litigate
03.05.08, 22:42
potrzebuje pomocy
chyba psychiatry, ale nie moge trafic na "normalnego"
albo sie gapia i nic nie mowia, ewentualnie powtarzaja natretnie "po co
przyszlas"
ostatnio trafilam na jednego ktory gada non stop
po 5 minutach nie wiedzialam o czym
wylaczylam sie i nie moglam wlaczyc
moze ktos z was zna jakiegos kto umie pomoc osobie ktora chce zyc ale nie
moze, nie umie, czasami ma serdecznie dosc i nie chce ale nie umie zrobic
sobie krzywdy
jestem juz bardzo zmeczona ta walka
udawaniem przed innymi ze jest dobrze, bo nie jest
wszystko mnie meczy
najchetniem bym przespala caly dzien ale nawet jak to robie zrywam sie po
obudzeniu i chce cos zrobic pozytecznego
ale konczy sie na tym ze pokrece sie po domu i ide spac dalej
bo nie mam sily ani ochoty nic robi
pomozcie mi
jestem z Wroclawia