Dodaj do ulubionych

wrocilam z clubbingu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.03, 00:45
Wrocilam z cluubingu w jednym z wiekszych miast w Polsce. I o sie okazalo, ze
mezczyzni w moim wieku (31 lat), szukaja 19latek. 19 latki marudza, ze akies
staruchy sie do nich czepiaja:) Wiec kto z kim? kto do kogo? O co tu chodzi?
Obserwuj wątek
    • nabokoff Re: wrocilam z clubbingu 10.08.03, 01:45
      ty mieć kryzys wieka średniego i dlatego widzieć tylko mężczyzna oglądający się
      nie za twoim ciałem lecz za młodszym ciałem które ty w sobie opłakujesz, bo też
      chciałabyś mieć

      ty mieć syndrom macochy królewny śnieżki

      nie clubbingować! dopieścić się!
    • kawal Re: wrocilam z clubbingu 10.08.03, 01:48
      Tutaj raczej nie chodzi o wiek tylko o urode.
      Moja sasiadka ma 44 lata i nadal robi clubbing. Tak pieknie sie porusza ze
      faceci wlepiaja w nia galy i nie tylko faceci.
    • Gość: głupi Co to jest clubbing? IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 10.08.03, 03:04
      Może to lubie, ale nie wiem co to?
      Może mówie prozą, ale nie wiem o tym?
      • kobbieta Re: Co to jest clubbing? 10.08.03, 03:40
        clubbing to dyskotowanie. Ja mam dobrze ponad 30 i nigdy mi nie brak
        zainteresowania ze strony plci przeciwnej w dyskotece:)
      • maly.ksiaze clubbing 10.08.03, 03:51
        thickening of fingers and toes: a medical condition in
        which the tips of the fingers and toes become thickened,
        especially at the base of the nail. It may be associated
        with certain lung or heart diseases.

        czyli: schorzenie charakteryzujące się zgrubieniami na
        palcach rąk i nóg, zwłaszcza u podstawy paznokcia; zwykle
        związane z pewnymi chorobami płuc i serca....

        Miłej dyskoteki ;-)

        Pozdrawiam,

        mk.
        • trufelka Re: clubbing 10.08.03, 03:58
          maly.ksiaze napisał:

          > thickening of fingers and toes: a medical condition in
          > which the tips of the fingers and toes become thickened,
          > especially at the base of the nail. It may be associated
          > with certain lung or heart diseases.
          >
          > czyli: schorzenie charakteryzujące się zgrubieniami na
          > palcach rąk i nóg, zwłaszcza u podstawy paznokcia; zwykle
          > związane z pewnymi chorobami płuc i serca....
          >
          co to ma do rzeczy???
          > Pozdrawiam,
          >
          > mk.
          • maly.ksiaze Re: clubbing 10.08.03, 04:06
            trufelka napisała:

            > co to ma do rzeczy???
            Absolutnie nic, trufelko. Czytelnicy pytają, Książę
            odpowiada. Takie wesołe rzeczy można znaleźć w słownikach...

            Pozdrawiam,

            mk.
            • maly.ksiaze Re: clubbing 10.08.03, 04:06
              Oczywiście: Trufelko. Albo nawet: TRUFELKO.

              Przepraszam,

              mk.
              • nabokoff Re: clubbing 10.08.03, 05:46
                ejże, mały książę, jeszcze nikt się chyba nie zrobił szpotawy od samej chęci do
                zabawy ;)


    • mijaczek Re: wrocilam z clubbingu 10.08.03, 04:56
      Gość portalu: kobieta po 30 napisał(a):

      > Wrocilam z cluubingu w jednym z wiekszych miast w Polsce.

      o Boze!!!!!!!!!! jakie to zalosne! "wrocilam z clubbingu" z CLUBBINGU. juz sie
      nie mowi "wrocilam z imprezy", albo z "z baletow", albo "z klubu", teraz sie
      clubbing uprwia.. wiecie co? mam 22 lata, mieszkam w stanach i nawet w jezyku
      ang. nie uzylabym tego stwierdzenia, bo jest zalosne, no ale w polsce teraz to
      jest modne... clubbing.. prosze was...
      • trufelka Re: wrocilam z clubbingu 10.08.03, 07:15
        mijaczek napisała:

        > Gość portalu: kobieta po 30 napisał(a):
        >
        > > Wrocilam z cluubingu w jednym z wiekszych miast w Polsce.
        >
        > o Boze!!!!!!!!!! jakie to zalosne! "wrocilam z clubbingu" z CLUBBINGU. juz
        sie
        > nie mowi "wrocilam z imprezy", albo z "z baletow", albo "z klubu", teraz sie
        > clubbing uprwia.. wiecie co? mam 22 lata, mieszkam w stanach i nawet w jezyku
        > ang. nie uzylabym tego stwierdzenia, bo jest zalosne, no ale w polsce teraz
        to
        > jest modne... clubbing.. prosze was...

        Ja tez mieszkam w anglojezycznym kraju i
        z kolei nie wiem co to znacza "balety" i skad to slowo pochodzi>?
        TEz nie znosze mieszkania obcych slow z polskim.
        • mijaczek Re: wrocilam z clubbingu 11.08.03, 02:23
          trufelka napisała:
          >
          > Ja tez mieszkam w anglojezycznym kraju i
          > z kolei nie wiem co to znacza "balety" i skad to slowo pochodzi>?
          > TEz nie znosze mieszkania obcych slow z polskim.
          chodzic na balety, na impreze.. nie wazne. obojetnie jakiego slowa uzyjesz
          bedzie dobrze, pod warunkiem, ze bedzie ono polskie. suchar roku!!!!!!
          clubbing... matkoboskoczestochowsko!!!!!
      • Gość: głupi Re: wrocilam z clubbingu IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 10.08.03, 11:46
        mijaczek napisała:

        > Gość portalu: kobieta po 30 napisał(a):
        >
        > > Wrocilam z cluubingu w jednym z wiekszych miast w Polsce.
        >
        > o Boze!!!!!!!!!! jakie to zalosne! "wrocilam z clubbingu" z CLUBBINGU. juz
        sie
        > nie mowi "wrocilam z imprezy", albo z "z baletow", albo "z klubu", teraz sie
        > clubbing uprwia.. wiecie co? mam 22 lata, mieszkam w stanach i nawet w jezyku
        > ang. nie uzylabym tego stwierdzenia, bo jest zalosne, no ale w polsce teraz
        to
        > jest modne... clubbing.. prosze was...

        Dzięki,Mijaczku, bardzo jesteś miła:)) Teraz już wiem i jestem ciut mniej głupi
        • mijaczek Re: wrocilam z clubbingu 11.08.03, 02:24
          Gość portalu: głupi napisał(a):

          > Dzięki,Mijaczku, bardzo jesteś miła:)) Teraz już wiem i jestem ciut mniej
          głupi

          oki, teraz to ja sie czuje glupia, bo nie wiem o so chosi... :(
          • Gość: głupi Re: wrocilam z clubbingu IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 11.08.03, 02:55
            mijaczek napisała:

            > Gość portalu: głupi napisał(a):
            >
            > > Dzięki,Mijaczku, bardzo jesteś miła:)) Teraz już wiem i jestem ciut mniej
            > głupi
            >
            > oki, teraz to ja sie czuje glupia, bo nie wiem o so chosi... :(


            W porządku wszystko, po prostu jesteś miła (bez żadnych podtekstów - cross my
            heart!):)))Pozdrowienia
    • o.mariusz Re: wrocilam z clubbingu 10.08.03, 06:26
      Córko!!! Masz 31 lat i jeszcze na clubbingi chodzisz???

      To już chyba najwyższy czas Radia Maryja zacząć słuchać!


      Pzdr. o. Mariusz
      ____________________________________
      Postępuj zawsze właściwie! - www.ulcp.prv.pl
    • Gość: rybkaa Re: wrocilam z clubbingu IP: *.acn.waw.pl 10.08.03, 10:09
      Autorka używa określenia przewrotnie, ironicznie :)To taka nowomowa
      lansowana przez niektóre pisemka. Nie słyszałam żeby jakikolwiek z moich
      znajomych używał słowa clubbing, zwłaszcza w spolszczonej wersji z odmianą
      końcówkową, a bywamy w klubach często :)
      • Gość: Malwina Re: wrocilam z clubbingu IP: *.d1.club-internet.fr 10.08.03, 10:55
        najpierw byl mobbing (nie jestem pewna ze wiem co to jest) teraz clubbing -
        oszaleje
        nie nadazam za "spoko" i innymi "pasi mi" a tu jeszcze takie potwory dorzucacie
        juz wiem ! chcecie sie pozbyc emigrantow ! ;-)
        • Gość: głupi Re: wrocilam z clubbingu IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 10.08.03, 11:54
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > najpierw byl mobbing (nie jestem pewna ze wiem co to jest) teraz clubbing -
          > oszaleje
          > nie nadazam za "spoko" i innymi "pasi mi" a tu jeszcze takie potwory
          dorzucacie
          > juz wiem ! chcecie sie pozbyc emigrantow ! ;-)

          Nie tylko emigrantów Malwino:) To przedziwna "moda" zaśmiecanie języka, gdy
          istnieją dobre, jasne i krótkie odpowieniki w tym języku. To niestety
          nNarzucają tzw. pisma kobiece. Jeśli czytujesz damskie tygodniki(polskie)
          jak "Naj" czy "Tina" to znajdziesz więcej takich potworów. Np. "modowe" SOS (?)
          albo "urodowe" zauroczenie(???) Pozdrowienia (bez mobbingu):)

        • Gość: meee:) Re: wrocilam z clubbingu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 12:12
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > najpierw byl mobbing (nie jestem pewna ze wiem co to jest) teraz clubbing -
          > oszaleje
          > nie nadazam za "spoko" i innymi "pasi mi" a tu jeszcze takie potwory
          dorzucacie
          > juz wiem ! chcecie sie pozbyc emigrantow ! ;-)

          ***
          spoko, Malwino ;)
          wyjasnie na przykladzie, co to jest mobbing, Forum version ;)
          jesli 'mob' jest mało zorganizowaną, czasem agresywnie zachowującą się grupą
          ludków, to wychodzi na to, ze to co parę osób - w tym ja, przyznaję sie - tu
          robiło Komandosowi, to był wlasnie mobbing! ;)

          nie wspominam o powodach naszego mobbingu...

          skoro słówko CLUBBING funkcjonuje w Polsce, na razie jeszcze w podziemiu,
          mozemy je spolszczyć, tak jak i przyjelismy słówko 'klub' kiedys-tam-kiedys.
          co powiecie na "klabin'"(wymawiając koniecznie z takim 'en' z ogonkiem, to
          jest to 'en', ktore produkuje sie w tym miejscu co 'gie' (i nie mam na mysli
          zadniej czesci ciala, a raczej zadnią częśc gorła ;)

          hę? ;)
          • Gość: głupi Re: wrocilam z clubbingu IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 10.08.03, 12:20
            Meee:) napisała:

            [...]

            >nie wspominam o powodach naszego mobbingu...

            skoro słówko CLUBBING funkcjonuje w Polsce, na razie jeszcze w podziemiu,
            mozemy je spolszczyć, tak jak i przyjelismy słówko 'klub' kiedys-tam-kiedys.
            co powiecie na "klabin'"(wymawiając koniecznie z takim 'en' z ogonkiem, to
            jest to 'en', ktore produkuje sie w tym miejscu co 'gie' (i nie mam na mysli
            zadniej czesci ciala, a raczej zadnią częśc gorła ;)

            hę? ;)

            ciekawe...dość:)) Lubisz żartować. Tam było o poczuciu humoru;)





            --------------------------------------------------------------------------------

            • Gość: meee:) Re: wrocilam z clubbingu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 12:40
              Gość portalu: głupi napisał(a):

              > ciekawe...dość:)) Lubisz żartować. Tam było o poczuciu humoru;)
              >
              >
              >
              >
              >
              > ------------------------------------------------------------------------------
              O Ty! :) jeszcze nie czytałam wątku o poczuciu. musze sie zapoznać :)
              pzdr
            • nabokoff ten przeklęty dubbing... 10.08.03, 12:47
              ja lubię muzykę dubową (nie mylić z ludową, choć ma pewne elementy wspólne, bo
              jest niewątpliwe rootsowa, wspierając się jednak o nowocześniejszą
              soundsystemową technologię, głębokie basy, nie ma dubu bez prądu) i dlatego
              wkurza mnie zawsze jak ktoś mówi, że film jest dubbingowany

              zdubować można kawałek regałowy, i tak często się robi, ale nie film!!! a już
              na pewno nie w sposób w jaki się im wydaje, że to dubbing

              ostatnio, przy kładzeniu sajdingu w mieszkaniu słuchałem sobie właśnie
              mechowatych lekko kwaśnych londyńskich dubików, i tak mnie naszło z tym
              dubbingiem...

              szcześliwie, że nie mam TV tylko przyzwoitego lana z linuchem

              strzałencja

              nabokoff
              • Gość: meee:) Re: ten przeklęty dubbing... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 12:52
                nabokoff napisał:

                > ja lubię muzykę dubową (nie mylić z ludową, choć ma pewne elementy wspólne,
                bo
                > jest niewątpliwe rootsowa, wspierając się jednak o nowocześniejszą
                > soundsystemową technologię, głębokie basy, nie ma dubu bez prądu) i dlatego
                > wkurza mnie zawsze jak ktoś mówi, że film jest dubbingowany
                >
                > zdubować można kawałek regałowy, i tak często się robi, ale nie film!!! a już
                > na pewno nie w sposób w jaki się im wydaje, że to dubbing
                >
                > ostatnio, przy kładzeniu sajdingu w mieszkaniu słuchałem sobie właśnie
                > mechowatych lekko kwaśnych londyńskich dubików, i tak mnie naszło z tym
                > dubbingiem...
                >
                > szcześliwie, że nie mam TV tylko przyzwoitego lana z linuchem
                >
                > strzałencja
                >
                > nabokoff

                ***
                elo nabo! koff-ie ;)

                sajding to chyba na zewnątrz?
                to tak a propos dubbingu, ktory mysle, ze rownież basowym głosem mozna
                podłożyc? do folkowego gaworzenia, na ten przykład? i trzeba to z prundem
                robic, zeby cosik na tejpie ostało się ;)

                litl aroł łyd ju, men!
                • nabokoff Re: ten przeklęty dubbing... 10.08.03, 13:28
                  Gość portalu: meee:) napisał(a):

                  > sajding to chyba na zewnątrz?

                  ich wohne in die halle :)

                  > litl aroł łyd ju, men!

                  dża rastafaraj! let de majti dża szajn hiz lajt on jor łejs...
          • Gość: meee:) zapomnialam dodac, IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 12:47
            ..., ze w ten sposób dorobimy sie w jezyku polskim nowego dźwięku, ktory
            funkcjonuje w angielskich paszczach - bedziemy blizej Europy ;)

            moze na początku bedzie nam trudno, ale sądzę, ze natura nam pomoze i skoro
            dźwięk ten po prostu bedzie konieczny nam - Polakom, to nastepne pokolenia bedą
            sobie świetnie radzily z tym nowym dzwiekiem.

            teraz, moi drodzy, proponuję ćwiczenie tzw. europejskie:
            niechże kazdy sięgnie po lusterko, spojrzy w nie głęboko i wypowie głoskę 'g'
            tam z tyłu gardziołka, a teraz w tym samym miejscu dokonajcie produkcji
            gloski 'en'.
            wygląda sie kretynsko, ale nikt nie obiecywał, ze bedzie łatwo z tym
            wchodzeniem ;)
            pozdrawiam!
            • Gość: Malwina Re: zapomnialam dodac, IP: *.d1.club-internet.fr 10.08.03, 16:19
              wiecie co (bo watek i tak popsuty - przepraszam autorke) francuzi nie tylko w
              tej europie sa ale to oni i niemcy nad tym od traktatu rzymskiego (po wojnie)
              pracuja a zaden francuz po angielsku nie gada (i nie zapowiada sie ze
              bedzie) :-))
              no po co ? jest jakis jezyk procz francuskiego na swiecie ? ooo, biedny
              swiat...;-) - dixit zabojady
              przestancie sie tak "kompleksowac" - z wyzszoscia na te unie i gwizdnac seee
              od czasu do czasu...
              • kamfora Re: zapomnialam dodac, 10.08.03, 16:36
                Gość portalu: Malwina napisał(a):


                > zaden francuz po angielsku nie gada (i nie zapowiada
                sie ze
                > bedzie) :-))

                Bo żeby po angielsku gadać, to gorące ziemniaki trzeba
                jeść, a nie te no...małże i ślimaki, o! ;-)
    • sdfsfdsf Re: wrocilam z clubbingu 10.08.03, 14:23
      ja tyyyz i łorld is spininggggg eraund
      • gradaczka Re: wrocilam z clubbingu 10.08.03, 15:49
        sdfsfdsf napisał:

        > ja tyyyz i łorld is spininggggg eraund

        Zepsuliscie autorce watek!!!!
    • Gość: kobieta po 30 Re: wrocilam z clubbingu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.03, 22:53
      No faktycznie cos watek sie zasmiecil:) A odowiedzi cos nie widac. Pomozcie
      zrozumiec swiat:)

      Pozdrawiam Was.
      • Gość: Malwina Re: wrocilam z clubbingu IP: *.d1.club-internet.fr 10.08.03, 22:59
        chodza do dyskoteki nie na rozmowy z dojrzalymi kobietami w ich wieku a na
        podryw taniec zabawe szpan i guziguzi
        ot co
        (wyjatki sie zdarzaja : znam jedno malzenstwo ktore sie w dyskotece poznalo)
        • procesor Re: wrocilam z clubbingu 10.08.03, 23:29
          Malwino jak zwykle celnie. :) (tu skłoniłam głowe przed toba)

          A co do nazwy clubbing.. :) paskudztwo rzadkiej urody.

          Kto chce pogadac ten w dyskotece moze miec z tym kłopot.. :) Lepiej na forum
          skoczyc.. :D
          • maniia Wracajac do tematu 11.08.03, 00:54
            Napisz jak sie prezentowalas, moze zbyt "porzadnie"?
            bo mam wrazenie ze wlasnie wziecie maja roznglizowane osoby, niezaleznie jaka
            maja urode. W ten sposob sygnalizuja ze sa do wziecia na raz.
    • kazik.stefan Re: wrocilam z clubbingu 11.08.03, 12:09
      czyzby jednak najwieksze miasto w Polsce? czyzby piexa....ad meritum jednak to
      nie rozumiem pytania. jak "o co tu chodzi, kto do kogo, etc". o nic tu nie
      chodzi, po prostu. sa dziewczyny, sa chlopaki - jak sie sobie spodobaja to
      wiesz...

      a ciekawy jestem skad wiesz o problemach 19-letnich klaberek...skarzyly sie
      bezposrednio czy obserwacja socjologiczna
      • m.malone Re: wrocilam z clubbingu 11.08.03, 12:24
        kazik.stefan napisał:

        >
        > a ciekawy jestem skad wiesz o problemach 19-letnich klaberek...skarzyly sie
        > bezposrednio czy obserwacja socjologiczna

        O rany! Klaberka wróciła z clubbingu i co dalej...popisowała i sflaszowała
        tiolet???! Ludzie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka