Gość: Axa
IP: *.4lan.pl / 217.98.64.*
30.09.03, 17:56
Dwa dni temu córka wyjechała na studia. Nie ma nic w tym nadzwyczajnego,
gdyby nie to,że rozstałyśmy się w atmosferze "piekła".To pierwszy jej rok
studiów i wiem,że jest jej ciężko z wielu powodów, ale nie potrafię zapomnieć
jej przykrych słów,jakie użyła pod moim adresem po raz pierwszy w
życiu.Słyszę te słowa, czuję i płaczę.Nie umiem trzezwo ocenić sytuacji.