Dodaj do ulubionych

subconscious mind

17.07.07, 15:23
Jestem mile zaskoczona ,iż w polsce powstało forum na temat
podświadomosci:P.Sama interesuje sie psychologią i mam nadzieje,że wiecej
ludzi uwierzy w nieskończone możliwości swojego umysłu.Interesuje sie
podświadomością od trzech lat.Przeczytałam wiele zagranicznych arykułów i
ksiązek na jej temat.I w pełni rozumiem osoby,które chcą spełnić swoje
marzenia,osiągnąc wytyczone cele.Uwierzcie, to jest możliwe!Ja w to
wierze.Wszytsko zaczeło sie od momentu kiedy pragnęłam wyleczyc sie z
choroby, która jest nieuleczalna i gnębiła moich przodków ze strony matki od
pokoleń.Traciłam nadzieje na normalne życie.Wkońcu pewnego dnia natknęłam sie
na książke Murphy'iego.Wpierw uznałam ją za kolejne dzieło typu New Age,które
uważałam za tandetną manipulacje praktykowaną przez "szalone" starsze
panie.Ale po pewnym czasie postanowiłam spróbować.Ksiązka okazała sie być
kompletnie przeciwna to tego co sie po niej spodziewałam.Znajdowałam w niej
fakty, które potrafiłam zaobserwowac w otaczającym mnie świecie.Czytałam tę
ksiązke wiele razy i postanowiła,iż spróbuje pozbyc sie choroby,która czasami
odebierała mi checi do życia.Stosowałam techniki tam zawarte i podekscytowana
czekałam na wynki.Niestety po roku nie byo żadnych efektów.Zrezygnowałam z
podświadomości.Naszczescie tylko na pare miesiecy,poniewaz po tych paru
miesiącach doszłam do wniosku,iż miałam całkowicie złe i niedojrzałe
podejscie to tego co robiłam.Przeczytałam "Potęge podświadomosci" jescze pare
razy i postanowiłam spróbowac od nowa ale tym razem z ogromna dawką dystansu
do całego tego mojego przedsięwźniecia.Przed snem wprowdzałam sie w stan
odprężenia i bedąć w nim stwarzałam sobie pewną rzeczywistośc ,w której
funkcjonowałam normalnie i byłam całkowicie zdrowa.W ciągu dnia całkowicie
unikałam mysli o chorobie,poniewaz nie chciałam aby siła kinetyczna
podświadomosci przyciągała do mnie to czego nie chce.Po trzech tygodniach
życia w przekonaniu o swoim całkowitym zdrowiu postanowiłam sprawdzić postępy
i umówiłam sie z doktorem,który po dokładym badaniu stwierdził,ze ponoć ta
nieuleczalna choroba,ziknęła z mojego organizmu.On sam był zdziwiony.I tak
oto rozpoczeło sie moje życie, w którym miałam świadomośc swoich
możliwości.Ta historia może sie wam wydać oklepana i nieprawdziwa,możecie
mnie uznać nawiedzoną,która ma problemy ze sobą ale ta historia jest
prawdziwa i nie potrafie opisać wdziecznosci jaką teraz żywie do mojej
podświadomości.Nie mam zamiaru stawac sie tu jakims guru i zakładać sekt ku
czci podświadomości i nie mam również zamiaru wychwalać sie ani nauczac was w
sprawach podświadomosci.OPISAŁAM TUTAJ SWOJE PRWADZIWE PRZEŻYCIE I ZROBIŁAM
TO TYLKO PO TO ABY DODAC WAM NADZIEJI I WYTRWAŁOŚCI W DĄŻENIU DO POZNANIA I
POSŁUGIWANIA SIE SWOJĄ PODŚWIADOMOŚCIĄ.




(za błędy w pisowni przepraszam xD)
Obserwuj wątek
    • cmokwyznanie Re: subconscious mind 18.07.07, 08:02
      cornflower1 napisała:

      > Jestem mile zaskoczona ,iż w polsce powstało forum na temat
      > podświadomosci:P.Sama interesuje sie psychologią i mam nadzieje,że wiecej
      > ludzi uwierzy w nieskończone możliwości swojego umysłu.
      ZGoda, ale i z czynu:) Bez działania od samego myslenia nie bedzie nic:)

      Interesuje sie
      > podświadomością od trzech lat.Przeczytałam wiele zagranicznych arykułów i
      > ksiązek na jej temat.I w pełni rozumiem osoby,które chcą spełnić swoje
      > marzenia,osiągnąc wytyczone cele.
      Uwierz mi, że są tacy/takie co wytyczone cele osiągają po trupach... i szybciej
      mają je po znajomosci, z których korzystają:)
      • cornflower1 Re: subconscious mind 18.07.07, 10:13
        1)owszem czyny też są potrzebne(ale nie zawsze)nie mówie tu aby ludzie chcący
        wyzdrowieć odrzucali lekarstwa jakie zalecili im lekarze(właśnie tymbardziej
        powinni je nadal brać ale z pozytywnym nastawieniem i pewnością że dzieki nim
        całkowicie wyzdrowieją)
        2)jesli chodzi o tych którzy w nieuczciwy sposób osiągali cele ("po trupach"):
        pozostaw ich samym sobie i nie patrz na nich ,wszytsko sie na nich odbiej i oni
        też kiedyś bedą tak fałszywie potrakowani/wykorzystani(kto mieczem wojuje od
        miecza ginie),a poza tym jeśli przyjdzie dla nich czas prawdziwego wyzwania i
        stawienia czoła zaistniałej sytuacji to nie dadzą sobie rady
        bez "znajomości"(przecież nie zawsze je będa mieli) i dostaną nauczke

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka