chorowitek123
07.03.08, 19:15
Czy jest taka fobia?
Bo im dłuzej zyję, to tym bardziej wydaje mi sie ze na nia choruję.
Ze względyu na to, ze czesto w zyciu choruje na gardlo i nos ,to doszło do
tego, że:
- jak jest zimno na dworze (np. 6 stopni i wiatr), to wszystko robie aby
siedziec w biurze w pracy i nie wychodzic, bo sie boje ze mnie przewieje.
- jak troche zmarzne, to wydaje mi sie zaraz,ze bardzo zmarzlem, i na pewno
bede przez za dzien chory (goraczka, bol gardla etc).
- analizuje czy obwiniam czasem siebie, ze moglem uniknac tego zmarzniecia,
albo obwiniam siebie ze znowu zmarzlem
- wybiegam wprzod (I TO JEST CHYBA NAJBARDZIEJ UCIAZLIWE)
pesymistycznie,tzn.ze juz zastanawiam sie co bedzie jak bede chory;że
pokrzyzuje mi to moje plany,ktore mialem (ze na przyklad zjade do Polski
chory, a akurat wtedy chce byc zdrowy zeby bys dyspozyccyjny dla dziewczyny
swojej);
Ogólnie: męcząca jest ta obawa, że znowu sie przez zmrznięcie czy przewianie
rozchoruję się :/ Analizowanie do tyłu i wybieganie do przodu "co to będzie
jak będę chory" (praca,dziewczyna)
Czy jest na to jakaś rada?
Może macie jakieś komentarze ?