Dodaj do ulubionych

znoszę gorzkich mędrców, a Wy?

13.08.03, 01:29
znoszę Kierkegaarda, zaczytywałem się nim na przerwach w liceum i do dziś
skusi mi oko, a jak widzę na półce pozycję w stylu Emila Ciorana to zaraz mi
się ciało ku niej wygina - no i koniec końców sam znoszę takie tam...

gorzkie mędrce

i nie słodzę kawy (ani herbaty)


a Wy?
Obserwuj wątek
    • komandos57 Re: znoszę gorzkich mędrców, a Wy? 13.08.03, 01:32
      Nie bede tobie psul wieczoru i sobie.A co mam rozumiec ze ci sie cialo wygina?
      Jaka partia ciala?
    • fnoll do niewidzialnego Komandosa 13.08.03, 01:37
      jak cyferki przyrastają, a nie widzę postów, to znaczy, że komandos się dopisał
      (albo terry, ale ten już chyba nie bywa)

      ale po co? przecież już parę razy dawałem jasno do zrozumienia, że mam cię na
      liście niewidzialnych, panie komandosie - proszę, wyświadcz mi tę drobną
      przysługę i wpisz mnie sobie na listę niewidzialnych także :)

      po kiego grzyba masz zaśmiecać wątki które zakładam, skoro twoich komentarzy i
      tak nigdy nie przeczytam?

      'moje forum' to taki zdrowy wynalazek :)
      • jmx Myśl Sorena K. 13.08.03, 01:46

        "Większość ludzi jest subiektywna w stosunku do siebie, a obiektywna w stosunku
        do innych, czasem przerażająco obiektywna - lecz właściwym celem jest być
        obiektywnym w stosunku do siebie i subiektywnym w stosunku do innych".

        Myślę, ze warto sie nad tym zastanowić. Nie tylko w kontekście rozważań o
        Komandosie.
        • fnoll Re: Myśl Sorena K. 13.08.03, 02:02
          jmx napisała:

          >
          > "Większość ludzi jest subiektywna w stosunku do siebie, a obiektywna w
          stosunku
          >
          > do innych, czasem przerażająco obiektywna - lecz właściwym celem jest być
          > obiektywnym w stosunku do siebie i subiektywnym w stosunku do innych".
          >
          > Myślę, ze warto sie nad tym zastanowić. Nie tylko w kontekście rozważań o
          > Komandosie.
          >

          cóż, bardziej osadzone w konkretnych doświadczeniach rozważania o komandosie są
          mi niedostępne, skoro go nie doświadczam (jeno jako echo w czyichś postach,
          wspomnieniach, mi się jawi) - ale niewątpliwie jestem wobec niego nastawiony
          subiektywnie

          i do siebie jestem nastawiony subiektywnie

          w Kierkegaardzie kręcą mnie jego gorzkie konszachty z Ojcem, w sprawie
          obiektywizmu lepszą jazdę mieli wyznawcy Koła Wiedeńskiego a następnie wszyscy
          ci postmodernistyczni heretycy niosący na sztandarach Zasadę Nieoznaczoności
          Heisenberga
          • komandos57 fenolu 13.08.03, 02:06
            Prosze,wpusc mnie do swojej czaszki.Zrobie troche ladu.Usune azbesta,bedziesz
            jak swiezo narodzony.Napcham cie wata.W miejsce mozgu,ktorego ci
            brak,zaimplantuje zelatyne.Zgoda?
      • komandos57 Re: do niewidzialnego Komandosa 13.08.03, 01:49
        Jestes super.Tak trzymaj.Masz intuicje.Po kiego grzyba?Ty mnie tez
        czytasz.Przyznaj sie.Ty mnie lubisz.Wiem to.
    • Gość: to ja Re: znoszę gorzkich mędrców, a Wy? IP: 216.13.88.* 13.08.03, 01:56
      No fenolku,wloguj mnie!Prosze.Bede cie lubil.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka