17.03.08, 09:23
Kupić M samej? Z mniejszą zdolnością kredytową i czuć się
bezpiecznie w SWOIM M i móc w każdej chwili wywalić faceta za drzwi,
czy poczekać na rozwój nowej znajomości jak na RAZIE dobrze
rokującej? Poczekać, czyli o jakis rok odłożyć kredyt.
Czy życ tak jakby on nie pojawił się w moim życiu i realizować zakup
M czy też wstrzymać się i zrobić to RAZEM, WSPÓLNIE...Przecież takie
sprawy łączą. Czy ja też głupia jestem i wierzę w jakies bajki,że
wspólnie itd?
Obserwuj wątek
    • tinley Re: 1 czy 2 17.03.08, 10:23
      myślę że w obecnej sytuacji wikłanie się w kredyt nie ma większego sensu. No
      może we frankach szwajcarskich, ... to tak, ale ci co wzieli w złotówkach chyba
      teraz sobie plują w brodę.
      Polskę czeka za jakiś czas to samo co w USA. kredyt wzieło dużo ludzi na których
      ich nie stać - mogą zacząc się przeceny. Nie wiadomo co bedzie, ale ceny
      mieszkań w Polsce w stosunku o siły nabywczej przecietnego szaraka są powalające
      a o mafii developerskiej to wiesz... Tak dobrze jak w PL to nigdzie nie mają.
      Mała podaż - duży popyt , g..ane prawo nieruchomości które nie pozwala budować
      na normalnych zasadach... I z tego wsystkiego ceny są takie jakie są
      Wspólnie mieszkanie????? Z kim? Z gosciem ktorego ledwo znasz? Kochana... takie
      sprawy potrafią połączyć ale potrafią też zatruć zycie na kilka ładnych lat.
      Mieszkanie kupione przed ślubem za twoje pieniądze nie wchodzi w skład wspólnoty
      majatkowej późniejszych małżonków. Jak je kupisz teraz i się ożenisz to nie
      bedzie miał do niego zadnych praw chyba ze mu je nadasz. A ty chcesz kupować na
      kredyt z chłopakiem. Tak się nie robi. No chyba ze spiszecie umowę że w razie
      czego sprzedajecie chatę, kasę proporcjonalnie do wkładu dzielicie itd.
      • tinley Re: 1 czy 2 17.03.08, 11:43
        sorry... miało być wyjdziesz za mąż
      • mruff Re: 1 czy 2 17.03.08, 12:00
        Chodziło mi o to-poczekać rok i ewentualnie ślub i wtedy wspólny
        zakup.
        Mam świadomość,że może nie udać się i rok w plecy...czyli 2,5 roku
        wynajmowania M i pchania w cudze...
        • bigda Re: 1 czy 2 17.03.08, 16:56
          Jeśli rozważasz samodzielne kupno mieszkania, to znaczy,że masz takie możliwości. Jak się pobierzecie, możecie zacząć spłacać razem i przepisać mieszkanie na oboje.
          • bigda Re: 1 czy 2 17.03.08, 17:00
            Nawiasem mówiąc, rozmawiałaś z nim o tym?
    • solaris_38 Re: 1 czy 2 17.03.08, 23:19
      nie wiem jak długo go znasz a to wazne ale
      jeśli nie na tyle długo aby być pewnym to kupić mieszkanie samej i najwyżej je
      wynająć NA RAZIE

      dopiero kiedy naparwdę poznasz jego i jego otoczenie i zaakceptujesz go PO
      poznaniu
      można wchodzić w sprawy materialne
      bo one są bardzo trudne

    • mychazosia Re: 1 czy 2 17.03.08, 23:25
      Ja bym kupiła sama i nie liczyła na nikogo.
      • mruff Re: 1 czy 2 23.03.08, 19:16
        Wchodzę w kredyt sama. Postanowione:)
        Dzięki za porady
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka