ryd
01.11.07, 10:14
Działając pod wpływem myślenia uzależnionego, pracowicie wznosisz mury obronne
i wypatrujesz ataku. Tracisz miłość. Jak możesz otworzyć swe serce na miłość,
skoro otacza je forteca strachu?
Gdy się bronisz, jesteś przekonany, że uda ci się ochronić siebie, jeśli twoja
obrona będzie wystarczająco silna. Być może ilekroć czujesz się zraniony,
szybciutko zaczynasz stawiać mury obronne. Ale one będą cię odgradzać,
będziesz sie więc czuł izolowany i pełen lęku. Twoje mury zamykają cię przed
tym, czego pragniesz najbardziej.
Mylisz się, jeśli system obronny cię zabezpieczy. W rzeczywistości po prostu
wzmacniasz w ten sposób błędne koło ataku i obrony. Ten, kto sie nie boi, nie
buduje murów obronnych.
Bronisz się, ponieważ obawiasz się ataku. A jednak każda kolejna cegiełka w
murze obronnym, który wznosisz wokół siebie, zwiększa twój strach przed
napaścią. Jak obrona może dać ci poczucie bezpieczeństwa , skoro wzmaga
strach? OBRONA ZAWSZE PRZYNOSI WŁAŚNIE TO, PRZED CZYM MIAŁA CIĘ BRONIĆ.
Postawa obronna wplata cię w błędne koło, w którym niemożliwe jest osiągnięcie
spokoju. Atak prowadzi do obrony, a obrona do ataku.
Zamiast rozbudowywać swój arsenał obronny, zaproś dzisiaj do swego serca
miłość. niech ona zastąpi obronę. Miłość nie musi się przed niczym bronić.
Rozwija się dzięki temu, że dzielisz ja z kimś innym, a czas nie ma na nią
wpływu. Za murem miłości czeka na ciebie niezmącony spokój. Już dziś możesz go
znaleźć.
Jeśli się bronisz, jesteś atakowany. Pragniesz miłości, a ona nie potrzebuje
obrony. Od dzisiaj zamiast bronic się przed innymi ludźmi - będziesz im dawał
miłość.
Lee Jampolsky