Czy mam prawo?

20.08.03, 22:29
Odejsc od meza minimalisty, niezaradnego, na moje wyczucie leniwego, ktoremu
to zupelnie nie przeszkadza?? To tylko ja sie zawsze martwilam i martwie
nadal, jak on sobie poradzi? Juz teraz jest nie za dobrze, bo chcac pokazac
mu jego zachowanie podzielilismy budzet na moje i twoje (co bardzo
przezylam!!:() Ledwo wiaze koniec z koncem, ale ma jak to mowi swiety spokoj,
wolne mysli, nie stresuje sie i jest szczesliwy! To ja mam wiecznie klopoty i
czuje sie przez to nieszczesliwa.
A ja poprostu czuje sie odpowiedzialna realistka, chcaca zyc ciekawie,
bezpiecznie i wygodnie. To takze jedna z przyczyn, dzieki ktorej nie mamy
jeszcze dzieci i pewnie miec juz nie bedziemy??:(
Co ja mam robic? Bo pewnie zostane okrzyknieta zla kobieta, co nie rozumie
slabego meza, ze ciezkie czasy sa z pracy. Ok, sa ciezkie, ale trzeba chociaz
probowac a nie pic piwo przed TV:(
Help! Co zrobic z wyrzutami sumienia?
    • komandos57 Re: Czy mam prawo? 20.08.03, 23:55
      Masz prawo pierdolnieta kobylo.Buziaczki
    • jarecki35 Re: Czy mam prawo? 21.08.03, 13:22
      Pomoz mu, zaopiekuj sie i badz wyrozumiala. To pewnie uslyszysz. Gdybym byl
      kobieta powiedzialbym uciekaj daleko i badz szczesliwa:) Z nim tego nie
      doswiadczysz. Powodzenia!
    • beton-stal Re: Czy mam prawo? 21.08.03, 15:53
      Z tego, co piszesz, ona nawet nie zauważy, jak od niego odejdziesz. Dlatego
      opuszczając go przywal mu mocnego kopa w sam środek dupy.
    • Gość: jar Re: Czy mam prawo? IP: *.ppi-sa.com.pl 21.08.03, 16:12
      no nie kaaaazdyyy jest dynaaamiiiicznyyy w zyyyciuuuuu....
      zostan z nim, bedziesz miala leniwe nudne i meczace zycie...
      podalas juz argumenty aby odejsc, nie chce sie zmienic, po co sie meczyc z
      takim typkiem
    • Gość: Micka Re: postaw ultumatum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.03, 18:42
      Ja myślę tak: proszę z nim po prostu szczerze porozmawiać a także mówić mu o
      jego plusach i nauczyć się go doceniać (jeśli jest co) a potem po przedstwieniu
      swojich potrzeb postawić ultumatum. Albo zrobisz to to i dla mnie albo nie ma
      mnie, odchodzę, nie widzę innego wyjścia. Decyzja należy do Pani. Pozdrawiam i
      życzę powodzenia we właściwym podejmowaniu decyzji ewa@czajka.pl
    • Gość: Znowu Micka Ultimatum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.03, 18:44
      Ultimatum sie pisze...:)
    • sdfsfdsf Re: Czy mam prawo? 22.08.03, 18:55
      to jest wersja jednej ze stron i w dodatku ukazuje tego czlowieka wylacznie pod
      jednym katem - nierob, minimalista, filister, autorka jawi sie nam zato jako
      matka teresa utrzymujaca nieroba z dobrego serca, wiecznie nieszczesliwa i
      majaca klopoty, alfa i omega dobrej woli, czy ten obrazek nie wydaje wam sie
      czarno-bialy? trzeba bylo od razu powiedziec pastellowa ze mamy przyklasnac i
      powiedziec - tak, to jest zly facet, zostaw go, to w koncu jego wina ze jestes
      nieszczesliwa
    • kamfora Re: Czy mam prawo? 22.08.03, 19:44
      Ja chciałabym zapytać: Czy on przed ślubem był inny?
      (znaczy: zaradny, maksymalista, pracowity?)
      Co tak Cię w nim zachwyciło, że za niego wyszłaś?
      Chciałaś go "przerobić" i się nie dał?
    • Gość: Imagine Re: Czy mam prawo? IP: *.unl.edu 22.08.03, 19:44
      pastelowa, masz problem. to nie on jest slaby. to ty jestes slaba. masz cos co
      sie nazywa "monkey mind". dobrze napisalas, to ty masz wieczne klopoty.
      • Gość: MWR Re: Czy mam prawo? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 22:38
        Kiedy przeczytałam Twój post przypomniała mi się sytuacja z życia mojego męża.
        Kiedy mieszkaliśmy z Jego rodzicami miał dwie lewe ręce do pracy. Kiedy
        zamieszkaliśmy samodzielnie, okazało się że potrafi bardzo wiele zrobić, co
        wzbudzało mój niekłamany entuzjazm i nie szczędziłam pochwał. Ale zapytałam Go,
        jak to się stało, że dawniej nic nie potrafił a teraz robi tak wiele. Padła
        odpowiedź - " bo tata wszystko lepiej robił ode mnie". To prawda, zawsze dawał
        do zrozumienia, że synek niewiele potrafi. Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że Ty
        we wszystkim jesteś lepsza. Długo trzeba popracować, zeby to odkręcić. Może daj
        mężowi jakieś drobne sprawy do wykonania, pochwal Go, nawet jak zrobi coś nie
        do końca dobrze. Myślę, że gdybyś Ty okazała swoją radość z faktu, że udało
        się mężowi coś zrobić będzie to dla Niego zachętą do działania.
        • komandos57 Re: Czy mam prawo? 26.08.03, 22:41
          ojejku,to tak jak ja!Dwa lewe walonki,dwie prawe nogi,dwie raczki i dwa jajka w jednej torbie.Ojejku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja