spinline
17.06.08, 16:10
Rozumiem, że miłość nie wybiera i człowiek zakochuje się w
przeróznych ludziach. Jednak "chadzając na przełaj" czasami możesz
wpaść w rózne pułapki, jakich sama nie jesteś w stanie
przewidzieć.
Otwierając drzwi do rozkosznych zabaw, może się wydarzyc,ze to ty
będziesz płaciła tę największą cenę.Najczęściej związane to jest z
utratą zdrowia i dobrego samopoczucia.Nierzadko depresją i lekami
psychotropowymi.
A jezeli w końcu facet się rozwiedzie, to nie myśl, że złapałaś
króliczka i los się do ciebie uśmiechnie.
Generalna psychoanaliza facetów, którzy zdradzaja jest taka, ze
fałsz i kłamstwo, są u nich na porządku dziennym, są to ludzie,
którzy cierpią na chroniczny brak szczerości.
Kochanka jest dla nich ucieczką od nudy dnia codziennego, wypadem w
przygodę,odreagowaniem stresu za kłótnie z żoną, a gdy i ona ma się
urzeczywistnić następuje spotkanie - oko w oko z prawda.
I ta prawda nie zawsze okazuje się być przyjemna dla kochanki.
Ogólnie mówiąc:- głupi dwa razy traci!
Poza tym nie podobają mi się tendencje jakie są już od dawna w
spłeczeństwie, ze ludzie nie mają RESPEKTU dla cudzego małzeństwa,
dziś zdradzić zonę, czy męza to norma. Nawet nie wstydzą się.
Normą staje się bycie kochanką. Normą jest rozwalać cudze
małżeństwo, zamiast pomóc ludziom skleić związek, uczynić go udanym
i szczęśliwym.
Nienormą jest juz dzis krytykować ten gnijący od środka i
żerującego jak robal i pasożyt społecznego raka jakim jest
rozbijanie ludziom małżeństwa.
Koniec bajki jest taki,że ty dziś komuś rozbiłaś dom, jutro ktoś
tobie, w myśl zasady obopólnej tolerancji, idż z prądem czasu w
którym żyjesz. Nie wazne, ze to jeszcze jedna Epoka Kamienia
Łupanego w komputerowym wydaniu!