marian.kaluski
06.03.08, 23:01
Nie wiem czy prezydent Lech Kaczyński powinien czy nie powinien
zaprosić Adama Michnika na uroczystość upamiętniającą Marzec 1968.
Chyba żadna inna osoba w dzisiejszej Polsce nie jest tak bardzo
kontrowersyjną osobę, jak Adam Michnik.
Ja mówię: "Pies drapał" Adama Michnika, kiedyś antyreżymowca, a
dzisiaj wroga Polski, narodu polskiego, polskiego Kościoła (i w
ogóle chrześcijaństwa) i wszystkiego co polskie.
Ale prawdą jest, że bardzo często Polak Polakowi jest
wilkiem. "Dorzynanie watah" stało się chlebem powszednim wśród
polityków.
Brak dzisiaj mężów stanu z charyzmą. Dzisiejsi politycy to w
większości ludzie typu Niesiołowskiego czy Palikota.
Tragedia! Bowiem tacy ludzie rządzą od 1989 roku 40 milionowym
państwem. I dlatego w Polsce jest tak jak jest.
A poza tym należy wreszcie odkłamać historię Marca 1968. To nie była
antysemicka heca (bo tak jest dzisiaj odbierany Marzec 68), a
przywódcami opozycji antyreżymowej nie byli tylko Zydzi. To był
przede wszystkim protest wolnościowy POLSKICH studentów.
Marian Kałuski, Australia