Dodaj do ulubionych

potrzebuje wsparcia

12.06.08, 11:15
Witam jestem nowa na forum i mam problem z którym chciałabym sie
podzielić i moze znajdzie sie ktoś kto mnie wysłucha.
Jestem DDA.Mam 28 lat mieszkam z chłopakiem wuychowuje 8 miesięczną
córeczkę. Po śmierci mojego ojca (alkoholowa choroba wątroby)moja
matka, również alkoholiczka zamieszkała z nami poniewaz znajdowała
sie bez środków do życia. Naturalnie postawiłam jeden warunek:ZERO
ALKOHOLU w naszym domu, kategoryczny zakaz picia. sielanka skończyła
sie po miesiącu gdy przyłapałam moją matkę na piciu. wtedy po raz
pierwszy kazałam opuścić jej mieszkanie.Jeszcze tego samego dnia
dręczona wyrzutami sumienia pozwoliłam jej zostać.Potem sytuacja
znów sie powtórzyła z ta różnicą że znalazłam ją poobijaną(po
upadku) za trzecim razem dostała warunek od mojego chłopaka...
gdy po raz czwarty sytuacja sie powtórzyła nie czekałam na nic tylko
ruszyłam do AA.odbyłam rozmowe z terapeutką która uświadomiła mi ze
pozwolenie na powrót to nic innego jak przyzwolenie jej picia.
Po powrocie do domu postawiłam jej warunek: leczenie lub wyprowadzka.
naturalnie wybrała to drugie... I tu zaczyna sie koszmar od trzech
dni nie ma jej w domu nie wiem gdzie przebywa choć otrzymuje sygnały
od znajomych ze kręci wsie wokół sklepów monopolowych, nie szukam
jej bo nie moge chociaż bardzo bym chciała wiem że to reguła twardej
ale mądrej miłości . Ale mam straszne wyrzuty sumienia nie moge jeść
bo myśle że ona też cały czas nic nie jadła nie moge zasnąć wiedząc
ze ona pewnie koczuje gdzieś w parku wychodząc z domu szukam jej
wzrokiem... to jakaś obsesja! Może wśród was znajsdzie sie ktoś kto
przeszedł przez podobne piekło i pomoże mi to przetrwać bo czuje sie
strasznie jak wyrodna córka!!! ede wdzięczna za jakąkolwiek odpowież
Obserwuj wątek
    • kurczak1 Re: potrzebuje wsparcia 12.06.08, 11:58
      Witaj, napisz na forum uzależnmienia, tam predzej znajdziesz takich
      ludzi. Ja przeszłam przez podobne sytuacje, ale nie z matką. Wiem że
      w przypadku rodziców czy dzieic sprawa jest trudniejsza niż w
      przypadku meża. tak czy tak szukj dla siebie wsparcia. To co teraz
      czujesz - poczucie winy- nie jest uzasadnione. Uwierz mi, sioedze w
      tym juz dosc długo. Był miedzy wami układ, a ona go nie dotrzymała.
      ZPo prostu chjronisz swój dom i swoje zycie (chodzi wszak też o Twoj
      zwiazek). Koniecznie czytaj cos na ten temat. Polecam Melodie
      Bettie "Koneic współuzależnienia" wyd. Media Rodzina. I jelsi
      mieszkasz w wiekszym mieście znajdz dla siebie grupe DDA, a jesli w
      mniejszym grupę terapeutyczna. Powinny być przy MOPSie albo w
      poradni uzależnień. Uwierz mi - bez wsparcia ulegniesz. Ewentualnie
      poszukaj jakiejś kobitki z Al- anon lub trzezwiejącego alkoholika z
      dłuższym stazem i kontaktuj siez nimi ilekroć najda cie
      watpliwosci. Nie słuchaj nikogo kto m ówi że to przeciez matka...To
      bzdety. Ona wybrała Wódę zamiast córki. Powodzenia. W razie czego
      pisz na priw
      • podeptana Re: potrzebuje wsparcia 12.06.08, 12:28
        dzięki twoje słowa dodają otuchy... xczęsto słyszę ze to przecież
        matka ale ja wiem że moja cóka nie musi oglądać pijanej babci ma
        prawo do normalnego domu. żaczęłam uczęszczac na terapie do
        tutejszego ośrodka niestety spotkania są raz w tygodniu poza tym nie
        zawsze moge wyjść a internet w domu to doskonała okazja aby
        poszukać wsparcia. Dziękuję ci raz jeszcze
        • kurczak1 Re: potrzebuje wsparcia 12.06.08, 14:17
          Ważne jest żebyś poznała ludzi i miała ich pod reką. Wiem że to
          wymaga czasu, ale zwłaszcza teraz są Ci potrzebni. Jeśli mozesz
          wyjśc poza ramy terapii ze znajomosciami to bardzo dobrze. Twojej
          mamie jest z pewnością wstyd i teraz woli sie Tobie nie pokazywać,
          ale przyjdzie taki dzień, w którym pojawi się albo sie gdzieś
          spotkacie: wtedy musisz miec duzo siły. Nie obrazaj sie na nią,
          mozesz okazac jej swoj lek o nią i powiedzieć ze sie martwisz, ale
          musiasz byc stanowcza. Jak już wszystkie argumenty upadna to starczy
          Ci bezpieczenstwo dziecka. Pijak krzywdzi nieświadomie, np. zostawia
          właczony czajnik i zasypia. Trzymaj się. Badz dzielna. Moze jej nie
          pomozesz, ale mozesz pomoc sobie i swojej rodzinie.

          Aha, w moim przypadku- wspominam co było kilka lat temu z usmiechem.
          Poradziłam sobie. Najdziwniejsze to że on niedawno tez przestał pic,
          na co nie liczyłam. I nawet chyba ma dla mnie szacunek.
    • konto_online Re: potrzebuje wsparcia 12.06.08, 14:43
      myślę, że coś tam morzesz zrobić; możesz ją znaleźć, nakarmić i
      odwieźć do jej domu, skoro jest pijana; możesz ja dopingowac
      spotkaniem z wnuczką jak będzie trzeźwa i wypachniona...
      czy to jej pomoże? wątpię - ale Ty będziesz miała lżejsze sny
      • podeptana Re: potrzebuje wsparcia 12.06.08, 15:27
        nawet nie wiesz jak bardzo bym tego chciała ale właśnie tego mi nie
        wolno robić. Musze ją nauczyć ponosić konsekwencje jej czynów, a nie
        pomagać jej w piciu. A co do mieszkania to ona mieszkała u nas,
        dlatego to wszystko. Pozostaje mi czekać ze stanie w drzwiach i
        powie mi : "tak chce sie leczyć" i to jest właśnie najgorsze , to
        czekanie i to ze niewiem czy to wogóle nastąpi...
        Poza tym jestem w trakcie załatwienia sądowego nakazu leczenia ale
        to potrwa. Cholernie sie boje żeby nic sie jej nie stało. tak bardzo
        sie boje....
        • konto_online Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 00:31
          > nawet nie wiesz jak bardzo bym tego chciała ale właśnie tego mi
          nie wolno robić. Musze ją nauczyć ponosić konsekwencje jej czynów, a
          nie pomagać jej w piciu.

          "nie wolno", "muszę" - tak Ci pewnie poradzili w poradni; szkoda
          tylko, że sami mają takie marne wyniki
          "bardzo bym tego chciała" - intuicja czasem się nie myli


          > Pozostaje mi czekać ze stanie w drzwiach i
          > powie mi : "tak chce sie leczyć"

          nie ma leczyć, tak naprawdę to jest tylko detoks plus jakaś niby-
          psychoterapia; potem powrót do reala, środowiska i jazda od nowa


          > Cholernie sie boje żeby nic sie jej nie stało. tak bardzo
          > sie boje....

          a ludzie powiedzą - co za córka, nie zajęła się matką ...
          • alicjasz0 Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 00:54
            Temat znam z autopsji, więc wiem co mówię. Nie daj sobie wmówić, że
            jesteś zobowiązana przejąć odpowiedzialność za życie matki.
            Najlepsze, co możesz dla niej zrobić, to nie ułatwiać jej picia.
            Każde pójście jej na ustępstwo, holowanie jej do domu, karmienie,
            to otwarte drzwi do trwania uzależnienia. Wiem jak trudno stać z
            boku i patrzeć jak kochany człowiek się stacza, ale uwierz mi, to
            najlepsze co możesz zrobić dla niej i dla siebie. Życzę ci odwagi
            do wytrwania w postanowieniu i współczuję bólu jaki teraz
            przeżywasz.
          • alicjasz0 Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 01:09
            konto_online napisał:

            > "nie wolno", "muszę" - tak Ci pewnie poradzili w poradni; szkoda
            > tylko, że sami mają takie marne wyniki

            Rozumiem, że na forum każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie, ale
            dobrze jest czasami pomyśleć i wziąć odpowiedzialność za to co się
            mówi. Jeżeli ktoś nie zetknął się z jakimś problemem, to nie
            powinien się wymądrzać, bo to, że mu się wydaje nie oznacza, że
            jest tak jak myśli. konto_online, całkiem niepotrzebnie utrudnia
            autorce wątku i tak obiektywnie trudną sytuację a po tym co pisze
            widać, że nie ma pojęcia o problemie.

            > "bardzo bym tego chciała" - intuicja czasem się nie myli

            Owszem myli się często,gdy kierują nami trudne emocje.

            > > Pozostaje mi czekać ze stanie w drzwiach i
            > > powie mi : "tak chce sie leczyć"
            > nie ma leczyć, tak naprawdę to jest tylko detoks plus jakaś niby-
            > psychoterapia; potem powrót do reala, środowiska i jazda od nowa

            > > Cholernie sie boje żeby nic sie jej nie stało. tak bardzo
            > > sie boje....

            > a ludzie powiedzą - co za córka, nie zajęła się matką ...

            A kogo obchodzą sądy głupich ludzi.Poza tym to wpędzanie w poczucie
            winy jest krótko mówiąc wredne.
            • konto_online Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 09:54

              > Rozumiem, że na forum każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie, ale
              > dobrze jest czasami pomyśleć i wziąć odpowiedzialność za to co się
              > mówi.

              czasami myślę

              > Jeżeli ktoś nie zetknął się z jakimś problemem, to nie
              > powinien się wymądrzać, bo to, że mu się wydaje nie oznacza, że
              > jest tak jak myśli.

              proszę się nie wymądrzac na temat moich zetknięć z problemami


              > konto_online, całkiem niepotrzebnie utrudnia
              > autorce wątku i tak obiektywnie trudną sytuację

              proszę się nie wypowiadac za autorkę wątku


              > a po tym co pisze
              > widać, że nie ma pojęcia o problemie.

              po tym co piszesz widac, że nie masz pojęcia o empatii



              > A kogo obchodzą sądy głupich ludzi.


              no właśnie, po co ja w ogóle odpowiadam na ten durny, zaczepliwy
              post?





        • leda16 Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 20:53
          właśnie tego mi nie
          > wolno robić.


          Ooo pannico, gdyby matka poszła na policję i poskarżyła się, że wyrzuciłaś ją za drzwi, od prokuratora dowiedziałabyś się, co Ci wolno a co nie. Twoja córka nie musi patrzeć na pijaną babcię, ale Ty MUSISZ swoją matkę ALIMENTOWAĆ, skoro jest bez środków do życia.


          Musze ją nauczyć


          Starszego człowieka już niczego nie nauczysz, zwłaszcza nie oduczysz alkoholiczki pić tym, że wywalisz ją z domu. Mama jak widać, ma jeszcze sporo godności i honoru, że cichutko zamknęła drzwi z drugiej strony i woli u obcych żebrać o trochę chleba i gorzały zamiast u własnej córki.



          Poza tym jestem w trakcie załatwienia sądowego nakazu leczenia ale
          > to potrwa.



          3 miesiące leczenia nie wyprowadzi jej z uzależnienia, jeśli sama nie będzie chciała. Ona pewnie nie chce, bo po co? Żeby zadowolić Twojego "chłopaka"? Matka Agaty Passent - Agnieszka Osiecka - była alkoholiczką i... cudownym człowiekiem, szanowanym przez mnóstwo ludzi.



          Cholernie sie boje żeby nic sie jej nie stało. tak bardzo
          > sie boje....


          To na co czekasz? Zgłoś jej zaginięcie na policję. Jak już mamę znajdą - przeproś i pozwól jej żyć tak, jak Ona chce zamiast tak, jak chce Twój "chłopak". Swoje zobowiązania wobec Ciebie wypełniła. Wobec Twojego chłopaka nie ma żadnych zobowiązań.

          • kurczak1 Re: potrzebuje wsparcia 19.06.08, 11:33
            Leczenie trwa 1,5 do 2 miesiecy a potem całe życie. Zabieranie
            komfortu picia to pomaganie. Nie pozwolić sobie zrobić krzywdy to
            dbanie o siebie. Alkoholik potrafi postawić wodę na gaz i pójsć
            spac, przyprowadzić do domu byle kogo, zasnac z papierosem na
            fotelu, budzoi c calty dom o 1 w nocy. Alkoholoikowi jest wszystko
            jedno kto go szanuje skoro on sam siebie nie znosi.
            I skad wiesz jak spełniła swoje zobowiazania wobec podeptanej? Zyłaś
            kiedyś w domuy z alkoholikiem? To nie podeptana wybrała. To matka
            wybrała wódke
    • spinline Re: To wielak tragedia 12.06.08, 21:25
      Durny psycholog jeszcze jeden, ktory doprowadza do tragedii
      rodziny!!
      Nie mysl o swoich wygodach a pomysl ze matce potzrebna jest pomoc,
      konkretna.
      Uwazam,ze zle zrobilas wyrzucajac ja na bruk. Choc wyobrazam sobie
      jakim nieszczesciem jest ktos taki w domu.
      Nie wyrzucaj jej, a odszukaj. Alkoholizm to bardzo ciezka choroba i
      matce potrzebna opieka w szpitalu na odwykowce.

      Szukaj pomocy w sluzbie zdrowia, moze tam ktos wam pomoze.
      • olegk Re: To wielak tragedia 12.06.08, 23:04
        Hihi, czego chcesz nie wiedzeć, widząc problemu w zachowaniu matki? Nawet nie wiesz jak bardzo jesteś współuzależniona. Ciesz się, że jest matka, bo gdy jej zabraknie wymusisz takie same zachowania u faceta i dziecka.... i napiszesz na forum po pomoc, dlaczego oni tak postepują. Ta terapeutka była cienka, bo pomocy potrzebujesz Ty i Twoje dziecko.
      • podeptana Re: To wielak tragedia 13.06.08, 09:58
        Spinline to nie psycholog doprowadził do tragedii w mojej rodzinie
        tylko alkohol a tragedia trwa od lat a nie od momentu mojej rozmowy.
        ą największą tragedią będzie jeśli przeniosę to na moją obecną
        rodzinę bo wtedy nigdy nie wydostanę sie z zaklętego kręgu a moja
        córka ocknie sie w wieku 28 lat i powie: "mamo dlaczego tak??" i
        moze sama bedzie musiała poszukać kogoś kto pokaże jej droge bo
        będzie dzieckiem dorosłego dziecka alkoholika o ile takie pojęcie
        istnieje...
        • spinline Re:To jest takie typowe tlumaczenie 13.06.08, 10:30
          A jeszcze inne mowi tak: "Ty cholerna matko, ze ty zyjesz jeszcze,
          moze bys w koncu umarla ty paskudna alkoholiczko, bo nam wszystkim
          soba przeszkadzasz, nie miescimy sie w nasz piekny rodzinny model
          jakie nam spoleczenstwo narzuca razem z toba, to co? chcesz
          sznureczek, czy wolisz proszki?"

          Na jedno wychodzi, najlepiej zabic te matke od razu po co siebie i
          innych meczy.

          Matka chora na te chorobe - to jest ciagle twoja rodzina i bagaz
          zyciowy przed, ktorym nie uciekniesz.
          Stanie sie matce cos zlego to z poczucia winy nie wygrzebie cie
          nawet najlepszy dodupny psycholog.


          Nie pisze zeby stale mieszkac z matka, ale zeby matce pomoc w
          leczeniu, sa przeciez osrodki do tego specjalnie przeznaczone.
          Gdyby choc troche inteligencji w tobie bylo, a nie jakiegos durnego
          marudzenia o pier.dolonym DDA to juz dawno matce bys pomogla
          zamiast zaglebiac sie w pierdoly na ktorych sprytni psycholodzy
          zarabiaja pieniadze! Na twojje glupocie zarabiaja duze pieniadze,
          Czy ty o tym wiesz? czy udajesz ze nie wiesz?.

          Obudz sie kobieto, pomoz matce, a nie pie..mi sie zajmuj!
          • podeptana Re:To jest takie typowe tlumaczenie 13.06.08, 10:55
            Taa jak ty sie dobrze znasz na typach...Ta zgorzkniałość świadczy
            tylko o tym że sama sobie ze sobą nie radzisz gdybyś poświęciła
            chociaż troche czasu na te 'pierdoły' nie byłoby w tobie tyle
            jadu... wiesz co?? zal mi ciebie i mogłabym ci jeszcze duzo pisać
            ale to na tyle
            • spinline Re:To jest takie typowe tlumaczenie 13.06.08, 11:03
              To mi Ciebie zal:=))
              Ja sobie doskonale radze w zyciu. Ty nigdy tak nie bedziesz, wiec
              nie ma co dyskutowac.

              Zal mi ciebie, bo nie umiesz kochac.
              I to jest wielkie nieszczescie.
              • podeptana Re:To jest takie typowe tlumaczenie 13.06.08, 11:19
                Ok niech ci będzie najlepiej radzisz sobie w życiu najlepiej
                portafisz kochać... wogóle jesteś naj i zycze ci wszystkiego naj...
                na dalszej drodze szczerze i z całego serca
                • spinline Re:To jest takie typowe tlumaczenie 13.06.08, 11:33
                  Nie wkurzaj sie kobieto! napisalam bardzo ostro, aby obudzic
                  uczucia w tobie.

                  Matka to osoba bardzo chora potrzrebujaca wsparacia i pomocy.
                  NIE WYRZUCA SIE NA ULICE RODZONEJ MATKI!!!!
                  cO ZROBIONO Z TWOJA GLOWA?
                  Wyprali ci ja z mozgu zgrabnymi slowami psycholodzy?

                  Oni zle doradzaja ludziom. Psycholodzy to ludize z problemami, moze
                  czasami wiekszymi niz ty masz. W tym swiecie trzeba byc ostroznym,
                  komu powierza sie swoj los.

                  Obudz sie z tej psychologicznej papki i zacznij dzialac.

                  Problemy sa nam potrzebne one musza byc w zyciu, abysmy stali sie
                  silni i abysmy umieli dzialac!
                  Zabieraj sie dodzialania przeciez nie jestes kaleka.

                  I sprawe z matka zalatwiaj w CYWILIOZOWANY SPOSOB!
                  • dortis Re:To jest takie typowe tlumaczenie 13.06.08, 12:16
                    Trochę zbyt ostro traktujesz osobę,której i bez Twojej krytyki jest
                    wystarczająco ciężko i prosi tu o WSPARCIE.
                    • spinline Re:Nie pier...dol 13.06.08, 12:41
                      dortis napisała:

                      > Trochę zbyt ostro traktujesz osobę,której i bez Twojej krytyki
                      jest
                      > wystarczająco ciężko i prosi tu o WSPARCIE.
                      ......................

                      Oczywiscie ostro traktuje kobiete, ktora swoja chora matke wygonila
                      na bruk z domu!!!! To sie nazywa znieczulica!
                      Zamiast zapewnic pomoc medyczna matce, umiescic w osrodku
                      leczniczym, najlatwiej jest jak PSA wyrzucic z domu, bo jej sie cos
                      tam wydaje!
                      Szkoda ze kar nie ma dla takich ludzi jak WY, egoistow i samolobow.
                      TO jest taka potwornosc, ze sie w glowie nie miesci!
                      Piredol.nieci do kwadratu!
                      • podeptana Re:Nie pier...dol 13.06.08, 13:30
                        wiesz co?? Nigdy nie próbowałaś załatwić nikomu miejsca w takim
                        ośrodku . Niem wiesz ze na takie rzeczy czeba czasu , skierowań i
                        miliona innych rzeczy a przede wszystkimZGODY ALKOHOLIKA. zAPEWNIAM
                        CIE ŻE NIE wyrzuciłam mojej matki bo miałam na to taką ochotę!!Tylko
                        po to zeby zrozumiała ze jeśli nie podejmnie leczenia to straci
                        wszystko i bardzo bym cie prosiła zebyś tu nikiogo nie obrażała bo
                        nikt na coś takiego nie zasługuje!!
                        • konto_online Re:Nie pier...dol 13.06.08, 14:21
                          jest takie stare powiedzenie: jak na mnie pies naszczeka - nie
                          wchodzę w polemikę
                          • spinline Re:Nie pier...dol 13.06.08, 20:29
                            konto_online napisał:

                            > jest takie stare powiedzenie: jak na mnie pies naszczeka - nie
                            > wchodzę w polemikę
                            ..
                            Kolejna DUPA ONLINE. Pokazal cham kim jest!
                            • konto_online Re:Nie pier...dol 14.06.08, 00:21
                              leżeć, nie warczeć
                            • podeptana Re:Nie pier...dol 14.06.08, 08:46
                              mam pytanie: kto pije w twojej rodzinie?? I nie nazywaj chamem
                              nikogo bo jak narazie to głownie ty wyrzucasz chamskie posty na tym
                              forum obrazajac innych a nie masz do tego prawa!!
                        • spinline Re:Nie pier...dol 13.06.08, 20:27
                          No wiec najlepszym rozwiazaniem jest dla ciebie wyrzucic matke za
                          drzwi niech sie gdzies blaka bezdomna i glodna po ulicach!!!!

                          I ten pruski bezlitosny potworny stosunek do rodzonej matki
                          nazywasz przekonywaniem do straty wszystkiego?!A co ona ma do
                          stracenia?
                          Na miejscu twojej matki nie chcialabym znac takiej wyrodnej i
                          wrednej corki.

                          Rusz troche glowa, a znajdziesz i ty kluczyk do swojej matki.

                          Jezlei komus wspolczuc to twojej matce.


                          • podeptana Re:Nie pier...dol 14.06.08, 08:39
                            wczoraj byłyśmy w AA matka poszła na meeting w środe ma lekarską
                            wizytę moze dostanie skierowanie do ośrodka...
                            pisze tu nie tylko do spinline ale do wszystkich dla których jestem
                            tą naj...
                            wiecie co stało sie wczoraj??? Z ust mojej matki po raz pierwszy
                            padło słowo PRZEPRASZAM widze ze chyba zaczyna coś kumać...
                            jeśli chodzi o mojego faceta to on ją ściągnął do nas i urządził
                            pokój naprawde wierzył ze jej sie uda, to ja niezbyt chciałam ją
                            widzieć.
                            matka nie jest bezdomna i głodna nocuje w schronisku a we dnie jest
                            u mnie jeśli udowodni mi że chce coś z tym zrobić to zamieszka z nami
                  • podeptana Re:To jest takie typowe tlumaczenie 13.06.08, 13:23
                    Nie musisz budzić we mnie uczuć wierz mi. Całe zycie ją kochałam
                    ściągałam pijaną z klatek schodowych, kładłam spać załatwiałam prace
                    i tłumaczyłam sie gy nie dawała rady od 10 lat ich utrzymywałam( ja
                    i ojca gdy jeszcze żył)prałam sprzątałam i wybaczałam wszystko
                    bezkrytycznie. Tylko ze to nic nie zmieniło wiesz?? Oprócz jej
                    poczucia ze jej sie należy. Teraz nie mam juz sił mam córkę którą
                    powinnam sie zająć. Nie mow mi ze nic nie robiłam w tym kierunku bo
                    wydeptałam detoks w szpitalu ale wystarczyło jedno jej nie zeby
                    tydzień mojego łażenia spełzł na niczym, czekam za sądowym nakazem
                    leczenia niestety w tym kraju na wszystko trzeba czekać... Nie
                    zostawiłam jej na bruku 3 razy dawałam szansę ale czy ty nie uważasz
                    ze ja tez mam prawo do normalnego życia?? nie mode całego zycia
                    podporządkowa.ć jej bo gdy moja córka bedzie mnie potrzebować to
                    moge zwyczajnie nie dać rady być podwójną matką!!
            • leda16 Re:To jest takie typowe tlumaczenie 13.06.08, 20:59
              Po pierwsze - spiline ma rację!
              Po drugie - Nie kłam - Tobie jest żal wyłącznie siebie.
              • podeptana Re:To jest takie typowe tlumaczenie 14.06.08, 08:43
                mam pytanie kto pije u ciebie w rodzinie????
                • leda16 Re:To jest takie typowe tlumaczenie 14.06.08, 09:36
                  Pytasz, kto jest chory w rodzinie? Choroba nie wybiera, może dotknąć każdego. Ale ja bym nawet chorego psa na ulicę nie wyrzuciła, cóż dopiero matkę...Tutaj też szukasz współczucia dla siebie i ja Ci współczuję, choćby wyboru "chłopaka" na ojca swojego dziecka. Ale jak to jest, że usiłujesz pozbyć się matki a dotychczas nie załatwiłaś jej renty (alkoholizm jest chorobą na którą należy się renta!), co stało się z mieszkaniem, gdzie Twoi rodzice mieszkali dotąd - można je było przecież wynająć lub uzyskać 80% dofinansowania czynszu z Opieki Społecznej i co po za wywaleniem mamy z domu (pod presją "chłopaka" zapewne) zrobiłaś, aby jej zapewnić godziwe życie. Jesteś ponoć dorosła, sama jesteś matką...Alkoholizm nie jest chorobą zaraźliwą dla malutkich dzieci, lecz u kobiet w 90% nieuleczalna. Czemu więc planujesz swoje dalsze zycie ignorując fakty? W pewnym momencie i tak staniesz przed wyborem: "chłopak" lub matka. Ten moment jest już bliżej niż dalej. Na razie zachowujesz się jak struś, chowając głowę w piasek i twierdząc - ho, ho, jakaś Ty to dorosła...
                  • podeptana Re:To jest takie typowe tlumaczenie 14.06.08, 09:59
                    Moja matka straciła rentę ponieważ poszła pijana na komisję,z
                    mieszkania zrezygnowała babcia która była głównym najemcą i po
                    śmierci ojca wyjechała do drugiego syna, opieka refunduje mieszkanie
                    jeśli ktoś sie leczy tak samo jest w przypadku renty która
                    sie "należy" alkoholikom ,ąlkoholizm jest zaraźliwy wierz mi niszczy
                    psychike ale co ty mozesz o tym wiedzieć dla ciebie matka zawsze
                    była matką i takim ludziom nalezy sie szacunek.
                    Mojej matce zapewniłam prace którą straciła i nową rodzinę której
                    niie umiała uszanować i nie mów mi że ją wyrzuciłam ja jej dałam
                    wybór: mieszkasz z nami i sie leczysz albo rób co chcesz ale nie
                    tutaj to ona wybrała picie. Nie ignoruje faktów właśnie staje z nimi
                    twarzą w twarz a mój chłopak raczej niewiele ma z tym wspólnego, a
                    że nie chce jej zaufać... ma do tego prawo tak ja mam prawo do
                    normalnego życia i jak moja matka ma prawo do picia jeśli chce i
                    prawo do pomocy jeśli pozwoli sobie pomóc
      • podeptana Re: To wielak tragedia 13.06.08, 15:49
        Choc wyobrazam sobie
        jakim nieszczesciem jest ktos taki w domu.
        Włąśnie spinline możesz sobie tylko wyobrażać...
      • kurczak1 Re: To wielak tragedia 19.06.08, 11:35
        Alkoholik musi sam chcieć sie leczyć. POmoc to nie glaskanie po
        głowce
    • jawaszja90 Re: potrzebuje wsparcia 12.06.08, 23:27
      Kiedyś myślałem, że nie można uzależnić się od piwa, trzeba by chlać i nie
      trzeźwieć.
      Można, od kawy, piwa, bekoniku, cukierków, wspomnień i wielu innych rzeczy.
      Masz dla kogo żyć ja dzięki swojej Mamie poruszam się samodzielnie. Daj swojej
      córce coś równie pięknego.
    • dortis Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 02:38
      Masz prawo czuć,co czujesz i zająć się głównie swoją własną,OBECNĄ
      rodziną.Twoje dziecko potrzebuje spokoju i bezpieczeństwa w
      domu,widok pijanej babci nie stworzy dobrej atmosfery...A troska o
      matkę to nie jest ślepe uleganie osobie,którą kieruje nałóg i która
      pewnie niejednokrotnie Cię zraniła.Kochaj mądrze,daj jej przekonać
      się,jak mocno sama siebie krzywdzi,bez jej chęci zmian i uznania
      skali problemu żadne Twoje poświęcenia nie przyniosą efektu...To
      jest bolesne,ale tylko konsekwencja może pomóc.Pomóż matce,jeśli
      chcesz,ale wtedy,kiedy ona uzna problem i zechce pomóc sobie,inaczej
      nadal będziecie na takiej emocjonalnej huśtawce wzlotów i upadków,a
      przeciesz nerwy i energia są Ci potrzebne na swoje własne
      sprawy,zwłaszcza,że jako DDA pewnie jest Ci i tak o wiele
      trudniej.Pamiętaj o sobie i swoim zdrowiu,poczucie winy nic nie
      wniesie i nie jest tu uzasadnione,raczej to Twoja matka powinna je
      mieć...Ludzkimi opiniami się nie sugeruj,to Ty,a nie poboczni
      obserwatorzy,przeszłaś koszmar i nie mają prawa oceniać,jeśli nie
      znają tego problemu i nie byli w Twojej sytuacji.Pewnie codzienne
      życie z alkoholikiem szybko zweryfikowałoby takim osobom
      perspektywę...Trzymaj się.
      • podeptana Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 09:50
        dzięki wam wszystkim za napisanie paru słow... kazdy z was patrzy na
        to z innej strony. Ja spotkałam dziś moją mamę za godzine ma przyjść
        musze z nią porozmawiać o leczeniu , ostatni raz... Ale wiecie co??
        Widze ze ona pęka i że razem dziś zawędrujemy do AA.
        tak jestem współuzależniona i zdaje sobie z tego sprawe, załatwiłam
        detoks ale matka nie chciała o tym słyszeć.
        dortis masz racje wielką w tym co napisałaś a ludzkie opinie nawet
        te niezbyt przychylne nie podłamują mnie choć myślałam że bedzie
        inaczej. trzymajcie kciuki juz nie za mnie bo wiem co mam robić ale
        za moją mamę aby nauczyła sie rozumieć nas obydwie bio jeśli tak sie
        stanie to pewnie dziś wieczorem będę bardzo szćżesliwa dziewczyną
        a co do terapeuty w AA to naprawde bardzo mądra kobieta i rozmowa z
        nią bardzo dużo mi dała
        • konto_online Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 09:59
          > Widze ze ona pęka i że razem dziś zawędrujemy do AA.
          > za moją mamę aby nauczyła sie rozumieć nas obydwie bio jeśli tak
          sie > stanie to pewnie dziś wieczorem będę bardzo szćżesliwa
          dziewczyną

          jeśli dobrze rozumiem, będzie to pierwsze leczenie? no to pewnie, że
          będziesz szczęśliwa
          za drugim razem jeszcze też, za trzecim już mniej ...

          ot takie osobiste doświadczenia
          • podeptana Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 10:11
            żrozum wiara w to że sie uda to jedyna rzecz która mi pozostała i
            tego sie trzymam wiem ze jeśli zacznie leczenie to prawdziwy koszmar
            dopiero sie zacznie tym bardziej że mój chłopak po tym co zrobiła
            nie za bardzo ma ochotę ją oglądać a ona zwyczajnie nie ma gdzie
            pójść...
            • konto_online Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 12:18
              rozumiem
              teraz posłuchaj:
              mój wujek poszedł w tango po śmierci żony; córka się dawno
              wyprowadziła do innego miasta więc został w mieszkaniu sam; wkrótce
              zapoznał sporo lokatorów i tankowali na okrągło
              było niejedno leczenie, po ktorym wracał do pustych ścian i
              znajomych lokatorów - i od nowa to samo...
              dopiero jak się ożenił po raz drugi sytuacja się unormowała, pijał
              mniej


              w środę mieliśmy pogrzeb cioci, nie ma chłop szczęścia; już się
              zaczęło tango z sąsiadami
              siedzi teraz u moich rodziców - oczywiście z zasadą zero tolerancji -
              no ale co dalej?....

              trzymaj się
            • leda16 Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 21:09

              mój chłopak po tym co zrobiła
              > nie za bardzo ma ochotę ją oglądać


              Ach, więc w gruncie rzeczy o to chodzi - matka czy chłopak? Chłopak ma pewnie identyczny dylemat - Ty z mamusią, czy jakaś inna, wolna od zobowiązań "dziewczyna"?. A dziecko? Cóż, chłopak rodzinę w spodniach nosi...
              • alicjasz0 Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 22:18
                Podeptana, nie czytaj nawet tych bzdurnych i wrednych wywodów
                spinline, leda, konto_online, bo to co mówią nie warte jest funta
                kłaków. Oni nie mają pojęcia o czym piszą a tym bardziej nie mają
                prawa oceniać ciebie tak, jak to robią. Masz prawo bronić swojego
                życia w takim samym stopniu, jak twoja matka niszczy swoje.
                Dlaczego niby miałabyś brać na siebie odpowiedzialność za jej
                picie? Poza tym udowodniono, że tylko zostawienie alkoholika z
                konsekwencjami jego picia daje mu szansę na wyjście z nałogu. Twoi
                oponenci, którzy tak ostro cię krytykują, gdyby mieli odrobinę
                wiedzy w temacie, też by to wiedzieli. Cóż świat jest pełen głupich
                i wrednych ludzi, którzy krzywdzą innych swoim gadaniem a jedyne co
                można zrobić to mieć gdzieś ich zdanie, co ci gorąco polecam.
                Trzymaj się ciepło.
                • konto_online Re: potrzebuje wsparcia 14.06.08, 00:23
                  następna mądrala bez umiejetnosci czytania ze zrozumieniam
        • konto_online I jak było? 14.06.08, 15:37

          > Widze ze ona pęka i że razem dziś zawędrujemy do AA.
          • podeptana Re: I jak było? 14.06.08, 15:41
            Nie było najgorzej ... jak będzie?? niewiem... ale mam nadzieje to
            już pierwszy krok. jest trzeźwa narazie to fajnie mieć trzeźwą mamę!!
            • konto_online Re: I jak było? 16.06.08, 00:06
              podeptana napisała:

              > Nie było najgorzej ... jak będzie?? niewiem... ale mam nadzieje

              kto wie, jak PanBóg dopuści...
          • gadagad Re: I jak było? 14.06.08, 16:05
            Leda to ma pomysły >alkoholizm,nieuleczalny w 90%<!Alkoholizm jest u każdego
            100% nieuleczalny.Jak ktoś jest uzależniony,to już jest raz na zawsze.Może tylko
            wybrać życie bez dotykania się alkoholu,by być przytomnym.Jak kobieta tak
            mężczyzna.A czy akurat kobietom trudniej o motywację,by żyć- to nie wiem.Trzymaj
            się zaleceń terapeutycznych,a wyrzuty sumienia,że nie dbasz o bezpieczeństwo
            pijanej matki,to tylko przejawy choroby -współuzależnienia.Pijana jest obca
            samej sobie,a tym bardziej tobie.Sama musi chcieć sobie pomóc i jak na to sama
            nie przyjdzie,to nikt jej za rączkę do zbawienia nie doprowadzi.A jej postawa
            nie ma prawa niszczyć twojego życia.Smutne to,jeśli będzie wolała zginąć,ale to
            jej sprawa.Ty za to odpowiedzialności nie niesiesz.Możesz nakierować,ale chodzić
            za nią nie możesz.Raczej pracuj nad własną odpornością psychiczną,abyś miała
            zdrowy dystans do jej decyzji i umiała żyć i cieszyć się własnym życiem,bez
            względu na to co nawet tragicznego wyczynia twoja matka ze swoim życiem.
            • podeptana Re: I jak było? 14.06.08, 16:11
              naprawde wierzę ze sie jej uda... za kazdym razem jej mowie ze ma
              mnie, ale ze ma wziąść pod uwage ze ja tez mam dziecko które ma
              prawo do normalnego zycia.
              ale jakoś tak sie ostatnio zmieniła jakby zaczęła bardziej w siebie
              wierzyć słyszę od niej pojde załatwie itp a nie jak dotąd idź i
              zrób no co starej matce nie chcesz pomóc??
              • gadagad Re: I jak było? 14.06.08, 16:47
                To dobrze,bo oznacza,że jakąś motywację do normalnego życia w sobie czuje.Po za
                tym im więcej się dowie o mechanizmach choroby,tym będzie mieć mniejszy komfort
                picia,jak nieświadomy choroby alkoholik,który zakłamuje sobie powody swoich
                odlotów.Zapewne nie wytrzyma, by się po jakimś czasie przyzwoitego
                zachowania,nie "nagrodzić" i wtedy trzeba konsekwentnie nie traktować takiej
                wpadki z taryfą ulgową.Ale jest już szansa,że pomału będzie się "wygrzebywać" z
                dna.Z tym,że aby samemu nie przeżywać załamującego rozczarowania,trzeba
                pamiętać,że to nie tak prosto.Że powie - przyrzekam,że już będę grzeczna- i jest
                w stanie od razu tego dotrzymać.Umiejętność utrzymania trzeźwości to nauka dla
                alkoholika na całe lata.Na pewno przydała by się jej terapia,chociaż po to by
                chodziła na spotkania z ludźmi, nie w krzaki na "działkę",ale gdzie może o piciu
                pogadać,o swoim życiu,czyli mieć uczucie,że jest między ludźmi,nie odizolowana
                od ludzi,bo już z nimi nie pije.Żeby zobaczyła,że "odwyk",to nie jakaś kara,ale
                inny sposób spędzania czasu,na którym można się nie tylko dużo nauczyć,ale
                "wyżyć się towarzysko",bez butelki.
                • konto_online Re: I jak było? 16.06.08, 00:10
                  "butelka" to nie sposób spędzania czasu
                  buteka to sposób ucieczki od reala który zbyt boli
                  ale co Wy tam teoretycy wiecie...
                  • podeptana Re: I jak było? 16.06.08, 09:41
                    Tak to ucieczka ale tez pójście na łatwizne ja sie nauczyłam ze ból
                    może być motywacja do zmian i teraz bede chciała nauczyć tego moją
                    mamę . A swoją drogą zastanawiam sie czy ja po prostu przez całe
                    zycie za bardzo jej nie wyręczałam we wszystkim. Teraz ma szanse sie
                    wykazać jak na razie nie jest żle. Moze kiedyś będziemy rodziną od
                    nowa... Normalną >?-wątpię ale napewno kochającą. Tylko ona mi
                    została...Kocham cie mamo
                    • konto_online Re: I jak było? 16.06.08, 23:57
                      sukcesu
              • konto_online Re: I jak było? 16.06.08, 00:08
                > jakby zaczęła bardziej w siebie wierzyć

                bardzo dobra wiadomość
    • dortis Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 12:09
      Wejdż koniecznie na stronę www.dda.pl,są tam fragmenty oraz lista
      lektur,które mogą Ci pomóc,a także fajne forum dla ludzi z podobnym
      problem,tam powinnaś byc zrozumiana.
    • malawinka Re: potrzebuje wsparcia 13.06.08, 20:33
      kup sobie kij i już masz się o co wesprzeć,he,he
      • shangri.la Re: Biletów do Dublina zabrakło?:( n/t 13.06.08, 20:37

        • podeptana Re: Biletów do Dublina zabrakło?:( n/t 14.06.08, 09:13
          ????
          • shangri.la Re: Biletów do Dublina zabrakło?:( n/t 14.06.08, 11:07
            Sorry, to było do psa/mala-winy:)
            Obiecał wyjechać do Irlandii 13-go w piatek, ale chyba uciekł mu samolot, czy cóś?:)
            • podeptana Re: Biletów do Dublina zabrakło?:( n/t 14.06.08, 15:08
              aaa kumam... ale przecież pies|malawinka sie tu nie wypisywali chyba
              że jest jeszcze jeden nick wiesz po twoim poście troche poszperałam
              w forum wiem chyba o co kaman
              • podeptana Re: Biletów do Dublina zabrakło?:( n/t 14.06.08, 15:44
                Sorki nieuwaga moja fakt malawinka kazała mi kijek kupić a powinna
                okulary...
            • obrotowy tia... 17.06.08, 15:52
              shangri.la napisała:
              > Sorry, to było do psa/mala-winy :)

              tak, tak... - jak w tym dowcipie:

              przychodzi (pijana) baba do lekarza
              a na to (tez pijany) lekarz:

              - mowilem , zeby wchodzic pojedynczo, nie po dwie!

              a na to baba:

              - ale ja nie do Pana, ja do tego drugiego Pana!
              • shangri.la Re: tia... 18.06.08, 20:36
                Tyle , że ta baba była ZEZOWATA, a nie pijana, Obro.to.wy:)
    • mahadeva Re: potrzebuje wsparcia 14.06.08, 18:24
      powiem Ci co ja bym zrobila, choc pewnie inni mysla inaczej
      dla mnie nie do zniesienia bylaby mysl, ze moja matka sie szweda
      pijana po osiedlu
      umeiscilabym ja w luksusowym specjalistycznym osrodku, mam nadzieje,
      ze takie sa
      • alicjasz0 Re: potrzebuje wsparcia 14.06.08, 20:36
        mahadeva napisała:
        > powiem Ci co ja bym zrobila, choc pewnie inni mysla inaczej
        > dla mnie nie do zniesienia bylaby mysl, ze moja matka sie szweda
        > pijana po osiedlu
        > umeiscilabym ja w luksusowym specjalistycznym osrodku, mam
        nadzieje, ze takie sa

        A to już myślenie życzeniowe, albo dokładniej, czysta utopia.
        • podeptana Re: potrzebuje wsparcia 14.06.08, 20:55
          Gdybym miała taką możliwość finansową na pewno umieściłabym matke w
          takim ośrodku a co do ulicy... jz tam nie jest;-)) niewykluczone ze
          jednak czeka ją osrodek ale o tym ma zadecydować lekarz z którym
          spotyka sie w środe zobaczymy
          • kurczak1 Re: potrzebuje wsparcia 17.06.08, 15:29
            Podeptana, napisz na forum uzależnienia, albo do mnie na priw. Oni
            Cię tu chcą wykończyć. Nie daj się. I nie miej złudzeń. Z
            alkoholikiem i ćpunem może być tylko gorzej jeśli nie zechce się
            leczyc. A jelsi sam nie zechce to możesz ją wysłać do
            najcudniejdszych ośrodków i złote góry dawać - zachleje na nowo.
            Tyle że z jedną rzeczą autorzy postów z nagonki na Ciebie mają
            racje. Prawo jest po jej stronie, chyba że ma inny dochód. Ciąża na
            Tobie obowiązki alimentacyjne. Na wszelki wypadek zbieraj dowody, że
            jej zachowanie stanowiło zagrozenie dla Ciebie i dziecka, a
            zwłaszcza dowody na to że opieki jej udzieiliłas - to ona nie
            dotrzymała umowy. Dobrze by było też, gdybyś jesli ona przestanie
            pić, taką umowe spisała z nią. Papier wszystko zniesie.

            A do pozostałych autorów: dzeiwczyna coś robi z życiem jednocześnie
            POMAGAJĄC matce. Nie utrudniajcie.
          • kurczak1 Re: potrzebuje wsparcia 17.06.08, 15:31
            I jeszcze jedno: ośrodek zalatwia sama zainteresowana. Mozna jej
            tylko pomoc. Jesli ktos chce sie leczyc - pomoze. Nie kazdemu ale to
            szanas. Nieprawda ze detoks i na ulice...

            Dla mnie to był prog do życia :)
            • podeptana Re: potrzebuje wsparcia 17.06.08, 18:22
              kurczak1 napisałam na priva daj znac czy doszło
    • lux_occulta Re: potrzebuje wsparcia 17.06.08, 15:54
      Przede wszystkim musisz zdać sobie sprawe z tego, żę nie ma nic złego w tym, co robisz. Byłby powód do niepokoju gdyby to, co się dzieje nie sprawiało Ci bólu. Kolejnym krokiem musi być uświadomienie sobie, że Twoja matka jest dorosła i to ona postępuje źle. Nie Ty tu jesteś osobą, do której można postawić przydomek "wyrodna"! Pamiętaj, że wielu rodziców stawia podobne ultimatum swoim dzieciom, które zsotają przyłapane na ćpaniu albo na alkoholizmie.
      Kiedy Twoja matka już się pojawi pora na kolejny krok, który będzie wymagał od Ciebie konsekwecji i pełnej surowości. Musisz dać jej do zrozumienia, że owszem, może na Tobie i na Twoim chłopaku polegać ale tylko, jeśli się dostosuje. Przede wszsystkim wymóg - odwyk. Koniec i kropka. Bez dyskusji. Matka jest na Twoim i chłopaka utrzymaniu i zostanie tak ale tylko, jeśli nie będzie pić. Jednocześnie pokaż, że chcesz jej zaufać nie chowająć przed nią alkocholu ale jeśli złamie wasze zaufanie to już go nie odzyska. Będzie Was czekało wiele ciężkiej pracy, mase cierpliwości o wiele czasu. Ale z tego co czytam wnioskuję, że jesteś wspaniałą kobietą i kochającą córką, więc na pewno sobie poradzisz.
      A, zapomniałam o najwazniejszym. Jak tylko matka się zjawi natychmaist weź ją do szpitala na badania. Musi sobie uświadomić, jak bardzo alkochol wyniszczył jej organizm i czym to wszytko grozi. Ale nie ogólnie, tylko w szczegułach. A jeszcze lepiej jeśli znajdą się jakies zdjęcia narządów wyniszczonych chorobą. Nic tak nie działa na wyobraźnię nałogowca.
      • podeptana Re: potrzebuje wsparcia 17.06.08, 17:07
        Mama była wczoraj... O 18 miała iść na meeting do tutejszego AA. Nie
        pokazała sie potem zamiast niej przyszła pani z "podobnym
        problemem", matka mojej koleżanki z podstawówki. Usilnie próbowała
        pożyczyć pieniądze ode mnie twierdząc ze to moja koleżanka ją
        przysłała (dziewczyna siedzi od 2 lat w Niemczech i mamy kontakt na
        nk). Tylko mnie zastanawia skąd ta pani wiedziała gdzie mieszkam ,ze
        mam córkę, na jaki dzwonek nadusić (przy drzwiach są dwa)skoro
        widziałam ją kilka lat temu?? Mamy nie ma do teraz odczekam 48 h i
        zgłoszę zaginięcie. śzukam cię mamo twoja dusza zaginęła... Tak
        bardzo chcę ją znaleźć
        • kurczak1 Re: potrzebuje wsparcia 18.06.08, 11:49
          Zadbaj o siebie. Rób co do Ciebie należy ale poszukaj grupy DDA albo
          podobnej. Zyjesz na huśtawce.
        • kurczak1 Re: potrzebuje wsparcia 18.06.08, 11:50
          Aha, nie dawaj pieniedzy. Jedzenie owszem
        • lux_occulta Re: potrzebuje wsparcia 18.06.08, 12:39
          Kurczak1 ma rację... Żyjesz na huśtawce. Dobrze, że martwisz się o matkę, ale jednocześnie uważaj bo sama wpadasz w pułapkę. Zadręczając się sama wykończysz się nerwowo i psychicznie a to nikomu nie pomoże.

          Żeby pomóc alkocholikowi trzeba zgody alkocholika... Nie wiem, jaki idiota ukuł tak bzdurny przepis :/ Alkocholicy mają pewien punkt w spólny ze schizofremikami - nie wiedzą, w jakim świecie żyją (mam wujka alkocholika, więc coś na ten temat wiem). Jak więc wogóle mają podiąć jakąkolwiek sensowną decyzję? Mają tak samo zlasowany mózg jak narkomani + mają kupę innych dolegliwości.

          Do właścicieli sklepów onopolowych - wiadomo, że nałolgowi alkocholicy gwarantują wam niezły zarobek, ale sprzedawanie im alkocholu to zdaje się złamanie prawa. Dlaczego u diabła policja na to nie reaguje?!
          • podeptana Re: potrzebuje wsparcia 18.06.08, 15:23
            właśnie dlaczego mimo etykietek "osobom nietrzeżwym alkoholu nie
            sprzedajemy" cały czas pijani klienci mogą liczyć nha obsługę????
            cholerne durne nasze prawo... trzeba wyrazić zgode na leczenie a i
            można sie nawalić bez zadnych konsekwencji no a i panstwo sie na
            akcyzie wzbogaci a leczyc nie ma obowiązku bez zgody
            zainteresowanego...a biorąc pod uwage odsetek chętnych do leczenia
            to i nie wyda za duzo... Eh... słow szkoda
            • lux_occulta Re: potrzebuje wsparcia 18.06.08, 15:36
              W naiwności swojej coś Ci zasugeruję, chociaż podejrzewam, że zaraz masa osób powie, że mam idiotyczny pomysł.
              Osób, które maja podobny problem do Twojego jest w Polsce ogromna ilość. Można zadbać o to, by wyszła odpowiednia ustawa... Ale po kolei. Będziesz potrzebować 100 000 ludzi (sporo, ale da się zebrać), projekt ustawy i podpisy tych osób. To MOŻE coś dać.

              Najgorsze w całej sytuacji jest to, że na wszystko jest nieme przyzwolenie osób, którym się wydaje, że ich to nie dotyczy.
              • podeptana Re: potrzebuje wsparcia 18.06.08, 15:50
                Myslisz petycje napisać?? wiesz moze to jest pomysł... Osobiście
                znam sporo osób , które mają podobny problem co ja ale co z tym
                dalej????
                • lux_occulta Re: potrzebuje wsparcia 18.06.08, 16:08
                  Nie petycję. Projekt ustwy. Zbierz tę grupę ludzi, którą znasz i ułóżcie wspólnie ustawę. Podzielcie się później i zbierzcie pod projektem 100 000 podpisów, bo tylko wtedy Sejm będzie miał obowiązek(!) zapoznac się z treścią ustawy. (grupa 100 000 obywateli posiada inicjatywę ustawodawcza na równi z posłami, komisjami sejmowymi, Senatem, prezydentem i Radą Ministrów). Następnie projekt ustawy musi trafić do marszałka sejmu a stamtąd, jeśli istotnie będzie tych 100 000 podpisów (ale to minimum!), projekt trafia na obrady sejmu gdzie po trzech czytania i ewentualnych poprawkach, izba niższa parlamentu uchala ustawę zwykłą większością głosów (czyli więcej za niż przeciw). Nie daj sobie wmówić, że to niemozliwe, albo, że szkoda czasu, albo, że i tak sejm to oleje. My mamy prawo domagac się pewnych rzeczy a państwo, skoro jest demokratyczne i nam prawa zapewnia, jest zobowiązane naszej woli przestrzegać. Poza tym gdyby ktoś zignorował taki projekt ustawy i się nim nie zajął to złamałby prawo, zapisane w konstytucji a to oznacza z miejsca wylecenie ze stanowiska. Mamy większe prawa, niż się komukolwiek wydaje ale za rzadko z nich korzystamy czekając, aż wszystko zrobi z nas państwo.
                  • konto_online Re: potrzebuje wsparcia 18.06.08, 20:11
                    > projekt trafia na obrady sejmu gdzie po trzech czytania i
                    ewentualnych poprawkach, izba niższa parlamentu uchala ustawę

                    odrzuca ustawę, jakoże nie stoi za nią żadne lobby "lobbujące"
                    parlamentarzystów

                    • lux_occulta Re: potrzebuje wsparcia 18.06.08, 20:32
                      Nie może odrzucić ustawy jeżeli nie jest ona sprzeczna z konstytucją. To wynika między innymi z hierarchii aktów prawnych. A od swierdzania zgodności/braku zgodności z konstytucją jest Trybunał Konstytucyjny. Owszem, mogą przegłosować przeciw, ale nie zapomnij, że w tym momencie obywatele, którzy zgłosili projekt ustawy mają prawo domagac się pisemnego uzasadnienia podjętej decyzji. Brak uzasadnienia oznacza bezprawne odrzucenie z powodu wyłącznie widzi-mi-sie parlamentarzystów. A to poważnie nadwyręża zaufanie sołeczeństwa do państwa. Ponad jeśli wszyscy przyjmą postawę "To i tak nie przejdzie bo nikt tego nie poprze", to ze społeczeństwa obywatelskiego w tym kraju będą nici a demokrację szlag trafi.
                      • konto_online Re: potrzebuje wsparcia 19.06.08, 00:49
                        > A to poważnie nadwyręża zaufanie sołeczeństwa do państwa

                        uuu, ale się państwo Palikota tym przejęło...


                        > społeczeństwa obywatelskiego w tym kraju będą nici a demokrację
                        szlag trafi.

                        no tak, nastepny nawiedzony - otwórz oczy
                        • lux_occulta Re: potrzebuje wsparcia 19.06.08, 15:20
                          > uuu, ale się państwo Palikota tym przejęło...

                          Powinno.

                          > no tak, nastepny nawiedzony

                          Raczej świadoma i systematycznie uświadamiana co do zagrożeń dla demokracji. Wiem, jak demokracja powina wyglądać i wiem też, że Polsce sporo brakuje.

                          >otwórz oczy

                          Chwilami wolałabym zamknąć i nigdy nie otwierać.
                          • konto_online Re: potrzebuje wsparcia 20.06.08, 00:40
                            lux_occulta napisała:

                            > > uuu, ale się państwo Palikota tym przejęło...
                            >
                            > Powinno.

                            uu, znowu się przejeło


                            >
                            > > no tak, nastepny nawiedzony
                            >
                            > Raczej świadoma i systematycznie uświadamiana co do zagrożeń dla
                            demokracji. Wi
                            > em, jak demokracja powina wyglądać i wiem też, że Polsce sporo
                            brakuje.

                            "zagrożeń"?
                            gdzi Ty w ogóle widzisz demokrację? wszystkim steruje grupa
                            zawodowych politykierów dzieląca się wciąż na nowe partie - a mordy
                            wy moje te same plus kilku naprawde biednych ludzi co to grosza nie
                            mają - wszystko w luksemburskich funduszach powierniczych utopione -
                            nawet podatków nie mają z czego płacić

                            raz na 4 lata lud może się najwyżej wypowiedzieć, które mordy mają
                            dostać miejsca w parlamencie, a i to nie jest przeliczane
                            bezpośrednio tylko jakies progi, reguły - znów wiekszy bierze więcej

                            • lux_occulta Re: potrzebuje wsparcia 20.06.08, 00:47
                              Ja mówię, jak to w teorii wyglądać powinno i czego u nas nie ma. A że praktyka w tym kraju jest taka, że bajzel tu jak w płonącym burdelu i nie wiadomo o co chodzi, więc chodzi o kasę, to już inna sprawa. Problem tkwi w tym, że obecni politycy zdają się nie widzieć, że czasy PRLu już dawno (no dobra, nie tak całkiem dawno) minęły a oni należą do przestarzałego i nieistniejącego juz systemu nie zaleznie od tego, czy są z lewicy czy z prawicy. Tak ośmielam się mieć jedno maleńkie złudzenie, że coś się zmieni, jak się młodsi do stołków dorwą, ale pewnie będzie jak zawsze - stołek pod dupą, forsa w kieszeni i władza w ręku, więc co ich wsięcej obchodzi... Więc właściwie wychodzi na to, że masz rację, konto_online. tylko po co zaraz tyle ironii i kpiny?
                              • konto_online Re: potrzebuje wsparcia 20.06.08, 00:52
                                wszędzie chodzi o kasę i wszeddzie rządzi ten sam układ

                                ironia i kpina? - Stańczyk mym idolem, tylko cholera mądrych wladców
                                jakos w pobliżu brak
                                • podeptana Re: potrzebuje wsparcia 20.06.08, 12:39
                                  No ej...
                                  • konto_online Re: potrzebuje wsparcia 20.06.08, 12:52
                                    podeptana napisała:

                                    > No ej...

                                    czego? że grzecznie spytam :)
          • leda16 Re: potrzebuje wsparcia 18.06.08, 21:07
            Widzę, że znasz Goethego i Kanta. Szkoda, że nie znasz polskiej ortografii. "alkohol" pisze się przez samo "h", schizofrenia przez "n". Nasłuchałaś się w szkole hasełek z WOS-u ale wątpię, czy potrafisz logicznie myśleć. Wolność człowieka stanowi najwyższe i niezbywalne dobro, więc sejm na pewno nie zatwierdzi ustawy łamiącej wolność jednostki. O przymusie jakiegokolwiek działania (w tym leczenia odwykowego, pozbawienia woli, wolności i in.) w każdym demokratycznym kraju decyduje wyłącznie sąd, nie rodzina, krewni, moraliści i przypadkowi ludzie. Więc zarówno alkoholicy jak i schizofrenicy doskonale wiedzą, na jakim świecie żyją w przeciwieństwie do Ciebie ;).Prawo stanowi, że człowiek nie ma obowiązku leczenia raka, sraczki, uzależnienia i żadnej z setek tysięcy istniejących chorób. Stanowi też, że dorosłe dzieci mają BEZWARUNKOWY obowiązek alimentacyjny wobec rodziców i córuś nie może stawiać warunku : dach nad głową i pełna miska pod warunkiem leczenia. Jeśli mamuśka wyląduje w PDPS, ona za ten PDPS musi płacić ze swojej pensji. Do sklepikarzy nie masz się co odwoływać - powinnaś wiedzieć, czym się skończyła prohibicja w Ameryce. Polska i tak od lat znajduje się w kryzysie gospodarczym i Państwo nie jest zainteresowane w ograniczaniu obrotów swojego najbardziej dochodowego sektora :). Pomyślałaś może, z jakiej przyczyny za nielegalną produkcję alkoholu są prawie tak samo wysokie kary jak za produkcję fałszywych pieniędzy? kant i goethe myślenia ekonomicznego Cię nie nauczą. prędzej Marks z Engelsem ;).
            • lux_occulta Re: potrzebuje wsparcia 18.06.08, 22:52
              Tak samo jak rodzice odpowiadają za swoje nieletnie dzieci a jednak gdy przychodzi co do czego potrafią kazać dzieciakowi spakować manele i wrócić dopiero, gdy przestanie ćpać.

              Co do Fryderyka Engelsa i Karola Marksa... Może zanim zaproponujesz mi jakichś filozofów i twórców jakiejś ideologii, to najpierw poszukaj kogoś, kto promował demokracje albo jakikolwiek inny ustrój odmienny od totalitaryzmu. Nie powiem, zarówno Engels jak i Marks mieli ciekawy pomysł i całkiem dobre intencje, ale co z tego, skoro efekt był porównywalny z nazizmem? Polska byłaby obecnie całkiem silnym państwem, ale jak narazie jest młodym państwem demokartycznym, które w swym ustroju raczkuje i ledwo próbuje samodzielnie ustać na nogach. Może, gdyby nie wydarzenia między 1 września 1939 a 4 czerwca 1989, Polska dzisiaj wyglądałaby inaczej. Ale to już tylko moje gdybanie.

              SchizofreNicy podobnie jak osoby użależnione od używek takich, jak alkoHol czy narkotyki wierz mi, że nie wiedzą, w jakim świecie żyją. Chyba, że schizofrenik grzecznie bierze leki, alkoholik jest trzeźwy a jego mózg nie został BARDZO zniszczony (siostra mojej matki jest alkoholiczką, jej mąż też, inny wujek też, a mnie to groziło), za to narkomanom nic nie jest w stanie pomóc jeśli są już jakieś straty (kumpel się zaćpał a mój eks jest na etapie systematycznego zaćpawania0. Takie osoby powinny być po prostu odtransportowane do odpowiedniego ośrodka. Albo walczy się ze społeczna patologią albo nie, nie ma miejsca na "ale". Mam nieprzyjemność oglądać, co się dzieje z dziećmi, które wyrastają w takich rodzinach. I wiesz, co Ci powiem? Jakoś nikt trójki dorosłych już dzieci mojego wujostwa nie targa po sądach ani po rzadnych urzędach, że nie daja na nich pieniędzy. Potrafili przepić mieszkanie, zrujnować życie tróki z czworga dzieci i ktos ma jeszcze na nich pieniądze wykładać?! ładny mamy kraj, nie ma co. Wiesz, zanim sąd wyda tu jakąkolwiek decyzję, to wieki miną. A poza tym skoro alkoholik czy narkoman w chwili stwierdzenia uzależnienia nie ma OBOWIĄZKU skierować się na leczenie, a ponad to kosztami głupoty osób uzależnionych od alkoholu obciąża się rodzinę, to powiedz mi, jak to mozliwe, że jednocześnie państwo ma obowiązek pomocy ofiarom rodziny patologicznej? Bo alkoholizm i narkomanię zalicza się do patologii.
            • podeptana Re: potrzebuje wsparcia 19.06.08, 16:01
              cóż, jeśli chodzi o obowiązek alimentacyjny to musze wyprowadzić cie
              z błędu. 4 lata temu opuszczając tzw "dom rodzinny" kazano mi się
              stawić do tutejszego ośrodka MOPS na wywiad alimentacyjny. Poniewaz
              zarabiałam najniższą krajową,więcobowiązek alimentacyjny mnie nie
              dotyczy. Obecnie przebywam na urlopie wychowawczym dostając
              państwowe 400 zł jako dodatek.tak że jak widzisz mamusia na alimenty
              z mojej strony liczyć nie może. ciekawe jak nazwiesz utrzymywanie
              rodziców przez ostatnie 10 lat?? Może alimentami?? Ja myślę ze to
              była pomoc... i nie potrzebuje do tego papierka sądowego zeby takiej
              udzielić choćby dziś. A co do warunków to MAM PRAWO je stawiać,
              wierz mi
    • lubie.misie Re: potrzebuje wsparcia 18.06.08, 21:58
      Masz moje wsparcie, rozumiem Cię.
      Nie ma potrzeby tłumaczenia się obcym ludziom na forum dlaczego tak,
      a nie inaczej postępujesz. Dobrze robisz.
      Każdy dorosły człowiek jest odpowiedzialny sam za swoje życie. Na
      forum "uzależnienia" prędzej znajdziesz zrozumienie. Trzymaj się
      KONSEKWENTNIE !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka