Dodaj do ulubionych

wciaz na cos czekam

30.07.03, 20:18
Ja juz nie wiem co mam robic. Zostalo mi juz tylko samobojstwo. Chcialabym
zniknac z tego swiata ale w taki sposob zeby nikogo nie skrzywdzic. Najlepsza
bylaby smierc naturalna.

Nie moge isc do psychologa bo takiego w moim miescie nie ma. Nie stac mnie na
dojezdzanie do wiekszego miasta.
Jest natomiast Poradnia Zdrowia Psychicznego w ktorej psychiatrzy przepisuja
tabletki. Ale nie chce brac tabletek. Wkurza mnie uzaleznienie od takich
srodkow a poza tym czuje sie po nich otumaniona.
Wciaz na cos czekam. Czekam na weekend, na to, ze bedzie wreszcie godzina 15
i pojde do domu. W domu czekam az bedzie wieczor i moje dzieci pojda spac i
dadza mi swiety spokoj. Czekam na umowione spotkanie z kolezanka, a gdy sie
z nia spotkam to mysle tylko o tym zeby znalezc sie juz w domu. CZekam az mi
przysla kolejna ksiazke z merlina, w ktorej pisze jak zyc (a gdy juz mi ja
przysla to nic sie nie zmienia w moim zyciu). Czekam na zaplanowany wakacyjny
wyjazd a pozniej marze tylko o powrocie. wciaz sobie obiecuje ze w
przyszlosci to ja dopiero wszystkim pokaze i tylu rzeczy dokonam: schudne,
naucze sie czegos nowego, np. jezyka itd. Ale tylko czekam na odpowiedni
moment a frustracja rosnie.

Obserwuj wątek
    • Gość: może i dobrze że rośnie-frustrcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.03, 21:05
      widac to jeszcze nie Twój czas, za mały poziom frustracji aby wysadzić Cię z
      zawiasów i poprowadzić w swiat...w życie, którego drugo raz nie dostaniesz
      zatem poczekaj
      może kiedyś ?
      może
    • procesor Re: wciaz na cos czekam 30.07.03, 22:59
      No tak, na pewno nikogo nie skrzywdzisz jak umrzesz naturalna smiercią - tylko
      dzieci zostana bez matki..

      A może juz przestań czekać?
      Wyjdź z pracy o 14tej - mówiąc że MUSISZ (bo źle sie czujesz, nawet zgodne to z
      prawda..).
      Nie czekaj na wieczór - idź spać. Dziecmi niech sie zajmie mąż, babcia,
      sąsiadka, ktokolwiek.
      Spróbuj sie obudzic - bo takie czekanie to jak permanentny sen lub śmierć za
      życia..

      I nie myśl o smierci. Ona i tak sama przyjdzie jak jej czas nadejdzie. Jakoś
      nie słyszałam żeby ktos na tym swiecie żył wiecznie..
    • komandos57 Nadmiar czasu masz 30.07.03, 23:04
      i zaczynasz wymyslac banaly.Potrzebujesz chlopa.Chlopa-rozumiesz?
      • Gość: Biedronka14 Re: Nadmiar czasu masz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.07.03, 02:07
        Aj, 57, nie chlopa.
        Potrzebujesz zmiany, myslac ze Ciebie rozwinie, w tym samym czasie bojac sie
        jej. Tak naprawde boisz sie bardziej tego ze nie poradzisz sobie z wyzwaniem i
        automatycznie tracisz zainteresowanie, to raczej brak wiary w siebie.

        Zacznij od malyhch zmian, nie beda to wielkie sukcesy, male wydarzenie moga byc
        wielkimi lekcjami. Wiecej wiary i bycia upartym.

        Jezeli interesujesz sie angielskim lub czyms innym zapisz sie na kursy, lub
        kolka. W grupie nabierzesz wiecej motywacji.

        Pa.
    • Gość: slawek [...] IP: *.dyn.optonline.net 31.07.03, 05:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka