niepokorna_
12.08.03, 10:22
ta_ napisała:
> W naturze stworzenie zagrożone przyjmuje kilka postaw: czynna obrona,
> zastyganie w bezruchu, zmiana wyglądu, serwowanie się ucieczką lub w końcu
> pokazanie podbrzusza ( pupy), jako wyraz uległości i poddaństwa.
>
> Żadne ze stworzeń ( poza człowiekiem ) przy tej upokarzającej i
potencjalnie
> niebezpiecznej sytuacji nie merda radośnie ogonem.
>
> Czy taka "nadgorliwość" człowieka ma służyć zajęciu uprzywilejowanej wobec
> stada pozycji u boku potencjalnego "wodza"?
> Czy ta, wydaje się, tylko ludzka cecha nie leży u podstaw budowania
wszelkich
> tyranii ?
> A może homo sapiens stracił instynkty?
>
> Ta_
Przeczytalam co napisalas i moze szkoda , ze odnioslas to zjawisko do
jednego
osobnika , bo w szerszym aspekcie ten temat jest o wiele ciekawszy .
Zjawisko poddanczosci , ktore opisalas jest czyms naturalnym w przyrodzie .
Podstawa takiego zjawiska jest instynkt przetrwania , albo samozachowawczy
jak
wolisz . U podloza tkwi koniecznosc zachowania gatunku . Silniejszy osobnik
dominuje , zdobywa terytorium w walce . Silniejszy znaczy - posiadajacy
odpowiedni genotyp przekazywany z pokolenia na pokolenie , rozwijajacy sie
we
wlasciwym srodowisku , odpowiednio zahartowany i jednoczesnie posiadajacy
wole walki/ mezne serce ? /. Osobnik taki ukladem ciala , postawa
manifestuje
swoja sile jednoczesnie rzucajac wyzwanie . To natura sprawila , ze
zwierzeta
staja przeciwko sobie jeden na jednego .
A swiat ludzi ? Warunkiem przetrwania jest spryt / brak zachamowan vide -
sumienia /, sila oparta na zgromadzeniu wokol siebie kilku osobnikow
slabszych
emocjonalnie / podporzadkowujacych sie /, dostepnosc srodkow wywierania
presji / pieniadze , wladza / - i to wszystko :)) - sukces murowany.
Ale jak zawsze - wybory dokonywane przez nas sa tylko naszymi decyzjami .
Sprawa naszego sumienia , naszych potrzeb / czasami potrzeb naszych
rodzin / ,
albo ... uzaleznien .
Pozdrawiam