Dodaj do ulubionych

Czy udaje się Wam?

08.11.07, 19:44
Czy Wam się udaje spotkać na swojej codziennej drodze ludzi którzy
się uśmiechają, są pozytywnie energiczni, życzliwi, chcą coś zrobić,
poprawić, uśmiechają się do Was w odpowiedzi na Wasz uśmiech?
Pytam bo ja, na kogo i gdzie nie spojrzę, to wszyscy i wszystko jest
ponure, ciągnie się jak guma do żucia, jest nieżyczliwe, na pół-
gwizdka, na odwal się ;-( Ochotę do życia odbiera, słowo honoru!
Może nie tymi co trzeba drogami chodzę? Jak jest na Waszych? Co to
za drogi są???
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: Czy udaje się Wam? 08.11.07, 19:47
      Udaje się:) A może po prostu mamy mnóstwo szcześcia w życiu?
      W moim mieście ludzie uśmiechają się do siebie, są życzliwi, a czasem nawet wspaniałomyślni:)
      Dziś byłam świadkiem sytuacji, kiedy do banku wszedł starszy rencista i wszytkim (!) paniom rozdał po czekoladzie, życząc im miłego dnia. Podobno robi to regularnie....;)
    • arwen8 Re: Czy udaje się Wam? 08.11.07, 20:06
      clarissa3 napisała:

      > Czy Wam się udaje spotkać na swojej codziennej drodze ludzi którzy
      > się uśmiechają, są pozytywnie energiczni, życzliwi, chcą coś
      > zrobić, poprawić, uśmiechają się do Was w odpowiedzi na Wasz
      > uśmiech?

      Codziennie budzę się u boku takiej własnie Ukochanej Osoby :)

      W miasteczku w którym mieszkamy raz na jakiś czas udaje się nam
      spotkać takie osoby które opisujesz. Niestety, są wciąż w
      mniejszości.
    • clarissa3 Re: Czy udaje się Wam? 08.11.07, 21:04
      nie załamujcie mnie - to wszyscy tak mają? Tak ponuro?
    • synvilla Re: Czy udaje się Wam? 08.11.07, 21:54
      caly czas spotykam wspanialych ludzi na mojej drodze, do ktorych
      pragne dorosnac::=)))))
    • sigrid.storrada Re: Czy udaje się Wam? 08.11.07, 21:58
      Nieuśmiechający niekoniecznie muszą być nieżyczliwi. W Polsce nie ma zwyczaju
      uśmiechania się, nie wiem, może ludzie w prl bali się zwracać na siebie uwagę..
      Ale to się powoli zmienia.
      Uśmiechają się ludzie z dziećmi i zwierzętami, staruszkowie, mężczyźni, którym
      może się podobam czy coś, zakochani, mili sprzedawcy.
      Życzliwych często spotykam. Gdy ktoś coś zostawi niechcący w tramwaju, zawsze
      ktoś mu przypomni( wiem, bo sama czasem jestem tą gapą).
      Ludzie zapytani o drogę, często starają się pomóc, nawet jeśli nie wiedzą, mówią
      gdzie można zapytać. Dobrych sprzedawców, którzy potrafią doradzić jest coraz
      więcej.
      Dużo optymizmu - on jest zaraźliwy!
      • clarissa3 Re: Czy udaje się Wam? 08.11.07, 22:12
        Dużo optymizmu - on jest zaraźliwy! >

        no, no, no, - właśnie go szukam!!! Z naukami daj sobie spokój - tyle
        to i ja wiem. Gołym okiem chcę to zobaczyć WRESZCIE!!!

        Bo gdzie nie wejdę to, jeśli w ogóle, bykiem patrzą i z bolesnym
        wysiłkiem mamroczą coś pod nosem ;-(((

        Rany! Ludzie! Żyjcie!
        • sigrid.storrada Re: Czy udaje się Wam? 09.11.07, 19:19
          no, no, no, - właśnie go szukam!!! Z naukami daj sobie spokój - tyle
          > to i ja wiem.

          właśnie widzę, że nie do końca wiesz.
          Może odwrócę pytanie - jakimi drogami ty chodzisz, że wszyscy tacy niemili,
          bykiem patrzą, a jak masz problem na forum to nikt nie odpowie i nie chce pomóc??
    • koala_tralalala Re: Czy udaje się Wam? 08.11.07, 22:13
      Wystarczy wyjechac z Polski. Makabra, ale prawdziwa. Szczegolnie
      polecam Francje, Wlochy, Hiszpanie.
      • clarissa3 Re: Czy udaje się Wam? 08.11.07, 22:32
        Daj namiary i już spadam - bo duszę się!!!
    • jesiennapani Re: Czy udaje się Wam? 09.11.07, 19:37
      > Czy Wam się udaje spotkać na swojej codziennej drodze ludzi którzy
      > się uśmiechają, są pozytywnie energiczni, życzliwi....

      wielokrotnie :)))
    • solaris_38 Re: Czy udaje się Wam? 09.11.07, 19:56
      czasem nieobecne znękane twarze rozkwitają pod czyimś uśmiechem
      czasem nie

      ostatnio tak myślałam właśnie ze twarze które spotykam pierwszy raz są nijakie
      puste a potem .. kiedy widzimy się kolejne razy - one nabierają wyrazu radosci

      ludzi tzreba oswajać

      bo oni lubią sie uśmiechać ale
      nie mają siły boją sie nie ufają
      \
      sama czasem potrzebuję sie oswoić aby sie uśmiechnąć z przyjemności ze kogoś widzę
      • clarissa3 Re: Czy udaje się Wam? 11.11.07, 12:25
        Wiem, wiem, wiem ale, za dużo jest nas na świecie a życie za szybkie
        by każdego napotkanego z konieczności na drodze godzinami oswajać...
        Rozumiem lęki ale bez przesady - nie bądźmy dzikusami!!

        nie ufają > czemu może nie ufać pani w recepcji, za ladą, barem,
        kasą, w urzędze? Czy sąsiad? Po co się tak burmuszyć publicznie?

        Zaproponowałam w jednym sklepie nieopodal młodej dziewczynie na
        kasie, która stała jak drewno z tępą miną, by spróbowała być
        uprzejmą - odpowiadać na dzień dobry, mówić dziękuję i uśmiechać
        się. Posłuchała. I teraz jest zupełnie inaczej - miło tam wejść. I
        do niej zagadują, zadowolona jest, lubią ją. Ja nie muszę wiedzieć o
        jej troskach ani ona o moich - ale będzie nam wszystkim łatwiej
        poradzić sobie z nimi przez taki uprzejmy, miły uśmiech - bo on
        zaraża. I o to chodzi ;-)

        Proponuję poeksperymentować!
        • solaris_38 Re: Czy udaje się Wam? 11.11.07, 14:17
          poprawianie innych jest zawsze ryzykowne

          proponuję eksperymenty we własnym zakresie
          z wyjątkiem sytuacji gdy ktoś przychodzi sie do nas uczyć

          • clarissa3 Re: Czy udaje się Wam? 11.11.07, 14:36
            ;-))
            Ryzykowanie nie jest złe!

            Czasem czytam forum tych którzy wyjechali z kraju - widzę jak teraz
            wzajemnie się upominają by być bardziej uprzejmym, uśmiechniętym
            wychodzącym na przeciw, gdy zauważą rodaków zachowujących się wciąż
            tak jak w kraju. To cieszy że sie uczą. Że porzucaja naśladowanie
            złych wzorców. Że widzą korzyści z tego płynące. I nie każdy tam
            zarabia nie wiedzieć ile, i kłopotów mają sporo,.
    • yagiennka To kwestia odbioru rzeczywistości 11.11.07, 12:36
      Widzisz to co chcesz widzieć. Jak masz deprechę czy zły humor to transponujesz
      to na świat wokół a on wcale taki nie jest.
      Ja widze wokół siebie różnorodność i tego się trzymam. Są ludzie podli i są
      ludzie cudowni, są ludzie smutni i sa weseli, jest cierpienie i jest szczęście,
      jest śmiech i radośc i są łzy. Zycie.
      • clarissa3 Re: To kwestia odbioru rzeczywistości 11.11.07, 12:55
        a ja mówię o epidemii leku i ponuractwa.
    • lusia501 Re: Czy udaje się Wam? 11.11.07, 12:39
      Szczery uśmiech prawie zawsze wywołuje u innych podobna reakcję.
      Uśmiech nieszczery, też wywołuje podobne reakcje u innych.
      Lepiej żyje się ludziom, którzy tego nie rozróżniają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka