Dodaj do ulubionych

zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarzem

06.05.08, 13:51
nocnych rozmów w sypialni przy winie,intelektualnych wzruszeń,dyskus-
ji aż po świt o problemach współczesnego świata,i zaczaiłam się na
takiego pod redakcją,a potem poszłam za nim do kawiarni,gdzie spot-
kał się z kolegami,a ja siedząc przy sąsiednim stoliku wznosiłam się
intelektualnie w marzeniach.
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 06.05.08, 13:54
      W tej twojej wiosze nie ma żadnych kawiarni, ani dziennikarzy!
      Jest tylko psychiatryk.
      Zgłoś się tam szybko!
    • malawinka Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 06.05.08, 13:55
      aż nagle dotarła do mnie brutalnie treść ich rozmowy,wyrywając mnie
      z marzeń,banał,wulgaryzmy i dyskusja o układach i pod kogo pisać i
      z kim gadać,a gdzie może być poparcie,wybiegłam w szoku,aż do tej po
      ry nie mogę się otrząsnąć.
      Co za dwulicowość i obłuda,hipokryzja i cwaniactwo,ah,ah.
      Kto mnie pocieszy,plizzz
      • malawinka Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 06.05.08, 14:00
        czy taka kara za marzenia o świecie,sławie,kontaktach z wielkimi
        ludżmi i ocieranie się o wyżyny intelelktualne spotyka tylko mnie ?
        ah,pocieszcie mnie ,pliiizzzz
        • shangri.la Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 06.05.08, 14:04
          Karę wymierzy ci sąd. Cierpliwości, oni działają wolno ale niezykle skutecznie:)
          A propos, dzięki za bilingi od a36 i wampira, hih
        • malawinka Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 06.05.08, 14:14
          no dobrze,skoro mnie nie pocieszacie,co wcale,ale to wcale mnie nie
          zdziwiło,to pocieszyłam się sama,znalazłam następnego pismaka,który
          przynajmniej zachowywał pozory,ale jak się okazało tylko na trzeżwo
          bo gdy siedząc na podłodze w kręgu świec opróżnialiśmy pół litra roz
          mawiając o misji słowa,to słowa przybrały kształt bełkotu,grafomowy,
          i ujawniło się jego całe brudne wnętrze,skrywane żądze,hi,hi
          • shangri.la Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 06.05.08, 14:20
            Wątpię czy w psychitryku można pić alkohol i palić świece;)
            A "brudne wnętrze" to twoje, bo trzeba być wyjątkowo podłą kobietą, aby dać sie
            namówić na to, co zrobiłaś.
            No cóż, może ci chociaż wystrczy na adwokata...?;)
          • malawinka Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 06.05.08, 14:25
            ale czy jego brudne żądze mogą nasycić mój głód ?
            • malawinka Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 06.05.08, 14:32
              macie jakieś doświadczenia seksualne ? tylko nie takie z meliny
    • facettt akurat 06.05.08, 14:54
      tez jestem pismakiem, lecz ostatnia rzecz, jakiej pragne
      - w kontakcie z piekna kobieta - to dyskutowac o kondycji moralnej
      i intelektualnej tego Swiata, a takze o moich mekach i moralnych
      rozterkach przy opisywaniu tejze kondycji :)

      Jezeli jestes jednak Piekna Wnetrzem, a Cialem tylko przy slabej
      poswiacie ksiezyca,
      to taki intelektualny wieczor, przy paru butelkach wina,
      az po swit - moge Ci kiedys sprezentowac...

      PS. To Wino Ty stawiasz :)
      • malawinka Re: akurat 06.05.08, 15:00
        no wieszsz.. ,jeżeli piszesz w dziale sportowym,a twoją ulubioną
        dziedziną jest boks,to ja dziękuję bardzo.A ponadto,to nie pijam
        w krzakach na Pradze,tylko w eleganckim hotelu nieopodal.
        • facettt Re: akurat 06.05.08, 15:47
          malawinka napisała:

          > no wieszsz.. , jeżeli piszesz w dziale sportowym

          - Nie, nie pisuje w dziale sportowym.
          Ani tez w kobiecym. .


          A ponandto tylko w eleganckim hotelu nieopodal.

          - to juz lepiej :)
          Przypominam jednak nieskromnie, ze nikt tu "krzakow nad Wisla"
          nie sugerowal, zgoda? Jednakze - jesli koniecznie chcesz juz
          rozmawiac o kondycji intelektualnej tego swiata (raczej marnej -
          przeciez), to elegancki hotel nie jest do takiej rozmowy
          - z moralnego punktu widzenia - dobrym miejscem.

          Sugeruje raczej restauracje/kawiarnie o dorym, przyzwoitym
          standardzie w Zamku Ujazdowskim z perspektywicznym, dajacym
          do myslenia widokiem na Kanal Piaseczynski.
          • malawinka Re: akurat 06.05.08, 16:03
            widok z zamku na kanał ? brzmi to perspektywicznie i wzniośle,ale
            są tam jakieś krzaki jednak,a ja preferuję zabudowę bezkrzakową,może
            Sheraton ?
            • facettt Re: akurat 06.05.08, 16:12
              Nie tylko w trosce o Twoja kieszen - zmuszony jestem tej propozycji
              nie przyjac. Jako osoba o pogladach na lewo od centrum - czuje sie
              zle w przybytkach wyuzdanego kapitalizmu i nie bywam tam, gdy nie
              musze. Zaproponuj jakas inna forme - bardziej odpowiednia do
              oczekiwanej przez Ciebie tresci.
              • malawinka Re: akurat 06.05.08, 16:17
                ależ ja lubię pławić się w luksusie,intelektualnym również,a tu spo
                tykam banał przyziemny,mysl pełzającą,żadnej ulotności i wznosłości
                a gdzież ją można znalezć,jak nie wsród intelektualistów-pismaków ?
                czy powinnam zainteresować się pisarzami ? alkoholikami ?
                • facettt Re: akurat 06.05.08, 16:22
                  coz... luksus duchowy, intelektualny, niekoniecznie na 100 % koreluje
                  z luksusem materialnym (co nie znaczy, ze jestem przeciwnikiem tego
                  drugiego). Rozumiem jednak, ze interesuje Cie i pociaga tylko
                  polaczenie jednego z drugim. W takim razie nie jestem tu pozadanym
                  przez Ciebie partnerem do rozmowy.
        • shangri.la Re: akurat 06.05.08, 15:56
          W krzakach nad Wisłą i na okolicznych śmietnikach pija tylko nijaka zeppelia.
          Mam gdzieś nawet jej fotkę z meliniarskiej imprezy , którą mi kiedyś przysłała.
          • fantastic-lula Co wy tak z ta Warszawa... 06.05.08, 16:00
            Warszawa jest brudna i powietrze jest w niej bardzo zanieczyszczone
            co ma niebagatelny wplyw na samopoczucie/wyglad pismakow i malawin

            Umowcie sie w jakiejs przyjemniejszej scenerii
            ;D
            • facettt Re: Co wy tak z ta Warszawa... 06.05.08, 16:05
              Spragnione itelektualnych wrazen Dziewcze nie zapodalo nam, skad
              pisze i czy liczy na kontakt z pismakami lokalnymi, czy tez tymi
              z prasy centralnej. A takze - czy jej Dusza targaja problemy calego
              swiata, czy tylko pojedynczego, zagubionego w nim czlowieka ?
              Czekamy na doprecyzowanie :)
              • malawinka Re: Co wy tak z ta Warszawa... 06.05.08, 16:07
                mną miotają aspiracje wielkie i wzniosłe
                • fantastic-lula Re: Co wy tak z ta Warszawa... 06.05.08, 16:08
                  malawina- nie smiem watpic nawet w twoje aspiracje
                  tym bardzie zostaw te krzaki i hotele warszawskie w spokoju
                  • malawinka Re: Co wy tak z ta Warszawa... 06.05.08, 16:11
                    ależ ja bywam w takich eleganckich hotelach
                    • fantastic-lula Re: Co wy tak z ta Warszawa... 06.05.08, 16:14
                      malawina- ja tam prosta jestem dziewczyna ( i nie z Warszawy)
                      w hotelach warszawskich bylam moze trzech
                      ale szczerze mowiac
                      nic mnie w nich nie zachwycilo szcegolnie
                      widoki tym bardziej
                      ;)
                      • facettt Otoz to... 06.05.08, 16:29
                        Widze wlasnie skromna dziewczyne z prowincji, ktora blichtr
                        eleganckich hoteli, podobnie jak i mnie, nie pociaga.

                        Czy rowniez, jak i autorke watku - pociagaja Cie tylko intelektualne
                        szalestwa - w oderwaniu od glebokiego spojrzenia w oczy i zwiazanych
                        z tym pragnien?

                        Pozadam kilku skromnych slow wyjasnienia.
                        Niestety, od razu na nie nie odpowiem.
                        Musze cos terminowego (gdzie indziej) naskrobac :)))
                        • fantastic-lula Re: Otoz to... 06.05.08, 16:54
                          Otoz to, w rzeczy samej
                          jestem chodzaca skromnoscia
                          blichtr mnie nie pociaga
                          uciekam od tego typu klimatow

                          :)


                          chociaz

                          mam to 'cos' w sobie/ w spojrzeniu tez
                          dlatego
                          lubie patrzec w oczy, swidrowac wzrokiem

                          ale
                          jestem koneserka
                          ;D


                          • firenziano Efekt "Czarnej Dziury" 07.05.08, 08:35
                            fantastic-lula napisała:

                            > mam to 'cos' w sobie/ w spojrzeniu tez


                            przeczuwam, ze...
                            glebia tego spojrzenia stalaby sie nieograniczona
                            wielkie problemy wielkiego swiata zmalalyby, skarlaly
                            az w koncu zniknelyby w tej glebi, jak w czarnej dziurze
                            dialog werbalny tez by zaniknal
                            (moze przetransformowalby sie w niewerbalny?)
                            i zapadlo milczenie
                            a ocalale resztki rzeczywistosci
                            przybralyby forme czerwonych promieni slonca,
                            czerwonych - gdyz odbitych od kieliszkow z vinem :)
                            • fantastic-lula Re: Efekt "Czarnej Dziury" 07.05.08, 08:41
                              Dobrze przeczuwasz

                              tyle, ze ta glebia nie obdarzam kazdego
                              czasem omiatam nonszalancko
                              trzepocze rzesami nawet
                              ale to nie to

                              a bywa i tak, ze
                              czarowne me spojrzenie
                              wciaga niebezpiecznie
                              i nie ma juz odwrotu...



                              • firenziano Re: Efekt "Czarnej Dziury" 07.05.08, 08:44
                                fantastic-lula napisała:
                                > i nie ma juz odwrotu...

                                nie znajduje (wlasciwej) odpowiedzi...
                                pa.
                                • fantastic-lula Re: Efekt "Czarnej Dziury" 07.05.08, 08:51
                                  nie znajdujesz bo
                                  nigdy nie spojrzales mi w oczy :)

                                  pa
                                  • malawinka Re: Efekt "Czarnej Dziury" 07.05.08, 09:03
                                    oczy nie mają głębi,tylko butelka ma,intelektualiści,też pismaki ?
                                    • fantastic-lula oczy maja glebie 07.05.08, 09:08
                                      malawino, maja, maja
                                      nawet twoje moga miec

                                      ;D
                                      • malawinka Re: oczy maja glebie 07.05.08, 09:11
                                        ah,kobiety-pismaki nie interesują mnie
                                        • fantastic-lula Re: oczy maja glebie 07.05.08, 09:20
                                          no i cale szczescie :)))
                                          • malawinka Re: oczy maja glebie 07.05.08, 10:19
                                            bo czy one potrafią dostarczyć mie wrażeń intelektualno-erotycznych?
                                            nie,nie i nie,estetycznych też nie
                                            • fantastic-lula Re: oczy maja glebie 07.05.08, 13:39
                                              malawino- nie pytaj co kobiety pismaki moga
                                              zrobic dla ciebie/jakich wrazen moga dostarczyc tobie

                                              pytaj sama siebie jakich wrazen estetyczno-intelektualno-erotycznych
                                              mozesz dostarczyc ty

                                              ;D
                                              • malawinka Re: oczy maja glebie 07.05.08, 13:50
                                                oh,na tym polega mój problem,że oczekuję,że inni wzniosą mnie na wy
                                                żyny intelektu i stąd moje poszukiwania i dążenia
                                  • firenziano oczi... 08.05.08, 11:25
                                    fantastic-lula napisała:
                                    > nigdy nie spojrzales mi w oczy

                                    formalnie - niby nie
                                    a przecie znam je i czuje te ich
                                    (s)wirujaca glebie :)

                                    co wiecej
                                    one sa we mnie
                                    gdy chce widziec cos inaczej i ciekawej
                                    spogladam przez nie na Swiat
                                    • fantastic-lula swirujaca glebia... 08.05.08, 12:51
                                      nie ma nic wspolnego z formalizmem (formalina tym bardziej),
                                      ktory to
                                      moim skromnym zdaniem,
                                      adekwatny nie jest, tu, na forum

                                      tak wiec swiruj i patrz
                                      obserwuj
                                      analizuj
                                      percepuj
                                      konotuj
                                      Swiat

                                      udostepniam Ci te mozliwosc
                                      z przyjemnoscia ;))

                                      p.s. a jednak szkoda, ze nie jestes niedzwiedziem
                                      • firenziano (s)wirujaca glebia... 08.05.08, 13:01
                                        fantastic-lula napisała:
                                        > udostepniam Ci te mozliwosc
                                        > z przyjemnoscia ;))

                                        - Dziekuje. Lecz viesz, ze to za malo, za malo...
                                        (ze sparafrazuje Norwida)
                                        >
                                        > p.s. a jednak szkoda, ze nie jestes niedzwiedziem

                                        - czemu Ci szkoda?
                                        Ja zaluje tylko brak Misia na klacie :)
                                        • firenziano PS... 08.05.08, 13:10
                                          Cos mi sie przypomnialo...
                                          chcialabys byc ovieczka, czy moze zwykla czarna owca?
                                          • fantastic-lula Re: PS... 08.05.08, 13:12
                                            za stara jestem na to aby oszukiwac siebie
                                            chocbym i chciala byc owieczka
                                            to w rzeczywistosci
                                            bylam i jestem czarna owca ;)
                                        • fantastic-lula Re: (s)wirujaca glebia... 08.05.08, 13:11
                                          moze masz racje...
                                          moze ta (s)wirujaca glebia
                                          sprawdza sie w charakterze niedzwiedzia?

                                          moze niepotrzebne nic wiecej?
                                          • firenziano Re: (s)wirujaca glebia... 08.05.08, 13:27
                                            fantastic-lula napisała:
                                            > sprawdza sie w charakterze niedzwiedzia?
                                            > moze niepotrzebne nic wiecej?

                                            Charakterowi niedzwiedzia (jak mniemam)
                                            zapewne nic wiecej niepotrzebne.
                                            Lecz samemu niedzwiedziowi 'to cos' (wiecej) jednak tak :)
                                            • fantastic-lula Re: (s)wirujaca glebia... 08.05.08, 13:39

                                              > Charakterowi niedzwiedzia (jak mniemam)
                                              > zapewne nic wiecej niepotrzebne.
                                              > Lecz samemu niedzwiedziowi 'to cos' (wiecej) jednak tak :)

                                              mozesz zatem byc niedzwiedziem z 'tym czyms' czyli moja pozyczona
                                              glebia
                                              gwarantuje, ze nie bedziesz sie mogl/a opedzic
                                              od owieczek
                                              a zreszta
                                              Ty to wszystko wiesz
                                              powiem wiecej
                                              praktykujesz ;)
                                              • firenziano Re: (s)wirujaca glebia... 08.05.08, 13:51
                                                fantastic-lula napisała:
                                                > a zreszta
                                                > Ty to wszystko wiesz
                                                > powiem wiecej
                                                > praktykujesz ;)


                                                A Ty to viesz, ze od czasu, gdy dostrzeglem Twoje oczi,
                                                to praktykuje (z tamtymi ovieczkami) tylko virtualnie
                                                (zle nawyki wchodza w krew - niestety...)

                                                Natomiast w wymiarze realnym, rzeczywistym
                                                choc poki co, pozostajesz poza zasiegiem,
                                                jestes takze poza konkurencja.

                                                Sam pytam sie siebie codziennie
                                                - i co (w zwiazku z nia) dalej?

                                                • fantastic-lula day by day, step by step... 08.05.08, 16:44
                                                  ile to juz lat?

                                                  masz jakis pomysl?

                                                  • firenziano si - day by day, step by step... 08.05.08, 17:02
                                                    fantastic-lula napisała:

                                                    > ile to juz lat?

                                                    - Wlasnie.
                                                    Zdaje sie, hiba Niezadlugo joosz mozemy swietowac jakas ladna
                                                    rocznice?
                                                    >
                                                    > masz jakis pomysl?

                                                    - problem w tym, ze nie, chociaz pracowalem jakis czas
                                                    nad jego rozwiazamiem... Nieudanie, niestety...
                                                    (ale nie trace nadziei...)
                                                    Mysle jednak, ze warto by sie w koncu spotkac i porozmawiac ?
                                                    W koncu - ilez mozna krecic sie w tym samym kolku,
                                                    lub - jak wolisz - tanczyc hoholi taniec na tej samej lace?

                                                    Moze chociaz rytm tanca - lub laczke
                                                    - da sie (dzieki "wizji lokalnej") zmienic?

                                                    pa.
                                                    musze znickac.

                                                  • fantastic-lula Re: si - day by day, step by step... 09.05.08, 08:04

                                                    >
                                                    > - Wlasnie.
                                                    > Zdaje sie, hiba Niezadlugo joosz mozemy swietowac jakas ladna
                                                    > rocznice?





                                                    rocznice zapoznania czy spotkania?



                                                    > W koncu - ilez mozna krecic sie w tym samym kolku,

                                                    mozna, ale to brak szacunku dla czasu
                                                    dla matematyki,
                                                    dla liczb,
                                                    ktore to
                                                    sprawily, ze akurat te dwie osoby sie spotkaly

                                                    ;)


                                                  • firenziano Re: si - day by day, step by step... 09.05.08, 13:12
                                                    fantastic-lula napisała:
                                                    > mozna, ale to brak szacunku dla czasu

                                                    - milo to czytac...
                                                    ten nie stoi w miejscu (a szkoda)
                                                    czy zmienily sie jakies fakty, czy jedynie optyka?
                                                  • fantastic-lula Re: si - day by day, step by step... 09.05.08, 13:53
                                                    fakty i optyka pozostaja w sprzezeniu zwrotnym...
                                                  • firenziano Re: si - day by day, step by step... 09.05.08, 14:00
                                                    Wiem. Wybacz, nie bede tego juz wiecej (publicznie) drazyl, jednak
                                                    spytam ponownie raz jeszcze: fakty wplynely na optyke, czy optyka
                                                    na fakty?

                                                    2. Czy wrocimy do rozmow na "b" ?
                                                  • fantastic-lula Re: si - day by day, step by step... 09.05.08, 14:36
                                                    istnieje wplyw obustronny

                                                    2. nie wiem, potrzebuje tlenu
                                                  • firenziano Re: si - day by day, step by step... 09.05.08, 14:48
                                                    fantastic-lula napisała:
                                                    potrzebuje tlenu

                                                    sluze :)))
                                                    www.dami.pl/~chemia/cwiczenia/grafik/tlen.jpg
                                                    PS. Nigdzie Cie na sile nie "wpycham"
                                                    Ale wpadaj tam, kiedy tylko zechcesz
                                                    zawsze bedziesz z radoscia oczekiwana.

                                                    pa.
                                                    musze znickac.
                                                  • fantastic-lula more oxygen 09.05.08, 15:01
                                                    a to co mi tu wysylasz, to za malo
                                                    potrzebuje wiecej tlenu
                                                    jak go bede miala dosc to i chetnie
                                                    napisze raz po raz na 'b'

                                                    a w ogole to sie nie wydurniaj, bo taki a stary a glupi
                                                    ;)
                                                  • fantastic-lula Re: more oxygen 09.05.08, 15:02
                                                    *taki stary a glupi oczywiscie
                                                  • maly.jasio Re: more oxygen 09.05.08, 15:07
                                                    byc mlodym i glupim to kazdy potrafi :)
                                                    www.amnch.ie/kids/What%20We%20Use/Oxygen.jpg
                                                    pa.
                                                  • fantastic-lula oj Jachu, Jachu 09.05.08, 15:10

                                                    ;)
                                                    buzka
                                                  • malawinka Re: oj Jachu, Jachu 09.05.08, 15:27
                                                    czyżbyście już baraszkowali w przydrożnych krzakach popijając z fla
                                                    szki ?
                                                  • maly.jasio Re: oj Jachu, Jachu 09.05.08, 20:11
                                                    malawinka napisała:

                                                    czyżbyście już baraszkowali w przydrożnych krzakach popijając
                                                    z flaszki ?

                                                    ja to chetnie, nie wiem jednak jak Lula
                                                    chcesz dolaczyc?
                                                    nie widze przeszkod :)

                                                  • malawinka Re: oj Jachu, Jachu 09.05.08, 22:30
                                                    już ciemno i póżno,i nie te okolice
                                                  • maly.jasio male.winko z mala.winka :) 10.05.08, 13:27
                                                    Ale dzis mamy znowu piekny dzien i male.winko w plenerze nikomu
                                                    nie zaszkodzi :)
                                                    Co najwyzej pozostanie Ci po nim mala.winka, ze sukienka troche
                                                    potargana :)
                                                  • firenziano no wlasnie, co " w ogole"? 14.05.08, 13:39
                                                    fantastic-lula napisała:
                                                    > a w ogole to

                                                    no wlasnie, co " w ogole"?
                                                    I jak z tym tlenem?
                                                    Podobno nadchodzi arktyczna , morska cyrkulacja
                                                    z duza iloscia swiezego powietrza?
                                                  • mona.blue Re: no wlasnie, co " w ogole"? 14.05.08, 13:47
                                                    No i jak tam, dogadaliście się już co do spotkania?
                                                  • tugenna od ogolu do szczegolu czy odwrotnie? 14.05.08, 20:24
                                                    To tutaj ktos sie spotyka realnie, rozumiem
                                                  • firenziano od pragnienia do spotkania 14.05.08, 21:29
                                                    dobrze rozumiesz.
                                                    na tym polega Zycie.
                                                  • klara.barcelo postman's knocking on the door 11.05.08, 00:02
                • facettt A jeszcze kokretniej ?... 06.05.08, 16:17
                  malawinka napisała:

                  > mną miotają aspiracje wielkie i wzniosłe

                  To dalej zbyt ogolnie. Wielkie i wzniosle moze byc zarowno cos,
                  co dotyczy nas wszystkich, czy tez duzych grup ludzkich, jak i cos,
                  co dotyczy pojedynczo kazdego, lub chocby tylko nielicznych z nas.

                  Ktora wielkosc Cie bardziej pociaga?
                  ta ogolno-ludzka, czy raczej ta induwidualna?

                  Musze sie jakos przygotowac :)

                  • malawinka Re: A jeszcze kokretniej ?... 06.05.08, 16:21
                    oh,temat dowolny,ale czy zrekompensuje inne walory pismaka ?
                    może kryje się za tym obleśne,grube ciało i siorbanie herbaty ?
                    • shangri.la Re: A jeszcze kokretniej ?... 06.05.08, 16:24
                      "Obleśne, grube" cielsko znajdziesz z kolei w Krakowie pod nickiem a36, twoja
                      serdeczna kumpelka, która cie tak załatwiła w prokuraturze;)))
                    • fantastic-lula malawina pamietaj 06.05.08, 16:27
                      czymze jest powietrze w rurach, a nawet troche g**** we wlosach
                      wobec milych wspomnien :)


                      mysle, ze chyba mu wybaczysz to siorbanie, grube cialo czy zapchany
                      nos

                      powodzenia
                      • shangri.la Re: malawina pamietaj 06.05.08, 16:31
                        łap każdą okazję, bo niedługo dołączysz do "obleśnej, grubej" kumpelki....w
                        celi, hih
                  • fantastic-lula Re: A jeszcze kokretniej ?... 06.05.08, 16:24
                    facettt ma racje, sluchaj go malawina
                    on musi sie przygotowac
                    koniecznie!!!
              • fantastic-lula Re: Co wy tak z ta Warszawa... 06.05.08, 16:07
                Ach! to w takim razie nie bylo rozmowy
                ;D
            • shangri.la Re: Co wy tak z ta Warszawa... 06.05.08, 16:10
              Malawina ma mnóstwo powietrza i swojskich zapachów tam, gdzie mieszka, ale nie
              zawsze pozwalają jej otwierać okno.
    • malawinka Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 06.05.08, 17:15
      podnieśliście mnie na duchu
      • shangri.la Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 06.05.08, 17:17
        malawinka napisała:

        > podnieśliście mnie na duchu

        na mnie pod tym względem zawsze możesz liczyć;)
        podeślę ci nawet paczkę ze słodyczami na święta, uhm
        • shangri.la Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 06.05.08, 17:27
          Rozmyśliłam się, słodycze odpadają, bo psycho-loszka tak się roztyje, że nawet
          ślepy wampir zwymiotuje, błeeeeeee
    • kimmie_baby Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 09.05.08, 22:51
      szwędasz się po kawiarniach, szpiegujesz jakiegoś faceta i co?
      • malawinka Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 10.05.08, 15:39
        o tak,robię czasem takie rzeczy
    • kimmie_baby Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 10.05.08, 14:59
      tylko dwie rzeczy mozna robic w sypialni albo siem spi albo siem
      robi cos innego
      • maly.jasio no nie (tylko) :) 10.05.08, 18:36
        ja tam mam (w tejze sypialni) - TV na scianie :)
    • kasia-katarzyna A co jeśli 10.05.08, 20:41
      ten dziennikarz nie był dziennikarzem, tylko np. zwykłym cieciem? ;)
    • kimmie_baby Re: zapragnęłam bliskiego kontaktu z dziennikarze 11.05.08, 08:26
      ale on jest chyba zajęty i światło mu się obok kuchni pali i taki
      stary napewno
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka