                    że
                    > nikt nie jest idealny. Nie ukrywałabym tego, że mi się to nie
                    podoba
                    > i próbowałabym to zmienić, ale nie mogę żądać od kogoś, aby był
                    > święty dla wszystkich.
                    >
                    • fale_morskie Re: fale morskie 23.10.07, 10:45
                      Nie mogłabym wkopać kogoś, komu obiecałam bliskość emocjonalną. Ta
                      osoba musiałaby najpierw mnie zawieść. Inaczej, wpadłabym w coś
                      takiego, że jeśli usłyszałabym czyjąś rozmowę, to zastanawiałabym
                      się komu nakablować, aby zaszkodzić.
                      Prawdziwa miłość albo przyjaźń polega na pełnym akceptowaniu. Od
                      potępiania, taka osoba ma swoje ofiary :)

                      Kto to jest skatofil?
                    • piesbaskervill Re: fale morskie 23.10.07, 10:51
                      jeżeli będzie planował zamach,to uprzejmie się dołączę oferując mu
                      swoją pomoc
                • piesbaskervill Re: fale morskie 22.10.07, 16:09
                  w moim systemie operacyjnym nie ma tematu "przyjażń',jest "target"
                  a reszty danych system nie analizuje.
                  ,
    • gocha033 Re: fale morskie 22.10.07, 15:42
      Z pewnoscia istnieje
      tylko na zdrowiu niedomaga,
      bo chorowita jest

      Trzeba na nia chuchac i dmuchac :)
      • zbieram_szkielka Re: fale morskie 23.10.07, 11:00
        nie wierzę. nie ma nic, co by Cię odrzucało od człowieka, mimo że
        nie krzywdziloby bezposrednio Ciebie?
        nie chodzi o dokopanie. Chodzi o to, że ktoś robi coś takiego, że
        tracisz do tej osoby serce. Możesz pozostać lojalna (aczkolwiek w
        przypadku zamachowca, o ile nie jesteś psem B;) pewnie będziesz
        miala wewnętrzny konflikt), ale nie lubisz już tej osoby.
        Skatofil, o ile pamiętam, to taki ktoś, komu satysfakcję seksualna
        sprawia bliski kontakt z tzw. ekskrementami. Ale moze cos mieszam;)
        P.S. Falko, ale Twoje wpisy są tylko dowodem na to, że przyjaciele
        istnieją. Skoro Ty potrafisz być tak tolerancyjna, to chyba znajdą
        się inni?;P pozdrawiam:)
        • fale_morskie Re: fale morskie 23.10.07, 11:05
          Ja wyznaję zasady zimnej logiki, więc nie jest mi trudno akceptować
          kogoś bardzo złego.
          W ostatnich dniach zrobiłam spre postępy:) Odrobinę mniej mi zależy
          na bliskości a to dużo. Aż odzyskuję wiarę w lepsze jutro :D
          • zbieram_szkielka Re: fale morskie 23.10.07, 11:10
            zimna logika w uczuciach? eeee, kupy sie nie trzyma (a'propos
            skatofilii)
            postępy robisz? a trzasnąć Ci porządnie?!


            > Ja wyznaję zasady zimnej logiki, więc nie jest mi trudno
            akceptować
            > kogoś bardzo złego.
            > W ostatnich dniach zrobiłam spre postępy:) Odrobinę mniej mi
            zależy
            > na bliskości a to dużo. Aż odzyskuję wiarę w lepsze jutro :D
            >
            • fale_morskie Re: fale morskie 23.10.07, 11:15
              Zimna logika, czyli obiektywne i lodowate patrzenie na coś. W
              uczuciach też jest potrzebna, aby umieć się określić i nie zdradzić
              kogoś.
              Postępy robię - zdolna jestem :)
          • piesbaskervill Re: fale morskie 23.10.07, 11:20
            teoretyzowanie forumowe o mitycznej przyjażni i zakochaniu albo
            zauroczeniu jest wdzięcznym i przemiłym wypelnianiem czasu dla
            grzecznych dziewczynek,fantazjujących o tym szczęściu jedynym i
            podtrzymwyanie ich zauroczenia oparami absurdu,a więc manipulacją.
            W życiu liczą się fakty,to jest rzeczywistość.
            • fale_morskie Re: fale morskie 23.10.07, 11:22
              Rozwój osobisty polega na umiejętności wyobra zenia sobie danej
              sytuacji i określenia się.
              • piesbaskervill Re: fale morskie 23.10.07, 11:25
                to nie jest rozwój osobisty,ew.tylko ćwiczenie umiejętności czy też
                scenariuszy dla danych sytuacji,planowanie ich teoretyczne zgodnie
                z programem.
                • fale_morskie Re: fale morskie 23.10.07, 11:29
                  Ale zimną logiką można przewidzieć co się stanie w danej sytuacji
                  (biorąc pod uwagę wszystkie czynniki). U mnie się to zawsze
                  sprawdzało :)
                  • piesbaskervill Re: fale morskie 23.10.07, 11:32
                    to nie jest zimna czy ciepła logika,czy uduchowienie i rozwój wnę-
                    trza,tylko planowanie i działanie.
                    • fale_morskie Re: fale morskie 23.10.07, 11:44
                      Nie wszystko da się zaplanować, ale można nie tracić zimnej krwi i
                      naprowadzić wszystko na właściwy tor.
                      • gocha033 Re: fale morskie 23.10.07, 13:47
                        mozna i tak :)
                        a mozna puscic wiele (nie mowie wszystko) na LUZ :)))
                • zbieram_szkielka ok, okreslenie sie 23.10.07, 11:33
                  ale jakies takie absolutne. Zelazna konsekwencja - pięknie - ale to
                  juz nie zelazo, nieomal żelbeton. Jesli mowisz sobie: lojalnosc
                  ponad wszystko, to wtedy ta lojalnosc (nazwe roboczo lojalnoscia
                  Twoją postawę wobec potencjalnych przyjaciol;) jest absolutnym
                  priorytetem. Przed zyciem (przyjaciel - zamachowiec), krzywdzeniem
                  dzieci (przyjaciel-pedofil)etc. Ciekawi mnie to, czy naprawde nie
                  masz silnego poczucia roznych tabu i czy nic nie jest w stanie
                  zniszczyc Twojej lojalnosci...
                  Co do "zależenia" na bliskości - nie powinno zależeć na niej w
                  sposob chory, desperacki, to the utmost degree. Lepiej, kiedy nie
                  zależy na bliskości jako takiej (bo to oznacza jakiś brak w nas-
                  jesli to wyglada, ze I'm patronizing you, przyznam sie, ze ja tak
                  mam;), tylko na konkretnym czlowieku.
                  do psa B: owszem, teoretyzowanie i owszem, nie do konca mi wychodzi,
                  bo oduczylam sie precyzyjnie przekazywac swoje mysli i odczucia, a
                  one same staly się plytsze niz dawniej. Nie czytaj wobec tego moich
                  nudnych wątkow :)
                  • maureen2 Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 11:48
                    czy potrafisz z kimś przetańczyć cały taniec w stałej odległości
                    30 cm nie dotykając ?
                    • zbieram_szkielka Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 11:50
                      ta. ale wolę z dotykaniem się, znaczy, jak mi się facet podoba.
                      Lubię Twoje stawki, maureen. Jak z monty pythona %P
                      • piesbaskervill Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 12:20
                        lubisz przytulać się,obłapiać,ściskać i miętosić lojalnie ?
                  • fale_morskie Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 11:51
                    Nie mogę wymagać od kogoś, aby był dobry dla świata, chociaż bym
                    chciała aby taki był. Potrzeby emocjonalne są naturalne i to
                    normalne, że ludzie żyją w pełni dla kogoś - nie dla siebie. Ale,
                    jeśli nie ma się dla kogo żyć, to lepiej wszystkie potrzeby
                    pozabijać. To normalne, że, np. kocha się jedną osobę a przyjaźni z
                    wybranymi, którzy są dla nas dobrzy.
                    • zbieram_szkielka Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 12:26
                      dobrze, pozostal mi tylko argument sily;)
                      i moze argument przykladu. kiedyś czulam intensywnie. bardzo bolalo,
                      ale i bardzo bywalam szczesliwa. dzis - mam nadzieje, ze tylko
                      przejsciowo - malo czuję, emocje się wypalily. "prawie
                      przyjazn", "prawie milosc", "prawie radosc", "prawie
                      szczescie". "Prawie" robi roznicę. Mnie sie ta roznica i obecny stan
                      nie podobają.
                      • piesbaskervill Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 12:32
                        moje lalki też mnie kochają,są mile i taktowne i piękne
                        • zbieram_szkielka Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 12:39
                          a ja nie potrafię kochać i bywam arcyniemiła. jedno się tylko
                          zgadza: piękna jestem. Lalkowatość 33%
                          Pies, ty chyba sie nudzisz w pracy bardziej ode mnie.
                          • piesbaskervill Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 12:45
                            otóz ja nie pracuję,delektuje się życiem
                            • gocha033 Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 13:49
                              Szczesciaz :)))
                      • fale_morskie Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 12:44
                        Marzę o tym aby nic nie czuć...
                        • zbieram_szkielka Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 12:54
                          nie pisz tak, falko. albo pisz, co chcesz, ale tak nie mysl. jedyne,
                          czego bym sobie życzyła, to czuć więcej. pozytywnie, of course.
                          bardziej kochać, bardziej lubić, bardziej się przywiązywać do ludzi
                          (użyłam slowa przywiązywać, ciekawe, kto zaproponuje mi sznurek,
                          pies czy maureen?). Dużo bardziej.




                          do psa B: jesli Twoja idea delektowania się życiem polega na
                          czytaniu i komentowaniu moich postow, to... coz... jestem
                          zaszczycona, ale ruki padajut. Najpierw je nad Tobą zalamuję, potem
                          się łamią, a potem, zlamane opadają. howgh.
                          • fale_morskie Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 12:56
                            To właśnie to, że się coś czuje tak rani.
                            • zbieram_szkielka Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 13:00
                              ale dzięki temu mozna tez byc szczesliwym i dobrym dla innych.
                              Zobojetnienie jest rezygnacją z czesci swojego czlowieczenstwa.

                              jak rani - tak, najlatwiej moze pomyslec: wolę nic nie czuc.
                              Trudniej to jakos przepracowac, dowiedziec sie, dlaczego rani i moze
                              zmienic cos w swoich oczekiwaniach.

                              nie wiem. mnie bez uczuc tak pusto.
                              • fale_morskie Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 13:07
                                Dla mnie zmienić coś w swoich oczekiwaniach, to przestać wymagać
                                akceptacji i bliskości, czyli zostawić wszystko tak jak było. I
                                dalej bym była sama.
                          • piesbaskervill Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 13:05
                            przecież sama tego chciałaś,a teraz załamujesz ręce nad swoim dzie-
                            łem,a taka tworcza dyskusja rozwija się.
                            • zbieram_szkielka Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 13:07
                              taa, maksymalnie tworcza. czuję się jak błonka pod skorupką jajka,
                              mniej niż wydmuszka :P
                              • zbieram_szkielka zmiana swoich oczekiwań 23.10.07, 13:13
                                nie musi być radykalna. Wiem, ze rezygnacja ze swoich oczekiwan
                                czesto nie miesci sie w glowie. Kiedys kolezanka powiedziala mi, ze
                                niczego nie oczekuje od innych - nawet tych najblizszych. Dla mnie
                                to bylo nie do zaakceptowania - sama chcialam tak wiele. Wiec nie
                                proponuje Ci tego. Ale moglabys na początek postanowić, że
                                zachowania innych, ktore Cię ranią, przemyslisz. I że przemyslisz
                                swoje uczucia. Taka analiza siebie. Zeby sprawdzic, czy drobiazgi
                                nie powodują u Ciebie nieproporcjonalnie silnych emocji. Wszyscy
                                jestesmy ludzmi i zdarzają nam się upadki, także zawodzenie
                                przyjaciol.
                                Anyway - co jest problemem? To, ze przyjaciele nie dają Ci tego,
                                czego potrzebujesz? Czy co innego?
                                • fale_morskie Re: zmiana swoich oczekiwań 23.10.07, 13:16
                                  Ja analizuję dosłownie wszystko :) Do upierdliwości. Co bu kto nie
                                  zrobił, najpierw staram się dyplomatycznie.
                              • piesbaskervill Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 13:17
                                każdy ma swoje pomysly na życie,organizowanie życia innym to pocią-
                                gające i ambitne zadanie,pisałem to nie raz,a nawet upajające.Marze-
                                nia o wielkiej wspólnej miłości według własnego lub cudzego przepisu
                                często tak kończą się.
                                • zbieram_szkielka Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 13:23
                                  jesli myslisz, ze bawię się w demiurga i uwazam, ze wiem, jak zyc,
                                  to się mylisz. udzielam sie, bo przykro mi, jak słyszę teksty "chcę
                                  zobojętnieć". bo wystarczajaco duzo jest obojętnych
                                  i "zdystansowanych". bo mnie ta sprawa obchodzi - sama jestem
                                  obojetna, ale jeszcze nie obojętna na fakt bycia obojętną. Ale...
                                  mysl i pisz, co chcesz. jest to mi obojętne :)



                                  > każdy ma swoje pomysly na życie,organizowanie życia innym to
                                  pocią-
                                  > gające i ambitne zadanie,pisałem to nie raz,a nawet
                                  upajające.Marze-
                                  > nia o wielkiej wspólnej miłości według własnego lub cudzego
                                  przepisu
                                  > często tak kończą się.
                                  • piesbaskervill Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 13:30
                                    a zycie jest prost i nieskomplikowane,dzień dobry,jest to i to,wcho-
                                    dzę,dziękuję,tu jest teczka,do widzenia.
                                    A tu zauroczenie,wzdychanie,tęsknoty,cmokania po rękach i długie
                                    opowieści o wartościach duchowych nie wiadomo jakich.
                                    Moje kobiety nie są tak niepozbierane,pełne wątlipwości,zawsze dos
                                    tają to,czego potrzebują i są szczęśliwe.
                                    • zbieram_szkielka Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 13:34
                                      co za ulga, nie będę jedną z nich.
                                      zycie jest bardzo proste i bardzo skomplikowane, logika nie
                                      dwuwartosciowa, a wszystko względne. no, brawo. a ja wolę miec moje
                                      problemy, ale myśleć. i znowu czuć.


                                      > a zycie jest prost i nieskomplikowane,dzień dobry,jest to i
                                      to,wcho-
                                      > dzę,dziękuję,tu jest teczka,do widzenia.
                                      > A tu zauroczenie,wzdychanie,tęsknoty,cmokania po rękach i długie
                                      > opowieści o wartościach duchowych nie wiadomo jakich.
                                      > Moje kobiety nie są tak niepozbierane,pełne wątlipwości,zawsze
                                      dos
                                      > tają to,czego potrzebują i są szczęśliwe.
                                      >
                                      • piesbaskervill Re: ok, okreslenie sie 23.10.07, 13:42
                                        dlatego tez pozostawiam cię na obranej przez ciebie drodze i nie
                                        namawiam do niczego,bo pocóż mi to ?
                                        dziękuję za rozmowę :)
                                      • fale_morskie Re: ok, okreslenie sie 24.10.07, 09:36
                                        zbieram_szkielka napisała:

                                        > co za ulga, nie będę jedną z nich.
                                        > zycie jest bardzo proste i bardzo skomplikowane, logika nie
                                        > dwuwartosciowa, a wszystko względne. no, brawo. a ja wolę miec
                                        moje
                                        > problemy, ale myśleć. i znowu czuć.

                                        Ja też wolę myśleć :) Ale czuć nie chcę.
                                        Tylko, że jeśli myślisz i obserwujesz zamiast ograniczać się tylko
                                        do swojego subiektywnego spojrzenia na świat - to jesteś narażona na
                                        ataki innych, bo większość nie rozumie, że można myśleć.
      • gocha033 owszem 23.10.07, 13:41
        jego dzialalnosc niezgodna z prawem i zasadami savoir vivreu

        proste?
        • zbieram_szkielka Re: owszem 23.10.07, 14:11
          czyja dzialalnosc? przyjaciela czy psa B? ;)
          serio, juz sie pogubilam w moim wlasnym wątku ;P



          > jego dzialalnosc niezgodna z prawem i zasadami savoir vivreu
          >
          > proste?
          • gocha033 Re: owszem 23.10.07, 14:20
            Ja tez sie pogubilam (przepraszam), bez okularow nic nie widze.
            moja odpowiedz dotyczyla pytania: - kiedy przyjazn moze zaniknac?
            (sama juz jednak nie pamietam, kto i gdzie je postawil:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka