aleksander55
05.05.08, 16:53
Witam,
Mam taki oto problem.
Moja malzonka wyjechala do swojej matki tlumaczac to tym, ze jest zmeczona
opieka nad naszym 3 miesiecznym dzieckiem oraz tym, ze nasze dziecko bedzie
tam mialo lepsze warunki do spacerowania. Wyjazd mial trwac 2 tygodnie jednak
okazalo sie, ze chce tam zostac dluzej - jak dla mnie zbyt dlugo. (altualnie
1/3 zycia nasze dziecko spedzilo bez kontaktu ze mna). Malzonka tlumaczy swoja
decyzje tym, ze nie jest ze mne szczesliwa.
Nie znam sie na tym ale wg. mnie mozliwe, ze (?) 'przeniosla' cala swoja
frustracje zwiazana z nie realizowaniem sie w zyciu zawodowym oraz faktem, ze
aktualnie musi sie opiekowac dzieckiem (dosyc duzo pracy).
Czy jest to mozliwe i jesli tak to co mam zrobic w tej sytuacji?
A.